Sowiecka propaganda we wrześniu 1939 roku

17 września 1939 roku łamiąc cztery międzynarodowe akty, wojska dwóch sowieckich frontów przekroczyły granicę polsko – sowiecką. Napaści zbrojnej na Polskę towarzyszyła zmasowana akcja propagandowa mająca ukryć rzeczywiste zamiary wschodniego najeźdźcy. 

Stalin i jego „dwór”, doskonale zdawali sobie sprawę z mocy propagandy. Od początku swoich rządów biegle posługiwali się szeregiem przeróżnych zabiegów mającym na celu ogłupić i podporządkować sobie w każdym calu społeczeństwo Związku Sowieckiego. Propaganda oprócz terroru była głównym filarem na którym opierało się funkcjonowanie totalitarnego sowieckiego reżimu. Nie dziwi więc fakt, że również w planowanej napaści na Polskę prymitywna propaganda w najgorszym wydaniu miała odegrać zasadniczą rolę. Działania Sowietów miały przekonać nie tylko własne społeczeństwo o konieczności zajęcia części Polski, lecz w szczególności usprawiedliwić swój czyn w oczach społeczności międzynarodowej. Co gorsza założenia te udało im się to zrealizować do tego stopnia, iż z Ligi Narodów kraj ten został wykluczony dopiero 14 grudnia 1939 roku po kolejnej agresji na Finlandię.

Charakterystyczną cechą sowieckiej prasy była swoista kampanijność działania, dlatego też wszelkie publikacje od początku września 1939 roku miały na celu legitymizować bezprawne zajęcie części ziem polskich zgodnie z założeniami tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow. Z tego powodu rządowe dzienniki „Prawda” i „Izwiestia” rozpoczęły zmasowaną krytykę państwa polskiego, rzekomo uciskającego ich braci Białorusinów i Ukraińców. Równocześnie prowadzono akcję wzmacniania obsady kluczowych obiektów, przedsiębiorstw etc., informując 4 września o mobilizacji Armii Czerwonej w kilku okręgach wojskowych. Wszystkie te działania były zdaniem sowieckiej prasy wprowadzane na wypadek prób wciągnięcia Związku Sowieckiego do imperialistycznej wojny. Na porządku dziennym na kilka dni przed 17 września było to,  iż zarówno w radiu i prasie pojawiały się komunikaty o naruszeniach granicy sowieckiej przez polskie lotnictwo oraz prowokacjach dokonywanych przez polskie oddziały na granicy.

Obserwując na co dzień postępowanie sowieckiej prasy oraz rozwój wypadków w Związku Sowieckim, przedstawiciele polskich władz mieli złe przeczucia, które w ciągu kilku dni sprawdziły się. Wezwanemu do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych, polskiemu ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu 17 września o godzinie 3.00 rano,  zastępca Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych Potiomkin przedstawił tekst będący oficjalnym uzasadnieniem agresji. Warto przytoczyć go w całości, gdyż po pierwsze jest on doskonałym przykładem sowieckiej propagandy niemającej wiele wspólnego z faktami, a także dlatego iż zawarte w nim tezy stały się dla Sowietów usprawiedliwieniem swej agresji:

Wojna niemiecko – polska  pokazała wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu 10 dni operacji wojskowych Polska utraciła wszystkie swoje zagłębia przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa jako stolica Polski już nie istnieje. Rząd polski już nie istnieje. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Tym samym traktaty zawarte przez Z.S.R.R. i Polskę straciły ważność. Pozostawiona własnemu losowi i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się łatwym polem działania dla wszelkiego rodzaju poczynań i niespodzianek, mogących stać się groźbą dla Z.S.R.R.. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów.

Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.

Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi.

Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.

Podpisano: Komisarz ludowy spraw zagranicznych

Z racji tego, iż tekst był pełen oszczerstw i kłamstw nie został przyjęty przez polskiego ambasadora. Niemiało to jednak żadnego znaczenia dla wojennej machiny Stalina, która w ciągu kilku godzin ruszyła z impetem na wschodnie rubieże II RP.

Działaniom zbrojnym wojsk sowieckich, towarzyszyła oczywiście propaganda w postaci kolportowanych ulotek. Oto forma w jakiej zostały sporządzone:

17wrzesnia_015

Sowiecka ulotka propagandowa podpisana przez dowódcę frontu białoruskiego M. Kowalowa / Źródło:Wikimedia

Żołnierze! - ulotka propagandowa podpisana przez dowódcę frontu ukraińskiego S. Timoszenkę/ Źródło:Wikimedia

Żołnierze! – ulotka propagandowa podpisana przez dowódcę frontu ukraińskiego S. Timoszenkę/ Źródło:Wikimedia

Do żołnierzy armii polskiej - ulotka propagandowa podpisana przez dowódcę frontu białoruskiego M. Kowalowa/ Źródło: Wikimedia

Do żołnierzy armii polskiej – ulotka propagandowa podpisana przez dowódcę frontu białoruskiego M. Kowalowa/ Źródło: Wikimedia

Ulotki pomimo kiepskiej formy, podkreślającej „pokojowe” zamiary Sowietów odniosły pewien skutek bowiem spora część szczególnie mniejszości narodowych, czy też zwolenników komunizmu ciepło przyjęła wkraczające oddziały.

Natychmiast po zajęciu kolejnych części polskich Kresów pojawiała się polskojęzyczna prasa gadzinowa kolportowana przez najeźdźcę. Pierwszym sowieckim tytułem zostało „Słowo Żołnierza” wydawane początkowo w Tarnopolu. Gazeta skupiała się początkowo na tłumaczeniu sowieckich odezw do polskich żołnierzy nawołując ich do złożenia broni, a także publikując propagandowe komunikaty z frontu o postępach Armii Czerwonej. Warto podkreślić, iż początkowo jej poziom językowy na równym poziomie z pierwszą ulotką. Wraz z wydaniem 6 numeru 27 września, gazetę przekształcono w „Czerwony Sztandar”, który stał się z czasem głównym dziennikiem sowieckiej okupacji. Wraz z początkiem października powołano inne gadzinówki np. „Wolna Łomża” czy też „Wyzwolony Białystok”.

Gazety te stały się jednym z podstawowych narzędzi intensywnej sowietyzacji mieszkańców zajętych terenów II RP.

Bibliografia:

Jurga T., 1939.Obrona Polski i Europy, Warszawa 2014

Materski W., Na widecie. II Rzeczpospolita wobec sowietów 1918 – 1943, Warszawa 2005

Ślusarczyk J., Stosunki polsko-sowieckie w latach 1939 – 1945, Toruń 2000

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.

Najpopularniejsze posty