Uchodźcy z Syrii a bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, cz.1

Ostatnimi czasy, wydarzeniem nagłaśnianym przez media informacyjne – zarówno zagraniczne jak polskie, jest kwestia napływu ludności na kontynent europejski  z ogarniętej wojną domową Syrii. Wojna domowa w Syrii, rozpoczęta w 2011 roku doprowadziła do szerzącej się w kraju anarchii, z którą w coraz mniejszym stopniu jest w stanie poradzić sobie oficjalna władza, reprezentowana przez prezydenta Syrii, Baszszara al-Asada. Od tego momentu na kontynent europejski – w tym do Polski – zaczęła napływać ludność syryjska, starająca się o uzyskanie azylu politycznego. Tego typu zdarzenia skłaniają do powstania pewnych wątpliwości, wyrażonych w formie pytania – czy udzielenie schronienia wspomnianej grupie społecznej nie wpłynie negatywnie na poziom bezpieczeństwa obywateli polskich? Pomocą w znalezieniu odpowiedzi na powyższe pytanie może być dokonana analiza sytuacji wewnętrznej, a także doświadczeń państw już  przyjmujących napływową ludność z Syrii. 

Słowem wstępu, należałoby pokrótce przybliżyć przyczyny wybuchu stale trwających krwawych walk w tym regionie Bliskiego Wschodu. Wojna domowa w Syrii, została zainspirowana sukcesami Arabskiej Wiosny m.in. obaleniem rządu prezydenta Hosniego Mubaraka w Egipcie oraz rozpoczęta w wyniku niezadowolenia społeczeństwa syryjskiego na formę sprawowania długoletniej władzy przez partię Baas, od 2000 roku z prezydentem Baszszarem al-Asadem na czele. Punktem zapalnym było samopodpalenie się mieszkańca Syrii, Hasana Ali Akli 26 stycznia 2011 r., w proteście przeciwko braku reform państwowych. Czyn ten skutkował wybuchem sprzeciwu społeczeństwa, dążącego do obalenia tymczasowej władzy. Od tego momentu rozpoczęły się protesty, które w niekrótkim czasie doprowadziły do regularnych walk z wojskami wiernymi prezydentowi Baszszarowi al-Asademu.

Wciąż pogarszającą się sytuację wewnętrzną państwa syryjskiego starają się wykorzystać podmioty zewnętrzne, takie jak wywodząca się z kręgów ugrupowań sunnickich, terrorystyczna organizacja tzw. „Państwo Islamskie” (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu, ang. Islamic State of Iraq and Sham, ISIS), czy ugrupowania Al-Kaidy, dążące do poszerzenia własnych wpływów.  W wyniku tego typu okoliczności, rozpoczęła się emigracja ludności z tego ogarniętego wewnętrznymi konfliktami państwa islamskiego.

Przytoczony problem ma charakter niezwykle złożony, dotyczy wielu aspektów, a jego rozwiązanie z całą pewnością będzie mieć charakter długofalowy. Poniższy artykuł nie jest w stanie ukazać całościowego poglądu na kwestię napływu ludności z wybrzeży Bliskiego Wschodu, jednakże ukierunkowany jest na sytuację bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej oraz jej obywateli.

UCHODŹCA CZY IMIGRANT? – PROBLEM NAZEWNICTWA

Zasadniczą kwestią jest określenie prawidłowego nazewnictwa oraz statusu napływowej grupy z Syrii do państw europejskich. Każdego dnia w telewizji, radiu bądź Internecie, na licznych debatach temu poświęconym, pojawiają się coraz to nowe informacje dotyczące uchodźców bądź imigrantów starających się dostać do granic Unii Europejskiej. Niejednokrotnie, oba te pojęcia są ze sobą mylone, traktowane jako wzajemne synonimy, co jest naturalnym błędem. Należy zatem bliżej przyjrzeć się prawnie określonym definicjom tych pojęć.

Podstawowym, międzynarodowym aktem prawnym regulującym status uchodźców jest Konwencja Genewska – a dokładnie Konwencja dotycząca statusu uchodźców z dn. 28 lipca 1951 r. oraz dołączony do niej Protokół dotyczący statusu uchodźców z dn. 31 stycznia 1967 r. (tzw. „Protokół Nowojorski”). Na mocy tych dokumentów za uchodźcę należy rozumieć osobę, która:

Uchodźca – osoba, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa, albo która nie ma żadnego obywatelstwa i znajdując się na skutek podobnych zdarzeń, poza państwem swojego dawnego stałego zamieszkania nie może lub nie chce z powodu tych obaw powrócić do tego państwa”[1].

Powyższa definicja odnosi się więc do osoby, która w obliczu m.in. wojny, doświadczyła zagrożenia życia lub zdrowia, w wyniku czego zmuszona była uciekać z kraju. W związku z tak określanym pojęciem uchodźcy, niektóre jego elementy odpowiadają pobudkom osób przybywających.

W licznych wywiadach dla zagranicznych stacji telewizyjnych dosyć wyraźnie podkreślana jest również kwestia chęci znalezienia stabilnego zatrudnienia i poprawy jakości swojego życia przez przybyłe grupy społeczne z Bliskiego Wschodu. Biedniejsze kraje Europy – do których, w porównaniu z np. Niemcami zalicza się Polska, są traktowane przez ludność napływową z Bliskiego Wschodu wyłącznie jako „państwo przejściowe” do krajów bogatszych. „Niektórzy traktują Polskę jak trampolinę. To jest dla nich furtka: przyjeżdżają, przez pół roku dochodzą do siebie, a potem jadą do innych krajów. Prawdziwi uchodźcy mówią o nich turyści – powiedział w programie #dziejesienazywo Besik Lacabidze ze Stowarzyszenia Vox Humana. Wiele osób składa wnioski o status uchodźcy po to, by przez chwilę odpocząć w ośrodku, albo wręcz się w nim nie pojawiają, tylko jadą dalej – dodała z kolei Ewa Piechota, rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców”[2].

Podkreślanie tego typu motywacji przybycia, powyższa definicja uchodźcy prawnie nie obejmuje. Taka motywacja odpowiada drugiemu, wspominanemu pojęciu, jakim jest zjawisko migracji. Godna przytoczenia jest definicja migracji, prezentowana Doktor Agatę Górny oraz Doktora Pawła Kaczmarczyka z Ośrodka Badań nad Migracjami Instytutu Stosunków Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, wg których:

Migrant – „Za migranta uznawano każdą osobę przekraczającą granicę państwową (z wyłączeniem osób wyjeżdżających w celach turystycznych, rekreacyjnych i służbowych) niezależnie od czasu trwania ruchu co ma, jak się wydaje, drugorzędne znaczenie. […] Migracja zarobkowa wiąże się z podejmowaniem w miejscu docelowym pracy zarobkowej lub innymi działaniami zmierzającymi do osiągnięcia zysku (np. działalność handlowa). Co ważne, tak pojemna definicja pozwoliła uwzględnić nie tylko migracje legalne ale i nieregularne, to znaczy takie wyjazdy zagraniczne, które wiązały się z pogwałceniem zasad prawnych kraju przyjmującego. Chodzić mogło o nielegalne przekroczenie granicy, naruszenie zasad pobytu (np. przekroczenie maksymalnego dopuszczalnego czasu przebywania na podstawie zasad ruchu wizowego) oraz podjęcie pracy zarobkowej bez wymaganego zezwolenia”[3].

Powyższe definicje wykazują sporną kwestię określenia statusu napływającej grupy społecznej z Bliskiego Wschodu. Z jednej strony dotarcie do Europy może stanowić faktyczną próbę ucieczki od okrucieństw walk, z drugiej zaś traktowane wyłącznie jako próbę wykorzystania szansy na poprawę swojej sytuacji bytowej w obliczu trwającej syryjskiej wojny domowej. Nasuwa się więc pytanie – jaki status posiada więc ta napływowa ludność? Odpowiedzi na tak postawione pytanie można dopatrywać się w stanowisku zamieszczonym na stronie Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (ang. United Nations High Commissioner for Refugees, UNHCR): „Kim są więc ci ludzie docierający łodziami do Grecji, Włoch czy gdzie indziej? Uchodźcami czy migrantami? Są i jednymi, i drugimi. Większość pochodzi z krajów, które są albo pogrążone w wojnie, albo produkują uchodźców, bo wciąż nie otrząsnęły się z zakończonych już konfliktów. […] Tu, w UNHCR, mówimy uchodźcy i migranci o ludziach, którzy przekraczają granice drogą morską. Mówimy uchodźcy o tych, którzy przekraczają granice, uciekając przed wojną lub prześladowaniami. Mówimy migranci o ludziach, którzy opuszczają swój kraj z powodów nie zawartych w definicji uchodźcy”[4]. Na podstawie powyższej wypowiedzi, na potrzeby tegoż artykułu przyjęto, że napływowa ludność z Syrii określana będzie mianem „uchodźców/migrantów”. Połączenie tych dwóch pojęć wydaję się w sposób najbardziej trafny definiować powody przybycia tych osób. Wspomnianym powodem jest ucieczka z Syrii, w której trwają regularne walki, połączona z tzw. „migracją zarobkową”, dającą szansę na osiągnięcie lepszego standardu życia na kontynencie europejskim.

„UCHODŹCY/MIGRANCI” A PAŃSTWO ISLAMSKIE

Państwo polskie obowiązane jest szeregiem umów i zobowiązań prawnych dotyczących przyjmowania uchodźców na teren naszego kraju. Fundamentalną podstawą prawną jest wspominana na samym początku Konwencja dotycząca statusu uchodźców z dn. 28 lipca 1951 r., do której Polska przystąpiła 27 września 1991 r. W myśl art. 31 oraz art. 33 niniejszego dokumentu, państwu przyjmującemu zabrania się wydalenia uchodźców, przybyłych nawet nielegalnie, ani nakładania na nich kar. W związku z tym, pojawia się więc pytanie: „Czy Polska jest zobowiązana przyjmować każdą osobę przybyłą do naszego kraju, deklarującą się jako uchodźca z Syrii?”

Otóż nie. Zgodnie z obecnie funkcjonującą hierarchią aktów prawnych w Polsce, za najważniejszą podstawę prawną, nadrzędną względem ratyfikowanych umów międzynarodowych uznawana jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. Już na samym początku tegoż dokumentu, zapis w art. 5 Konstytucji, jasno i wyraźnie tą sytuację rozwiązuje:

„Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju”[5].

Zapewnienie bezpieczeństwa jest więc jedną z podstawowych wartości, determinujących żywotne interesy państwa, jakie władze państwowe winne są jego obywatelom. W związku z powyższym należy się zastanowić, czy przyjmowanie napływowej ludności z Syrii nie stanowi zagrożenia dla państwa polskiego – w moim mniemaniu stanowi, o czym postaram się udowodnić w niniejszej publikacji.

Wychodząc z założenia, że żyjemy w dobie ogólnoświatowej walki z terroryzmem, rozpoczętej od pamiętnej daty 11 września 2001 r. oraz, w ostatnim czasie mając świadomość zagrożenia nowo powstałej, fanatycznej organizacji terrorystycznej, jaką jest Państwo Islamskie (ISIS), czy już istniejącej Al-Kaidy, których celem jest walka z szeroko rozumianym światem Zachodu, nie można wykluczyć ryzyka przenikania bojowników tych ekstremistycznych ugrupowań do Polski. Z doniesień oficjalnych dzienników informacyjnych, jak np. brytyjskiej gazety „Daily Mail”, do Europy docierają informację nt. aktywności tychże organizacji oraz terenów przez nie kontrolowanych w Syrii. Powiększający się zasięg terenów okupowanych przez podmiot destabilizujący sytuację wewnętrzną Syrii, jaką jest Państwo Islamskie na przestrzeni 2014 oraz 2015 r., przedstawia rysunek poniżej:

ISIS w Syrii 2014-2015 r.

ISIS w Syrii 2014-2015 r. / Źródło: F. Drury, Revealed – how the threat of ISIS is spreading: Extremist group has DOUBLED the land it controls in just a few months despite more than 800 coalition airstrikes, http://www.dailymail.co.uk/news/article-2914475/ISIS-expand-control-Syria-American-airstrikes.html (28.10.2015 r.)

Obecność dżihadystów z ISIS na terenie Syrii, czyli zwolenników wywołania „świętej wojny” ze światem Zachodu, budzi wątpliwość o autentyczność pochodzenia syryjskiego przybywających „uchodźców/migrantów”. Przekraczanie łodziami Morza Śródziemnego, bądź podróżowanie drogą lądową do Europy, niejednokrotnie bez żadnych dokumentów stwierdzających tożsamość, wątpliwość tą tylko potęguję.

Brak dokumentów tożsamości nie stanowi jedynego problemu potencjalnego przenikania terrorystów do Europy, w tym opcjonalnie do Polski. Krzysztof Liedel, Dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas w sposób rzeczowy przedstawił problematykę nowo zaobserwowanego ostatnimi czasy zjawiska, jakim jest podrabianie i wystawianie nieprawdziwych papierów identyfikacyjnych osobom ubiegającym się o azyl polityczny w krajach UE. „Jeden z nich dotyczy fałszowania dokumentów od nowa dla konkretnej osoby wraz z jej zdjęciem i danymi. W tym specjalizują się różnego rodzaju grupy przestępcze, jak i organizacje terrorystyczne, tj. Al-Kaida czy Państwo Islamskie – wyjaśnia. Drugi problem dotyczy podszywania się pod realnie istniejącą osobę. Do oryginalnego zdjęcia w paszporcie wyszukiwane są podobne osoby. Wykrycie nieprawidłowości w tym przypadku jest bardziej skomplikowane, ponieważ ten dokument istnieje w bazach czy urzędach – dodaje”[6].

Dodatkowo dowodem potwierdzającym wyżej wymieniony przestępczy proceder przez Krzysztofa Liedla, jest relacja Nicka Fagge’a, dziennikarza gazety „Daily Mail”, który osobiście przekonał się o możliwości zorganizowania fałszywych syryjskich dokumentów.  Przebywając w Turcji postanowił sprawdzić, czy w ogóle i za jaką kwotę udałoby mu się zdobyć paszport, dzięki któremu mógłby podróżować swobodnie po Europie. Z zeznań Fagge’a, za cenę 2000 USD zdobył syryjski dowód osobisty, paszport a nawet prawo jazdy należące, jak się okazało do nieżyjącego już Syryjczyka.

Podrobione syryjskie dokumenty Nicka Fagge'a

Podrobione syryjskie dokumenty Nicka Fagge’a / Źródło: N. Fagge, PASSPORT TO TERROR: MailOnline reporter buys Syrian papers being sold to ISIS fighters sneaking into Europe hidden among refugees, http://www.dailymail.co.uk/news/article-3235320/PASSPORT-TERROR-MailOnline-reporter-buys-Syrian-papers-sold-ISIS-fighters-sneaking-Europe-hidden-refugees.html (28.10.2015 r.)

 

Podrobione syryjskie dokumenty Nicka Fagge'a 2

Podrobione syryjskie dokumenty Nicka Fagge’a 2 / Źródło: N. Fagge, PASSPORT TO TERROR: MailOnline reporter buys Syrian papers being sold to ISIS fighters sneaking into Europe hidden among refugees, http://www.dailymail.co.uk/news/article-3235320/PASSPORT-TERROR-MailOnline-reporter-buys-Syrian-papers-sold-ISIS-fighters-sneaking-Europe-hidden-refugees.html (28.10.2015 r.)

Fałszowanie dokumentów oraz bazowanie na już istniejących, umożliwia przenikanie do państw europejskich „uśpionych agentów” organizacji terrorystycznych. Głównym celem takich agentów jest przeniknięcie do konkretnego kraju, zasymilowanie się z otoczeniem oraz prowadzenie pozornie normalnego życia. Przystosowywani są do tego, aby pozostawać w stanie „uśpienia” nawet prze kilka lat. Jednakże, dostając wiadomość od organów decyzyjnych ugrupowania terrorystycznego, przygotowują przeprowadzenie zamachu terrorystycznego. Wydarzenia z 7 lipca 2005 r., kiedy to dokonano zamachu terrorystycznego w stolicy Wielkiej Brytanii, zdaję się potwierdzać stosowanie taktyki „uśpionych agentów”. Z uwagi na polskie zaangażowanie w utrzymywanie międzynarodowego bezpieczeństwa oraz wspieranie działań – polskiego strategicznego sojusznika – jakim są Stany Zjednoczone Ameryki m.in. podczas udziału polskich żołnierzy w misji Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ang. International Security Assistance Force, ISAF), Polska może być potencjalnym celem tego typu bojowników, podszywających się pod „uchodźców/migrantów” z Syrii.

W Internecie, na różnego rodzaju portalach informacyjnych oraz społecznościowych zaczęły pojawiać się  zdjęcia przedstawiające rzekomych bojowników ISIS, którzy przebywają w Europie, jako przybyli „uchodźcy/migranci”. Zdjęcia te wywołały burzę wśród internautów, dzieląc ich na dwie grupy – przeciwników ich publikacji, uznających je za sfabrykowane oraz tych, którzy uważają je za autentyczne. Faktem jest, że nie ma jasno potwierdzonych dowodów na sprawdzenie ich wiarygodności – zresztą byłoby to dosyć trudne do udowodnienia. Jednakże samo opublikowanie zdjęć, w zestawieniu z ww. informacjami doprowadza do sytuacji, że przepływ terrorystów Państwa Islamskiego do Polski należałoby uznać za prawdopodobne.

Rzekomy bojownik ISIS we Wrocławiu

Rzekomy bojownik ISIS we Wrocławiu / Źródło: Uchodźca czy terrorysta? Ryfiński nie ma wątpliwości: Bojownikom ISIS bardzo spodobał się Wrocław, http://wpolityce.pl/polityka/267028-uchodzca-czy-terrorysta-ryfinski-nie-ma-watpliwosci-bojownikom-isis-bardzo-spodobal-sie-wroclaw (28.10.2015 r.)

W aspekcie przepływu „uchodźców/migrantów” z Syrii, należałoby sobie uzmysłowić, z jak liczną grupą społeczną Europa, w tym Polska ma do czynienia. Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w celu kontroli przepływu ludności napływającej z Syrii, starającej się o status uchodźcy, od 2011 r. prowadzi rejestr syryjskich wniosków o azyl (ang. Syrian Asylum Applications). Na ich podstawie można stwierdzić, że od kwietnia 2011 r. aż do sierpnia 2015 r. do państw europejskich wpłynęło aż 681,713 tys. wniosków ludzi starających się o azyl. Jest to liczba jedynie zarejestrowanych wniosków. Skala oraz dokładna liczba imigracji nielegalnej nie jest jednak znana.

Syryjskie wnioski o azyl w Europie

Syryjskie wnioski o azyl w Europie / Źródło: Syria Regional Refugee Response, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/asylum.php, (28.10.2015 r.)

Na podstawie zamieszczonej mapy, można dostrzec pewną zależność. Dotyczy ona stwierdzenia, że z największą liczbą „uchodźców/migrantów” mają do czynienia takie kraje europejskie jak Niemcy, Szwecja, Francja, Austria czy Węgry.

PRZESTROGA DLA POLSKI – DOŚWIADCZENIA PAŃSTW PRZYJMUJĄCYCH „UCHODŹCÓW/MIGRANTÓW”

Na powyższej mapie wyszczególniono państwa UE, ze wskazaniem ilości przyjmowanych wniosków azylowych. Tworzy to zatem, w pewnym sensie mapę docelowych państw dla azylantów. Rozpatrując kwestię przyjmowania „uchodźców/migrantów” do Polski, warto przyjrzeć się jak zmienił się poziom bezpieczeństwa w poszczególnych krajach europejskich.

GRECJA

Napływ ludności z Bliskiego Wschodu o całkowicie odmiennej kulturze oraz systemie wartości względem społeczeństw europejskich, skutkuje często wybuchami zamieszek. Uczestniczą w nich awanturująca się napływowa ludność z miejscową policją. W wyniku tych zamieszek niszczone bądź uszkadzane są elementy infrastruktury miejskiej czy prywatne własności mieszkańców miast. Przykładem są zamieszki, do jakich doszło we wrześniu br., w części Grecji niekontynentalnej, na wyspie Lesbos. Grecja, ze względu na położenie geograficzne stanowi forpocztę południowych granic Europy, oddzielaną od Bliskiego Wschodu jedynie basenem Morza Śródziemnego. Przyczyną zamieszek na wyspie Lesbos było niezadowolenie „uchodźców/migrantów” na ich zdaniem, zbyt wolny proces przyznawania im azylu oraz uniemożliwienie dostania się na Grecję kontynentalną. Sytuacja na wyspie, poprzez liczbę ludności napływowej, znacznie przekraczającą możliwości władz wyspy, staje się coraz bardziej dramatyczna, czego dowodem mogą być słowa Spirosa Galinosa, burmistrza miasta Mitilini – największego miasta na wyspie Lesbos: „Od czterech miesięcy powtarzam, że w moich rękach jest bomba, a jej lont powoli się dopala. Dwa dni temu wysłałem (do rządu) list z prośbą o ogłoszenie na wyspie stanu wyjątkowego. Dziś proszę premier (Wasiliki Tanu) o natychmiastowe udzielenie nam pomocy; sytuacja tutaj staje się nie do zniesienia – podkreślił”[7]. Zamieszki wywoływane przez „uchodźców/migrantów” wpływają negatywnie także na greckich mieszkańców, którzy w coraz większym stopniu zaczynają obawiać się o własne bezpieczeństwo. Potwierdzeniem tych obaw jest relacja jednego z mieszkańców wyspy Lesbos: „Mieszkamy tutaj i nikt o nas nie dba. Nasze życie jest zagrożone. Oni rzucają w siebie i innych kamieniami. […] Pokażcie trochę szacunku wobec kraju, w którym jesteście. Pokażcie trochę szacunku wobec ludzi, którzy mieszkają tu od lat. My chcemy tu nadal mieszkać[8].

Zamieszki na wyspie Lesbos, Grecja

Zamieszki na wyspie Lesbos, Grecja / Źródło: P. Chrysopoulos, Refugee Situation ‘Out of Control’ Says Greek Island Mayor http://greece.greekreporter.com/2015/09/04/refugee-situation-out-of-control-says-greek-island-mayor-video/ (10.10.2015 r.)

WĘGRY

Państwem „przejściowym”, przez które „uchodźcy/migranci” starają się dotrzeć, do krajów unijnych są Węgry. Pomimo faktu, że nie jest to miejsce docelowe ludności napływowej z Bliskiego Wschodu, destabilizuje to jednak funkcjonowanie Węgier. W związku z tym, decyzją węgierskiego prezydenta, Victora Orbana, we wrześniu tego roku ruszyła budowa czterometrowego ogrodzenia w okolicy miasta Röszke, wzdłuż węgiersko-serbskiego przejścia granicznego Röszke–Horgoš, uniemożliwiającego tym samym jego przekroczenie oraz dalszą wędrówkę. Wywołało to znaczne protesty „uchodźców/migrantów”, żądających wręcz wpuszczenia do Węgier. Protesty szybko przerodziły się w regularne walki pomiędzy węgierską policją, wspartą wojskiem a napływającą ludnością. Policja, której celem było ochrona granicy przed jej sforsowaniem zmuszona była używać środków zapobiegawczych w postaci armatek wodnych oraz gazów łzawiących. Rozwścieczony tłum wyrywał z kolei fragmenty płotów, kostek brukowych rzucając je następnie w kierunku Węgrów.

Walki na granicy węgiersko-serbskiej

Walki na granicy węgiersko-serbskiej / Źródło: R. Akkoc, Refugee crisis: Migrants enter Hungary after overrunning police who fired tear gas on Serbian border – as it happened, http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/hungary/11869111/Hungary-police-fire-tear-gas-water-cannon-at-refugees-on-Serbia-border-live.html  (10.10.2015 r.)

W odpowiedzi na pogłębiający się problem na przejściu granicznym Röszke–Horgoš, węgierskie władze wyraziły swoje oficjalne stanowisko: „Imigracja jest dzisiaj jednym z najważniejszym problemów w Unii Europejskiej – powiedział szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto na konferencji prasowej. Jak podkreślił, kraje UE starają się znaleźć rozwiązanie tej sytuacji, ale Węgry nie mogą sobie pozwolić na ciągłe czekanie”[9].

CHORWACJA

Zamknięta granica węgiersko-serbska wymusiła na osobach, chcących za wszelką cenę dotrzeć do bogatszych państw europejskich, obranie nowego kierunku wędrówki, jakim stała się Chorwacja. W mieście Beli Manastir doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem „uchodźców/migrantów”. Rząd chorwacki nie mogąc przyjmować już większej liczby azylantów, również postanowił zamknąć przejście graniczne z Serbią a obecne osoby przewieźć do ośrodków dla uchodźców w Zagrzebiu. Dowiedziawszy się, że podstawione przez chorwackie władze autokary nie zawiozą ich do Niemiec, zaczęli protestować, w wyniku czego rozpoczęły się zacięte walki z miejscową policją.

Bójki z chorwacką policją w Beli Manastir, Chorwacja

Bójki z chorwacką policją w Beli Manastir, Chorwacja / Źrodło: Dantejskie sceny w Chorwacji. Imigranci starli się z policją. W ruch poszły kamienie i butelki. Przejścia graniczne z Serbią zamknięte. ZDJĘCIA i WIDEO, http://wpolityce.pl/swiat/265736-dantejskie-sceny-w-chorwacji-imigranci-starli-sie-z-policja-w-ruch-poszly-kamienie-i-butelki-przejscia-graniczne-z-serbia-zamkniete-zdjecia-i-wideo (17.10.2015 r.)

W drugiej części artykułu ukazane pozostaną doświadczenia pozostałych państw europejskich, które zetknęły się z problemem „uchodźców/migrantów”, takich jak Niemcy, Szwecja, Francja czy Belgia. Zaprezentowane pozostanie również stanowisko społeczeństwa polskiego w wymiarze mikroskali, wyrażane za pomocą m.in. odautorskiej ankiety, mającej na celu zbadanie opinii Polaków w kwestii przyjmowania „uchodźców/migrantów”.

 

PRZYPISY

[1] Konwencja dotycząca statusu uchodźców sporządzona w Genewie dnia 28 lipca 1951 r., Dz.U. 1991 nr 119 poz. 515, art. 1 ust. 3.

[2] Prawdziwi uchodźcy mówią o nich turyści. Lacabidze: dla nich Polska to trampolina, http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=17853063&title=Prawdziwi-uchodzcy-mowia-o-nich-turysci-Lacabidze-dla-nich-Polska-to-trampolina&kat=130496 (28.10.2015)

[3] A. Górny, P. Kaczmarczyk, Uwarunkowania i mechanizmy migracji zarobkowych w świetle wybranych koncepcji teoretycznych, Instytut Studiów Społecznych UW, Warszawa 2003, s. 9.

[4] A. Edwards. Uchodźcy czy migranci?Te słowa są ważne, więc jak ich używać?, http://www.unhcr-centraleurope.org/pl/wiadomosci/2015/uchodzcy-czy-migranci-te-slowa-sa-wazne-wiec-jak-ich-uzywac.html  (28.10.2015)

[5] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483, art. 5.

[6] M. Krześniak. Terroryści z ISIS używają fałszywych paszportów, aby przedostać się do Europy. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Terrorysci-z-ISIS-uzywaja-falszywych-paszportow-aby-przedostac-sie-do-Europy,wid,17890248,wiadomosc.html (28.10.2015)

[7] Mieszkańcy greckich wysp błagają o pomoc: „Imigranci wchodzą do naszych domów. Musicie nas chronić. Nie mamy wojny, a to my jesteśmy ofiarami”,  http://wpolityce.pl/swiat/264428-mieszkancy-greckich-wysp-blagaja-o-pomoc-imigranci-wchodza-do-naszych-domow-musicie-nas-chronic-nie-mamy-wojny-a-to-my-jestesmy-ofiarami-wideo (10.10.2015 r.)

[8] Mieszkańcy greckich wysp błagają o pomoc: „Imigranci wchodzą do naszych domów. Musicie nas chronić. Nie mamy wojny, a to my jesteśmy ofiarami”,  http://wpolityce.pl/swiat/264428-mieszkancy-greckich-wysp-blagaja-o-pomoc-imigranci-wchodza-do-naszych-domow-musicie-nas-chronic-nie-mamy-wojny-a-to-my-jestesmy-ofiarami-wideo (10.10.2015 r.)

[9] Węgry zbudują czterometrowe ogrodzenia na granicy z Serbią. Ma zatrzymać imigrantów, http://www.tvp.info/20498847/wegry-zbuduja-czterometrowe-ogrodzenia-na-granicy-z-serbia-ma-zatrzymac-imigrantow (10.10.2015 r.)

Komentarze

Najpopularniejsze posty