Wewnętrzna pułapka Putina

Rosja zawsze była i nadal jest krajem bardzo wyjątkowym, choćby z racji swoich ogromnych rozmiarów oraz na swoją historię. Pod względem powierzchniowym jest to największy kraj na świecie, na terenie którego mieszka wiele ludów zróżnicowanych etnicznie, mentalnie i historycznie. Utrzymanie tak wielkiego kraju zawsze sprawiało trudność, dlatego podstawą rosyjskiej polityki wewnętrznej był zawsze silny aparat bezpieczeństwa by władca z Moskwy, wydając rozkaz urzędnikom we Władywostoku, miał pewność, że odpowiedni ludzie dopilnują by takowy rozkaz został wykonany i żeby w między czasie nie wybuchła żadna rewolucja na drugim końcu imperium. Rosyjski ekspansjonizm przez wieki dążył do opanowania jak największych obszarów. Aby legitymizować ekspansjonistyczne zapędy Moskwy formułowano różne teorie w różnych okresach historycznych. Wyróżnić możemy co najmniej trzy takie teorie: religia prawosławna, panslawizm, komunizm. Dzięki tym teoriom starano się zjednoczyć niejednorodne społeczeństwo by zapobiec niepotrzebnym buntom czy tendencją niepodległościowym.

Polityka Federacji Rosyjskiej wobec kryzysu na Ukrainie w 2015 roku nadal będzie się kształtować przez dwa równoległe kryzysy: zewnętrzny i wewnętrzny. O tyle kryzys zewnętrzny wpływający na Rosję (konflikt z Zachodem) przyciąga uwagę mediów całego świata, o tyle kryzys wewnętrzny w dużej mierze jest mniej zauważalny i jest błędnie postrzegany jako skutek sankcji szeroko pojętego Zachodu. W rzeczywistości, kryzys gospodarczy w Rosji miał już miejsce wcześniej i nie miał nic wspólnego z zachodnimi sankcjami. Kryzys zapoczątkowały wcześniejsze problemy struktury gospodarki rosyjskiej,
a później spadek cen ropy naftowej, który ma swoje podłoże w:

  • Po pierwsze niski popyt na ropę z powodu słabej aktywności gospodarczej.
  • Po drugie zawirowania w Iraku i Libii – dwóch dużych producentów ropy naftowej.
  • Po trzecie z powodu amerykańskiej rewolucji łupkowej.
  • Wreszcie, Saudyjczycy i ich sojusznicy z OPEC nie zdecydowali się poświęcić swojego własnego udziału w rynku na rzecz przywrócenia cen ( ma to też związek z walką cenową z nowym graczem – USA).

Sankcje są dodatkowym czynnikiem, który komplikuje sytuację gospodarczą Rosji ale mają drugorzędne znaczenie. W następnych 2-3 latach Rosję czeka okres stagnacji i recesja, gdyż przechodzi do nowego modelu rozwoju gospodarczego. Celem rządu będzie gromadzenie i utrzymywanie niezbędnego kapitału politycznego do podjęcia niepopularnych reform i cięć budżetowych. I tu dochodzimy do problemu, który stworzył Wladimir Wladimirowicz Putin i stał się zakładnikiem własnej polityki wewnętrznej.

>>> Czytaj także: Co Rosja traci na Ukrainie? <<<

Na terytorium byłego ZSRR od ponad 25 lat toczy się hybrydowa wojna domowa. Toczy się ze zmiennym szczęściem. Początkowo udało się rozbić ZSRR na 15 części, które czasami ścierających się ze sobą. Rosja, jako trzon każdego związku eurazjatyckiego (Imperium Rosyjskie, ZSRR), była głównym celem ataków z ich strony. Wojna domowa płonęła już wewnątrz kraju (konflikt na Kaukazie). Niektóre regiony szykowały się do ogłoszenia własnego państwa po rozpadzie (Tatarstan, Baszkiria). Rosja jest również państwem, które najczęściej miało do czynienia z aktami terrorystycznymi w ostatnich kilkunastu latach (można tutaj wymieniać od zamachu na Teatr w Dubrowce po przez szkołę w Biesłanie na zamachach w Wołgogradzkie kończąc – nie wdając się w dyskusje ile tych zamachów było organizowane przez FSB).

Ruchy Nacjonalistyczne w Federacji Rosyjskiej

Kraj obecnie przeżywa spektakularny wzrost jedności narodowej i nacjonalizmu, który byłby typowy dla końca XIX wieku w Europie Zachodniej. W rezultacie Putin nie będzie zainteresowany na znaczące ustępstwa polityczne na Ukrainie w zamian za zniesienie sankcji. Sankcje będą miały wpływ na gospodarkę ale pokaz słabości może spowodować większe napięcia społeczne i polityczne samobójstwo. Wzrost radykalnego nacjonalizmu w nowoczesnej Rosji wynika z kilku czynników: upokorzenia po upadku Związku Radzieckiego i okresu tak zwanej wielkiej smuty; imigracja zarobkowa z rejonów Kaukazu Południowego i Azji Środkowej; wsparcie struktur państwowych w wytworzeniu się owych ruchów. Rozbudzenie jedności narodowej przez obecną władze ma tu znaczący czynnik przez który Władimir Władimirowicz Putin wpadł we własną pułapkę.

Rosja nie jest jednolitym państwem narodowym, a naród rosyjski jest całkowicie zróżnicowany, który w każdym rejonie kraju ma inną historie, kulturę i mentalność. Rosyjska historiografia głosi, że ich kraj wywodzi się z dawnych tradycji książąt kijowskich z IX – XIII wieku, ale tyle jest ciągłości między obecną Federacją Rosyjską, a Rusią Kijowską jak pomiędzy starożytnym Rzymem, a obecną Rumunią. Sytuacja bardziej się komplikuje kiedy dodamy do tego, że pierwsi władcy panujący na Rusi wywodzili się z rodu Rurykowiczów (waregów, którzy nie byli Słowianami, więc cały misterny plan tzw. „Russkij Mir ” upada) i spustoszenie wschodnich rejonów Europy przez Mongołów, co mocno wpłynęło na kulturę podbitych narodów. Potocznie słowo „Rosjanin” jest używane do określenia wszystkich obywateli Federacji Rosyjskiej bez względu na przynależność etniczną, podobnie jak często czyniono to wobec obywateli ZSRR. Jednak istnieje ponad 130 grup etnograficznych w ramach narodu rosyjskiego, które posługują się 100 językami. Takimi grupami są m.in.: Tatarzy, Czeczeni, Kamenszczyki, Karimczycy, Kierżacy, Kołymczanie, Kozacy, Mezency, Pomorcy, Ruskoustnicy i wiele innych.

Widząc jak podzielona jest Rosja i po doświadczeniu rozłączania się republik w chwilach słabości (rozpad ZSRR) w interesie Władimira Władimirowicza Putina jest stworzenie jedności narodowej społeczeństwa rosyjskiego pod jedną flagą i nie może sobie pozwolić na utratę kolejnych ważnych rejonów i musi utrzymać silne i zjednoczone społeczeństwo. Dlatego też przez pierwsze lata swoich rządów rozbudzał uczucia patriotyczne poprzez maszynę propagandową, która nie pierwszy raz w historii pokazała jaka jest skuteczna.

Faktem jest że w Rosji istnieją różne typy nacjonalizmu, które nie zawsze są ze sobą zgodne. Specjaliści wyróżniają dwa główne nurty, pod które możemy dopasować większość rosyjskich nacjonalistów. Pierwszy nurt dąży do połączenia bardzo szeroko obejmującej wspólnoty narodów i grup religijnych, które tradycyjnie mieszkali na terytorium byłego ZSRR lub wcześniej Imperium Rosyjskiego. Uważają, że Słowianie zamieszkujący obecnie Rosję, Ukrainę i Białoruś, oraz inne państwa postradzieckie, stanowią jedną wspólnotę narodową i kulturową. Nacjonaliści z tego nurtu są gorącymi zwolennikami zbliżenia więzi pomiędzy tymi państwami, które doprowadziłoby do połączenia w jeden organizm państwowy (oczywiście pod przewodnictwem Federacji Rosyjskiej). Pomysł Putina utworzenia Unii Euroazjatyckiej idealnie się wpisuję w tą ideologie, dlatego jest tak gorąco wspierana przez członków tego nurtu. Kolejną charakterystyczną cechą jest wyraźna identyfikacja z kościołem prawosławnym. Rosyjski Kościół Prawosławny wspiera promowanie głoszonej przez nich tzw. idei Rosyjskiego Świata (Russkij Mir), którą można krótko określić jako wspólnotę połączoną historią, kulturą, językiem i religią prawosławną. Idea ta jest szerzona poza granice Federacji Rosyjskiej poprzez media i cerkwie prawosławne (podlegające pod Rosyjski Kościół Prawosławny) w państwach byłego ZSRR. By mocniej połączyć nacjonalistów z tego środowiska trzeba mieć również wspólnego wroga, na którego idealnie nadaje się szeroko rozumiany Zachód, a zwłaszcza USA. Ten „Zachód”, jak uważają nacjonaliści, dąży do zmniejszenia roli Rosji na arenie międzynarodowej oraz próbuje zniszczyć ich tożsamość narodową i narzucić własne zepsute zachodnie standardy moralne. Organizacje z tego nurtu umacniają swoje związki z władzą na Kremlu co ma na celu zwiększenie ich wpływów oraz uzyskanie dofinansowania. Głównym reprezentantem jest partia Rodina (w 2006 roku weszła w skład partii Sprawiedliwa Rosja), której nieformalnym liderem jest Dmitrij Rogozin, a także różnego rodzaju prokremlowskie organizacje społeczne, np. Istota Czasu, Eurazjatycki Związek Młodzieży, ruch paramilitarny Rosyjska Jedność Narodowa, a także sławny pewnego czasu w Polsce klub motocyklowy Nocne Wilki. Jednym z reprezentantem tego nurtu ideologicznego jest sławny były lider separatystów donieckich, Igor Girkin (Striełkow).

Dmitrij Rogozin -  wicepremier Rosji odpowiadający za przemysł obronny i kosmiczny, nieoficjalny reprezentant partii Rodina / Źródło: Wikimedia Commons

Dmitrij Rogozin – wicepremier Rosji odpowiadający za przemysł obronny i kosmiczny, nieoficjalny reprezentant partii Rodina / Źródło: Wikimedia Commons

Drugi nurt nacjonalizmu w Rosji jest znacznie bardziej radykalny, a uważany nawet za rasistowski, ksenofobiczny i neo-nazistowski. Narodził się z powodu niezadowolenia społeczeństwa rosyjskiego na masowy napływ do ich kraju imigrantów zarobkowych z Azji Centralnej i Kaukazu. Chcą zatrzymać napływ niepożądanych obcokrajowców, dlatego organizują różnego rodzaju działania atakujące imigrantów. Przedstawiciele tego nurtu dążą do przekształcenia Federacji Rosyjskiej w rdzennie rosyjskie państwo narodowe (co jak wcześniej było wspomniane jest utopią). Jednak w porównaniu do pierwszego nurtu, są oni z reguły wrogo nastawieni do Kremla. Maja za złe, że władze nie podejmują działań na rzecz interesów etnicznych Rosjan oraz z powodu polityki socjalnej w stosunku do imigrantów. Warto zauważyć, że ideologia tej części nacjonalistów jest również obecna w programie partii liberalnych, takich jak Partia Postępu Aleksieja Nawalnego oraz Wybór Demokratyczny Władimira Miłowa. Większymi organizacjami nacjonalistycznymi identyfikującymi się z tą ideologią są: Bractwo Północne, Ruch Rosjanie, Rosyjska Partia Narodowo-Demokratyczna, Sojusz Słowiański.

Oba typy nacjonalizmu mają duże wsparcie u Rosjan, ale istnieją pomiędzy nimi napięcia. Jednak radykalnych nacjonalistów władza na Kremlu wykorzystuje jako instrument w polityce wewnętrznej i zagranicznej, by zastraszyć społeczeństwo. Władze na Kremlu próbują przekonać w ten sposób społeczeństwo, że jedynym gwarantem ładu i spokoju jest obecna władza i żadna inna. Rosyjskie służby specjalne infiltrują i zbierają informacje na temat bojówek młodzieżowych i starają się sterować ich działaniami. Jednak czasami akcje, które najprawdopodobniej są organizowane przez służby specjalne (np. zamieszki na placu Maneżowym w Moskwie w 2010 roku), wymykają się spod kontroli co stwarza zagrożenie dla elity rządzącej.

Rozwój konfliktu na Ukrainie wpłynął na niezadowolenie rosyjskich nacjonalistów w stosunku do władz. Poparcie dla aneksji Krymu i wydarzenia w Donbasie zaczynało zamieniać się w rozczarowanie z powodu „niewystarczającego” zaangażowania Kremla. Utworzenie na wschodzie Ukrainy separatystycznych republik, które pozwalają Rosji doraźnie destabilizować państwo ukraińskie nie zadowala jednak przedstawicieli radykalnych nacjonalistów, których celem jest uznanie Republik Donieckiej i Ługańskiej za samodzielne państwo, dalsze rozszerzanie ich terytorium oraz doprowadzenie do oficjalnego wprowadzenia tam rosyjskich wojsk. Część nacjonalistów również krytycznie oceniła to, że Moskwa nie wcieliła tych republik do Federacji Rosyjskiej, a także krytycznie odnosili się do porozumień podpisywanych w Mińsku. Warto dodać, że znaczna większość ochotników rosyjskich walczących w Donbasie to właśnie radykalni nacjonaliści, którzy zapewne przelali wiele krwi w walkach z ukraińską armią. Mniejsze zaangażowanie Kremla w konflikt na Ukrainie powoduje frustracje u rosyjskich nacjonalistów.

To niezadowolenie części tych środowisk wobec sytuacji na Ukrainie staje się dla władz niewygodnym problemem. Obecna polityka Putina na Ukrainie, powoduje niezadowolenie grup nacjonalistycznych co stwarza zagrożenie wytworzenia się zorganizowanego ruchu przeciwników Putina zmotywowanych ideologicznie. Zgodnie z powyższym stanowi to realne zagrożenie dla władzy, które odwołuje się do ideologii nacjonalistycznej na potrzeby zjednania sobie społeczeństwa. Wpieranie nastrojów antyzachodnich i antyimigrancikch może przynieść efekt przeciwny do zamierzonego. Rozbudzenie wśród społeczeństwa poglądów nacjonalistycznych może wytworzyć sytuacje w której radykalni nacjonaliści będą mieli poparcie dla prób obalenia władzy. rosyjskiemu społeczeństwu łatwiej będzie zaakceptować ewentualne włączenie do władzy zwolenników radykalnych poglądów nacjonalistycznych.

 

Politycy i Oligarchowie

Lecz to nie tylko nacjonaliści są problemem wewnętrznym, który wpływa na politykę zagraniczną Putina. Innym czynnikiem jest sztuczny, stworzony przez Putina „pluralizm jednopartyjny”. W ostatnich wyborach parlamentarnych do Dumy Państwowej w 2011 roku najwięcej, bo aż 49,3% głosów uzyskała Jedna Rosja. Sprawiedliwa Rosja uzyskała wynik 13,2% głosów, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej zebrała 19,2%, a Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji otrzymała 8,1% głosów. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Sprawiedliwa Rosja została utworzona sztucznie przez Jedną Rosję, by przyciągnąć głosy dodatkowych wyborców, okaże się, że zwycięski blok zebrał aż 62,5% wszystkich głosów. Jeżeli chodzi o dwie partie „opozycyjne”: krypto-faszystowska Partia Liberalno-Demokratyczna kierowana przez Władimira Żyrinowskiego oraz Partia Komunistyczna prowadzona przez Giennadija Ziuganowa od dawna już nie podejmowały one żadnych działań opozycyjnych na scenie politycznej. Za to w pełni popierały działania rządu.

Ostoją pozostają wpływowi politycy i biznesmeni zaliczani do wąskiej elity rządzącej (m.in. wicepremier Igor Sieczin, multimiliarderzy z branży naftowej i gazowej, tacy jak Giennadij Timczenko, bracia Rotenbergowie, bankier i potentat medialny Jurij Kowalczuk). Wokół Władimira Władimirowicza Putina konsoliduje się też duża część administracji, która jest beneficjentem stworzonego przez niego systemu władzy i zainteresowana jest jego konserwacją – znaczna część biurokracji, elit regionalnych, działaczy partyjnych, biznesu korzystającego z powiązań z władzą. Innym przykładem może być lider Liberalno-Demokratyczna Partii Rosji – Władimir Żyrinowski. Jest on odbierany przez zachodni świat jako człowiek niepoważny z powodu jego publicznych kontrowersyjnych wypowiedzi. Jego słowa są interpretowane jako „polityczno-kabaretowe prowokacje”. Choć nawet w samej Rosji jest on traktowany jako polityczny, „burdelowy cham”, to jednak jego wojenne groźby o nalotach dywanowych na Polskę z pewnością były uzgadniane z putinowskimi strategami geopolitycznymi. Nie należy zapominać, że za Żyrinowskim stoi rosyjski kapitał, że jest to człowiek, który reprezentuje, jako propagandowa tuba, interesy pewnej, wpływowej grupy oligarchów. Najbogatsi Rosjanie boleśnie odczuwają sytuację geopolityczną po sankcjach. Według Bloomberg Billionaire Index, oligarchowie stracili 33,5 mld dol. w ostatnim roku. Możemy sobie zadać pytanie czy oligarchowie mogą się zbuntować? Jednak patrząc na przykłady Nawalnego i Chodorowskiego, że Putin trzyma oligarchów na krótkiej smyczy. Za wcześnie jednak o tym pisać, taki scenariusz jest jednak poważnym zagrożeniem dla aparatu władzy Putina.

Putin wraz z Władimirem Żyrinowskim / Źródło: Wikimedia Commons

W. Putin wraz z Władimirem Żyrinowskim / Źródło: Wikimedia Commons

Powstały w ten sposób układ stanowi w praktyce doskonałe przybliżenie systemu jednopartyjnego. Putin, by zachować pozory demokracji stworzył przychylny sobie blok polityczny w Dumie co ma na celu zwalczanie jakiejkolwiek opozycji nie przychylnej Kremlowi. Jednak tak jak partie Żyrinowskiego, Ziuganowa oraz spora liczba polityków powiązana biznesowo ma swoje interesy, które Putin musi uwzględnić by ten układ utrzymać, więc zaczyna się zapętlać w swoich decyzjach by utrzymać jedność wśród „swojej opozycji”.

Podsumowanie

Taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie o czym wie Putin, który jest inteligentnym i racjonalnym politykiem. Przywódca Federacji Rosyjskiej wcale nie oszalał i ze swojego punktu widzenia zachowuje się bardzo racjonalnie, mianowicie chce nie tyle zdestabilizować Ukrainę, co raczej ustabilizować sytuację wewnętrzną w Rosji. Wiele jego działań jednak tworzy niebezpieczną sytuacje, która może prowadzić w nieznane kierunki. Władza skupiona wokół Putina potrzebuje nakręcać konflikt by przetrwać i utrzymać się u władzy oraz by wciąż na fali wzrostu patriotyzmu konsolidować naród wokół elity rządzącej, a tym samym próbować pobudzać rosyjską gospodarkę zachęcać społeczeństwa do kupowania rosyjskich produktów. De-eskalacja konfliktu na Ukrainie może rozczarować część radykalnych nacjonalistów jak i oligarchów, który obecnie udzielają mu dużego wsparcia. Jednak wchłonięcie Donbasu wiązało by się z wielkimi kosztami na odbudowę potencjału przemysłowego, który ucierpiał w wyniku konfliktu, a na to nadwyrężona obecnie gospodarka rosyjska (jak i również ukraińska) nie udźwignie. Putin by utrzymać władze powoli nie może podejmować decyzji samodzielnie nie licząc się z nastrojami społecznymi i oligarchami.

Artykuł powstał na podstawie publikacji i raportów Ośrodka Studiów Wschodnich

Komentarze

Najpopularniejsze posty