Czołg separatystów / Screenshot YouTube
Czołg separatystów / Screenshot YouTube

Walki w Donbasie – 29 stycznia – 6 lutego 2015

W poniższym artykule będą przedstawiane głównie dzienne sprawozdania z wydarzeń jakie miały miejsce w Donbasie. Publikacji najważniejszych informacji z każdego dnia należy się spodziewać ok. godziny 23-24. W razie jednak nadzwyczajnych okoliczności i wydarzeń sprawozdania mogą także pojawić się wcześniej i dotyczyć tylko kilku-kilkunastu godzin. 

Opis najważniejszych wydarzeń z Donbasu w dniach od 7 do 14 lutego 2015 r. dostępne są pod tym linkiem!!!

http://www.nowastrategia.org.pl/wojna-w-donbasie-7-14-lutego-2015-r/

6 lutego 2015 r. – piątek

Dzisiejszy dzień zaliczyć można do jednego z najspokojniejszych od dobrych kilku tygodni pod względem liczby starć zbrojnych. Do większych potyczek dochodziło tradycyjnie w regionie miejscowości Piaski, na przedmieściach Awdiejewki i Dzierżyńska oraz regionie miejscowości Krymskoje. Nie były to jednak specjalnie duże walki – raczej pozycyjna wymiana ognia.

Nadal jednak w wielu miejscach Ukraińcy oraz separatyści prowadzili wymianę ognia artyleryjskiego praktycznie na całej linii frontu, choć intensywność takich działań była dziś stosunkowo mała. Skutkiem tego była także mniejsza liczba ofiar niż w ostatnich dniach – 3 zabitych i ok. 10 rannych cywilów (dane bez regionu Debalcewa).

W samym regionie Debalcewa i Popasnej doszło dziś do kolejnych potyczek, małych starć oraz wymiany ognia artyleryjskiego (głównie jednak ostatniej nocy oraz dziś po zapadnięciu zmroku). Także i tutaj jednak intensywność działań wyraźnie spadła. Sytuacja taka spowodowana była trwającym przez dzień chwilowym zawieszeniem broni, dzięki któremu można było przeprowadzić bezpiecznie kolejną ewakuację mieszkańców z tego regionu.

Być może dzisiejszy dzień jest zapowiedzią chwilowej deeskalacji działań zbrojnych w Doniecku. Wiele wskazuje na to, iż podczas spotkania w Moskwie Władimira Putina z kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Francoisem Hollandem doszło do ustalenia zasad wprowadzenia w życie nowego generalnego zawieszenia broni. Szczegóły mają zostać podane do publicznej wiadomości w niedzielę.

5 lutego 2015 r. – czwartek

Podsumowanie najważniejszych informacji z ostatnich 24 godzin:

– Separatyści zdołali ostrzelać dziś Artiomowsk. Był to pierwszy tak duży atak od przynajmniej kilku tygodni. Celem był prawdopodobnie znajdujący się tutaj sztab sił ukraińskich odpowiadający za działania w regionie Gorłówki i Debalcewa.

– W regionie Mariupol – Donieck – Gorłówka oraz Ługańska ostatniej nocy oraz przez cały dzień dochodziło tradycyjnie do ostrzałów artyleryjskich. Szczególnie silnie ostrzeliwany był Donieck. Według niektórych źródeł w dwa dni mogło tam zginąć ponad 30 osób a drugie tyle zostało rannych. Ofiary były także w innych miejscach wspomnianej linii frontu – głównie w Gorłówce. Mowa jest o kilku zabitych i rannych za dzisiejszy dzień. Niewątpliwie ostatnio w tych regionach zabitych i rannych zostaje dużo więcej cywilów niż żołnierzy.

Do większych potyczek doszło w miejscowości Piaski. Separatyści mieli tutaj odnieść małe taktyczne sukcesy. Walki miały miejsce także między Dzierżyńskiem a Gorłówką.

– Dziś ponownie trwała ewakuacja mieszkańców Uglegorska (od 80 do 100 osób). Podczas jej trwania miasto zostało ostrzelane przez siły ukraińskie – nie było to jednak złamanie zawieszenia broni, gdyż to już nie obowiązuje.

Łącznie separatyści od wtorku ewakuowali własnymi środkami transportu ponad 1100 osób. Oprócz tego część mieszkańców uciekła o własnych siłach (na piechotę lub samochodami). Miasto jest w rękach separatystów, aczkolwiek co jakiś czas zostaje ostrzeliwane przez siły ukraińskie.

W jego regionie nie doszło do większych zmian, jeśli chodzi o umowną linie frontu.

– Na południowym odcinku worka także nie doszło do dużych i wyraźnych zmian w przebiegu frontu. Ukraińcy nadal kontrolują region wsi Olchowatka i wzgórze Ostraja Mogiła. Dziś miały tam miejsce głównie ostrzały artyleryjskie.

– Na południowy-wschód od Debalcewa kolejny dzień dochodziło do walk w regionie miejscowości Czernuchino. Ta nadal ma być w większej części pod kontrolą sił ukraińskich. Tylko jej mała część północno-wschodnia jest na pewno w rękach separatystów. Wg niektórych źródeł mogą oni kontrolować także lokalny dworzec kolejowy, aczkolwiek wg mnie wydaje się to być niezbyt prawdopodobne.

– Także sytuacja w Debalcewie jest bardzo ciężka i dziś do godzin południowych trwała dalsza ewakuacja cywilów. Po południu dowództwo sił ukraińskich zakazało cywilom opuszczania miasta i ruchu po drodze M03 w stronę Artiomowska. Jazda tą trasą ma być zbyt niebezpieczna. Jutro rano (tj. 6 lutego) w porozumieniu z separatystami armia ukraińska i separatyści podstawią do Debalcewa autobusy i ciężarówki, którymi ma być wywiezione jak najwięcej cywilów (oczywiście chętnych). Pojawić mają się także karetki dla zabrania chorych i rannych.

Miasto, co jakiś czas jest ostrzeliwane, a na wschodnich rogatkach dochodzi do sporadycznych potyczek. Separatyści kontrolują prawdopodobnie także tereny położone na północny-wschód od Debalcewa. W tej chwili nie wiem, kto kontroluje wzgórze 307 bo są od wczoraj różne informacje. Może rano będzie coś więcej wiadomo mi na ten temat.

Separatyści wzbogacili się o czołg T-34 z „dodatkowym opancerzeniem”:

– Choć droga M03 od Debalcewa po Ługańskie znajduje teoretycznie pod kontrolą strony ukraińskiej, to separatyści zaczynają na nią wyprowadzać ataki małymi grupami szturmowymi tak z regionu Łozowej, jak i ze wschodu. Dziś z powodu takich akcji zaczepnych i ostrzałów artyleryjskich zdołali uszkodzić oraz zniszczyć kilka pojazdów transportowych i pancernych. Był to także jeden z powodów wprowadzenia zakazu ruchu pojazdów cywilnych.

– W regionie wyjścia z worka debalcewskiego ostrzelana została także kontrolowana przez Ukraińców miejscowość Ługańskie oraz położona w pobliżu duża elektrociepłownia.

– Siły ukraińskie kolejny dzień nie podjęły w regionie Debalcewa żadnych większych działań ofensywnych. W większości miejsc ograniczają się do postawy defensywnej.

– Dziś w regionie miejscowości Krymskie doszło pierwszy raz od kilku dni do większych starć zbrojnych. Według separatystów siły ukraińskie zaatakowały punkt forteczny 29 oraz wzgórze 179,5, aczkolwiek ataki zostały odparte. Wg ich relacji strona ukraińska nadal kontroluje punkty 27, 28, 29, 30, 37, Krymskie i Oriehowo. Separatyści mają utrzymywać punkt 31, wzgórze 179,5 i przysiółek Żełobok. W razie dalszego kontynuowania walk, fiaska rozmów pokojowych i rozbicia sił ukraińskich w Debalcewie celem separatystów może być w pierwszej kolejności opanowanie tego terenu.

– Ukraiński parlament wyraziły zgodę na to, aby oficerowie mogli użyć broni wobec podkomendnych naruszających prawo – ale tak, by nie doprowadzić do ich śmierci. Chodzi oczywiście o dezerterów. W sytuacji bojowej dowódca może użyć broni, wydać podkomendnym rozkaz jej użycia, jeśli w inny sposób nie da się powstrzymać przestępstwa, przy tym nie przyczyniając się do śmierci wojskowego.

– Kijów w ciągu ostatnich kilku dni „uśmiercił” łącznie w przekazach medialnych ok. 1000 separatystów. Druga strona także nie próżnuje i podaje informacje o dużych liczbach zniszczonych pojazdów i dziesiątkach zbitych oraz rannych żołnierzy ukraińskich.

– Władze Rosji oznajmiły, że dostarczanie Ukrainie sprzętu wojskowego nie przysłuży się chęci szybszego zakończenia konfliktu oraz będzie odebrane, jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

– Jeśli chodzi o inne wiadomości natury politycznej, nie ma sensu powielać łatwo dostępnych newsów (czytaj: nie chcę mi się pisać czegoś co jest już wszędzie wałkowane).

4 lutego 2015 r. – środa

Najważniejsze informacje z dnia dzisiejszego:

– Nad wschód od Mariupola doszło dziś do lokalnych walk między jednostkami ukraińskimi a separatystami. Według tych ostatnich to siły ukraińskie miały przeprowadzić ataki, aczkolwiek linia frontu nie uległa zmianie. W regionie odnotowano także kilka ostrzałów artyleryjskich. Przez ostatni dni panował tutaj względy spokój w porównaniu do dzisiejszych wydarzeń.

– Ponownie ostrzelany został Dokuczajewsk. Wg miejscowych sytuacja humanitarna nie jest już tragiczna, lecz katastrofalna. Duża część mieszkańców opuściła miasto.

– W regionie Mariupola miał zaginąć jeden z lekkich samolotów bezzałogowych należących do OBWE. Być może uległ awarii lub został zestrzelony.

– Ostatniej nocy i dziś ponownie doszło do licznych incydentów artyleryjskich w regionie Doniecka oraz na terenie samego miasta. Trafiony został m.in. szpital oraz kilka szkół i przedszkoli (rodzą się przy tym ponownie spekulacje kto jest winny za ten ostrzał). Trafiony został także samochód – pasażer prawdopodobnie zginął na miejscu. Do tej pory wg różnych źródeł może być od 15 do 20 zabitych cywilów, a ok. 30 rannych w mieście i jego okolicach (m.in. Awdiejewka). W regionie odnotowano szereg starć, ale żadna ze stron nie zdobyła lub straciła ważnej pozycji lub miejscowości. Obecnie miasto nadal jest ostrzeliwane. I tutaj sytuacja humanitarna ulega dalszemu pogorszeniu.

– Nadal ostrzeliwana jest Gorłówka. Dziś według lokalnych władz zginęła, co najmniej 1 osoba, a kilka zostało rannych. Odnotowano kolejne zniszczenia. Dokładni bilans dzisiejszego dnia poznamy dopiero jutro rano (wg mieszkańców jest więcej niż 1 zabita osoba). Ogólnie i tutaj sytuacja jest naprawdę ciężka.

– Także dzisiejszego poranka ponownie ewakuowano mieszkańców Debalcewa i jego okolic – łącznie ponad 400 osób. Według ostatnich szacunków w mieście pozostało ok. 20-25% mieszkańców. Ocenia się, że w ciągu 3 tygodni z tego regionu (w promieniu 30-40 km od Debalcewa) uciekło ponad 15 tys. osób, które nadal tam jeszcze przebywały. Bardzo złą sytuacje humanitarną potwierdza Paweł Pieniążek.

– Ukraińcy nadal nie mogą dostarczać zaopatrzenia siłom, które są ściśnięty w regionie Debalcewa. Kijów posiada w samym worku oraz przy „wlocie do niego”:

– Ponad połowę sił 128. Brygady Piechoty Górskiej;
– Prawie całą 57. Brygadę Piechoty Zmotoryzowanej;
– Po jednym batalionie z 25. i 95. Brygady Aeromobilnej;
– Batalion czołgów z 17. Brygady Pancernej;
– 1., 40. i 41. batalion piechoty zmotoryzowanej;
– 11., 13. i 25. batalion obrony terytorialnej;
– Batalion z 101. Brygady Ochrony Sztabu Generalnego;
– Większość 54. batalionu rozpoznawczego;
– Batalion Donbas;
– 2 bataliony Gwardii Narodowej (Kruk i Kulczyckiego);
– Batalion UNA-UNSO;
– Batalion czeczeński (ok. 100 osób);
– Część batalionów MSW „Switiaz” i „Lwów”;
– 3 dywizjony artylerii z 26. i 55. Brygady Artylerii.

Nie wszystkie te siły są otoczone – ok. połowa z nich jest poza workiem. Ciężko jest to dokładnie określić z oczywistych powodów. W okrążeniu może być nie 8 (jak to wcześniej podawano), ale realnie do góra 5 tys. ludzi. Sytuacja w Debalcewie pod względem humanitarnym ma być dramatyczna. Brakuje leków, żywności, wody, energii elektrycznej, ogrzewania, pomocy medycznej oraz nie działają żadne służby komunalne.

Sytuacja w regionie Debalcewa:

http://voicesevas.cdnvideo.ru/img/91d05b11ef50118a02808e740fcbf0ab.jpg

Droga M03 biegnąca od Debalcewa do miejscowości Ługańskie jest co jakiś czas ostrzeliwana z artylerii, moździerzy a od wczoraj także z czołgów oraz broni maszynowej. Pozycje separatystów wg. ich relacji w jednym miejscu mają znajdować się już ok.500 metrów od drogi (poprawka bo był błąd). Kijów kolejny dzień nic nie robi, aby zakończyć tą de facto „ogniowo” blokadę. Wg separatystów siły ukraińskie są całkowicie odcięte i kwestią dni jej ich rozbicie lub kapitulacja.

– Dziś trwały walki o Czernuchino. Obecnie nie ma prawdopodobnie kontaktu z jego obrońcami, aczkolwiek sami separatyści przyznają, że nadal jej nie kontrolują. Sytuacja ma być jednak bardzo ciężka dla obrońców. W ciągu kilku dni 128. Brygada Piechoty Górskiej miała tu stracić ok. 30 zabitych i rannych. Nie ma mowy o bezpiecznym dostarczeniu tam zaopatrzenia i posiłków. Cały region i podejścia do miejscowości są pod ogniem przeciwnika. Środki mają być dowożone nocą w pojazdach opancerzonych.

– Uglegorsk jest w całości pod kontrolą separatystów. Potwierdzili to dziś dziennikarze, którzy nie zaobserwowali tam żadnych pozycji ukraińskich. Separatyści urządził im nawet „pokazowe” zdobywanie fragmentu dzielnicy. Zniszczenia w samym mieście są bardzo duże.

– Wzgórze 307 (na północ od Debalcewa) jest prawdopodobnie pod kontrolą separatystów. Ci nadal utrzymują również miejscowość Krasny Pahar oraz część Mironiwskij (w regionie drogi M03). Wraz z kontrolą nad miejscowością Łozowa i Kalinowka (także na północ i północny-zchód od Debalcewa) odcina to możliwość bezpiecznego przejechania drogi M03.

– Wzgórze 312 ma być jeszcze prawdopodobnie w rękach strony ukraińskiej. Separatyści zapowiadają, iż zdołają je opanować w najbliższym czasie tym samym definitywnie odcinając Debalcewo od reszty terenu kontrolowanego przez stronę ukraińską.

– W całym regionie worka separatyści przeprowadzili dziś bardzo dużą liczbę intensywnych ostrzałów artyleryjskich. Według niektórych relacji na dniach ma ruszyć nowa ofensywa w tym regionie, której celem będzie zajęcia całego obszaru worka oraz wypchnięcie sił ukraińskich za Zbiorniki Mironowski i Troickoje.

– Przywódcy ŁRL przyznali, iż siły ukraińskie mają w mieście Popasna świetnie rozbudowane pozycje obronne i ataki jednostek prorosyjskich zostały ponownie odparte. W ciągu ostatnich kilku dni mieli stracić tutaj kilka pojazdów pancernych oraz ponad 40 zabitych i rannych.

– Od miejscowości Krymskie po region Sczastia odnotowano dziś przynajmniej 17 incydentów artyleryjskich i kilka potyczek. Nie należy tutaj spodziewać się większych wydarzeń w najbliższych dniach. Jedna i druga strona zajęta jest regionem Debalcewa.

– W ukraińskich szpitalach wg władz w Kijowie przebywa 458 rannych żołnierzy. Źródła prorosyjskie podają, iż obecnie rannych kieruje się głównie do Charkowa, Kijowa, Zaporoża oraz Odessy ponieważ szpitale w Dniepropetrowsku nie mają wolnych miejsc. Wg nich jest to także liczba zaniżona.

– Dzisiejszy dzień mógł zakończyć się co najmniej 35-45 zabitymi i ponad 50 rannymi cywilami i żołnierzami/separatystami. Prawdopodobnie bilans będzie jednak większy.

– Operator Kyivstar miał wyłączyć dziś sieć komórkową na terytoriach opanowanych przez separatystów.

3 lutego 2015 r. – wtorek

Dziś podsumowanie dnia przedstawię w punktach. Jest to spowodowane trwającą nadal de facto przerwą operacyjną i pozycyjnym charakterem walk, które dziś z kilku powodów nie były zbyt intensywne:

– Przez dużą część dnia w regionie Debalcewa obowiązywało lokalne zawieszenie broni. Separatyści i lokalni ukraińscy dowódcy porozumieli się w kwestii wstrzymania ognia, aby dzięki temu stworzyć możliwość bezpiecznej ewakuacji ludności cywilnej z obszarów ogarniętych walkami. Inicjatywa przerwania walk miała wyjść od władz wojskowych DRL.

Jedna i druga strona w wyznaczone punkty podstawiła środki transportu (ciężarówki i autobusy) którymi ewakuowano cywilów. Duża część mieszkańców uciekła także na własną rękę (samochodami i na pieszo). Ocenia się, że z Uglegorska dzięki temu udało się wyprowadzić od 2,5 do być może ponad 3 tys. ludzi, dodatkowe ok. 1000 osób z Debalcewa oraz nieokreślona liczbę cywilów z innych okolicznych miejscowości. Separatyści zgodzili się także na ewakuacje z worka debalcewskiego rannych ukraińskich żołnierzy. Łącznie dzięki tym działaniom z strefy zagrożenia wydostało się od 4,5 do ponad 5 tys. cywilów oraz rannych żołnierzy.

W regionie odnotowano także duży ruch karetek cywilnych i wojskowych, które ewakuowały rannych cywilów i żołnierzy tak z jednej, jak i z drugiej strony. W Debalcewie żołnierze ukraińscy nakłaniali mieszkańców, aby jak najszybciej opuścili miasto dopóki istnieje taka możliwość. Niektórzy z nich mieli przekonywać, iż jest to ostatnia szansa, gdyż dojdzie do bitwy o miasto, a wtedy tu cytat: „wszyscy zginiecie”.

Ewakuacja cywilów z Uglegorska:

– Sama sytuacja w worku debalcewskich jest dla sił ukraińskich niewątpliwie coraz trudniejsza. Z wielkim hukiem odtrąbiony sukces powstrzymania ofensywy separatystów i utrzymanie kontroli nad miejscowością Swietłodarsk, Ługanskoje, Mironowskoje oraz mostem przebiegającym przez Zbiorniki Mironowski jest nadal tylko pozorną wygraną. Nadal nie ma de facto możliwości bezpiecznego dowożenia siłom ukraińskim w regionie Debalcewa odpowiedniej liczby zaopatrzenia. Cały obszar jest w zasięgu ognia artylerii, moździerzy a sporo terenu także może być przekryta ostrzałem z czołgów. Dzisiejszy konwój złożony z kilku pojazdów pancernych i ciężarówek jadących drogą M03 do Debalcewa został ostrzelany przez separatystów. Jeden pojazd miał zostać trafiony, zginął przynajmniej 1 żołnierz, a kilku zostało rannych. Reszta kolumny miała zawrócić.

Uwięzione w regionie Debalcewa siły armii ukraińskiej choć zdołały dziś utrzymać większość z pozycji to jednak każdy dzień gra na ich niekorzyść. Szczególnie trudna sytuacja jest w regionie miejscowości Czernuchino. Według separatystów miejscowość ma być przez nich otoczona, a elementy 128. Brygady Górskiej pozbawione połączenia z wojskami broniącymi Debalcewa.

Dziś pojawiły się nawet informacje, że wieczorem w kilku miejscach Ukraińcy mieli przeprowadzić ataki w kierunku północnym, co wskazywałoby na chęć zabezpieczenia, a raczej wybicia sobie drogi odwrotu. Przywódcy ŁRL mówią jednak, że ataki odparto. Kijów milczy na ten temat. W innych miejscach lokalni dowódcy mieli konsultować się z separatystami na temat ewentualnego wycofania się lub ewakuacji dalszych rannych.

Dziś można śmiało powiedzieć, iż sytuacja wojsk ukraińskich w regionie Debalcewa była stabilna, lecz nie zmiana to faktu, iż jest bardzo ciężka, a może stać się tragiczna w razie wznowienia działań ofensywnych przez przeciwnika. Wszystko przy założeniu, że ukraińska armia z regionu Troickoje nie wyprowadzi w końcu jakiegoś bardzo dużego uderzenia, które poszerzyłoby wąskie gardłu wzdłuż drogi M03.

– Generalnie na froncie dziś w innych miejscach nie doszło do większych wydarzeń. Dzień minął przede wszystkim pod znakiem artylerii i jej wiodącej roli. Do dalszych starć doszło jedynie w regionie Popasnej oraz Stanicy Ługańskiej. Z kolei punkt 29 wg nadal niepotwierdzonych informacji może być w rękach separatystów.

– Według przywódcą DRL i ŁRL w styczniu na skutek ostrzałów artyleryjskich miało zginąć 242 cywilów, a dalsze 274 zostało rannych. Liczba ta wydaje się być całkiem prawdopodobna, aczkolwiek nie pełna, gdyż nie uwzględnia zabitych cywilów po stronie ukraińskiej. Łącznie mogło zginać ok. 350 cywilów, a ok. 550 zostało rannych. Są to jednak w tym przypadku szacunki.

– Przez 3 dni lutego mowa może być już o ok. 30-35 zabitych i ponad 80 rannych dla całego regionu. Tylko ostatniej nocy miało zginąć wg separatystów 8 cywilów, a 22 zostało rannych. Ofiary były także po stronie ukraińskiej – co najmniej 2 zabitych i ok. 15 rannych.

– W dniu dzisiejszym, separatyści pochwalili się także tym, iż mieli zestrzelić 2 Su-25 działające w regionie Debalcewa. Nie ma na to jednak dowodów. Potwierdzone jest tylko zestrzelenie/katastrofa Tu-143 Rejs – bezzałogowego samolotu rozpoznawczego pamiętającego jeszcze lata ZSRR.

– Od dwóch dni w Kijowie wzmagają się protesty przed pałacem prezydenta i budynkiem MON. Ich motorem napędowym jest coraz trudniejsza sytuacja na froncie oraz dalsze wstrzymywanie się od działań ofensywnych. Niektórzy ochotnicy z m.in. Gwardii Narodowej oskarżają Poroszenko o zdradę.

– Kijów ogłosił, że rozpoczyna organizację dodatkowych 2 brygad artylerii (40. Brygada Artylerii w obwodzie mikołajowskim oraz 43. Brygada Artylerii w obwodzie kijowskim).

– Ukraińska Gwardia Narodowa będzie liczyć prawdopodobnie 52 tys. żołnierzy (wcześniej mowa była o 60 tys.).

– Wg. Kijowa nadal jest 28 zaginionych żołnierzy którzy bronili lotniska (cyborgów). Prawdopodobnie są martwi i zasypani pod gruzem. Tym samym bilans zabitych, zmarłych z ran i zaginionych żołnierzy, milicjantów działających w strefie walk oraz ochotników przekroczył 250 osób.

2 lutego 2015 r. – poniedziałek

Dzień dzisiejszy jest potwierdzeniem tego, iż na froncie w Donbasie doszło do impasu i pauzy operacyjnej. Jedna i druga strona ograniczyła się do głównie tylko do ostrzałów artyleryjskich. Walki miały charakter de facto statyczny i lokalny. Prawdopodobnie potwierdziło się użycie przez stronę ukraińską systemu Toczka-U, której reszty miały spaść w regionie Ałczewska. Po zdjęciach widać, iż był to pocisk z ładunkiem kasetowym.

Od Mariupola do Gorłówki oraz nad rzeką Siewiernyj Doniec dochodziło do bardzo licznych ostrzałów artyleryjskich na skutek których miało zginąć kilka osób, a ok. 15-20 zostało rannych na skutek ostrzałów artyleryjskich (wczoraj wg różnych informacji mogło być nawet do 50 zabitych i rannych). W Doniecku trafiony został prawdopodobnie m.in. gazociąg. W mieście Popasna doszło do kilku pożarów. Pod Mariupolem zostały ostrzelane pozycje Pułku Azow. W Telmanowie centrum miasta.

Nie doszło tutaj do intensywnych walk. Miały miejsce głównie małe potyczki bez większego znaczenia dla generalnego rozwoju sytuacji. Na wschód od Awdiejewki ostatniej nocy prawdopodobnie miało miejsce starcie czołgów (po kilka sztuk z jednej i drugiej strony). Dziś na północ od Gorłówki separatyści mieli zaatakować kilka pozycji ukraińskich ale bez większego rezultatu. W Stanicy Ługańskiej mają nadal trwać walki.

Także w regionie Debalcewe nie doszło do zmian w przebiegu linii frontu. Potwierdziła się informacja, iż separatyści kontrolują wzgórze 340 położone na wschód od miasta.

Jedna i druga strona skoncentrowała się na utrzymaniu tego, co do tej pory zdobyła lub nadal kontroluje. Separatyści obecnie intensywnie ostrzeliwują pozycje ukraińskie w całym regionie – Debalcewo miało zostać w poniedziałek ostrzelane ponad 20 razy z m.in. systemów BM-21. Mimo to dziś ponownie trwała ewakuacja osób (głównie starszych). Separatyści w momencie wywożenia osób przerwali ogień w regionie drogi M03. Prawdopodobnie także w czasie wywożenia rannych żołnierzy doszło do małego zawieszenia ostrzału.

Obecne rozstawienie wojsk ukraińskich w Donbasie (nie jest dokładne):

http://ic.pics.livejournal.com/dragon_first_1/72271520/72898/72898_original.jpg

Z kolei artyleria ukraińskie skoncentrowała się na Uglegorsku. Odnotowano straty wśród ludności oraz bardzo duże zniszczenia. Separatyści mają rozważać wyjście z jego obszaru, aby w ten sposób uchronić Uglegorsk przed całkowitym zniszczeniem. Miasto w ciągu ostatnich kilku dni ucierpiało znacznie gorzej niż Gorłówkę przez całą wojnę. Jeszcze kilka dni i de facto mieszkańcy nie będą mieli podobno do czego wracać.

Dziś jedna i druga strona ponosiła straty głównie z powodu działań artylerii przeciwnika. Prawdopodobnie z tego powodu zginął dziś Isa Munajew, dowódca oddziału czeczeńskiego walczącego po stronie Ukrainy (liczył ok. 100 do 150 osób). Oficjalnie jednak wg. Kijowa miał walczyć z przeważającymi siłami wroga i unieruchomić lub zniszczyć 10 pojazdów pancernych przeciwnika. Dowodów na potwierdzenie tej tezy jednak brak. Niewątpliwie był to żołnierz odważny i prawie zawsze walczył na pierwszej linii.

Mapa z przełomu stycznia i lutego:

http://voicesevas.ru/img/8a2e1f2ced04c7e7f81ace5d2d9b1d44.jpg

Sytuacja wojsk ukraińskich nie uległa tutaj poprawie. Wprost przeciwnie nadal się pogarsza. Mimo iż wojska rządowe liczące od 4 do nawet ponad 7 tys. ludzi (ok. 17 batalionów różnego typu i 3 dywizjony artylerii oraz dodatkowe poddziadziały wsparcia) nie są jeszcze fizycznie otoczone to ze względu na działania separatystów (m.in. 3. i 5. Brygady) nie ma jak im dostarczać zaopatrzenia. Jedyna droga jaka do tego służy (M03) jest pod ostrzałem z artylerii lufowej, rakietowej i moździerzy. Separatyści mogą w każdej chwili także prawdopodobnie wyprowadzić na nią rajdy małych grup zaczepnych z regionu miejscowości Łozowa (od zachodu) oraz regionu wzgórz 307 i 312 (od wschodu).

Dziś został na drodze Mo3 został zniszczony jeden z ukraińskich BTR-ów przewożących zaopatrzenie. Wydarzenie to pokazuje, iż armia ukraińska ma problem z zaopatrywaniem sił, które nie są w fizycznym toczeniu, ale już ogniowym jak najbardziej. Separatyści nie mają sił, aby zamknąć fizycznie ten worek, gdyż posiadają mniejsze siły od strony ukraińskiej. Być może za pomocą artylerii będą chcieć zniszczyć most przechodzący przez Zbiornik Mironowski po którym biednie droga M03. Jeszcze bardziej utrudniłoby to dostarczanie zaopatrzenia siłom w Debalcewie oraz utrudniło ewentualny kontratak lub odwrót.

Luźny zbiór informacji:

Kilka godzin temu ukazała się informacja o użyciu przez stronę ukraińską śmigłowców Mi-24. Zaprezentowany film pochodzi jednak z kwietnia 2014 r. Nie ma nadal dobrego potwierdzenia użycia w boju śmigłowców Mi-24. Te stacjonują w Krematorsku i dziś pojawiło się nawet zdjęcie jak jeden z nich podrywa się do lotu. Problem jest taki, iż zazwyczaj śmigłowce tego typu działają w parach.

Nie potwierdziła się także informacja o zestrzeleniu pod Gorłówką ukraińskiego samolotu (prawdopodobnie Su-25). W ciągu ostatnich 2 tygodni jest to już trzecia informacja takiego typu.

Z innych ważnych informacji warto wspomnieć o tym, iż Moskwa zaapelowała ponownie do jednej i drugiej strony o wstrzymanie ognia. Separatyści kilka godzin później zapowiedzieli, iż są gotowi podjąć się rozmów z stroną ukraińską. Nadal jednak stawiają nowe warunki w tym m.in. ustalenie linii zawieszenia broni według obecnej sytuacji taktycznej (nie chcą oddawać zdobytych terenów), żądają wycofania ciężkiej artylerii z regionu, wznowienia dostaw wody, żywności, energii elektrycznej, ropy i gazu. Chcą również tego aby Kijów zrezygnował z blokady ekonomicznej Donbasu oraz rozpoczął ponowne wypłacanie emerytur i rent. Opowiadają się także za wymianą jeńców. Mają także inne ciekawe postulaty. Nie wróży to dobrze na ewentualną próbę podpisania nowej umowy o zawieszeniu walk.

Zacharczenko zapowiedział, że zmobilizuje 100 tys. ludzi. Zaznaczył, iż najpierw do wojska trafią ochotnicy, lecz jak ich nie wystarczy, służba będzie przymusowa. Na początku do wojska ma trafić ok. 10 tys. ludzi w tym głównie ochotników (być może wejdą do Donbasu jednostki ochotnicze szkolone w regionie Rostowa nad Donem).

Proszę nie powtarzać bzdur, że w Donbasie walczą czołgi T-14. Do tej porty nie było ani jednego zdjęcia T-80, czy T-90, więc nie ma co nawet dywagować nad takimi bzdurami. Jeśli nie ma zdjęcia/filmiku to ze względu na propagandę jednej i drugiej strony nie ma co dywagować na temat tego czy jest tam jakiś sprzęt, czy też go nie ma.

Nikiszino (lokalizacja: worek debalcewski) – ta miejscowość jest w rękach separatystów już od ponad 2 dni o czym pisałem. Niektórzy nadal w to nie wierzą… Już wtedy pokazały się filmiki separatystów z opanowanej miejscowości.

Proszę czekać na to co dowiemy się w czwartek 5 lutego – będzie to miało wpływ na to, czy dojdzie do eskalacji czy też deeskalacji działań wojennych. To jaką postawę przybiorą Stany Zjednoczone Ameryki będzie miało duży wypływ na przebieg dalszych wydarzeń. Deklaracja o dostarczeniu uzbrojenia może doprowadzić do sytuacji, w której to także Rosja otworzy większy „strumyk” pomocy wojskowej dla separatystów.

1 lutego 2015 r. – niedziela

Od dnia wczorajszego na terenie Donbasu nie doszło praktycznie do większych zmian w przebiegu linii frontu. Również intensywność walk była trochę mniejsza niż miało to miejsce w sobotę.

Od Mariupola pod Donieck dochodziło ponownie do ostrzałów artyleryjskich. Ponownie silnie ostrzelany został Dokuczajewsk – w mieście na skutek ostrzałów artyleryjskich mających tam miejsce de facto od lipca są bardzo duże zniszczenia. W całym Donbasie dziś na skutek ostrzałów i walk mogło zginąć co najmniej 8 cywilów, a ok. 30 zostało rannych (tak po stronie ukraińskiej jak i prorosyjskiej).

Dużo ciekawsze wydarzenie miało jednak miejsce w Doniecku, gdzie siły ukraińskie zdołały zniszczyć zakłady remontowe separatystów znajdujące się w centrum miasta. Mogło w nich przebywać nawet do 50 pojazdów pancernych różnego typu, które były w czasie remontów. Według różnych źródeł obiekt mógł zostać zneutralizowany za pomocą systemu OTR-21 Toczka, aczkolwiek bardziej prawdopodobne wydaje się użycie przez stronę ukraińską systemu 2S7 Pion. Użycie Toczki wydaje się zbyt ryzykowne przy jej celności, zwłaszcza, iż obiekt jest w centrum miasta blisko bloków mieszkalnych.

Mimo wszystko jest to duży cios w możliwości remontowe sił prorosyjskich, gdyż w styczniu ukraińska artyleria zniszczyła także podobny obiekt w Gorłówce, czy też skład amunicji pod Ługańskiem.

Pod samą Gorłówką w dniu dzisiejszym ponownie dochodziło do ostrzałów artyleryjskich. Jedna i druga strona nie prowadziła także tutaj akcji ofensywnych. Dolomitnoje na pewno jest w rękach separatystów, Nowoorłowka prawdopodobnie pod kontrolą strony przeciwnej. Ciekawostką jest fakt, iż pod Artiomowskiem mogła zostać wystrzelona przynajmniej jedna rakiety z systemu Toczka.

Najtrudniejsza sytuacja dla sił ukraińskich panuje w regionie Debalcewa. W dniu dzisiejszym nie doszło jednak tutaj do zmian w przebiegu linii frontu na zachodniej i południowej części worka debalcewskiego. Według separatystów Uglegorsk jest pod pełną kontrolą jednostek prorosyjskich, a wg części źródeł ukraińskich ok. połowa (wschodnia) ma być utrzymywana przez siły ukraińskiej 25. i 95. Brygady Aeromobilnej oraz część Batalionu Donbas. Przeciwnikiem tych sił są m.in. elementy 3. Brygady Donieckiej Republiki Ludowej. Z kolei Kalinowka w większości jest w rękach strony prorosyjskiej.

Jedna z wersji rozwoju sytuacji w okolicy:

https://pbs.twimg.com/media/B8x10snCEAAg74c.jpg

Sytuacja na południowy-wschód od Debalcewa jest już trudniejsza do ustalenia. Przez cały dzień trwały walki o miejscowość Czernuchino. Początkowo była mowa, iż siły ukraińskie zostały z niej wyparte. Następnie pojawiła się informacja, że południowa część miejscowości jest w rękach ukraińskich, ale są one otoczone. Późnym wieczorem separatyści jednak stwierdzili, że są na obrzeżach (prawdopodobnie na północna, wschód i południe od miejscowości) oraz że Czernuchino jest jednak nadal w większości pod kontrolą armii ukraińskiej. Jego opanowanie wraz z wyjściem na wschód 3. Brygady separatystów z Uglegorsk byłoby dużym ciosem dla Kijowa i zmusiły armię do opuszczenia okolic Olchowatki oraz wzgórza 331.

Na wschód i północny-wschód od Debalcewa nie doszło dziś do zmiany linii frontu. Na północ od miasta wiadomo już na pewno, że separatyści kontrolują miejscowość Krasny Pahar, a strona ukraińska Troickoje. Sytuacja z wzgórzem 307 i 312 nadal nie jest w pełni wyjaśniona – żadna ze stron prawdopodobnie nie ma pełnej nad nimi kontroli.

A tutaj znów inna mapka:

https://pbs.twimg.com/media/B8w_3GdIgAElpyG.jpg

Mimo tego, iż dziś separatyści nie zdobyli żadnej istotnej pozycji to siły ukraińskie są de facto w „ogniowym” okrążeniu. Droga M03 co jakiś czas jest ostrzeliwana i nie można nią bezpiecznie przejechać. Strona ukraińska kilka razy miała prosić separatystów o to, aby na chwilę zagwarantowali spokój aby można było wywieźć z Debalcewa rannych żołnierzy oraz kolejne dzieci i kobiety. Sytuacja sił ukraińskich w tym regionie jest naprawdę bardzo trudna. Pojawiała się nawet informacja, że dowódca 25. batalionu obrony terytorialnej miał zdezerterować.

Według separatystów, ci od początku walk przejęli tutaj kontrolę nad 13 miejscowościami, które do tej pory były w rękach strony ukraińskiej. Co ciekawe według przywódcy ŁRL dziś w nocy siły ukraińskie mają spróbować się wyrwać z Debalcewa (wydaje się to jednak wątpliwe). Nadal jednak fizycznie Debalcewe nie jest w pełni otoczone – siły ukraińskie dysponują jeszcze korytarzem choć co prawda ostrzeliwanym przez wrogie systemy artyleryjskie.

Separatyści próbowali dziś ponownie zdobyć miasto Popasna, aczkolwiek zostali powstrzymani na jego obrzeżach. Bardziej na północ pod miejscowością Krymskie sytuacja nie uległa zmianie, a raczej nadal jest ciężka do ustalenia. Wzgórze 179,5 oraz punkt 28 i 37 jest na pewno w rękach strony ukraińskich. Punkt 29 nadal może być w rękach sił rządowych.

Dziś trwały także walki na północ od Ługańska w regionie miasta Sczastia. Pojawiła się informacja, iż mogło dojść do walki między batalionem Ajdar (24. BOT), a innymi siłami ukraińskimi. Nie ma na to jednak potwierdzenia.

Za styczeń do tej pory potwierdzone jest 211 zabitych żołnierzy ukraińskich oraz ponad 1500 rannych (wg mnie będzie minimum 250 zabitych i 2 tys. rannych). Nie jest to pełen bilans – wczoraj do kostnicy w Dniepropietrowsku dostarczono prawdopodobnie 39 ciał, a dziś kolejne 29. Separatyści podali, iż dziś mieli 7 zabitych i 24 rannych. Są różne rozbieżności co do tego jakie mają straty za styczeń. Większość obserwatorów twierdzi jednak, że ze względu na ich akcje ofensywę mają dużo większe straty niż przeciwnik (mowa o nawet w wariancie maksymalnym tj. ponad 400 zabitych i zmarłych z ran oraz ponad 2 tys. rannych – nie ma na to jednak, żadnych dowodów).

31 stycznia – sobota

Dzisiejszy dzień ponownie minął pod znakiem ciężkich walka w worku debalcewskim. Sytuacja strony rządowej uległa dalszemu pogorszeniu i bez wątpienia jest już bardzo ciężka. Na skutek intensywnych ostrzałów artyleryjskich jest coraz więcej ofiar tak wśród wojsk rządowych, jak i ludności cywilnej. Sytuacja w regionie pomału zaczyna wyglądać bardzo groźnie dla strony ukraińskiej. Po walkach z ostatnich 48 godzin istnieje realna szansa na rozbicie ukraińskiego zgrupowania bojowego broniącego tego obszaru. Choć wcześniej wydawało mi się to wątpliwe (m.in. ze względu na to, iż siły ukraińskie nie było małe i posiadały dobrze rozbudowane pozycje obronne), to obecnie oceniam to – szczególnie po zerwaniu rozmów w Mińsku – jako prawdopodobne, jeśli Kijów nie podejmie agresywnych działań mających przejąć inicjatywę z rąk separatystów tj. przeprowadzić generalną kontrofensywę w tym regionie.

Na północny-zachód od Debalcewe separatyści nie tylko nadal kontrolują miejscowość Łozowa, ale mają na pewno „przyczółek” po wschodniej stronie bardzo małej rzeki także o nazwie Łozowa. Umożliwia im to przeprowadzenie ataku w stronę Switłodarska. Dziś jednak tego nie zrobili i wyprowadzili atak w innym kierunku – na Kalinowkę położoną kilka kilometrów na północny-zachód od Debalcewa. Było to w sumie niespodzianką dla mnie jak i pewnie strony ukraińskiej. Obecnie wg jeszcze nie do końca potwierdzonych informacji mieli przejąć nad nią kontrolę (znając życie być może nad fragmentem). Jeśli ta informacja do jutra się potwierdzi, a siły ukraińskie jej nie odbiją separatyści będą posiadać de facto możliwość zwalczania ruchów sił przeciwnika po drodze M03 już nie tylko za pomocą artylerii i moździerzy ale także armat czołgowych.

Na wschód od Debalcewe dziś ponownie trwała „bitwa o Uglegorsk”. Małe i prawdopodobnie otoczone siły ukraińskie znajdowały się w południowo-wschodniej części Uglegorska. Z tego też powodów elementy 25. Brygady Aeromobilnej, Batalionu Donbas oraz Gwardii Narodowej Ukrainy przeprowadziły dziś dwa ataki, których celem było odzyskanie miasta. Jeden i drugi miał zakończyć się fiaskiem oraz stratą co najmniej 4 pojazdów pancernych i kilku samochodów. Miasto jest nadal w większości pod kontrolą separatystów. Otoczone siły ukraińskie według różnych relacji zdołały się wyrwać i przebić w region Debalcewe, a wg innych zostały wypuszczone korytarzem humanitarnym. Strona ukraińska twierdzi jednak, że miasto częściowo jest nadal pod jej kontrolą.

Wg nie do końca potwierdzonych informacji separatyści mogli stracić ponad 300 zabitych, rannych, zaginionych i jeńców. Straty strony ukraińskiej równie musiałby być duże.

Wczoraj pojawiła się informacja, że w zasadzce na konwój ukraiński mógł zginąć dowódca Batalionu Donbas Semen Semieczenko – rano okazało się jednak, że został rannych ale żyje.

Separatyści w tym regionie z powodów działań strony ukraińskiej głównie się bronili i nie przejęli żadnych nowych pozycji. Zdołali prawdopodobnie jedynie zniszczyć jeden z ukraińskich posterunków w regionie samego Uglegorska.

Na południowym odcinku worka debalcewskiego siły ukraińskie utraciły pozostałe pozycje w miejscowość Nikiszyno, która była dość dobrze umocniona i przez wiele tygodni w rękach ukraińskich. Długie ostrzały artyleryjskie jednostek prorosyjskich spowodowały jednak straty wśród obrońców oraz nie pozwoliły im utrzymać zajmowanych pozycji. Ukraińcy w tym odcinku nadal kontrolują miejscowości takie jak Olchowatka, Polewoje, Magalinowka, Kamyszatka czy też Kamienka.

Na południowy-wschód od Debalcewe trwały znów walki o Czernuchino. Żołnierze ukraińscy stawiają tutaj przeciwnikowi twardy opór, aczkolwiek nie kontrolują całego regionu. Południowo-wschodnia i być może wschodnia część Czernuchino jest w rękach jednostek Ługańskiej Republiki Ludowej. Pojawiły się informacje, iż separatyści mieli użyć tutaj systemów 2S7 Pion. Ukraińcy nie mogą pozwolić sobie na utratę tego terenu, gdyż to doprowadziłoby do załamania się frontu i zagroziło całej południowej części zgrupowania ukraińskiego broniącego worka debalcewskiego.

Na wschód od Degalcewe nie doszło do zmian w linii frontu. Walki toczą się tuż przy wschodnich częściach miasta. Wojska ukraińskie utrzymują tutaj od kilku dni swoje posterunki. Dziś pojawiła się informacja o wkroczeniu do miasta z tej strony sił przeciwnika, ale nie znalazło to potwierdzenia. Trwały po prostu dalsze walki na wschodnich krańcach Debalcewa.

Na północny-wschód sytuacja nie jest do końca jasna. Są rozbieżności co do tego kto kontroluje miejscowość Nowoorłowka.

Na północ od miasta także nie do końca wiadomo jak wygląda sytuacja ze wzgórzami 307 i 312, których opanowanie pozwoliłoby całkowicie i trwale odciąć siły ukraińskie w regionie Debalcewa. Według niektórych informacji wzgórze 312 jest w rękach ukraińskich, aczkolwiek separatyści są po wschodniej i północno-wschodniej części wzgórza. Jeśli chodzi o punkt 307 to sytuacja nie jest jasna. Źródła prokijowskie podają, że wzgórze jest w całości pod kontrolą armii ukraińskiej. Według separatystów kontrolują jej wschodnią i północą część.

Sytuacja 31 stycznia 2015 r. w regionie Debalcewa:

https://pbs.twimg.com/media/B8w_3GdIgAElpyG.jpg

W samym Debalcewie dziś na skutek ostrzałów miało zginąć przynajmniej 12 osób cywilnych a wiele zostało rannych. Wczoraj ewakuowano z miasta 260 osób. Dziś także miało dojść do ewakuacji. Ogólnie wciągu ostatnich kilku dni wywieziono ok. 1000 osób w tym głównie kobiet i dzieci. Sytuacja humanitarna w mieście jest tragiczna.

Generalnie sytuacja sił ukraińskich liczących ok. 8 tys. ludzi w worku debalcewskim jest bardzo trudna. Jeśli nie dojdzie do przerwania ognia, a Kijów nie ściągnie tutaj dużych odwodów oraz nie przeprowadzi generalnej kontrofensywy w worku to separatyści mają szanse zająć Debalcewo. Już w tym momencie dostawy zaopatrzenia są praktycznie odcięte z powodu ostrzeliwania drogi M03.

Mapa działań w Donbasie na 31 stycznia 2015 r.  wg źródeł prorosyjskich:

http://voicesevas.ru/img/00f34553e9b216ce1054e0ced39be7c7.jpg

W innych regionach Donbasu ponownie większość wydarzeń związana była z ogniem artyleryjskim. Ponownie pod silnym ostrzałem był Dokuczajewsk, Donieck, Piaski (na pewno w połowie kontrolowane przez siły ukraińskie), Awdiejewka, Gorłówka, Popasna, Krymskie, Stachanow, miejscowości położone na północ od Ługańska, czy też Sczastia i jej okolice. Znów liczba ofiar jest duża i może zamknąć się liczba ok. 12-14 zabitych (bez ofiar z Debalcewa). Wszędzie doszło do większych i mniejszych starć, aczkolwiek żadna ze stron nie opanowała lub też nie straciła istotniej pozycji. Nadal także nie do końca wiadomo jak wygląda sytuacja wokół punktu 29 – każda strona nadal przedstawia inny obraz sytuacji.

W dzisiejszych walkach wg źródeł ukraińskich mogło zginąć ponad 40 żołnierzy a dużo więcej zostać rannym – oficjalnie jednak władze mówią o 13 zabitych i 22 rannych. Oprócz tego nie ma kontaktu z ponad 150 żołnierzami (mogli zaginąć, zdezerterować, dostać się do niewoli lub zginąć). Większość strat jest ponoszona w regonie Debalcewa.

Dziś także liczba potwierdzonych zabitych żołnierzy ukraińskich przekroczyła 210 osób. Pełen bilans poznamy za kilka dni i wg. różnych analiz może być od 250 do 450 zabitych.

Liczba rannych może już wynosić ok. 1300-1400 żołnierzy. Realnie za kilka dni wg różnych ocen może to być ponad 2 tys. żołnierzy. Tylko w nocy z 30 na 31 stycznia do szpitali w Charkowie miało trafić 105 rannych żołnierzy z czego część w ciężkim stanie. Rannych przewożono także do innych szpitali w innych miastach.

Dodatkowo ponad 120 dostało się do niewoli, ale i tutaj liczba ta może być większa i zbliżyć się do 200.

Separatyści podali z kolei, iż dziś mają 17 zabitych i 74 rannych, ale na pewno są one większe – choćby dlatego, iż poprowadzą działania ofensywne i są w kilku regionach pod silnym ostrzałem artyleryjskim. Ogólnie ocenia się, że od początku stycznia mogę mieć już ponad 350 zabitych. Dokładna liczba rannych nie jest znana – wg ich raportów to może być na pewno ponad 450 żołnierzy (realnie pewnie więcej jak i w wypadku strony ukraińskiej).

Dziś także zakończyły się fiaskiem rozmowy prowadzone w Mińsku. Ich celem było podpisanie ponownego zawieszenia broni. Być może jutro dojdzie do ich wznowienia.

30 stycznia 2015 r. – piątek

W ciągu dzisiejszego dnia nie doszło do zmian w przebiegu linii frontu z wyjątkiem worka debalcewskiego. Z tego też powodu przedstawię tylko najważniejsze informacje oraz dokonam samej analizy sytuacji w regionie Debalcewe, gdzie skoncentrował się chyba główny wysiłek separatystów. De facto tam trwają obecnie największe walki. W innych miejscach większość wydarzeń ogranicza się do wymiany ognia artyleryjskiego.

Kolejny transport kolejowy ukraińskiego sprzętu do Donbasu:

W regionie worka debalcewskiego na zachodniej jego flance separatyści utrzymują miejscowość Łozowa oraz kontrolują przynajmniej połowę Uglegorska wraz z jego okolicami. Na urzędzie miasta ma powiewać flaga Donieckiej Republiki Ludowej. Siły 25. Brygady Aeromobilnej i Batalionu Donbas ponownie kontratakowały ale bez większych rezultatów. Mowa jest o kilku zabitych i rannych.

Krótki materiał filmowy z Wuglegorska:

Na południowej flance siły ukraińskie ponownie odparły ataki separatystów (ewidentnie jest to jednak tylko wiązanie walką).

Na wschodniej flance trwały dziś walki o Czernuchino. Część zabudowań ma być już pod kontrolą jednostek Republiki Ługańskiej (na pewno południowa i wschodnia). Separtyści chcą zdobyć tą miejscowość, aby móc „wypłoszyć” siły ukraińskie z południowego frontu worka.

Walki toczyły się także o punkt 340. Separatyści mają być także na wschodnim skraju Debalcewa.

Z kolei na północny-wschód od Debalcewe siły separatystów zaatakowały wojska ukraińskie w tym głównie pozycje 13. batalionu piechoty zmotoryzowanej. Ukraińcy utracili 2 posterunki, aczkolwiek jeden z nich zdołali później odbić. Łącznie batalion miał stracić przynajmniej 6 zabitych, 16 rannych i 3 wziętych do niewoli. Jednostki prorosyjskie nadal utrzymują pozycje na wschodniej stronie punktów 307 i 312. Nie kontrolują ich jednak w pełni, z tego też droga do Debalcewe z Artiomowska nie jest prawdopodobnie pod bezpośrednim ostrzałem z czołgów i innych pojazdów pancernych. Miasto obecnie nie jest już zagrożone bezpośrednim atakiem z tego kierunku  – wojska ukraińskie posiadają od północnego-wschodu wysunięte pozycje i obecnie nie ma mowy o obecności jednostek prorosyjskich w północno-wschodniej części miasta. Najpierw muszę je zdobyć aby z tego kierunku wejść do Debalcewa (od samego wschodu mają jednak możliwość przeprowadzenia bezpośredniego szturmu wzdłuż drogi M04).

Sama droga do Debalcewe jest pod ostrzałem artylerii w tym także moździerzy. Dostarczanie zaopatrzenia w ten region po drodze M03 nie jest możliwe. Potwierdza to zresztą dowódca batalionu Donbas Semen Semieczenko. Wg niego także coraz częściej występują sytuacje, iż niektóre pododdziały wycofują się z zajmowanych pozycji bez wyraźnego powodu i dochodzi do przypadków dezercji.

Sytuacja w miejscowościach Troickoje (prawdopodobnie w większości jest pod kontrolą ukraińskiej gwardii narodowej) i Krasny Pahar nadal jest dynamiczna. Toczą się walki. Separatyści są wg nie do końca potwierdzonych informacji w defensywie.

Separatyści wezwali siły ukraińskie w regionie Debalcewe do kapitulacji i zapowiedzieli, że każdy żołnierz, który złoży broń będzie przekazany cały i zdrowy jego rodzinie.

Transport rosyjskiego sprzętu wg autora w stronę Ukrainy:

W regionie Mariupola, Dokuczajewska, Doniecka, Gorłówki i Ługańska dochodziło praktycznie głównie tylko do wymiany ognia artyleryjskiego i lokalnych małych starć. Pociski trafiły m.in. w punkt udzielający pomocy humanitarnej, autobus oraz przystanek autobusowy w regionie Doniecka. Ogólnie w całym Donbasie w czasie nocy z 29 na 30 stycznia i dziś po stronie ukraińskiej jak i prorosyjskie mogło zginąć ponad 20 cywilów a ok. 50 odniosło rany.

Szczególnie ciężka sytuacja ze względu na ostrzały artyleryjskie oraz sytuację humanitarną jest w Dokuczajewsku oraz Telmanowie. Niedużo lepiej sytuacja wygląda w Gorłówce oraz Debalcewie i Popasnej.

Rosja zakończyła formowanie 12 konwoju humanitarnego, który ma wyruszyć w drogę 31 stycznia 2015 r.

Władze zbuntowanych obwodów zażądali aby Kijów wycofał artylerię, a ci w zamian wypuszczą od razu wszystkich jeńców, aczkolwiek oczekują także tego samego po stronie przeciwnej. Przywódca Ługańskiej Republiki Ludowej Igor Płotnicki stwierdził także, że powrót do rozmów będzie możliwy także wtedy, gdy Kijów zniesie blokadę ekonomiczną Ługańska i innych miast w tym regionie, a mieszkańcy będą ponownie mieli dostęp do wody i gazu, a także dostawali pensje i wypłaty socjalne. Oczywiście nie zmienia to faktu, że 31 stycznia dojdzie do rozmów w Mińsku.

Nowa mapa sytuacji w Donbasie na 29 stycznia 2015 r.

http://voicesevas.ru/img/0438fb1a90af7f81125a0e6ae463e986.jpg

Na Białorusi zauważono w nocy i dziś „wzmożone ruchy” wojsk, aczkolwiek prawdopodobnie jest to związane z planowanymi ćwiczeniami i powoływaniem poborowych oraz rezerwistów na szkolenia.

Strona ukraińska ma już nieoficjalnie potwierdzone przynajmniej 185 zabitych od początku stycznia (ale bez sił MSW z wyłączaniem Gwardii oraz jednostek ochotniczych), aczkolwiek należy pamiętać, że bilans za styczeń – pełen – poznamy dopiero za kilka dni i na pewno przekroczy przynajmniej minimum 250 zabitych i zmarłych z ran. Rannych będzie przynajmniej 4 razy więcej. Może nawet ponad 1500 żołnierzy.

29 stycznia 2015 r. – czwartek

Region Mariupol – Dokuczajewsk.

I tutaj przez ostatnie 24 godziny panował „względny spokój”. Doszło co prawda do ostrzałów artyleryjskich, ale nie było one ani silne, ani intensywne. Ogień prowadziła głównie artyleria ukraińska. Nic więcej ciekawego i sensownego z tego regionu nie da się już przedstawić.

Kolumna pojazdów:

Region Doniecka.

Wokół Doniecka i w samym mieście sytuacja wyglądała już bardziej dynamicznie. Tradycyjnie doszło do starć w mieście Marjinka. Piaski w większości są pod kontrolą ukraińską – mały południowo-wschodni fragment jest tylko kontrolowany przez separatystów. toczyły się tutaj głównie walki „statyczne”. Lotnisko w całości jest pod kontrolą jednostek prorosyjskich. Gen. Mużenko stwierdził, że siły ukraińskie opuściły jego obszar kilka dni temu z powodu tego, iż nie przedstawiało ono żadnej wartości i była tam zniszczone, że nie pozwalało się skutecznie bronić. Awdiejewka z kolei nadal jest w ponad 2/3 pod kontrolą sił ukraińskich. Tylko na samym jej południu trwały dziś niezbyt duże walki.

Sam Donieck i jego okolice zostały dziś ponownie wiele razy ostrzelane. Są ofiary śmiertelne i ranni (przynajmniej 5 zabitych i 7 rannych do godziny 19 czasu polskiego). Występują coraz większe problemy z energią elektryczną, dostępem do wody, ogrzewania oraz artykułów spożywczych. W mieście zauważono kilka małych kolumn sprzętu w tym prawdopodobnie czołgi T-72BM lub T-72B-3.

Region Gorłówki.

W tym regionie przez cały dzień trwały pojedynki artyleryjskie. Nie doszło do większych starć na froncie poza regionem miejscowości Dolomitnoje i Nowoługanskoje. Sytuacja w mieście jest bardzo trudna. Na stronach prorosyjskich pojawiła się informacja o tym, iż siły ukraińskie mogą w czasie weekendu spróbować odciąć Gorłówkę od reszty terenu kontrolowanego przez separatystów przeradzając atak wzdłuż drogi Mo4 z regionu Awdiejewki i Debalcewa.

Mapka z 28 stycznia 2015 r.: 

http://voicesevas.ru/img/60098ba4eb6adfc07b9e62f49bcca860.jpg

Region Debalcewe. W tym regionie doszło dziś po raz kolejny do największych walk.

Na zachód od miasta separatyści utrzymują większą część miejscowości Łozowa, gdzie dziś doszło do dalszych starć – nie wszystkie pozycje są jeszcze w rękach jednostek prorosyjskich. Oddziały Donieckiej Republiki Ludowej nie przeprowadziły dziś spodziewanego ataku w kierunku Switłodarska z powodu przewagi liczebnej sił przeciwnika. Sytuacja w tym regionie uległa stabilizacji po zapadnięciu zmroku. Znajdująca się nieopodal elektrociepłownia ze względu na walki została wyłączona.

Na południowy-zachód od Debalcewe trwały dziś od samego rana do późnego wieczora walki o miasto Uglegorska. Przed południem separatyści rozpoczęli silny ostrzał artyleryjski, a następnie przełamali pozycje sił rządowych położone na zachód od miasta zdobywając ukraiński punkt forteczny, po czym szybko wtargnęły do miasta osłanianego głównie przez jednostki MSW i Gwardii Narodowej. Wywiązała się walka. Separatystki szybko zajęli północno-zachodnią i północą część Uglegorska. Następnie przekroczyły od zachodu i północy linie kolejowe starając się zająć całe miasto.

W mniej więcej regionie centralnym oraz na południowej flance zostali jednak powstrzymani dzięki przybyciu posiłków z 25. Brygady Aeromobilnej w sile jednego batalionu. Doszło do kontrataku, ale siły ukraińskie nie zdołały prawdopodobnie odbić utraconych pozycji. Część wschodniej, cała północno-wschodnia i większość północnej strony miasta jest w rękach separatystów. Linia rozgraniczenia ciągnie się częściowo wzdłuż linii kolejowych oraz drogi M04.

Separatyści przeprowadzili także atak pomocniczy na Oleksandrówkę, aczkolwiek siły ukraińskie miały odeprzeć to uderzenie.

Na południe od Debalcewe siły ukraińskie także były w trudnej sytuacji. W kilku miejscach separatyści przypuścili ataki, ale generalnie zostały odparte z wyjątkiem miejscowości Nikiszyno, gdzie siły ukraińskie musiały opuścić część z pozycji. Olchowatka nadal nie jest zagrożona bezpośrednim szturmem ze strony przeciwnika. Chronią ją siły ukraińskie rozmieszczone na południowy-zachód, południe i południowy-wschód od niej.

Na północy-wschód od Debalcewe jednostki prorosyjskie przypuściły atak na Czernuchino. Doszło do dłuższych walk, aczkolwiek siły ukraińskie zdołały spowolnić wrogie natarcie a następnie go odeprzeć. Choć przez chwile sytuacja miała być trudna, to do wieczora ponownie całe Czernuchino było w rękach ukraińskich. Drugi atak jednostki prawdopodobnie Ługańskiej Republiki Ludowej rozpoczęły późnym wieczorem. Pojawiły się informacje o walkach ulicznych. W tej chwili nadal nie wiadomo jak wygląda sytuacja. Wg mnie siły ukraińskie nadal tutaj utrzymują pozycje. Utrata tej miejscowości wraz z ewentualnymi sukcesami w Uglegorsku mogłoby spowodować to, iż siły ukraińskie znajdujące się w regionie Olchowatki zostałby praktycznie otoczone, tudzież bardzo poważnie zagrożone takim stanem.

Na wschód od Debalcewe sytuacja nie uległa zmianie. Separatyści są tuż przy północno-wschodnich i wschodnich krańcówkach miasta. Zdobyli kilka małych nowych pozycji.

Na północny-wschód od Debalcewe sytuacja przedstawiała się dużo dynamiczniej. Rano separatyści kontrolowali strategicznie istotne wzgórze 307 i 312. Przed południem duże siły ukraińskie miały przypuścić na nie szturm. Separatyści z powodu przewagi ogniowej przeciwnika musieli się z nich wycofać. Obecnie jednak znów sytuacja w tym regionie jest nie do końca jasna. Bardziej na północ armia ukraińska ma kontrolować większą część miejscowości Troickoje i prawdopodobnie wyparła przeciwnika z wsi Krasny Pahar. Obecnie ponownie nie ma zagrożenia iż separatyści zdołają tutaj szybko zamknąć worek debalcewski.

Pod ciężkim ostrzałem był cały region oraz okolice miast Popasna (ukraińskie) i Stachanow (separatystów).

Dziś także trwała tutaj wstępna ewakuacja części dzieci oraz kobiet z Debalcewa.

W tym regionie wg separatystów w ciągu ostatnich 24 godzin miało poddać się co najmniej 14 żołnierzy ukraińskich.

Region rzeki Siewiernyj Doniec.

Ponownie dziś nie doszło tutaj do większych wydarzeń na froncie poza notorycznymi ostrzałami artylerii. Siły ukraińskie nadal utrzymują punkty kontrolne 27, 28, 30 i 37 oraz miejscowość Krymskie. Los wzgórza 179,5 oraz posterunku 29 nie jest pewny. Wiadomo, że dziś siły ukraińskie w regionie miejscowości Oriehowo wysadzały w powietrze tory kolejowe. Z kolei do Lisiczańska miały przybyć kolejne posiłki.

BM-21 w akcji:

Inne informacje: 

– Według Kijowa w nocy z środy na czwartej pozycje ukraińskie były atakowane 103 razy przez separatystów.

– Gen. Mużenko stwierdził, że obecnie siły ukraińskie nie walczą z regularnymi liniowymi oddziałami wojsk Federacji Rosyjskiej, a jedynie z obywatelami Rosji, separatystami oraz najemnikami należącymi do zbrojnych grup „terrorystycznych”. Potwierdził tym samym to, o czym mówiło w kuluarach kilku innych wysoko postawionych oficerów, iż Ukraina nie walczy jeszcze z liniowymi jednostkami rosyjskimi. Potwierdzało to zresztą szerokie grono ekspertów oraz obserwatorów, w tym także przebywających tam na miejscu. Oczywiście istnieją szanse na to, że pododdziały wojsk Rosji tam są, ale wypełniają jedynie na głębokich tyłach zadania logistyczne, remontowe, szkoleniowe, nasłuchu i walki elektronicznej oraz częściowo obrony przeciwlotniczej.

– Unia Europejska utrzymała obecne sankcje przeciw Rosji. Oprócz tego zapowiedziano wprowadzenie kolejnych sankcji prawnych i finansowych wobec obywateli Rosji, Donbasu i Krymu, którzy są związani z zaognianiem sytuacji na Ukrainie. Podjęto także decyzje o przedłużeniu obecnych sankcji do września. W marciu UE rozważy wprowadzenie nowych sankcji gospodarczych wobec Rosji jeśli nadal będzie postępować eskalacja konfliktu na Ukrainie.

– Wczoraj w wyniku walk zginęło na terenie separatystów 11 cywilów, a 27 odniosło rany.

– Liczba zabitych i zmarłych z ran ukraińskich żołnierzy od początku stycznia prawdopodobnie dziś doszła do ok. 180 ludzi (chodzi o potwierdzone zgony). Jak pisałem wczoraj, realnie dopiero w lutym poznamy pełen bilans i będzie od dużo większy od tej liczby.

– Wezwania mobilizacyjne w ramach IV fazy trafiły na Ukrainie obecnie do 73 tys. osób, z czego 45 tys. wysłano już na szkolenia. Nadal jednak brakuje prawie 17 tys. rezerwistów. Osobno trwa nabór na odbycie zasadniczej służby wojskowej. W jej ramach przez cały 2015 r. zostanie powołane co najmniej 40 tys. osób.

– Ukraińska Gwardia Narodowa wzbogaciła się dziś o wyremontowany samolot AN-72P.

Opis najważniejszych wydarzeń z Donbasu w dniach 25-28 stycznia 2015 r. dostępne są pod tym linkiem!!!

http://www.nowastrategia.org.pl/wojna-w-donbasie-25-28-stycznia-2015-r/

Komentarze

Politolog, historyk wojskowości specjalizujący się w historii armii francuskiej w XX w. oraz współczesnych konfliktach zbrojnych.

Najpopularniejsze posty