Obchody Dnia Zwycięstwa 2013 / Źródło: Wikimedia Commons.

Rozwój oraz dalsze perspektywy dla rosyjskich strategicznych systemów balistycznych po rozpadzie ZSRR

Federacja Rosyjska, obok Stanów Zjednoczonych pozostaje największym mocarstwem nuklearnym, a środki przenoszenia broni masowej zagłady wciąż są modernizowane. O ile lata ’90 XX wieku, czyli czas kryzysu i stagnacji doprowadził do zaprzestania prac modernizacyjnych, wzrostu niepokoju opinii publicznej o stanie jak i poziomie ochrony głowic czy też dwustronnej postępującej redukcji posiadanych środków, to po 2000 roku sytuacja zmieniła się. Władimir Putin wykorzystując wzrost gospodarczy oparty głównie na drożejącej ropie naftowej, jak i narastający wyścig do technologii rakietowych i jądrowych ze strony wschodzących mocarstw (Chiny oraz Indie), przyspieszył program budowy następców, skonstruowanych jeszcze w czasach ZSRR, strategicznych systemów balistycznych.

Amerykańskie rakietowe systemy strategiczne w okresie postzimnowojennym

W rosyjskiej nomenklaturze wszystkie pociski balistyczne, których zasięg wynosi ponad 1.000 kilometrów klasyfikuje się jako strategiczne. Inaczej wygląda to w USA, gdzie pociskami międzykontynentalnymi (ICBM) są te, osiągające swoje cele w odległości powyżej 5.500 kilometrów, a oddzielnie klasyfikuje się pociski odpalane z pokładu rakietowego okrętu podwodnego (SLBM), których zasięg wynosi współcześnie tyle, aby można je określić jednak jako ICBM. Rosyjskie systemy uzbrojenia mają swoje oznaczenia na Zachodzie: kody stosowane przez DIA (Defense Intelligence Agency – Agencja Wywiadu Obronnego Stanów Zjednoczonych) oraz Pakt Północnoatlantycki (ang. NATO reporting names). Natomiast Główny Zarząd Rakietowo-Artyleryjski Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej (GRAU), zajmujący się rozwojem broni rakietowej i artyleryjskiej, stosuje własne indeksy oznaczeń dla poszczególnych systemów omawianego uzbrojenia będącego na wyposażeniu wojsk rosyjskich bądź pozostającego w trakcie testów państwowych.

Po rozpadzie Związku Sowieckiego, Rosja odziedziczyła większość jego głowic jądrowych oraz środków przenoszenia. U schyłku swego istnienia, w 1991 roku ZSRR posiadał 10.672 strategiczne głowice jądrowe (plus dodatkowo 18.993 głowice taktyczne, 29.606 zgromadzonych głowic zapasowych, 6.405 głowic nierozmieszczonych oraz ok. 35.000 głowic pozostających w zakładach produkcyjnych) będących na uzbrojeniu 1.600 pocisków balistycznych o zasięgu strategicznym w 28 bazach rakietowych oraz na 49 balistycznych okrętach podwodnych o napędzie nuklearnym. W chwili rozpadu państwa, w skład arsenału Wojsk Strategicznych Specjalnego Przeznaczenia (RWSN) wchodziły pociski o zasięgu międzykontynentalnym oraz te na platformach morskich:

  • R-36M/R-36MUTTH/R-36M2 Wojewoda (w kodzie DIA/NATO: SS-18 Satan; indeks GRAU: 15A14 i 15A18) – 308 pocisków (dla porównania: obecnie 46);
  • UR-100N (w kodzie DIA/NATO: SS-19 Stiletto; indeks GRAU: 15A30) – 320 pocisków (obecnie 60);
  • RT-23UTTH Mołodiec (w kodzie DIA/NATO: SS-24/SS-24V Scalpel; indeks GRAU: 15Zh61 i 15Zh60) – 60 pocisków (obecnie 0);
  • RT-2PM Topol (w kodzie DIA/NATO: SS-25 Sickle; indeks GRAU: 15Zh58) – 225 pocisków (obecnie 122);
  • MR-UR-100 Sotka (w kodzie DIA/NATO: SS-17 Spanker; indeks GRAU: 15A15) – 75 pocisków (obecnie 0);
  • R-29 Wysota/RSM-40 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-8 Mod. 1 Sawfly; indeks GRAU: 4K75) – 216 (obecnie 0);
  • R-29R/RSM-50 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-18 Mod. 1 Stingray; indeks GRAU: 4K75DU i 3M65);
  • R-29RK/RSM-50 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-18 Mod. 2 Stingray; indeks GRAU: 4K75RK);
  • R-29RL/RSM-50 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-18 Mod. 3 Stingray; indeks GRAU: 4K75RL) – 224 pocisków (dane dla wersji R/RK/RL; obecnie 48);
  • R-29RM Sztil/RSM-54 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-23 Skiff; indeks GRAU: 4K75RM) – 112 pocisków (obecnie 0);
  • R-39 Rif/RSM-52 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-20 Sturgeon; indeks GRAU: 3M65, 3M20 i 3R65) – 120 pocisków (obecnie 0).

Wiele z powyższych systemów uzbrojenia wyczerpywało swój limit gotowości bojowej, a nieopłacalność modernizacji zmusiła do stopniowego ich wycofywania. Na dzień dzisiejszy (stan na styczeń 2015), w służbie pozostają tylko R-36M2 Wojewoda, UR-100N oraz RT-2PM Topol oraz część z rodziny rakiet R-29, ale ich dni też już są policzone. Według raportów Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI – Stockholm International Peace Research Institute) w styczniu 2014 roku Federacja Rosyjska posiadała około 1.600 strategicznych głowic nuklearnych oraz 6.400 głowic taktycznych.

Poważnym problemem po rozpadzie ZSRR było rozrzucenie po byłych republikach jednostek, zakładów czy innych ważnych dla przemysłu zbrojeniowego i wojska obiektów, a które były zbędne dla państw nie aspirujących do grona mocarstw. O ile tajne ośrodki badań jądrowych takie jak Arzamas-16, Swierdłowsk-44, Czelabińsk-40 (później -65), Swierdłowsk-45, Tomsk-7, Krasnojarsk-26, Złatoust-36, Penza-19, Krasnojarsk-45, Czelabińsk-70 czy zakłady przemysłu rakietowego (Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej, Zakłady Budowy Maszyn w Miass, Państwowe Centrum Rakietowe im. akademika W.P. Makiejewa, Krasnojarskie Zakłady Budowy Maszyn, Wotkińskie Zakłady Budowy Maszyn) znajdowały się wcześniej w Rosyjskiej FSRR – głównie w środkowej części republiki i na Syberii – to inne związane głównie ze środkami przenoszenia w różnych częściach imperium sowieckiego (chociażby znajdujące się na Białorusi zakłady MZKT, produkujące ciężkie samochodowe nośniki dla rakiet balistycznych czy kosmodrom Bajkonur w Kazachstanie, w czasach sowieckich także ważny dla wojska obiekt). Ponadto, część ogromnego arsenału pozostała na terytoriach Białorusi, Ukrainy oraz Kazachstanu (przede wszystkim strategiczne pociski balistyczne bazowania lądowego oraz bombowce strategiczne), ale na mocy Protokołu lizbońskiego oraz w wyniku Programu Nunna-Lugara finansowanego przez Stany Zjednoczone, republiki te zobowiązały się do podpisania układu START I, Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej oraz do całkowitej likwidacji swoich głowic. W zamian za utratę statusu mocarstwa atomowego, Ukrainie w ramach Memorandum budapeszteńskiego zostało zagwarantowane respektowanie suwerenności i integralności terytorialnej przez Stany Zjednoczone, Rosję i Wielką Brytanię.

Od połowy lat ’90 XX wieku następował proces wymiany środków przenoszenia. Na początku mozolnie i z dużymi problemami, po boomie gospodarczym nabrał rozpędu. Wykorzystując zobowiązania traktatów rozbrojeniowych START II, START III, SORT czy New START, Kreml wprowadza systemy balistyczne nowej generacji (zastępując starzejące się systemy nowymi oraz otrzymując amerykańskie pieniądze na demontaż przestarzałych komponentów) i wzmacnia swoją pozycję wśród atomowych potęg. Rosja z czasem usamodzielniała się w dziedzinie uzbrojenia rakietowego i nie potrzebowała już wsparcia podwykonawców z byłych republik.

Systemy bazowania lądowego opracowane po rozpadzie ZSRR

RT-2UTTH Topol-M

RT-2UTTH Topol-M (w kodzie DIA/NATO: SS-27 Sickle-B; indeks GRAU: 15Zh62) z pojedynczą głowicą atomową jest zaawansowaną wersją międzykontynentalnego pocisku balistycznego RT-2PM Topol. Na Zachodzie jest uważany za odpowiednik amerykańskiego LGM-30G Minuteman III (podczas gdy Topol jest porównywany z LGM-30 Minuteman II), choć wielu ekspertów uważa go za nową jakość w wojskach rakietowych – choćby z uwagi na zupełnie nową konstrukcję, którą sugeruje chociażby odmienny wygląd.

Trójstopniowy, zasilany paliwem stałym i ważący 47,2 tony pocisk ma 22,7 metra długości oraz 1,95 metra średnicy, a na odległość 11.000 kilometrów przenosi pojedynczą głowicę jądrową o mocy 800 kT. Jako klasyczny ICBM może być odpalany z utwardzonego silosu lub wyrzutni samochodowej, która z uwagi na wysoką mobilność zapewnia większe szanse na przetrwanie systemu w przypadku ataku bądź kontrataku przeciwnika.

Pierwszy test Topol-M odbył się w dniu 20 grudnia 1994 roku, a wszystkie testy aerodynamiczne zostały zakończone w 1995 roku. Do września 1999 roku przeprowadzono łącznie 8 startów z kosmodromu Plesieck, a głowice ćwiczebne były wycelowane w poligon Kura na Kamczatce.

W dniu 23 grudnia 1997 roku po czterech udanych startach testowych, dwa pierwsze Topol-M zostały zostały rozmieszczone na próbę (jeden jako pocisk szkolny, a drugi w pełni sprawny, ale bez głowicy bojowej) w Tamańskiej Dywizji Rakietowej w Tatiszczewie (obwód saratowski), a do lipca kolejnego roku – następne dwa pociski. Do końca 1998 roku Strategiczne Wojska Rakietowe Federacji Rosyjskiej skompletowały pułk złożony z 10 pocisków oraz przeprowadziły udane testy sześciu. W grudniu 1999 roku drugi pułk osiągnął gotowość bojową, a trzeci już rok później. Pierwsze mobilne wersje zostały rozmieszczone w 54. Gwardyjskiej Dywizji Rakietowej (Tejkowo, obwód iwanowski) w grudniu 2006 roku. Wszystkie 78 pociski (60 stacjonarnych i 18 mobilnych; stan na 2012 r.) podlegają dowództwu 27. Gwardyjskiej odznaczonej Orderem Czerwonego Sztandaru Witebskiej Armii Rakietowej we Włodzimierzu (JW 43176), 200 km na wschód od Moskwy.

Wersja mobilna pocisku RT-2UTTH Topol-M bazuje na białoruskim podwoziu MZKT-79221, którego prototyp opracowano w 1995 roku. Jest to wyrzutnia typu TEL (Transporter Erector Launcher), która służy do transportu, podnoszenia i odpalania pocisku. Ma 20 metrów długości, napęd na wszystkie 16 kół, z których 6 par jest skrętnych (po trzy licząc od przodu i tyłu), bez pocisku waży 47 ton, a załadowany około 100 ton. Silnik o mocy 800 KM pozwala rozpędzić samochód do 50 km/h. Wyrzutnia ustawiana jest do pionu przy pomocy ładunku pirotechnicznego, a przygotowanie rakiety do odpalenia trwa 2 minuty.

Gdy we wrześniu 2000 roku Duma Państwowa ratyfikowała układ rozbrojeniowy START II, Rosja została zmuszona do stopniowego wycofania wielogłowicowych R-36M. Zaprojektowany przez Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej i budowany w Wotkińskich Zakładach Budowy Maszyn, jednogłowicowy Topol-M można jednak przekonstruować na możliwości przenoszenia wielu głowic jądrowych. Owocem tego zamysłu jest czterogłowicowy RS-24 Jars, o którym więcej w dalszej części tekstu.

RS-24 Jars

RS-24 Jars (w kodzie DIA/NATO: SS-27 Mod 2; indeks GRAU: 15Zh67) jest to rozwinięcie pocisku Topol-M o możliwość przenoszenia wielu głowic bojowych (MIRV – Multiple independently targetable reentry vehicle). Oficjalnie może przenieść 4 głowice termonuklearne o mocy od 100 do 300 kT (a nieoficjalnie: do nawet 10, choć układ START zakazuje takiej liczby głowic w jednym ICBM) na odległość 10.500-12.000 kilometrów. Pocisk ma zbliżone wymiary jak RT-2UTTH, jednak masa została zwiększona do 49 ton. Średnica pierwszego stopnia rakiety wynosi 2 metry, drugiego 1,8 m, a trzeciego 1,6 m.

Pierwszy test nowej rakiety odbył się w dniu 29 maja 2007 roku, a system jest w służbie od lipca 2010 roku. Pomimo wizualnych podobieństw, masa głowicy bojowej Jars zwiększyła się do 1.500 kg w porównaniu z 1.000-1.200 kg Topol-M. Równolegle z wdrażaniem nowego systemu, zakończono produkcję jednogłowicowych SS-27.

Podobnie jak Topol-M, system Jars może być operowany z silosu bądź mobilnej wyrzutni (Rosjanie zapowiedzieli, że rodzimy KaMAZ zajmie się konstrukcją nowego nośnika i nastąpi rezygnacja z usług białoruskich zakładów MZKT). Jars wszedł do służby w lutym 2010 roku, a pierwszymi operatorami zostały 39. Gwardyjska Dywizja Rakietowa (Nowosybirsk) z wersją mobilną (nadal jednak na podwoziu MZKT-79221) oraz 28. Gwardyjska Dywizja Rakietowa (Kozielsk) z wersją stacjonarną. Podobnie jak Topol-M, Jars – według zapowiedzi Rosjan – potrafi pokonać każdą współczesną obronę anty-balistyczną, manewrując głowicami bojowymi w fazie terminalnej lotu, unikając w ten sposób antyrakiet przeciwnika.

RT-2UTTKh Topol-M (2) NS

RS-24 Jars-M

RS-24 Jars-M (znany też jako Awangard) jest to planowana, cięższa wersja pocisku RS-24 z możliwością przenoszenia do 10 głowic jądrowych (lecz to niepotwierdzona jak dotąd informacja). Uważa się, że pocisk będzie posiadać lżejszy, wysoko rafinowany dopalacz oraz dysze wylotowe rozwijane w trakcie lotu. Pozwoli to na szybsze spalanie bardziej energetycznego paliwa w trzech stopniach niż do tej pory, w używanych mieszankach paliwowych jeszcze z czasów sowieckich.

RS-26 Rubież

W dniu 6 czerwca 2012 roku przeprowadzono pierwszy test nowego pocisku międzykontynentalnego na paliwo stałe, RS-26 Rubież, a do listopada zanotowano łącznie cztery próby. Jest to znacznie mniejszy pocisk klasy ICBM na platformie mobilnej, który według zapowiedzi rosyjskiego MON ma z łatwością pokonywać istniejące systemy antyrakietowe. Z jeszcze niepotwierdzonych informacji wynika, że Rubież ma być zbliżony wymiarami do R-30 Buława, a więc mieć około 12 metrów długości i 36 ton masy startowej, a nośnikiem ma być sześcioosiowy MZKT 27291. Zasięg oceniany na tylko 5.800 km jest określany jako próby obejścia przez Kreml porozumień INF (Treaty on Intermediate-range Nuclear Forces – Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu), by posiadać pocisk o zasięgu zbliżonym do maksymalnego dla zakazanych pocisków. Ostatni jak dotychczas test (czwarty udany i piąty w ogóle) odbył się w dniu 18 marca 2015 roku. Pocisk wystrzelony z poligonu Kapustin Jar uderzył w cel na poligonie Sary Szagan w Kazachstanie po przebyciu ponad 3.000 km.

RS-24 Barguzin

RS-24 Barguzin to kolejna planowana wersja rozwojowa pocisku Jars, która będzie podążała w kierunku nowego nosiciela. W dniu 26 grudnia 2012 roku rosyjskie Ministerstwo Obrony zapowiedziało powrót do mobilnej wyrzutni kolejowej (BŻRK – bojewoj żeleznodorożnyj rakietnyj kompleks), podobnej do 19P961, używanej jako nośnik pocisków strategicznych RT-23UTTH Mołodiec, pełniących dyżur bojowy w latach 1987-2002 i ostatecznie wycofanych oraz zutylizowanych w 2007 roku. Prototypowy kompleks ma wejść do służby jeszcze przed 2020 rokiem, a jego uzbrojeniem będzie pocisk RS-24 Jars lub RS-24 Jars-M. Atutem nowego systemu ma być jego o połowę mniejsza masa, niż 104 tony swego poprzednika, RT-23UTTH, do którego skład pociągowy musiał posiadać z tego powodu aż trzy lokomotywy spalinowe. Rosjanie przewidują, że jeden pułk Barguzin będzie składać się z sześciu rakiet. Dowództwo wojsk rakietowych przewiduje pozostawanie w służbie tych pocisków przynajmniej do 2040 roku. W dniu 6 grudnia 2014 roku przedstawiono prezydentowi FR wstępny projekt nowej mobilnej wyrzutni kolejowej.

Nie brakuje także krytyki zapowiedzi nowego systemu rakietowego. Komentator wojskowy, Aleksander Konowałow powiedział dla RIA Novosti, że: lepiej abyśmy opracowali systemy komunikacji, bezzałogowe aparaty latające czy broń precyzyjną, a nie te potwory.

R-X-? Sarmat (SS-30 ??)

Sarmat, który jeszcze nie posiada formalnej nazwy w nomenklaturze rosyjskiej i natowskiej, to zapowiedziany w 2011 roku ciężki, międzykontynentalny pocisk balistyczny, planowany jako następca rodziny R-36M, ponad 200-tonowego kolosa, największego pocisku w swojej klasie i będącego w służbie od 1967 roku.

Nowy, około 100-tonowy pocisk również zasilany paliwem ciekłym, ma być w służbie od 2022 roku, tak zapowiedział w dniu 11 grudnia 2011 roku generał-lejtant Siergiej Karakajew, dowódca wojsk strategicznych. Throw-weight pocisku, czyli łączna masa 10 głowic jądrowych, instrumentów i oprzyrządowania pocisku ma wynieść 4.350 kilogramów, co pozwoli na zasięg około 10.000 kilometrów. W rakiecie Sarmat zostaną zrealizowane maksymalnie osiągalne na współczesnym poziomie rozwoju wymogi dla systemów rakietowych strategicznego przeznaczenia – powiedział Karakajew.

Prototyp rakiety miał powstać w 2014 roku, a testy miały odbyć się w kolejnym. Seryjna produkcja ma ruszyć w 2018 roku, co pozwoli na dotrzymanie zapowiedzianych terminów. Decyzja o skonstruowaniu ciężkiego ICBM na paliwo ciekłe wynika z założeń pokonania – według zapowiedzi Rosjan – każdego systemu antyrakietowego Stanów Zjednoczonych.

Na początku 2015 roku, gen. Karakajew zapowiedział rozmieszczenie pierwszych pocisków Sarmat w bazie Dombarowskij (miasto zamknięte ZATO Komarowskij) podporządkowanej 13. Dywizji Rakietowej (JW 68545) w obwodzie orenburskim oraz w Użur-4 (62. odznaczona Orderem Czerwonego Sztandaru Dywizja Rakietowa; JW 32441) w Kraju Krasnojarskim. W obu bazach obecnie stacjonują ciężkie pociski R-36M2 Wojewoda.

Czytaj także: Prototyp rakiety Sarmat w październiku?

Systemy bazowania okrętowego opracowane po rozpadzie ZSRR

R-29RMU Siniewa

R-29RMU Siniewa, oznaczony także jako RSM-54 (w kodzie DIA/NATO: SS-N-23 Skiff; indeks GRAU: 3M27) jest to trójstopniowy pocisk balistyczny klasy głębina wodna-ziemia (SLBM) z rodziny rakiet R-29 na paliwo ciekłe trzeciej generacji. Od lipca 2007 roku przezbrajane są w te pociski okręty podwodne projektu 667BDRM Delfin (w kodzie NATO: Delta IV), na których do tej pory rozmieszczone były starsze R-29RM Sztil (ostatecznie wycofane z uzbrojenia w 2010 roku) – w obu przypadkach po 16 sztuk. Siniewa przenosi 10 bloków atomowych o mocy po 100 kT każdy (dla porównania: jego poprzednik przenosił cztery o tej samej mocy), a unowocześniony system kierowania pochodzi z anulowanego wcześniej projektu R-39M Grom (czytaj w: Anulowane projekty).

Zaprojektowany przez Zakłady Budowy Maszyn w Miass (wcześniej jako SKB-385 w Złatoust) i budowany przez Krasnojarskie Zakłady Budowy Maszyn pocisk był instalowany na okrętach typu Delfin w stoczni Zwiedoczka w Siewierodwińsku (pierwszymi okrętami przezbrojonymi później w R-29RMU były K-51 Wierchoturie, K-84 Jekaterynburg i K-407 Nowomoskowsk). Siniewa ma 14,7 metra długości, 1,9 metra średnicy przy masie 40,3 tony, a maksymalna głębokość z jakiej zanurzony nosiciel może ją wystrzelić to 55 metrów.

Produkcja pierwszych pocisków testowych ruszyła w 2000 roku, a Marynarka Wojenna FR miała je testować dwa lata później, lecz z powodu niedofinansowania programu opóźnienia sięgnęły dwóch lat.

Pierwszy test nowej rakiety odbył się w dniu 17 lutego 2004 roku podczas ćwiczeń Bezopasnost 2004, lecz był nieudany z powodu nieokreślonej awarii technicznej. Próba odbywała się z okrętu K-407 Nowomoskowsk. Równo miesiąc później z tego samego okrętu pomyślnie wystrzelono dwie rakiety. Testy w locie zakończono w czerwcu tego samego roku.

W dniu 8 września 2006 roku pocisk odpalono z okrętu K-84 Jekaterynburg. Podczas testu Siniewy z pokładu okrętu K-114 Tuła w dniu 11 października 2008 roku osiągnięto maksymalny zasięg wynoszący 11.547 kilometrów. W 2010 roku odbyły się łącznie trzy testy (w dniu 4 marca jedna rakieta i w dniu 6 czerwca dwie rakiety), a w 2011 – dwa (po jednej rakiecie w dniach 20 maja i 27 lipca). W 2014 roku odbyły się dwa testy: w dniu 8 maja w obecności prezydenta Władimira Putina oraz w dniu 5 listopada (z pokładu K-114 Tuła).

Pomimo, iż Siniewa była nowym systemem, rozpoczęto prace nad jej modernizacją, pociskiem Łajner, o czym w dalszej części tekstu.

R-29RMU2.1 Łajner

R-29RMU2.1 Łajner jest to rozwinięcie pocisku Siniewa, którego pierwszy test odbył się w dniu 20 maja 2011 roku z pokładu okrętu podwodnego K-84 Jekaterynburg (667BDRM Delfin) na Morzu Barentsa, a głowice ćwiczebne spadły na poligon Kura (Kamczatka). Drugi test odbył się w dniu 29 września 2011 roku z pokładu okrętu K-114 Tuła. Rosyjska marynarka wojenna ogłosiła, że Łajner wszedł do służby w 2014 roku.

Czterdziestotonowy Łajner ma 15 metrów długości, średnicę 1,90 metra i – według zapowiedzi konstruktora, Państwowego Centrum Rakietowego im. akademika W. P. Makiejewa – może przenosić do 12 głowic jądrowych (lecz w praktyce przewiduje się ich liczbę od 6 do 10, ważących 130 kg i o mocy 75 kT każda). Budowa tych napędzanych paliwem ciekłym pocisków odbywa się w Krasnojarskich Zakładach Budowy Maszyn.

R-30 Buława

R-30 Buława, oznaczony także jako RSM-56 (w kodzie DIA/NATO: SS-NX-32; indeks GRAU: 3M30) jest to trójstopniowy, zasilany paliwem stałym pocisk balistyczny, zaprojektowany jako główne uzbrojenie nowych okrętów podwodnych projektu 955 Boriej (16 rakiet) i 955-A Boriej II (według niektórych źródeł mają przenosić 20 rakiet).

Zaprojektowany przez Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej został następcą pocisku R-39 Rif, będącego na wyposażeniu w liczbie dwudziestu na okrętach podwodnych projektu 941 Akuła (w kodzie NATO: Typhoon).

Początkowo wokół programu rozwojowego było dużo znaków zapytania co do nazewnictwa, ewentualnych wersji, jak i wyglądu samej rakiety. Pojawiały się nazwy Buława-30, Buława-47 i Buława-M, różniące się segmentem bloku głowicy, oraz bliżej nieokreślony Buława-45, a także ich masa wahająca się od 40 do 70 ton. Ostatecznie gabaryty rakiety zostały przedstawione publicznie i zakończono w ten sposób wszelkie spekulacje. R-30 Buława mierzy 12,1 metra długości, 2 metry średnicy i 36,8 tony masy startowej oraz przenosi 6 głowic jądrowych (oficjalnie, choć niektóre źródła mówią nawet o dziesięciu).

Docelowi nosiciele pocisków Buława, okręty projektu 955 Boriej/955-A Boriej II są to następcy wycofanych 941 Akuła (z wyjątkiem jednego okrętu – TK-208 Dmitrij Donskoj, który pozostaje w rezerwie Marynarki Wojennej oraz był wykorzystywany jako platforma testowa dla rakiet Buława) oraz z czasem będą zastępować okręty projektu 667BDRM Delfin, uzbrojone w Siniewy. Budowę pierwszej jednostki projektu 955, K-535 Jurij Dołgorukij, rozpoczęto w dniu 2 listopada 1996 roku, lecz prace opóźniały się i została zwodowana dopiero w dniu 15 kwietnia 2007 roku (gdy była ukończona w 82%), natomiast w służbie jest od dnia 10 stycznia 2013 roku. Reaktor OK-650B został uruchomiony w dniu 21 listopada 2008 roku. Kolejne jednostki to K-550 Aleksander Newski (rozpoczęcie budowy w dniu 19 marca 2004, wodowanie w dniu 2 grudnia 2010, w służbie od dniu 23 grudnia 2013), K-551 Władimir Monomach (rozpoczęcie budowy w dniu 19 marca 2006, wodowanie w dniu 30 grudnia 2012), K-??? Kniaź Włodzimierz (projekt 955A, rozpoczęcie budowy w dniu 30 lipca 2012), K-??? Kniaź Oleg (projekt 955A, w dniu rozpoczęcie budowy 27 lipca 2014) oraz K-??? Generalissimus Suworow (projekt 955A, rozpoczęcie budowy w dniu 26 grudnia 2014). Łącznie zaplanowano 10 jednostek obu wersji.

Testy Buławy nie obyły się bez problemów, a kolejne niepowodzenia zmuszały polityków do podjęcia decyzji o sensowności dalszego programu. Pierwszy test naziemny atrapy pocisku miał miejsce w dniu 24 czerwca 2004 roku i zakończył się porażką z powodu eksplozji silnika marszowego. Z kolei w dniu 23 września z pokładu TK-208 Dmitrij Donskoj testowano sekwencję startową, ale bez wystrzelenia samego pocisku (test pop-up). Rok później, w dniu 27 września 2005, z tego okrętu wykonano udaną, pełną procedurę z wystrzeleniem pocisku, a dniu 21 grudnia tego samego roku pierwszy test w zanurzeniu. W 2006 roku miały miejsce trzy testy i wszystkie były nieudane (7 września, 25 października i 24 grudnia) z powodu awarii pierwszego stopnia rakiety (dwa pierwsze testy) oraz trzeciego (ostatni start). Test z dnia 29 czerwca 2007 roku uznano za udany, mimo tego że jedna z głowic nie uderzyła w wyznaczony cel na poligonie Kura. W roku 2008 przeprowadzono znowu trzy testy, z czego dwa pierwsze były udane (18 września i 28 listopada), a podczas ostatniego (23 grudnia) doszło do autodestrukcji rakiety po awarii trzeciego stopnia. Dwa jedyne testy z 2009 roku (15 lipca i 9 grudnia) również zakończyły się awarią stopnia trzeciego. W 2010 roku przeprowadzono dwa testy i były to ostatnie z TK-208 jako nosicielem. W dniach 7 i 28 listopada obie rakiety poprawnie wykonały swój lot. Rok 2011 należał do K-535 Jurij Dołgorukij, z pokładu którego wystrzelono cztery razy (28 czerwca, 27 sierpnia, 28 listopada i 23 grudnia) i wszystkie testy były udane (podczas ostatniego wystrzelono salwę z dwóch rakiet). Z kolei pierwszy test z K-550 Aleksander Newski po dłuższe przerwie (6 września 2013) był porażką, gdy Buława eksplodowała po dwóch minutach lotu. W 2014 roku przeprowadzono łącznie trzy odpalenia zakończone sukcesem. W dniu 9 września pierwszy raz z pokładu K-551 Władimir Monomach, 29 października z Dołgorukiego, a 28 listopada z Newskiego. Łącznie 14 rakiet zostało poprawnie wystrzelonych, a 8 (w tym jedna makieta) miało awarię.

W listopadzie 2010 roku Ministerstwo Obrony Rosji zapowiedziało zapotrzebowanie na 150-170 rakiet R-30 Buława, z czego 124 jako operacyjne, a resztę do dalszych testów. Produkcja seryjna ruszyła po pierwszym udanym teście z Dołgorukiego (w dniu 28 czerwca 2011 r.), a w dniu 10 stycznia 2013 roku okręt ten został formalnie uzbrojony i rozpoczął dyżur bojowy.

Anulowane projekty

R-39M Grom

R-39M Grom (R-39UTTH), oznaczony także jako RSM-52V (w kodzie DIA/NATO: SS-N-28; indeks GRAU: 3M91) miał być to pocisk dla okrętów podwodnych projektu 955 Boriej, zmodernizowana wersja R-39, pochodzącego z okrętów projektu 941 Akuła. Grom miał mieć zasięg ponad 10.000 km i być uzbrojony w 10 głowic jądrowych.

Początkowo zakładano, iż zanim pociski Grom trafią na uzbrojenie okrętów nowej generacji, jeden z okrętów projektu 941 zostanie przystosowany do ich przenoszenia. Zdecydowano, że tą jednostką będzie TK-208 Dmitrij Donskoj. Przewidywano też, że z uwagi na nadzwyczajne rozmiary pocisku TK-208 miał przenosić tylko 12 rakiet. W konstrukcji rakiety przewidywano także specjalny system przechodzenia przez lód, zabezpieczający start spod pokrywy lodowej. Państwowe Centrum Rakietowe im. akademika W. P. Makiejewa, odsunięto od dalszych prac nad morskimi kompleksami rakietowymi i prace przejął Moskiewski Instytut Techniki Cieplnej.

Pierwsze próby w locie rozpoczęły się w 1996 roku i były pasmem porażek. Podczas trzeciego testu przeprowadzanego z wyrzutni lądowej, w dniu 19 listopada 1998 roku doszło awarii jednego z dopalaczy w wyniku czego rakieta eksplodowała około 200 metrów nad ziemią. Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej zdecydowała o anulowaniu projektu (który był ukończony w 73%) i skupieniu się na rozwoju zupełnie nowej konstrukcji, R-30 Buława.

Topol-M Jars Siniewa Buława NS

Bibliografia:

http://www.atominfo.pl/

http://www.globalsecurity.org/

http://militaryrussia.ru/

http://russianforces.org/

http://www.russianspaceweb.com/

http://missilethreat.com/

http://www.nrdc.org/

http://www.sipri.org/

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.