a96

Relacja z lubelskiego wyjazdu na Marsz Niepodległości 2013

Tegoroczny Marsz Niepodległości zgromadził kilkadziesiąt tysięcy uczestników z całej Polski. Z Lublina i okolic przyjechało do Warszawy ponad 500 osób. Dziś przedstawiamy relację z przebiegu marszu, w którym również i my wzięliśmy udział.

O godzinie 9 stawiliśmy się na miejscu zbiórki – na parkingu pod halą MOSIR, gdzie czekały już na nas autokary. Po krótkiej odprawie każdy zajął miejsce, a opiekunowie autokarów przywitali nas oficjalnie na tegorocznym lubelskim wyjeździe na Marsz Niepodległości organizowanym przez ONR. Po odmówieniu modlitwy ruszyliśmy w drogę. Bez przeszkód dojechaliśmy na miejsce, po drodze zatrzymując się na ciepły posiłek.

Plac Defilad / Foto. R. Surdacki

Plac Defilad / Fot. R. Surdacki

Około godziny 14 byliśmy w Warszawie. Po opuszczeniu autokarów udaliśmy się na rondo Dmowskiego, gdzie zbierali się już uczestnicy Marszu Niepodległości. Z głośników na Placu Defilad rozbrzmiewały pieśni patriotyczne. Zaobserwowaliśmy przedstawicieli wielu organizacji, którzy czekali w grupach na rozpoczęcie marszu. Byli to między innymi członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej, Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Solidarnych 2010 i innych. Było też oczywiście wiele osób niezrzeszonych w żadnych organizacjach, w różnym wieku, od najmłodszych po seniorów. Około godziny 15 marsz zaczął się formować.

Wkrótce na Placu Defilad rozpoczęły się oficjalne przemówienia, które zainicjowały rozpoczęcie Marszu Niepodległości. Członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego Marian Kowalski przywitał uczestników marszu. „Wierzę, że razem jesteśmy w stanie dokonać dzieła odbudowy suwerennej, niepodległej i Wielkiej Polski” – powiedział do zgromadzonych. Przemawiał między innymi kombatant Zygmunt Goławski, który rozpoczął marsz, mówca Anty-Szczytu Klimatycznego David Rothbard z USA, który powiedział: „jestem dumny, że mogę stać z Wami w nowej bitwie o wolność”. Głos zabrał również Roberto Fiore z Włoch, mówiąc „My Włosi uważamy Was za odważny i dumny naród. Pamiętamy o tym, jak Sobieski uratował Europę przed islamską inwazją. Viva la Polonia!”.

Uczestnicy marszu / Fot. R. Surdacki

Uczestnicy marszu  na ul. Marszałkowskiej / Fot. R. Surdacki

Marsz ruszył około 15.30. Kilkadziesiąt tysięcy uczestników szło skandując hasła: „cześć i chwała bohaterom”, „niech żyje Armia Krajowa” , „Narodowe Siły Zbrojne”, „Roman Dmowski wyzwoliciel Polski”, „duma, duma, narodowa duma”, „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Były też hasła antykomunistyczne „raz sierpem raz młotem w czerwoną hołotę”, „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści” oraz antyrządowe „Polska to my, Polska to my, a nie Donald i jego psy”.  Uczestnicy marszu nieśli wiele transparentów, a szczególną uwagę przyciągała gigantyczna, długa na kilkadziesiąt metrów biało-czerwona flaga. Porządku na marszu pilnowała Straż Marszu Niepodległości.

Po wyjściu sprzed Pałacu Kultury i Nauki ruszyliśmy ulicą Marszałkowską na Plac Konstytucji, a następnie Waryńskiego, Goworka, Spacerową, Belwederską i Alejami Ujazdowskimi. Duże wrażenie zrobiło na nas morze biało-czerwonych flag, które pięknie powiewały przy dość silnym wietrze. To był widok, którego z pewnością długo nie zapomnimy. Mimo coraz niższej temperatury trasa marszu nie była zbyt uciążliwa. Drodze towarzyszyło skandowanie haseł i śpiewanie pieśni patriotycznych.

"Morze" biało-czerwonych flag / Fot. R. Surdacki

Podczas hymnu / Fot. R. Surdacki

Przed godziną 19 dotarliśmy na miejsce docelowe – Agrykole, gdzie przedstawiciele organizatorów – między innymi Robert Winnicki i Krzysztof Bosak – wygłosili przemówienia. Przemawiał również Gabor Vona – lider partii węgierskich narodowców „Jobbik”.

Po przemówieniach odśpiewaliśmy wspólnie hymn Polski. Po oficjalnym zakończeniu wiecu na Agrykoli udaliśmy się w stronę parkingu przy Hali Torwar, gdzie były zaparkowane autokary. Po sprawdzeniu listy obecności ruszyliśmy w drogę powrotną. Pod troskliwym okiem policji, która towarzyszyła nam nawet podczas zakupów na stacji benzynowej, po półgodzinnym postoju, skierowaliśmy się w stronę Lublina. Około północy byliśmy na miejscu, wszyscy cali i zdrowi rozeszliśmy się do domów.

Natalia Wiślińska
Rafał Surdacki


Lubelski wyjazd na Marsz Niepodległości 2013 widziany oczami redakcji Nowej Strategii

Komentarze

Politolog, studentka Bezpieczeństwa wewnętrznego oraz Prawa na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Doktorantka na kierunku Nauki o polityce. W kręgu jej zainteresowań znajduje się historia reżimów niedemokratycznych, szczególnie włoskiego faszyzmu, polityka Margaret Thatcher oraz współczesna myśl narodowa.

Najpopularniejsze posty