Obraz „Chrystus ukrzyżowany”, ok. 1310 r., Giotto di Bondone, domena publiczna

Sacrum et profanum. Człowiek średniowiecza a kult świętych

W dawnych wierzeniach sacrum utożsamiane było z jednym z boskich atrybutów. W religii chrześcijańskiej pojęcie świętości rozwijało się na podstawie koncepcji przyjętych w Starym i Nowym Testamencie. I choć kult świętych zrodził się w IV wieku, to niewątpliwie epoką świętych stało się średniowiecze.

W wiekach średnich kult poszczególnych świętych był nieodzownym elementem praktyki religijnej w Kościele katolickim. Można mniemać, że w pewnym momencie przyćmił on prawdziwy sens oddawania kultu świętym, którzy byli tylko pośrednikami oraz orędownikami między docześnie żyjącymi a Bogiem. Jedynie Stwórca był gwarantem łaski i świętości.

 Święty czyli kto?

Świętym początkowo mógł być męczennik, który poniósł śmierć za wiarę w wyniku prześladowań. Ginąc za nią dawał wówczas świadectwo swej wierności Bogu. Następnie do grona świętych zaliczono także wyznawców, których życie przepełnione było gorliwą wiarą. Byli to przede wszystkim asceci, ascetki, mnisi, opaci, biskupi oraz władcy. Niektórych jeszcze przed śmiercią uznawano powszechnie za świętych. Dla przykładu możemy podać św. Marcina z Tours, św. Franciszka z Asyżu.

Święty Franciszek był założycielem zakonu Braci Mniejszych w 1209 roku/ źródło: wikimedia, domena publiczna

W wiekach średnich świętość można rzec zarezerwowana była dla szlachetnie urodzonych. Na ołtarze wynoszono władców i ich najbliższych krewnych. Hagiografowie nazwali tą tendencję „dziedziczeniem świętości”. Przykładem oddziaływania świętego na otoczenie, a co za tym idzie przekazywania jej kolejnym pokoleniom, była węgierska dynastia Arpadów, w której za świętych Kościół uznał między innymi: Stefana I, Emeryka, Władysława I, Elżbietę, Kingę, Małgorzatę. Przyszli święci za życia pragnęli naśladować Chrystusa, co wyrażało się w modlitwie, czytaniu żywotów już czczonych świętych, dziełach miłosierdzia, fundacjach kościelnych, pielgrzymowaniem do sanktuariów, kolekcjonowaniem relikwii[1]. Znane są przykłady księżnych i władczyń, które fundowały wspólnoty zakonne i nierzadko u kresu swego życia do nich wstępowały. Księżna Kinga, Sądecka Pani, jak określa się żonę księcia krakowsko-sandomierskiego Bolesława V Wstydliwego dla pomnożenia chwały bożej ufundowała klasztor franciszkanów oraz klarysek w Starym Sączu w 1280 roku[2]. W ostatnich latach swojego życia przyodziała habit w tamtejszym klasztorze. W nim współcześnie znajduje się jej grób.

Do połowy XII stulecia za wyznacznik skuteczności świętego jako pośrednika między Bogiem a wiernymi uznawano cuda.  Od świętego oczekiwano ich, głównie wypraszano o uzdrowienie. Mniemano, że wszelki ból oraz cierpienie pochodzi od samego diabła, zaś cud za wstawiennictwem świętego interpretowano jako dar boży. W kolejnych dziesięcioleciach zmiany w pojmowaniu świętości wiązały się z odrzuceniem postrzegania, że człowiek świętym się rodzi, a nie zostaje. Powstawały żywoty świętych spisywane na potrzeby kanonizacji. Ze zdolnością czynienia cudów łączono postawę za życia danego świętego. Podkreślano ważną rolę czynienia dobra, praktykowanie różnorakich form pobożności. Święty stał się wzorcem do naśladowania, autorytetem dla społeczeństwa[3].

Św. Władysław I należał do węgierskiego rodu, który dał Kościołowi kilkunastu świętych/źródło: wikimedia, domena publiczna

Kult świętych

Jak traktowano świętego? Czy odnoszono się do niego z dostateczną czcią i pokorą, a może karcono za brak skutecznej ingerencji? Głęboka pobożność niewątpliwie była cechą średniowiecza. W tym czasie namnażały się fundacje kościelne, klasztorne, kult świętych i ich relikwii.  Kościoły, miasta, ośrodki władzy…wszystkie zabiegały o posiadanie jak największej ilości relikwii świętych, maryjnych bądź chrystologicznych. Wedle przekazów źródłowych frankijska królowa św. Radegunda (VI wiek) sprowadziła do klasztoru w Poitier relikwie Świętego Krzyża oraz szczątki św. Andrzeja apostoła. Król Karol Wielki w skarbcu akwizgrańskim przechowywał szatę Najświętszej Marii Panny. Miał także posiąść pieluszki małego Jezusa. Na polskim gruncie znamy przekaz o tym, iż księżna Salomea, w latach 1115-1138 małżonka polskiego władcy Bolesława III Krzywoustego, przekazała w latach 40 XII wieku na rzecz benedyktyńskiego opactwa w Zwiefalten aż 90 partykuł świętych! Człowiek średniowiecza uważał, że im jest w posiadaniu lub otoczeniu większych kolekcji relikwii, tym moc oddziaływania świętego jest silniejsza. Fragment relikwii Krzyża Świętego posiadała także katedra wawelska w Krakowie. Odnotował to XV wieczny kronikarz Jan Długosz w księdze uposażeń diecezji krakowskiej. Do rozwoju kultu relikwii przyczyniły się także krucjaty. Podczas wypraw krzyżowych bowiem sprowadzano do Europy szczątki odnalezionych świętych. Szerzył się proceder handlowania relikwiami, co Kościół potępiał.

Jedną z najcenniejszych relikwii dla chrześcijan jest do dziś Krzyż Święty, pamiątka zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa/ obraz „Chrystus ukrzyżowany”, ok. 1310 r., Giotto di Bondone, domena publiczna

Do świętych odnoszono się z szacunkiem z wiarą w ich moc i obcowanie z Bogiem w niebiańskim Jeruzalem. Byli oni obecni w życiu codziennym ludzi. Wspominano ich w kościołach parafialnych, nadawano im ich patronat, wyznaczano wspomnienie danego z nich na dies natalis (dzień narodzin do nieba, data śmierci). Wówczas przy takiej świątecznej okazji w miastach odbywały się coroczne jarmarki, które łączyły wspólnotę. Z drugiej strony przedstawiciele władzy kościelnej podchodziły do odbywania jarmarków i targów w dni świąteczne z dystansem i zakazywały odbywania ich w niedzielę[4]. Kalendarz liturgiczny także przenikał w rytm doczesności, zwłaszcza wśród mieszkańców wsi pracujących na roli. Termin opłacania czynszów, dziesięcin, zbierania płodów rolnych oraz innych powinności zwykle wyznaczano na dzień wybranego świętego. Ponadto na cześć świętych również spisywano pieśni, żywota oraz miracula, które odczytywano podczas mszy świętych.

Interesującym polem badawczym dla mediewistów stały się klasztory, mnisi i ich relacje z wybranymi patronami. Nie ulega wątpliwości, że wiodącą rolę mieli święci bezpośrednio związani z danym konwentem. Nierzadko oprócz głównego patrona zakonu, kultywowano pamięć o zmarłych opatach, od których w opinii lokalnej wspólnoty emanowała świętość. Dla przykładu w wogezańskim klasztorze Moyenmoutier na szczególną uwagę zasługuje kult św. Hidulfa, pierwszego opata i fundatora[5]. Poznając historię tego opactwa możemy poznać jaką rolę odgrywali święci patroni z punktu widzenia zakonników. Byli oni przede wszystkim przyzywani w modlitwie przez mnichów w przypadku sporów, które mogłyby sprowadzić na cały klasztor zagrożenie. Mowa tutaj głównie o konfliktach majątkowych. Uważano, że święty jest właścicielem wszystkiego, co przynależało do klasztoru i jego obowiązkiem było uchronić wspólnotę od wszelkiego zła[6].

Niekiedy wstawiennictwo świętych nie przynosiło zamierzonych efektów. Niecierpliwi mnisi posuwali się wówczas do zdaje się nietypowych zachowań jak na ówczesną mentalność religijną. Uciekano się do rytuału – humilitatio[7]. Polegał on na upokorzeniu świętego za nieskuteczność. Relikwie jego przenoszono z czcigodnego miejsca i kładziono na ziemię. W zamyśle miało to pomóc świętemu wczuć się w sytuację konwentu oraz zmobilizować do jego obrony. Podobnym rytuałem liturgicznym był tak zwany clamor. Podczas mszy świętej zakonnicy wznosili modlitwy do Boga, a po „Ojcze nasz” wraz ze świętym patronem, którego relikwie pozostawiano na posadzce, wyjednywali u Bożej Opatrzności przychylne rozstrzygnięcie problemu. Bywało, że relikwie świętego pozostawały na dłużej w rytuale humilitatio. Wtedy nie tylko święty był upokarzany, ale i karany. Głównie odnosiło się to do długotrwałych sporów między klasztorem a osobami postronnymi. Warto podkreślić, że występowanie takich praktyk wśród klasztorów znane jest głównie na obszarze Francji, Anglii i Niemiec[8].

Podsumowanie

Średniowiecze to epoka masowego wynoszenia świętych na ołtarze. Nierzadko kulty regionalne z czasem uznawane były przez Kościół za powszechne. Historia zna wielu świętych jak św. Augustyna z Hippony, św. Tomasza z Akwinu, św. Franciszka, czy św. Klarę. Jednak warto podkreślić, iż znaczna część świętych pozostała anonimowa. Nie zawsze zachowały się ich relikwie bądź udokumentowano ich żywota. Stąd już w wiekach średnich znane były kulty zbiorowe jak św, Urszuli i jedenastu tysięcy dziewic. Reasumując na koniec zarys o średniowiecznych świętych oraz relacji względem nich społeczeństwa należy uznać, że odgrywali oni ważną rolę na kształtowanie się codziennej rzeczywistości oraz postaw ludzi.

Bibliografia:

  1. Skierska I., Sabbatha sanctifices. Dzień święty w średniowiecznej Polsce, Warszawa 2008.
  2. Skwierczyński K., Fundacje możnowładców w Polsce XI i XII wieku. Możni i ich fundacje jako problem badawczy [w:] Animarum cultura. Studia nad kulturą religijną na ziemiach polskich w średniowieczu, T. I, red. H. Manikowska, W. Brojera, Warszawa 2008, s. 63-94.
  3. Tomaszek M., Dzieje opatów Moyenmoutier. Święci i relikwie w narracji o historii klasztoru, Lublin 2017.
  4. Witkowska A., Sancti, miracula, peregrinationes, Lublin 2009.
  5. Vauchez A., Duchowość średniowiecza, przekł. H. Zaremska, Gdańsk 1996.

[1]    Por. Krzysztof Skwierczyński, Fundacje możnowładców w Polsce XI i XII wieku. Możni i ich fundacje jako problem badawczy [w:] Animarum cultura. Studia nad kulturą religijną na ziemiach polskich w średniowieczu, T. I, red. H. Manikowska, W. Brojera, Warszawa 2008, s. 63-94.

[2]    A. Witkowska, Sancti, miracula, peregrinationes, Lublin 2009, s. 31.

[3]    A. Vauchez, Duchowość średniowiecza, przekł. H. Zaremska, Gdańsk 1996, s. 136-152.

[4]    Więcej na temat obchodzenia świąt z punktu widzenia praktyki religijnej oraz prawa kościelnego w I. Skierska, Sabbatha sanctifices. Dzień święty w średniowiecznej Polsce, Warszawa 2008.

[5]    M. Tomaszek, Dzieje opatów Moyenmoutier. Święci i relikwie w narracji o historii klasztoru, Lublin 2017, s. 9.

[6]    Tamże, s. 150-174.

[7]    Tamże, s. 166.

[8]    Tamże, s. 167.

Komentarze

Doktorantka Instytutu Historii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami Kościoła, historią regionalną.