Extremalna promocja notebooka MSI

Recenzja książki Andrzeja Lorbieckiego i Marcina Wałdocha „Chojnice 1939”

„Chojnice 1939” autorstwa Andrzeja Lorbieckiego i Marcina Wałdocha to pozycja ze znanej serii „Historyczne Bitwy” wydawnictwa Bellona. Książka została wydana w 75. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej i opowiada o starciach jakie miały miejsce w pierwszych dniach tego konfliktu w  południowo – zachodniej części tzw. Korytarza Pomorskiego.

Sklep Urodzeni Patrioci

Seria „Historyczne Bitwy” obejmuje różnorakie tytuły, często dotyczące największych batalii w dziejach ludzkości.  W wypadku Chojnic mamy do czynienia z bardzo wąską tematyką, zarówno jak chodzi o czas trwania opisywanych działań, jak i wielkość użytych wojsk.  Mamy tu więc wojnę plutonów i kompanii, a nie dywizji, czy korpusów, a większa część akcji książki dzieje się 1 i 2 września 1939 roku.

Ukazanie tak małego wycinka walk wiąże się z faktem, iż autorzy związani są z Ziemią Chojnicką i chcieli jak najlepiej ukazać toczące się tam walki. Widać w książce ogromną znajomość lokalnej historii i geografii, należy docenić także trud spisywania przez lata wspomnień wielu świadków tamtejszych wydarzeń. Pole bitwy oglądamy bowiem często oczami żołnierzy, głównie polskich, ale zdarzają się także opisy ze strony niemieckiej. Autorzy nierzadko cytują kilka osób, które nieco inaczej zapamiętały dane wydarzenie, zostawiając czytelnikowi decyzję o tym, która wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna.

Książka składa się z 17 rozdziałów. Na wstępie autorzy opisują krótko historię Chojnic do wybuchu wojny, łącznie z przygotowaniami do obrony i mobilizacją. Następnie przedstawiają charakterystykę  Armii „Pomorze”, Grupy Operacyjnej „Czersk”, Zgrupowania Chojnice oraz stojących naprzeciw nich wojsk Wehrmachtu.

Rozdziały dotyczące walk pod Chojnicami opisują bitwę oczami kolejnych jednostek Wojska Polskiego, które brały w niej udział, począwszy od Straży Granicznej, przez bataliony piechoty, na 18. Pułku Ułanów Pomorskich skończywszy. Jeden z końcowych fragmentów poświęcony jest natomiast mitom narosłym wokół bitwy. Uwzględnione są tu zwłaszcza jej najbardziej znane epizody – walki o dworzec w Chojnicach z udziałem pociągu pancernego i szarża pod Krojantami.

Proporcje jak chodzi o długość tych części wydają się zachowane, nie odnosi się wrażenia, że coś zostało dodane „na siłę”. Książkę czyta się łatwo i z przyjemnością, w czym na pewno duża rola wspomnień weteranów.  Całość dopełniają ciekawe ilustracje i krótkie biogramy dowódców. Niewątpliwie silną stroną książki są także diagramy ukazujące organizację walczących jednostek, zarówno polskich, jak i niemieckich. Znajdziemy także kilka map, choć na tym polu można poczuć pewien niedosyt – czytelnik chcący dokładnie śledzić przebieg walk, musi posiłkować się dodatkowymi mapami. Należy pochwalić bardzo rozbudowaną i wszechstronną bibliografię, pokazującą profesjonalne podejście autorów do tematu. Wśród aneksów znajdziemy także listy wykazujące nazwiska polskich żołnierzy poległych pod Chojnicami.

Dużym plusem książki Lorbieckiego i Wałdocha jest umiejętne ukazanie atmosfery września 1939 roku. Z książki można wywnioskować wiele na temat tego, co na temat wojny myśleli żołnierze oraz ludność cywilna, o stosunku ludzi do konfliktu oraz o tym, jak kształtowało się morale wojsk.

Książka, choć w dużej mierze poświęcona historii lokalnej, nie jest w żadnym wypadku przeznaczona tylko i wyłącznie dla miłośników dziejów Ziemi Chojnickiej. Można polecić ją każdemu zainteresowanemu II Wojną Światową, a już na pewno tym, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę na temat Kampanii Wrześniowej. Oprócz szerzej znanej szarży 18. Pułku Ułanów Pomorskich pod Krojantami, opisywane wydarzenia są bowiem w dużej mierze nieznane, a na pewno warte zapamiętania.

Komentarze

Najpopularniejsze posty