Walcząc dla Franco. Ochotnicy cudzoziemscy po stronie narodowej Hiszpanii

Mimo stopniowego odsłaniania nieznanych dotąd faktów wiele spośród kart hiszpańskiej wojny domowej pozostaje nadal nieodkrytych. Zaliczyć do nich można z pewnością udział cudzoziemskich ochotników w formacjach zbrojnych popierających generała Franco. Do tej pory temat ten, zwłaszcza w polskiej literaturze historycznej traktowany był po macoszemu, a nieliczne wzmianki o obcokrajowcach po stronie Caudillo kwitowano najczęściej stwierdzeniem o „garstce fanatycznych faszystów szukających awantury”. Tymczasem już nawet dość pobieżnie zapoznanie się ze źródłami (zwłaszcza obcojęzycznymi) wskazuje, iż liczbę profrankistowskich ochotników uznać można za pokaźną, a ich przekrój narodowościowy wyraźnie zadaje kłam argumentom wszelkiej maści lewicy, która przez lata próbowała udowodnić, iż niemal cały cywilizowany świat odnosił się z sympatią do rządów republikańskich.

Sklep Urodzeni Patrioci
Źródło: http://digitalpostercollection.com

Źródło: http://digitalpostercollection.com

Wedle najnowszych badań przyjąć można, iż liczba antykomunistycznych ochotników wynosiła ok. 12 tysięcy ludzi, wywodzących się z takich krajów jak Portugalia, Francja, Irlandia, Rosja, Wielka Brytania, Australia, Austria, Grecja, Argentyna, Rumunia, Norwegia, Szwecja, Turcja, Polska, Finlandia, Węgry, Niemcy, Czechosłowacja, Belgia, Holandia, Włochy, Peru, USA, Kanada, Kolumbia, Gwinea Równikowa, Panama, Urugwaj, Paragwaj, Kuba, Japonia, Brazylia, Dominikana, Egipt, Chile, Meksyk, Filipy, Jugosławia, Nowa Zelandia. Dwanaście tysięcy to liczba blisko trzykrotnie niższa od liczebności członków brygad międzynarodowych. Należy jednak pamiętać, iż w odróżnieniu od nich narodowcy europejscy (i nie tylko) nie posiadali własnego centrum koordynacyjnego na wzór Kominternu, które pomagałoby w ich przerzucie do Hiszpanii.

Spośród wymienionych powyżej najliczniejszą grupę ochotników stanowili Portugalczycy (ok. 8 tysięcy żołnierzy). Liczba ta nie powinna szczególnie dziwić, zwłaszcza z uwagi na fakt, iż Portugalczycy ze względu na sąsiedztwo graniczne słusznie mogli się obawiać „eksportu rewolucji” do swojego kraju. Nie bez znaczenia była tu również zapewne bliskość ideową między generałem Francisco Franco a rządzącym w Portugalii Antonio de Oliveirą Salazarem, który oprócz ochotników wysłał do Hiszpanii spore ilości sprzętu wojskowego. Głównym organizatorem przerzutu i dowódcą ochotników portugalskich, sformowanych w tzw. Legion Viriatos (od imienia legendarnego przywódcy Viriatusa, broniącego swego ludu przed najazdami Rzymian) był absolwent elitarnej amerykańskiej akademii wojskowej West Point, generał Raul Esteves. Portugalczycy walczyli ponadto w rozmaitych frankistowskich formacjach zbrojnych, w tym m.in. w milicji falangistowskiej, w karlistowskich oddziałach Requetes, a także w eskadrach lotniczych.

Emblemat Legionu Viriatos / Źródło: Wikimedia

Emblemat Legionu Viriatos / Źródło: Wikimedia

Wśród licznych walk stoczonych przez Portugalczyków wskazać należy przede wszystkim na ich udział w krwawej bitwie pod Brunete, trwającej niemal przez cały lipiec 1937 roku. Bitwa pod Brunete stanowiła jeden z kluczowych elementów strategicznej kontrofensywy wojsk republikańskich, której celem było zabezpieczenie zagrożonego przez frankistów Madrytu. W pierwszej fazie starć pod Brunete naprzeciw blisko 80 tysiącom republikanów stanęły niewielkie, liczące zaledwie ok. 4 tysięcy ludzi odziały falangistowskie (a w ich szeregach właśnie ochotnicy portugalscy) oraz formacje tzw. regurales marokańskich. Dopiero w ostatniej decydującej fazie bitwy nacjonaliści zdołali ściągnąć znaczne posiłki, koncentrując na tym odcinku frontu blisko 60 tysięcy żołnierzy, co umożliwiło im zatrzymanie natarcia sił rewolucyjnych. Oblicza się, iż w czasie całej trwającej blisko trzy lata wojny poległo prawie 2,5 tysiąca Portugalczyków.

Drugą najliczniejszą obok Portugalczyków grupą byli Francuzi. Według obliczeń w szeregach Franco walczyło około 2 tysięcy ochotników znad Sekwany. Większość z nich stanowili działacze różnych organizacji nacjonalistycznych, w tym m. in. członkowie monarchistyczno-narodowej Akcji Francuskiej Charlesa Maurrasa. Jednym z głównych organizatorów przerzutu francuskich ochotników do Hiszpanii był korsykański działacz nacjonalistyczny Francois Petri. Natomiast szkolenia bojowe, przydzielanie żołnierzy do poszczególnych jednostek i wysyłanie ich na front koordynował kapitan Henri Bonneville Mansagny.

Generał Francisco Franco (1892–1975) / Źródło: Wikimedia

Gen. Francisco Franco  / Źródło: Wikimedia

Ze względu na dużą liczebność ochotników francuskich sztab frankistowski zadecydował o utworzeniu samodzielnej jednostki francuskiej, z własnym dowództwem i komendą. W ten sposób powstał 500-osobowy oddział im. Św. Joanny D‘Arc. Reszta ochotników, podobnie jak Portugalczycy służyła w jednostkach falangistowskich, karlistowskich oraz formacjach hiszpańskiej legii cudzoziemskiej.

Na szlaku bojowym ochotników francuskich wymienić należy przede wszystkim trzymiesięczne krwawe walki toczone między grudniem 1937 roku a lutym 1938 pod miejscowością Teruel. Francuzi podobnie jak pozostałe formacje hiszpańskie broniące miasta ponieśli ciężkie straty, jednak ich opór umożliwił związane walką poważnych sił republikańskich (łącznie ok. 15 tysięcy ludzi), a następnie ich okrążenie i rozbicie przez oddziały nacjonalistów. Warto również nadmienić, iż pewien odsetek Francuzów nie biorąc bezpośredniego udziału w walkach, przeprowadzał w strefie republikańskiej liczne akcje sabotażowo-dywersyjne oraz szpiegowsko- wywiadowcze.

Kolejną liczną grupą (ok. 700 ochotników) uczestniczącą w konflikcie hiszpańskim po stronie generała Franco byli Irlandczycy. Ich przywódcą i głównym organizatorem był Eoin O‘Duffy – bohater antybrytyjskiego Powstania Wielkanocnego z roku 1916, a następnie lider Narodowej Partii Korporacyjnej (popularnie zwanej „błękitnymi koszulami”). Z ochotników przybyłych z Zielonej Wyspy sformowano samodzielną Brygadę Irlandzką, która wedle pierwotnych planów dowództwa frankistowskiego miała być użyta w walkach przeciwko Baskom. Dostrzegając jednak podobieństwo swoich i baskijskich dążeń niepodległościowych Irlandczycy odmówili udziału w walce, co spowodowało rozformowanie brygady i wcielenie części jej żołnierzy do jednostek legii cudzoziemskiej, które walczyły na innych odcinkach frontu.

Źródło: http://digitalpostercollection.com/

Źródło: http://digitalpostercollection.com/

Sporą grupę ochotników stanowili również „biali” Rosjanie, rekrutujący się głównie z dawnych oficerów carskich przebywających na emigracji. Większość z nich doskonale pamiętająca terror bolszewików w Rosji, pragnęła kontynuować walkę przeciwko komunizmowi, a udział w wojnie po stronie Caudillo zdawał się być doskonałą ku temu okazją. Pierwszą grupą, która pod koniec sierpnia 1936 przedostała się na terytorium Hiszpanii było czterech „białych” oficerów, a wśród nich dwóch generałów artylerii – Anatolij Władimirowicz Fok oraz Nikołaj Szinkarienko. W kolejnych miesiącach liczba rosyjskich ochotników wzrosła do ok. 70-80 żołnierzy. Większość z nich została skierowana w rejon Gudalajary, gdzie wcielono ich do karlistowskiego batalionu „Donna Maria de Molina”. Dalszy wzrost ich liczebności, która w kwietniu 1937 roku osiągnęła blisko 140 osób sprawił, iż Rosjanie wystąpili do sztabu generała Franco z propozycją utworzenia samodzielnej formacji. Ostatecznie jednak zadecydowano, iż pozostaną oni w ramach wspomnianego już batalionu.

„Biali” Rosjanie uczestniczyli m.in. w licznych potyczkach nad rzeką Tag, gdzie starli się z oddziałami brygad międzynarodowych, w których walczyło bardzo wielu sowieckich wojskowych, a także w walkach pod Saragossą oraz El-Toro w prowincji Castellon. Ogółem w walkach w Hiszpanii poległo ponad 30 „białych” Rosjan, a wśród nich m.in. wspomniany wcześniej generał Fok. Zwycięstwo Franco w wojnie domowej nie oznaczało jednak końca antykomunistycznej krucjaty dla ochotników rosyjskich, z których część po wybuchu konfliktu niemiecko-radzieckiego w czerwcu 1941 roku wyruszyła na front wschodni w szeregach tzw. Błękitnej Dywizji (wśród nich m.in. Nikołaj Artiuchow, Konstantin Gonczarenko, Siergiej Hurski, Wadim Klimienko).

Zbliżone liczebnie do Rosjan były również grupy żołnierzy, wywodzących się z krajów Ameryki Południowej (Peru i Argentyna), a także falangistowska formacja z Gwinei Równikowej, w której służyło ok. dwustu czarnoskórych ochotników.

Źródło: http://digitalpostercollection.com/

Źródło: http://digitalpostercollection.com/

Liczba ochotników z pozostałych krajów była znacznie mniejsza i wynosiła od kilku do kilkudziesięciu osób. Wśród nich wskazać należałoby przede wszystkim Polaków (20 osób) walczących w formacjach legii cudzoziemskiej oraz oddziałach lotnictwa, m.in. Tadeusz Stryowski, Ludwik Karol Lubicz-Orłowski, Andrzej Radziwiłł czy Henryk Pardo, którego losy zawarte zostały w książce Polski legionista generała Franco, spisanej przez jego brata Wacława. Warto również wspomnieć o generale Bułaku-Bałachowiczu, który pełnił rolę jego z doradców przy sztabie samego Francisco Franco.

Oprócz Polaków można także wymienić członków rumuńskiej Żelaznej Gwardii – Ianie Mota i Vasilu Marinie, poległych w dniu 13 stycznia 1937 pod Majadahonda, których władze frankistowskie uhonorowały poprzez ufundowanie specjalnej tablicy, na której wyryte zostały ich nazwiska.

Polecamy również artykuł:

Guerra Civil Española – hiszpańska wojna domowa (1936-39)

Komentarze

Doktor historii, publicysta, absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zainteresowania badawcze historia Polski XX wieku

Najpopularniejsze posty