Recenzja książki „Mannerheim – Prezydent, żołnierz, szpieg” Jonathana Clementsa

Carl Gustaf Emil Mannerheim był jedną z najwybitniejszych postaci XX wieku, która dla wielu Finów ciągle pozostaje przedmiotem dumy narodowej. Marszałek swoim niezwykle bogatym życiorysem mógłby z powodzeniem obdzielić kilka biografii. Nie dziwi więc, iż w 2004 roku w plebiscycie telewizyjnym wybrano go na „Najwybitniejszego Fina Wszechczasów”.

Za sprawą wydawnictwa Replika na polski rynek trafiła książka: „Mannerheim- Prezydent, żołnierz, szpieg”, będąca pierwszą na polskim rynku biografią tego wielkiego człowieka. Twórcą dzieła jest brytyjski pisarz Jonathan Clements – na co dzień znawca historii Azji Wschodniej, autor m.in. biografii Konfucjusza, Mao Tse Tunga, Marco Polo czy też chińskiego polityka Wellingtona Koo. Tym razem podjął się – z pozytywnym skutkiem – napisania biografii fińskiego bohatera narodowego.

Książka składa się z 12 rozdziałów uporządkowanych chronologicznie. Z początkowych kart publikacji dowiadujemy się informacji na temat młodości naszego bohatera spędzonej w arystokratycznych kręgach swej rodziny jak również poznajemy kolejne szczeble edukacji szkolnej zwieńczonej ukończeniem Oficerskiej Szkoły Kawalerii w Sankt Petersburgu. Zgodnie z tytułem bardzo wiele miejsca w książce autor poświęcił losom Mannerheima jako żołnierza. Co szczególnie ciekawe swoją służbę rozpoczął w XV Aleksandryjskim Pułku Dragonów stacjonującym w Kaliszu. W celu zdobycia doświadczenia na polu walki jako ochotnik w stopniu podpułkownika zdecydował się wyjechać na wojnę z Japonią. Mannerheim w czasie walk potwierdził swe doskonałe umiejętności, dlatego też zaproponowano mu udział w tajnej misji wojskowej. Dwuletni pobyt w Chinach pod przykrywką szwedzkiego antropologa, mający na celu zbadanie potencjału wojskowego i ewentualnego zagrożenia tego kraju dla Rosji sprawił iż nasz bohater zyskał określenie szpiega. I wojna światowa zastała naszego bohatera w Warszawie na stanowisku dowódcy Brygady Kawalerii Gwardii następnie dowodził zaś różnymi związkami taktycznymi na froncie wschodnim. Po rewolucji październikowej generałowi z trudem udało się przedostać na Fińskie ziemie, gdzie objął dowództwo tzw. „Białej Armii” za pomocą której pokonał oddziały komunistycznej Czerwonej Gwardii. Następnie przez prawie trzy dekady służył wiernie swej ojczyźnie w najtrudniejszych momentach jej historii. Z książki dowiadujemy się o jego zasługach jako reformatora fińskiej armii, jej dowódcy w czasie II wojny światowej czy też roli jaką odegrał jako prezydent Finlandii.

Niezwykle ważnym i istotnym czynnikiem biografii przygotowanej przez brytyjskiego pisarza jest to iż nie skupia się on tylko na samej osobie Mannerheima, lecz osadza ją w szerszym kontekście historycznym pozwalającym lepiej zrozumieć opisywane wydarzenie. Dodatkowym atutem treści są zamieszczone liczne ciekawostki dotyczące życia prywatnego czy też pomysłów naszego bohatera.

Książka pisana jest prostym, a zarazem interesującym językiem narracji przez co jej lektura stanowi czystą przyjemność dla czytelnika. Jej mocną stronę stanowi 18 stron na których to znajdują się wysokiej jakości, unikalne fotografie w większości przedstawiające naszego bohatera począwszy od okresu dzieciństwa aż po zdjęcia obrazujące jego pogrzeb.

Jeśli chodzi o aparat naukowy jest on sporządzony na dobrym poziomie. Rozdziały opatrzone są przypisami, sporą ich część stanowią przypisy objaśniające pozwalające lepiej zrozumieć czytany tekst. Publikacja oparta jest na porządnej bazie źródłowej i bibliograficznej, zaś w specjalnym rozdziale autor wyjaśnia dlaczego zdecydował się na użycie takich, a nie innych źródeł i publikacji. Kolejny atut dzieła stanowi indeks osobowy pozwalający szybko odszukać interesujące nas informacje.

Oceniając zewnętrzną stronę książki należy stwierdzić iż wydawnictwo Replika przygotowało ją na wysokim poziomie, bardzo dobre klejenie – będące standardem u tego wydawcy – sprawia iż książka pomimo przeczytania nie rozkleja się i sprawia wrażenie nie używanej. Książka zaopatrzona jest w dobrej jakości miękką oprawę skrzydełkową.

Książka posiada kilka niewielkich mankamentów. Jako pasjonat I wojny światowej odczuwam spory niedosyt, gdyż Clements zbyt mało miejsca poświecił udziałowi Mannerheima w tym konflikcie – jest to zaledwie kilkanaście stron nie zawierających żadnego dokładnego opisu walk, lecz ograniczając się tylko do enigmatycznych stwierdzeń na temat działań zbrojnych. Jest to niewątpliwa szkoda gdyż w swoim epilogu służby dla cara nasz bohater miał się czym poszczycić na froncie.

Kolejnym nieporozumieniem jest mapa umieszczona na s.108 – 109, przedstawia ona szlak jaki pokonał Mannerheim w czasie podróży po Azji. Autor mógł się pokusić o naniesienie szlaku na mapę z rzeczywistego czasu podróży naszego bohatera(tj.1906-1908 r.) bądź obecną mapę polityczną Azji, a tak mamy do czynienia z jednej strony z ZSRR i Koreą(jeszcze przed rozbiciem) a drugiej strony z państwami które niepodległość i granice w przedstawionym kształcie uzyskały dopiero po II wojnie światowej( vide Filipiny, Tajlandia).

Na język polski prace brytyjskiego pisarza przełożyli: Dagny Kurdwanowska i Piotr Gebethner i właśnie w ich stronę chciałbym skierować kolejne uwagi. Zgodnie z ogólnie przyjętą zasadą w polskim pisarstwie historycznym jednostki jakie podajemy powinny być takie same, zaś w książce obserwujemy np. na s. 31 „…Kalisz znajdował się około 112 kilometrów od najbliższej stacji kolejowej.,” w innym miejscu na s. 247 czytamy „…atak nadejdzie z Rosji, poprzez 45-milowy pas lądu…” przykład takiej pomyłki obserwujemy jeszcze w kilku miejscach. Kolejną wpadką tłumaczy jest informacja o okupowanej Szwecji(sic) znajdująca się na s. 269 – „Winston Churchill, który mimo wysiłków nie dał rady wysłać pomocy do Finlandii przez okupowaną Szwecję i Norwegię…”. Innym błędem tłumaczy jest pisanie o husarzach(s.69) w momencie opisu wojny japońsko – rosyjskiej wg mojej wiedzy jednostki tej formacji nie były w tych czasach na etacie wojsk rosyjskich – autorowi chodzi oczywiście o huzarów. W rozdziale poświęconym I wojnie światowej uporczywie pojawiają się informacje na temat Polski: np. s. 176 „W drodze powrotnej do Polski…”; s. 178 „Nawet w Polsce…” ; s. 183 „Fatalny przebieg działań w Polsce…” gdy dodamy do tego kolejne informacje typu: „…wojska Rosjan i Polaków parły do przodu” s.179 możemy odnieść wrażenie iż Polska jako kraj brała udział w I wojnie światowej, co oczywiście nie wymaga komentarza. Tłumacze zapewne też z czystej wygody piszą ciągle o walkach Mannerheima z Austriakami w czasie I wojny światowej jest to wielkie uogólnienie gdyż na mocy umowy z 1867 istniała dualistyczna monarchia Austro – Węgierska także nasz bohater walczył z żołnierzami austro – węgierskimi wg właściwej formy ewentualnie z Austriakami bądź Węgrami(to już zależnie od sytuacji).

Wszystkie przywołane przeze mnie błędy są oczywiście detalami – jednak warto by w kolejnych wydaniach książki wydawca postarał się o ich wyeliminowanie by jeszcze bardziej podnieść wartość pracy.

Ogólnie podsumowując książkę oceniam bardzo dobrze, dlatego też polecam ja wszystkim zainteresowanym nie tylko osobą marszałka Mannerheima lecz również pasjonatom historii i nie tylko.

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.