Fot. thedailybanter.com

Upadek wojskowego puczu w Turcji

Próba wojskowego zamachu stanu w Turcji została udaremniona. Nad Ankarą myśliwce F-16 strąciły śmigłowiec z puczystami. Według najnowszych informacji w wyniku bratobójczych walk w całym kraju zginęły 42 osoby, w tym 17 policjantów, a ok. 150 zostało rannych. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan zapowiedział ukaranie winnych, dodając, że Turcja „już nie będzie takim samym krajem”. Zatrzymano 754 członków sił zbrojnych.

Sklep Urodzeni Patrioci

Do próby obalenia legalnej władzy w Turcji przez część zbuntowanych wojskowych doszło w piątek wieczorem, 15 lipca br. Na ulicach Ankary pojawiły się czołgi, w kilku miastach było słychać strzały i wybuchy. W Stambule, żandarmeria wojskowa zamknęła kilka mostów oraz cieśninę Bosfor dla tankowców ze względów bezpieczeństwa. Puczyści oświadczyli, że przejęli kontrolę nad krajem, czemu zaprzeczył premier Binali Yıldırım. Nie działały portale społecznościowe, zamachowcy zajęli siedziby telewizji, państwowej TRT i prywatnej CNN Türk. (czytaj więcej: Zamach stanu w Turcji?).

Premier Yıldırım wydał rozkaz zestrzelenia nad Ankarą wojskowego śmigłowca, na pokładzie które mieli znajdować się członkowie puczu. Maszyna została strącona przez myśliwiec F-16. Zamknięto przejście graniczne z Bułgarią, wstrzymano połączenia lotnicze z zagranicą (zamknięto największy port lotniczy w kraju, Stambuł-Atatürk). Władze informowały, że puczyści zaatakowali budynek parlamentu w stolicy. W nocy, jako zakładnika wzięto dowódcę sztabu generalnego armii tureckiej, gen. Hulusiego Akara w bazie lotniczej pod Ankarą. Został on nad ranem odbity z rąk puczystów przez siły specjalne i bezpiecznie przetransportowany do innej bazy lotniczej, Akincilar.

Wikimedia Commons.

Wikimedia Commons.

Prezydent Recep Tayyip Erdoğan bezpiecznie powrócił do Ankary z urlopu nad Morzem Egejskim w Marmaris (prowincja Muğla), gdy władze z premierem na czele zdołały częściowo opanować sytuację (hotel, w którym przebywał prezydent miał zostać zbombardowany przez puczystów na krótko po jego wyjeździe). Erdoğan zapowiedział ukaranie winnych. Dodał, że Turcja już nie będzie takim samym krajem, co według ekspertów należy rozumieć, jako zapowiedź wzmocnienia represji wobec społeczeństwa i armii. Jeśli chodzi o wojsko, to zatrzymano 754 członków sił zbrojnych, powiązanych z przewrotem, w tym wysokich rangą oficerów, a prezydent zapowiedział czystki. Wśród aresztowanych jest gen. Memduh Hakbİlen, dowódca sztabu armii tureckiej na region Morza Egejskiego.

Erdoğan nazwał pucz zdradą, zapewniając społeczeństwo, że nie odda kraju w ręce okupantów. Według prezydenta, puczyści otrzymywali polecenia od muzułmańskiego duchownego Fethullaha Gülena, stojącego na czele ruchu swojego imienia, a który mieszka obecnie w USA. Nazwał Ruch Gülena organizacją o charakterze terrorystycznym. W przemówieniu, prezydent oświadczył, że zostaje w kraju ze swoimi obywatelami, którzy masowo protestowali na ulicach największych miast przeciwko puczystom. Sam Gülen natychmiast zaprzeczył swojemu udziałowi w spisku.

Próba wojskowego zamachu stanu była tematem rozmów unijnej szefowej dyplomacji Federiki Mogherini z ministrami spraw zagranicznych państw członkowskich w Ułan Bator, gdzie trwa szczyt przywódców państw Europy i Azji. Po spotkaniu ministrowie wydali wspólne oświadczenie, w którym podkreślono, że należy uniknąć eskalacji przemocy z udziałem ludności cywilnej. Temat Turcji ponownie zostanie przedyskutowany w czasie poniedziałkowego spotkania w Brukseli.

Prezydent USA Barack Obama i sekretarz stanu John Kerry wezwali władze Turcji do powściągliwości, unikania przemocy i rozlewu krwi, a wszystkie strony konfliktu do poparcia wybranego w drodze wyborów rządu. Z kolei Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zaapelował o pełne respektowanie tureckiej konstytucji oraz instytucji demokratycznych w tym kraju, podkreślając, że Turcja jest cennym członkiem NATO. Poparł także prezydenta Erdoğana i rząd Yıldırıma.

Łączny bilans puczu w Turcji to zabite 42 osoby, w tym 17 policjantów, a ok. 150 zostało rannych. Większość zabitych i poszkodowanych stanowią jednak cywile. Sytuacja została częściowo opanowana, lecz w całym kraju panuje chaos.

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty