Sytuacja w Donbasie – stan na koniec listopada 2014 r.

Od kilku tygodni w Donbasie utrzymuje się bardzo niebezpieczny poziom napięcia militarnego między siłami ukraińskimi, a separatystami oraz Rosją. Dzień w dzień dochodzi do potyczek, wymiany ognia artyleryjskiego i różnego typu innych zdarzeń, których skutkiem jest śmierć żołnierzy i osób postronnych. Kryzys jest szczególnie niebezpieczny dla całego regionu wschodniej i południowej Ukrainy z powodu tego, że każda ze stron ma tam coraz więcej ludzi i sprzętu bojowego, a posiłki ciągle napływają. Nie da się z dużą pewnością określić tego, jak potoczą się wydarzenia w grudniu na terenie Donbasu, mimo iż obecnie trwają rozmowy na temat podpisania nowego zawieszenia broni, które miałoby wejść w życie od 5 grudnia.

Podpisanie nowego zawieszenia broni związane jest z przyczynami atmosferycznymi i humanitarnymi. Silne mrozy oraz opady śniegu wraz z pełną izolacją separatystycznej część Donbasu przez wojska ukraińskie doprowadziło do drastycznego pogorszenia się sytuacji humanitarnej w regionie. Większość sklepów jest już pusta, duża część banków i bankomatów przestała działać, armia ukraińska nie przepuszcza transportów z żywnością na teren opanowany przez separatystów jak i go izoluje. Także większość mieszkańców jest bez pracy, ogrzewania i odpowiedniej opieki medycznej, jak i również wiele tysięcy osób utraciło dach nad głową. Taki rozwój sytuacji spowodował, że armia ukraińska i separatyści zgodzili się wstępnie na zawarcie nowego zawieszenia broni w celu poprawy sytuacji dla osób postronnych, które ciepią z powodu trwającej wojny.

Wiele rzeczy budzi jednak dalsze obawy i nadal istnieje ryzyko, że może nastąpić nowa faza konfliktu zbrojnego, który przybrałby bardzo duży rozmiar i toczył się w trudnych okresu zimowego, które mogłyby tylko powiększyć liczbę ofiar, a być może także spowodować kolejne straty terytorialne Ukrainy na rzecz przeciwnika. Bardziej prawdopodobny jest jednak większy wybuch dużych walk dopiero od końca lutego, początku marca.

Ogólna sytuacja na froncie

Źródło: http://forum.militarium.net

Źródło: http://forum.militarium.net

Wśród zjawisk, które zwiększają poziom napięcia w regionie wymienić można:
– dużą koncentracje sił ze strony Ukrainy oraz Rosji;
– mocną pozycje separatystów dzięki dostawom zaopatrzenia i uzbrojenia z Rosji;
– ciągły napływ ochotników chcących walczyć przeciw Ukraińcom;
– coraz większa izolacja militarną, gospodarczą, finansową i transportową Donbasu ze strony władz ukraińskich;
– wycofanie się z części porozumień mińskich przez władze w Kijowie;
– deklaracje Kijowa, że obwody ługański i doniecki nie uzyskają autonomii;
– pogłębiającą się katastrofę humanitarną w regionie konfliktu;
– dalsze deklaracje władz w Kijowie, że ich celem jest szybkie wejście do UE i NATO;
– dalszą wojnę ekonomiczną i propagandową Ukrainy z Rosją;
– brak realnego zawieszenia broni;
– nadal dość liczne bojowe nastroje wśród ukraińskich polityków;

Wszystkie te czynniki wraz z możliwością (niezbyt dużą) podjęcia przez Kijów ofensywy mającej na celu odbicie opanowanej przez wroga części Donbasu mogą spowodować, że obecny okres nazwać możemy jedynie pauzą operacyjną przed ostatecznym rozstrzygnięciem, które może nastąpić na wiosnę 2015 r. Z biegiem czasu wydaje się jednak, że władze w Kijowie coraz bardziej zastanowią się nad tym, czy klasyczna militarna próba przerwania impasu na froncie w Donbasie przyniesie im sukces, czy też może spowodować kolejne straty i utratę dalszych obszarów południowo-wschodniej Ukrainy.

Mobilizacja sprzętu w ukraińskich koszarach

Wydaje się, że duży wpływ na „studzenie gorących głów” polityków i niektórych wojskowych (w tym szczególnie z Ministerstwa Obrony oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) w Kijowie mają amerykańscy politycy i doradcy wojskowi oraz duża część Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, który prawdopodobnie dostrzega ryzyko i koszty takiej operacji oraz to, jakie negatywne konsekwencje mogą być z nią związane.

Według różnych informacji, te trzy grupy mają naciskać na ukraińskich polityków, aby ci nie podejmowali się akcji ofensywnej, gdyż może to doprowadzić do powtórzenia się sytuacji, jaka miała miejsce w Gruzji podczas tzw. wojny pięciodniowej z sierpnia 2008 r. Wydaje się, że Rosja może liczyć na taki obrót sytuacji. Wtórują temu zresztą sami Rosjanie, którzy ściągają pod granice z Donbasem kolejne batalionowe zgrupowania bojowe, w tym także z Syberii. Być może w Kijowie coraz bardziej dostrzegają to zagrożenie i zdają sobie sprawę z rosnącego ryzyka potencjalnej ofensywy.

W dodatku władze – w tym głównie wojskowe – zdają chyba sobie sprawę, że w razie otwartej konfrontacji z rosyjskimi batalionowymi zgrupowaniami bojowymi, które mogłyby wejść na teren Donbasu nie mieliby większych szans i znów ponieśliby klęskę, tak jak to nastąpiło ostatniego lata.

Powrót żołnierzy ukraińskiego 19. BOT z Donbasu

Powrót żołnierzy 19. BOT z Donbasu

Z drugiej jednak strony zamrożenie tego konfliktu w takiej postaci, jaka jest teraz może być korzystne dla Moskwy. Ukraina będzie musiała wydawać bardzo duże środki na izolowanie terenu opanowanego przez separatystów, ponosić duże koszty utrzymania armii w stanie podwyższonej gotowości bojowej oraz ciągle liczyć się z możliwością wznowienia dużych walk. Z politycznego punktu widzenia także jest to korzystne dla Rosji, gdyż destabilizuje sytuacje wewnętrzną na Ukrainie, a co za tym idzie zmniejsza jej szanse na wstąpienie do UE i NATO. Jest to trudny problem dla władz w Kijowie, gdyż te nie mogą podjąć decyzji o „pozbyciu” się terenu opanowanych przez separatystów i wyznaczeniu nowej granicy. Spowodowałoby to natychmiast ich klęskę wyborczą oraz mogło doprowadzić do niepożądanych następstw (wystąpień zbrojnych prawicowych bojówek).

Warto jednak prześledzić to, czym potencjalnie w tym momencie dysponują siły ukraińskie i jak wygląda stan armii oraz sytuacja na danych odcinkach frontu. Będzie to jednak ogólna analiza. Samo przedstawienie tego gdzie i jakimi siłami dysponuje armia ukraińska jest trudne, gdyż władze w Kijowie nie podają dokładnych informacji na ten temat.

Ogólna sytuacja na froncie

Od września i momentu ustabilizowania się umownej „linii frontu” nie doszło do większych wydarzeń w skali operacyjnej. Żadna ze stron nie podejmuje dużych działań ofensywnych, tak jak to miało miejsce w lipcu i sierpniu 2014 r.

Armia ukraińska stara się do dnia dzisiejszego utrzymać teren, który zdoła obronić lub odbić w pierwszych dwóch tygodniach września. W okresie od września do grudnia straciła małe obszary terenu jedynie w regionie Mariupola oraz Doniecka (głownie lotnisko). Do dnia dzisiejszego nie prowadzi działań ofensywnych (z małymi wyjątkami na podłożu taktycznym), lecz gromadzi coraz większy potencjał militarny wokół terenów opanowanych przez wroga. W wielu miejscach rozbudowuje także systemy fortyfikacyjne (w Donbasie, nad całą rzeką Donieck, na granicy z Krymem, Naddniestrzem oraz częścią granicy z Rosją).

Sytuacja w Donbasie na 23 listopada 2014 r. (należy zaznaczyć, że dwa zaznaczone „kotły” z siłami m. in. 1., 24., 25. i 80. Brygady już od ponad 2 miesięcy nie istnieją a ich umieszczanie jest „idiotycznym kuriozum” w wykonaniu autorów takich map)

Żródło: http://dragon-first-1.livejournal.com/

Żródło: http://dragon-first-1.livejournal.com/

Siły separatystów wspieranych przez Federacje Rosyjską także generalnie prowadzą działania defensywne i podejmują jedynie od czasu do czasu bardzo małe operacja zaczepne na poziomie taktycznym (związane z rozpoznaniem bojem oraz na zasadzie uderz i odskocz) w regionie Mariupola, lotniska w Doniecku, Debalcewa i Szczastia.

Od połowy września w Donbasie trwa de facto okres „wojny pozycyjnej”, charakteryzujący się lokalnymi starciami m. in. grup rozpoznawczych, regularną wymianą ognia artyleryjskiego, rozbudową całych systemów fortyfikacji polowych oraz lokalnymi próbami poprawienia pozycji obronnych poprzez opanowanie jakieś wsi, wzgórza czy też obiektu (m. in. lotniska w Doniecku). Intensywność walk nie jest jednak duża.

Front północy w regionie Szczastia

Front północny ma swój początek w miejscy zetknięcia się ze sobą granicy ukraińsko-rosyjskiej z rzeką Doniec Siewierny w regionie miejscowości Stanica Ługańska. Następnie ciągnie się w kierunku zachodnim wzdłuż rzeki przez region miasta Szczastia, aż po miejscowość Kryms’ke kontrolowaną przez siły ukraińskie. Tereny położone po południowej stronie rzeki kontrolowane są przez siły prorosyjskie, natomiast strona północna kontrolowana jest przez liczne wojska ukraińskie.

Od momentu zawieszenia broni nie doszło tutaj do większych wydarzeń operacyjnych. Dochodzi czasem do potyczek i wymiany ognia artyleryjskiego. Separatyści chcieli kilka razy w ciągu ostatnich trzech miesięcy opanować miasto Szczastia, ale za każdym razem byli powstrzymywani przez siły ukraińskie. Nie wykorzystywali w takich operacjach zresztą dużych oddziałów.

Siły separatystów w Doniecku

Źródło: https://pbs.twimg.com

Źródło: https://pbs.twimg.com

Prorosyjskie oddziały w tym regionie nadal nie mają sił, aby zająć wspomniane miasto, zwłaszcza, że wojska ukraińskie posiadają tutaj znaczną liczbę oddziałów.

W skład znajdującego się tutaj zgrupowania ukraińskiego wchodzi:

– Batalionowa grupa bojowa z 24. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 92. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 128. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 80. Brygady Aeromobilnej;

– Batalionowa grupa bojowa z 1. Brygady Pancernej (oparta na elementach „kadrowych” 1. BPanc. oraz 19. samodzielnym batalionie zmechanizowanym z obwodu Mikołajewskiego, który do listopada funkcjonował jako 19. Batalion Obrony Terytorialnej (BOT). Prawdopodobnie został wycofany na odpoczynek a jego miejsce zajął lub zajmie inny BOT lub bat. zmech. z 1. BPanc.);

– Batalion MSW: „Ługańsk-1”, „Mikołajów”, „Krzemieńczuk”, „Czernihów” i „Złota Brama”;

– 3. BOT, 12. BOT „Kijów”, 15. BOT „Sumy” i 24. BOT „Ajdar”;

– Części 2. Pułku Specjalnego Przeznaczenia;

– Zgrupowanie batalionowe z 55. Brygady Artylerii.

Umocnienia w pasie batalionowej grupy bojowej z 128. BZmech. w regionie rzeki Donieck

Armia ukraińska na tym obszarze dysponuje bardzo dużymi siłami, który pozwala bez większych problemów izolować w tym miejscu teren kontrolowanych przez separatystów oraz zabezpieczać flankę od granicy z Rosją. Zgrupowanie to jest na tyle rozbudowane, iż w ciągu kilku dni byłoby w stanie podczas ofensywy przekroczyć Siewierny Doniec w tym miejscu i podejść bezpośrednio na rogatki Ługańska. Bez wsparcia Rosji, siły separatystów musiałby zwinąć jednostki z okolicznych miejscowości i bronić się w samej stolicy regionu czekając na odsiecz rosyjską. Oddziały prorosyjskie bez wsparcia Moskwy nie mają obecnie możliwości ofensywnych, ani nie byłby w stanie samodzielnie odeprzeć sił ukraińskich.

Sytuacja w Donbasie wg Kijowa na 2 grudnia 2014 r.

Źródło: http://atocrimea.ukrinform.ua

Źródło: http://atocrimea.ukrinform.ua

Warto jednak dokonać pewnej analizy i ocenić, co mogłoby być celem dla sił separatystów i wojsk rosyjskich w tym regionie, jeśli Moskwa chciałaby poprawić warunki funkcjonowania tzw. „Noworosji”, tak aby ta była częściowo samowystarczalna (jest to oczywiście póki co tylko prognostyka gdyż w życie ma wejść nowe zawieszenie broni, a ofensywa nie jest na rękę Moskwie).

***

Ocena taka dla każdego odcinka frontu będzie dokonana w oparciu o trzy punkty:

– Pierwszy (punkt 1. w każdym zestawieniu) zakłada działania o bardzo małej skali ukierunkowane na opanowanie bardzo małego obszaru (miasta/miejscowości) znajdującego się na lub bardzo blisko obecnej linii frontu. Nie spowodowałoby to dużych konsekwencji politycznych, lecz pozwoliło lepiej przetrwać zimę obszarom kontrolowanym przez separatystów. Prawdopodobieństwo takiego wydarzenia należy określić jako „możliwe”.

– Drugi (punkt 2. w każdym zestawieniu) związany jest z działaniami o większej skali ukierunkowanej na opanowania większego obszar – kilku miasteczek (lub większego miasta) i kilkunastu miejscowości w regionie frontu (do 20-30 km od obecnej umownej linii frontu). Takie działanie związane byłoby już z dużymi działaniami zbrojnymi i koniecznością zadania znacznych strat siłom ukraińskim. Miałoby także duże następstwa polityczne (nowe sankcje ze strony UE i USA). Prawdopodobieństwo takiego obrotu wydarzeń wydaje się, że jest nieprawdopodobny, jeśli Kijów nie sprowokuje Rosji własną ofensywą;

– Trzeci punkt (punkt 3. w każdym zestawieniu) zakłada wyprowadzenie przez wojska rosyjskie silnego uderzenia/kontruderzenia i opanowania całego obszaru obwodu ługańskiego i donieckiego, a być może nawet pojedynczych obszarów w sąsiednich obwodach. Prawdopodobieństwo to z oczywistych powodów jest skrajnie znikome, aby nie powiedzieć, że żadne. Nawet w wypadku ukraińskiej ofensywy i kontrakcji Rosji nie wydaje się, aby taki scenariusz miał miejsce.

Celem separatystów/sił rosyjskich może być na froncie północnym w razie ofensywy/kontrofensywy:
1. zajęcie regionu miasta Szczastia i tam się znajdującej elektrociepłowni zapewniającą dostawy energii elektrycznej oraz ciepłej wody dla Ługańska;
2. zajęcie obszaru od miasta Siewierodonieck przez Nowoajdar aż po granicę z Rosją w tym regionie. Pozwoliłoby to odciągnąć od Ługańska i Szczestia ukraińską artylerie;
3. zajęcie całego obszaru położonego na północ i wschód od rzeki Doniec, a więc prawie całego obwodu ługańskiego.

Front północno-zachodni w regionie Lisiczańska

Front północno-zachodni ciągnie się od miejscowości Kryms’ke położonej nad rzeką Donieck przez Zołote aż po miasto Popasna – miejscowości te są pod kontrolą sił ukraińskich. Na wschód od tej linii znajduje się Perwomajsk kontrolowany przez separatystów.

Ten odcinek frontu liczy ok. 40 kilometrów. Jest to względnie spokojny obszar. Dochodzi tutaj do bardzo rzadkich potyczek, a wymiana ognia artyleryjskiego nie jest intensywna. Każda ze stron dość wytrwale prowadzi tutaj działania defensywne i tak jak i w innych miejscach rozbudowuje systemy fortyfikacyjne w ważnych miejscowościach. Tylko na początku października duży atak przeprowadzili Kozacy, ale zakończył się on fiaskiem. Ich pododdziały zdołały wtedy podejść pod Lisiczańsk i przez pewien czas kontrolować jego południowe i południowo-wschodnie regiony. Było to spowodowane przede wszystkim słabością sił ukraińskich w tym okresie.

Separatyści nie podejmują akcji ofensywnych gdyż nie mają do tego odpowiednich sił. Armia ukraińska ze względu na zawieszenie broni nie prowadzi działań ofensywnych, mimo, że posiada tutaj także duże zgrupowanie bojowe złożone z:

– Batalionowej grupy bojowej z 92. Brygady Zmechanizowanej (częściowo opartego prawdopodobnie na 16. samodzielnym batalionie zmech., który do listopada funkcjonował, jako 16. BOT);

– Batalionowej grupy bojowej z 80. Brygady Aeromobilnej;

– 37. samodzielnym batalionie zmechanizowanym z 93. Brygady Zmechanizowanej (być może po prostu batalionowa grupa z 93. BZmech);

– Zgrupowania kompanijnego z 1. Brygady Pancernej;

– Batalionu MSW „Dniepropietrowsk”, „Tarnopol” i „Winnica”;

– 39. BOT.

W tym regionie celem strony ukraińskiej podczas hipotetycznej ofensywy mogłoby być opanowanie całego obszaru od obecnej linii frontu aż po Ałczewśk. Z kolei celami przeciwnika mogłoby być w razie ofensywy/kontrofensywy:
1. Opanowanie miejscowości Kryms’ke;
2. Zajęcia obszaru od Artiomowska przez Siewiersk aż po region Lisiczańska;
3. Opanowanie regionu Słowiańska i okolic miasta Izium.

Odcinek frontu Gorłowka – Debalcewo

Na tym terenie linia frontu jest już bardziej skomplikowana niż miało to miejsce wcześniej. Ukraińscy kontrolują miasto Debalcewo wraz z miejscowościami położonymi do ok. 10 km od jego rogatek (m. in. Ugliegorsk) w kierunku zachodnim, południowym i wschodnim (Nikiszyno, Orłowo-Iwaniwka, Jelienowka i Czerniuhino). Kontrolują także korytarz wzdłuż drogi M03 (E40) biegnącej od Debalcewa do Artiomowska wraz z terenami znajdującymi się w jej obszarze (korytarz ma szerokość ok. 10-15 km). Na pozostałym ternie armia ukraińska utrzymuje wszystkie miejscowości położone na wschód, północ i zachód od Gorłowki – ta nadal jest w rękach separatystów.

Okolice Debalcewa

W opisanym regionie frontu dochodzi do regularnych potyczek, lokalnych walk oraz licznych przypadków ostrzałów artyleryjskich. Odnotowano także kilka przypadków starć w które zaangażowana była broń pancerna. Niektóre informacje z strony dowództwa ukraińskiego mówiły o atakach wykonywanych za pomocą całej kompanii czołgów. Siły prorosyjskie miały za jej pomocą kilka razy spróbować otoczyć Debalcewo – tak podawały przynajmniej władze w Kijowie.

Separatyści utrzymują tutaj duże zgrupowanie (swego czasu jednostki Kozaków) i starają się różnymi sposobami otoczyć wspomniane miasto, aczkolwiek nie są to działania intensywne. Siły ukraińskie są na tyle duże, że póki co nie ma zagrożenia dla obecnego przebiegu linii frontu.

Tutaj można także zauważyć bardzo intensywną rozbudowę polowych umocnień fortecznych przez siły ukraińskie, która w tym regionie zdołały stworzyć kilka linii obrony obsadzonych przez sprzęt ciężki, zestawy przeciwpancerne oraz bardzo mocno okopane działa artyleryjskie i systemy przeciwlotnicze. Niektórzy porównują region Debalcewa do „współczesnego Verdun”, tylko, że intensywność walk nieporównywalnie mniejsza.

Kijów posiada tutaj zgrupowanie bojowe „Debalcewo” złożone z:

– Batalionowej grupy bojowej z 128. Brygady Zmechanizowanej;

– Zgrupowania kompanijnego z 17. Brygady Pancernej;

– Zgrupowanie batalionowe z 55. Brygady Artylerii;

– Batalion MSW „Lwów”;

– 11. BOT „Rusi Kijowskiej”, 25. BOT „Rusi Kijowskiej”, 34. i 42. BOT;

– 2. Batalionu Prawego Sektora.

W razie ewentualnej ofensywy armii ukraińskiej jej celem byłoby zapewne otoczenie Gorłowki, a następnie jej zdobycie. Przeciwnik tj. separatyści lub Rosja w ramach ofensywy lub kontrofensywy mogłaby:
1. Otoczyć i zająć Debalcewo. Jest to ważny węzeł komunikacyjny, całkiem duże miasto w którym znajduje się kilka ważnych zakładów przemysłowych oraz jego opanowanie pozwoliłoby wyrównać front i częściowo odciążyć Gorłowkę;
2. Zając obszar Debalcewa oraz tereny znajdujące się na wschód od miast Konstantynówka i Artiomowska włącznie z nimi. Znajdują się tutaj także ważne zakłady, które poprawiłby funkcjonowanie terenów kontrolowanych przez separatystów;
3. Opanować teren aż do Kramatorska i odzyskać obszar utracony od maja do lipca 2014 r. (tak jak i w innych punktach „2” i „3” jest to póki co fantastyka).

Front w północnym i zachodnim regionie Doniecka

Front w tym obszarze ciągnie się od regionu miejscowości Mychajliwka (zajętej przez separatystów) położonej na południowy zachód od Gorłowki wzdłuż drogi M04 aż po przedpola Doniecka. W jego obszarze separatyści kontrolują miejscowość Spartak, część lotniska donieckiego, przedpola miejscowości Piaski i Opytnoje (same miejscowości są kontrolowane przez siły ukraińskie), miejscowość Staromykhailiwka i Oleksandriwke znajdującej się na drodze H15.

Główny terminal lotniska w Doniecku

Źródło:http://forum.militarium.net/

Źródło:http://forum.militarium.net/

Na tym odcinku „umownego frontu” od samego września toczą się najbardziej intensywne walki, których punktem głównym są zmagania o donieckie lotnisko. Poszczególne jego obiekty kilka lub już kilkanaście razy przechodziły z rąk do rąk – przykładem może być nowy i stary terminal, wieże kontrolą, budynek straży pożarnej itp. Nie sposób jest teraz opisać dokładnej historii tej bitwy.

Separatyści częściowo kontrolują południową i południowo-wschodnią część kompleksu. Płyta główna jest de facto terenem niczyim przez który dzień w dzień armia ukraińska wykorzystując czołgi i bojowe wozy piechoty dowozi zaopatrzenie obrońcom terminalu. Takie działanie wiąże się z dużym ryzykiem – co jakiś czas zostaje porażony zestawem ppanc. pojazd armii ukraińskiej – kilka dni temu był to BMP-2, który dostarczył zaopatrzenie i w drodze powrotnej został trafiony. Załoga prawdopodobnie zginęła.

Źródło: http://ic.pics.livejournal.com

Źródło: http://ic.pics.livejournal.com

Ukraińscy obrońcy tego lotniska nazywani są w mediach ukraińskich „cyborgami” (głównie z 93. BZmech, która ponosi nadal duże straty – pod koniec listopada na skutek ataku wrogiej artylerii straciła polowy park sprzętowy i magazyn amunicji – łącznie do 30 samochodów i pojazdów pancernych).

Lotnisko w Doniecku i jego okolica stała się obszarem, gdzie de facto zawieszenie broni podpisane w Mińsku nigdy nie weszło w życie. Skutkiem tych walk jest to, że z trudem można znaleźć w okolicznych miejscowościach, jak i na samym lotnisku budynek, który nie byłby zniszczony na skutek prowadzenia intensywnych walk. W tym regionie w ciągu ostatnich 3 miesięcy odnotowano także kilkanaście pojedynków pancernych. W okolicy nie brakuje wraków sprzętu pancernego.

Na innych obszarach także dochodzi do licznych potyczek, prawie dzień w dzień mają miejsce ataki artyleryjskie z jednej lub drugiej strony, a niektóre miejscowości lub ich fragmentu już kilka razy przechodziły z rąk do rąk. Jest to wzorowy przykład „nowoczesnej wojny pozycyjnej”.

Walki o lotnisko w Doniecku

https://www.youtube.com/watch?v=w7T9ze_Uz04

Na tym odcinku znajduje się najsilniejsze zgrupowanie bojowe wojsk ukraińskich w całym Donbasie. W jego skład wchodzi:

– Batalionowa grupa bojowa z 28. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 30. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 93. Brygady Zmechanizowanej (oparta częściowo także na 20. samodzielnym batalionie zmechanizowanym, który do listopada funkcjonował jako 20. BOT „Dniepropetrowsk”);

– Batalionowa grupa bojowa z 79. Brygady Powietrznodesantowej;

– Batalionowa grupa bojowa z 81. Brygady Aeromobilnej;

– Batalionowa grupa bojowa z 95. Brygady Aeromobilnej;

– Batalionowa grupa bojowa z 1. Brygady Pancernej;

– 39. BOT.

– Batalion MSW „Burza”;

– 1. i 5. Batalion Prawego Sektora (według części źródeł bataliony PS zostały wycofane w celu uzupełnienia strat i odpoczynku. Inne podają, że wycofano tylko część, która została zastąpiona przez nowych rekrutów);

– Zgrupowanie batalionowe z 55. Brygady Artylerii;

– Bateria z 107. Brygady Artylerii Rakietowej;

– Części 2. Pułku Specjalnego Przeznaczenia;

– 3. Batalion z 8. Pułku Specjalnego Przeznaczenia;

– Części 10. Pułku Specjalnego Przeznaczenia.

– Batalion OUN.

Piaski – widok z drona na zniszczenia w okolicy

W tym regionie niewątpliwie w razie ofensywy armii ukraińskiej, jej celem było przecięcie drogi między Donieckiem i Gorłówką oraz przeprowadzenia manewru ich otoczenia. Separatyści wraz z siłami rosyjskimi w ramach ofensywy lub kontrofensywy chcieliby prawdopodobnie:

1. Opanować w całości lotnisko donieckie z jego bliską okolicą (Piaski, Awdiejewkę i Opytnoje). Byłby to dla nich niewątpliwie sukces propagandowy, gdyż lotnisko w sensie militarnym obecne jest dla nich i tak bez znaczenia;

2. Odepchnąć siły ukraińskie w kierunku północno-zachodnim i zachodnim od Gorłówki i Doniecka na odległość ok. 10 do 15 km, a więc zdobyć obszar położony na wschód od linii miast Kurachowe – Sełydowe – Dzierżyńsk. Dzięki temu Donieck i jego przedpola oraz lotnisko byłoby w dużym stopniu poza zasięgiem ukraińskiej artylerii. Udałoby się także zdobyć kilka ważnych dla istnienia „Noworosyji” obszarów. Również lotnisko w Doniecku zyskałoby pod względem militarnym na znaczeniu;

3. Zająć region miast takich jak Kurachowe, Krasnoarmijśk i Drużkiwka aż po Krematorsk, a więc odzyskać część terenów utraconych na początku lata 2014 r.

Kolumna sił prorosyjskich w Doniecku

Front Południowy

Ten odcinek frontu może zostać podzielony na trzy części:
– Marjinka – region Wołnowachy;
– Region Telmanowa;
– Obszar Mariupola.

Obszar Marjinka – region Wołnowachy znajduje się na południe i południowy zachód od Doniecka. W tym miejscu linia frontu cięgnie się mniej więcej od regionu miejscowości Oleniwka położonej na drodze H20 (na południowy zachód od Doniecka) przez Dokuczajewsk, Nowotrockoje, aż po obszar znajdujący się ok. 7-10 km na wschód od Wołnowachy. Wszystkie pierwsze 3 miejscowości są pod kontrolą separatystów, podczas gdy region ostatniego miasta kontroluje armia ukraińska w sile:

– Batalionowa grupa bojowa z 28. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 72. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 92. Brygady Zmechanizowanej;

– Zgrupowanie kompanijne z 17. Brygady Pancernej;

– 3. Batalion Prawego Sektora;

– 2. BOT „Horyń”, który od listopada ma charakter samodzielnego batalionu zmechanizowanego nieustalonej brygady (być może wchodzi w skład zgrupowania 28. lub 72. BZmech);

– 14. BOT „Czerkasy” i „Kijów -2”;

– Zgrupowanie batalionowe z 26. Brygady Artylerii;

– Bateria z 107. Brygady Artylerii Rakietowej.

Drugi obszar to region Telmanowa. Strona ukraińska kontroluje tereny położone po zachodniej stronie rzeki Kalmius od regionu miejscowości Starohnativka dalej na południe po Chermalyk. W tym regionie siły ukraińskie złożone są z:

– Batalionowej grupy bojowej z 128. Brygady Zmechanizowanej;

– Zgrupowania kompanijnego z 17. Brygady Pancernej;

– Batalionu MSW „Dnipro-1” i Kirowohrad”;

– 4. Batalion Prawego Sektora;

– nieokreślonego BOT.

T-64 sił ukraińskich z dodatkowym zestawem ochronnym przed zestawami RPG

Źródło: http://forum.militarium.net

Źródło: http://forum.militarium.net

Ostatni obszar to tereny Mariupola. Separatyści kontrolują tutaj teren położone mniej więcej na wschód od rzeki Kalmius w odległości ok. 10 km na wschód i północny-wschód od miasta. Obszaru tego broni ze strony ukraińskiej:

– Batalionowa grupa bojowa z 128. Brygady Zmechanizowanej;

– Batalionowa grupa bojowa z 72. Brygady Zmechanizowanej;

– 9. samodzielny batalion zmechanizowany z 30. BZmch (wcześniej 9. BOT);

– 18. samodzielny batalion zmechanizowany z 24. BZmch. (wcześniej 18. BOT);

– Zgrupowanie kompanijne z 17. Brygady Pancernej;

– Batalion sił granicznych;

– Kompania Piechoty Morskiej z 1. Brygady Piechoty Morskiej;

– Pułk Gwardii Narodowej „Azow”;

– Batalion MSW „Donbas” i „Święta Maryja”;

– 6. Batalion Prawego Sektora.

Front południowy jest jak widać także silnie obsadzony przez siły ukraińskie. Są to wystarczające oddziały do odbicia południowego regionu obwodu donieckiego, jeśli Rosja zachowałaby neutralność. Są to na tyle duże siły, iż wróg także nie mógłby łatwo dojść na całej linii do drogi H20, a tym bardziej otoczyć lub szturmować Mariupola. Ten odcinek jest ważnym obszarem dla Ukrainy, gdyż to właśnie tutaj spodziewana jest ewentualna rosyjska ofensywa na Krym. Z tego też powodu buduje się tutaj rozległy system umocnień polowych i tworzy kilka linii obrony.

W cały południowym obszarze frontu dochodzi do regularnych potyczek, wypadów zwiadowczych (które różnie się kończą dla jednej i drugiej strony), rejestruje się wymianę ognia artyleryjskiego, a część terenu można uznać jako obszar pasa „niczyjego”. Nie dochodzi jednak tutaj do tak gwałtownych wydarzeń jak na zachodzie i północy regionu Doniecka.

Sprzęt pancerny separatystów

Źródło: http://forum.militarium.net

Źródło: http://forum.militarium.net

Separatyści w razie ofensywy lub kontrofensywy przy wsparciu Rosji mogliby:
1. Opanować region Wołnowachy;
2. Opanować region Wołnowachy i otoczyć Mariupol.
3. Opanować region Wołnowachy, miejscowości Wuhłedar, szturmować Mariupol a następnie zbliżyć się pod Berdiańsk z ewentualną możliwością przeprowadzenia dalszego ataku na zachód w celu zdobycia lądowego połączenia z Krymem.

Przegrupowanie sił ukraińskich w regionie Mariupola

Strona ukraińska na obszarze Donbasu (w Słowiańsku i Krematorsku) ulokowała także swoje główne centra logistyczne, punkty dowodzenia, szpitale polowe i inne konieczne rzeczy do prowadzenia działań wojennych. Obszar ten jest „sercem i mózgiem” ukraińskich działań w południowo-wschodniej Ukrainie.

Znajduje się tutaj:
– Centrum dowodzenia siłami lądowymi w Donbasie;
– Centrum operacji powietrznych i polowe lądowiska dla śmigłowców wraz z całym zapleczem w tym także śmigłowcami;
– Polowe centrum treningowe;
– Polowe magazyny z zaopatrzeniem i bronią;
– Polowe stanowiska naprawcze i ewakuacji technicznej sprzętu;
– Centrum pomocy medycznej;
– Systemy rakietowe SS-21 Toczka (9K79 Toczka) z 19. Brygady Artylerii Rakietowej;
– Batalion MSW „Charków”;
– Służby logistyczne i transportowe;
– Siły żandarmerii wojskowej;
– Stanowiska dla służb wywiadu i kontrwywiadu;
– Część z sił specjalnych i dodatkowe pododdziały milicji mają tutaj swoje punkty stacjonowania;
– Szereg mniejszych specjalistycznych pododdziałów oraz stanowiska polowe dla funkcjonariuszy i urzędników z różnych instytucji.

Zazwyczaj tutaj także trafia duża część jednostek, które są wysyłane na odpoczynek lub też mają się przegrupować i powędrować na front. W tym regionie zaobserwowano także zestawy przeciwlotnicze S-300.

Nie są to jednak wszystkie siły ukraińskie, jakie znajdują się w zapalnym regionie. Za głównymi wyżej wymienionymi zgrupowaniami znajduje się niejako „druga linia obrony”. Strategicznie położone miejscowości znajdujące się w odległości od ok. 10 do nawet 60 km od umownej linii frontu są obsadzane przez małe pododdziały obrony terytorialnej, sił wewnętrznych, milicje oraz ochotników. Oddziały tego typu pełnią tutaj przede wszystkim zadania patrolowe, zwalczają dywersantów i mają gwarantować bezpieczeństwo poruszania się na zapleczu. Łącznie ich liczebność może wynosić ok. 10 tys. ludzi.

Pomagają także siłom inżynierskim i saperskim wojsk lądowych w budowie umocnień polowych i przygotowywaniu armii odpowiedniego zaplecza na trudny okres warunków zimowych. Umacniane są nie tylko wszystkie większe miasta w obwodzie ługańskim i donieckim, ale także cały odcinek rzeki Donieck, przede wszystkim po jej zachodniej stronie z wyjątkiem obszaru w regionie Ługańska, gdzie trwa rozbudowa systemów po jej północnej stronie.

Liczebność sił ukraińskich w Donbasie

Według różnych szacunków na terenie obwodu donieckiego i ługańskiego znajduje się obecnie od 55 do 65 tys. żołnierzy, ochotników i funkcjonariuszy, którzy mają na uzbrojeniu ok. 290-340 czołgów, ok. 550-600 bojowych wozów pancernych różnego typu (BMP, BMD, BTR, BRDM), ok. 700-800 dział artyleryjskich (różnego typu – samobieżnych i holowanych), nieznaną liczbę specjalistycznych wozów pancernych wsparcia (m. in. saperskich) i kilka tysięcy pojazdów transportowych.

Znajdujące się tutaj wojska otrzymują regularne wsparcie i posiłki, aczkolwiek z drugiej strony, co jakiś czas pewne jednostki ze strefy działań wojennych są wycofywane w celu uzupełnienia strat i odpoczynku. Skutkiem tego jest trudność w określeniu ile jednostek sił ukraińskich znajduje się w Donbasie. Poniższe zestawienie jest orientacyjne i nie przedstawia precyzyjnych danych.

Obecnie ocenia się, że może to być:
– 23 batalionowe zgrupowania bojowe z sił lądowych;
– 5 kompanijnych zgrupowań bojowych z sił lądowych;
– 13 batalionów obrony terytorialnej;
– 17 batalionów MSW;
– Zgrupowanie kompanijne piechoty morskiej;
– Batalion straży granicznej wraz z dodatkowymi pododdziałami;
– 6 batalionów Prawego Sekatora;
– Zgrupowanie bojowe z 19. Brygady Artylerii Rakietowej;
– Pułk gwardii narodowej;
– 3 baterie/dywizjony artylerii rakietowej;
– 4 zgrupowania bojowe artylerii lufowej;
– Nieokreślona liczba innych jednostek i pododdziałów różnego typu (m. in. bataliony z pułków specjalnych, bataliony rozpoznawcze itp.).

Kijów posiada duże siły w Donbasie, które są wystarczające do pełnej jego izolacji oraz powstrzymywania wszelkich ruchów sił prorosyjskich. Utrzymanie jednak tak dużej liczy żołnierzy jest kosztowne, szczególnie w okresie zimowym. Dokładna sytuacja Sił Zbrojnych Ukrainy opisana jest w poniższym artykule:

http://www.nowastrategia.org.pl/sily-zbrojne-ukrainy-stan-koniec-listopada-2014-r/#more-9976

Warto przy tym wspomnieć dlaczego Kijów porozbijał siły w Donbasie na tak wiele małych zgrupowań bojowych i dlaczego dana brygada w całości nie jest na jednym odcinku frontu. Spowodowane to jest m. in. obawą władz w Kijowie, iż dana jednostka z różnych powodów opuści front i w taki sposób powstanie luka trudna do obsadzenia. Dzięki rozbiciu brygad na małe jednostki oraz wymieszanie ich z innymi oddziałami sił zbrojnych, MSW oraz formacjami ochotniczymi ma zapewnić większą ich „lojalność” oraz ułatwić ich „polityczne” kontrolowanie. Oprócz tego umniejsza to znaczenie dowódcy takiej brygady. Takie rozłożenie sił wynika także częściowo z wchodzenia jednostek na front w rzutach – zgrupowania batalionowe z określonej brygady trafiało zazwyczaj nie tam, gdzie znajduje się reszta wojsk z tej samej brygady, ale tak gdzie wymagała w danej chwili sytuacja operacyjna. Wszystkie te czynniki doprowadziły ostatecznie do takiego chaosu na froncie.

Ma to oczywiście swoje wady – znacznie utrudnia system dowodzenia, koordynacji działań i zabezpieczenia logistycznego wojsk. Jest to skrajny absurd pod względem taktycznym i operacyjnym oraz działanie, które może się zemścić na władzach w Kijowie.

Kolumna sił ukraińskich w drodze na front

Przeciwnik dysponuje dużo mniejszym potencjałem ocenianym na 15 do 25 tys. bojowników i „pomocników rosyjskich” oraz do 400 pojazdów pancernych i systemów artyleryjskich. Siły te mogą jednak liczyć na pomoc ze strony Rosji, która w regionie przygranicznym Donbasu posiada od 7 do 10 batalionowych grup bojowych w tym kilka wystawionych przez brygady ściągnięte z Syberii. Są to wystarczające siły do ewentualnego powstrzymania każdej ofensywy ukraińskiej, aczkolwiek nadal zbyt małe do m. in. mitycznej ofensywy mającej otworzyć połączenie lądowe z Krymem i Naddniestrzem.

Siły rosyjskie przy granicy z Ukrainą

Źródło: http://forum.militarium.net/

Źródło: http://forum.militarium.net/

Obecna sytuacja w Donbasie jest napięta, ale wydaje się, że ze względów na coraz większe problemy o charakterze humanitarnym, każda ze stron przynajmniej na okres zimowy przejdzie całkowicie do defensywy i będzie starać się przestrzegać zawieszenie broni. Rodzi się jednak pytanie, co przyniesie wiosna… Nie sposób na to jednak odpowiedzieć. Każdy scenariusz jest możliwy.

Komentarze

Politolog, historyk wojskowości specjalizujący się w historii armii francuskiej w XX w. oraz współczesnych konfliktach zbrojnych.

Najpopularniejsze posty