rowinski

Rowiński: Liczymy na dobry wynik

Z Wojciechem Rowińskim – członkiem Sztabu Wojewódzkiego Ruchu Narodowego w woj. lubelskim i rzecznikiem prasowym Komitetu Wyborczego RN w okręgu nr 8 – o wyborach do Parlamentu Europejskiego rozmawiają Natalia Wiślińska i Rafał Surdacki.

NW: Wybory do Parlamentu Europejskiego coraz bliżej. Jakie kwestie stanowią priorytet dla Ruchu Narodowego?

Priorytetem dla Ruchu Narodowego będzie oczywiście osiągnięcie jak najlepszego wyniku, czyli namówienie do głosowania na listę RN w całej Polsce jak największej liczby wyborców. Liczymy zwłaszcza na tych wyborców, którzy są rozczarowani obecnymi władzami, na czele z Platformą Obywatelską. Ale po części winnym tym różnym sytuacjom, które obecnie mają miejsce w Polsce jest i PSL,  to są dwie partie, które tworzą obecną koalicję i one są najbardziej odpowiedzialne za złą sytuację polityczną w naszym kraju. Innym z priorytetów będzie na pewno rejestracja list do europarlamentu w najbliższych wyborach w całym kraju. Liczymy na to, że zarejestrujemy listy we wszystkich 13 okręgach i zdobędziemy duże poparcie. Na to liczymy i to jest naszym priorytetem.

RS: Wiele osób podkreśla eurosceptycyzm Ruchu Narodowego, odnosząc go do chęci startu w wyborach. Jak Pan się do tego odniesie?

To nie jest tak do końca, że my jesteśmy eurosceptyczni wobec Europy, jesteśmy krajem który leży w Europie i zależy nam na współpracy z innymi europejskimi państwami, ale jesteśmy krytyczni wobec obecnej Unii Europejskiej, która jest bardzo rozrośnięta biurokratycznie i nie przedstawia przyszłościowo nic dobrego dla kraju i dla wszystkich narodów europejskich. Widzimy z jakim stanem boryka się obecnie zachód Europy, jakie są zagrożenia wynikające z tego, że gospodarka w kilku państwach europejskich między innymi w Grecji, we Włoszech,  w Hiszpanii czy Portugalii  bardzo odczuwa ten kryzys i nie jest wydolna bez pomocy innych państw. Same sobie te państwa nie poradzą, a jak widzimy mimo tej bardzo dużej pomocy finansowej kraje te dalej są w bardzo dużej zapaści gospodarczej i nie widać, żeby radziły sobie z tym w jakiś konkretny i pozytywny sposób.

NW: Czy działając w Parlamencie Europejskim można coś realnie zmienić?

Z całą pewnością można. Na każdej płaszczyźnie, każdy Polak, każdy narodowiec także z innych krajów, powinien walczyć o jak najlepszy program, jak najlepsze warunki dla swojej Ojczyzny, żebyśmy nie zostawali w tyle za innymi krajami jak Niemcy czy Francja. Liczymy właśnie na młodzież, która w obecnej sytuacji jest najbardziej zagrożona różnymi amoralnymi sytuacjami związanymi np. z gender czy środowiskami homoseksualnymi, które narzucają młodzieży wychowanie w bardzo amoralnym stylu. Również dostrzegamy to, co jest zagrożeniem dla tej młodzieży,  to zagrożenie jest już obecne na zachodzie, mianowicie jest to bezrobocie, w wielu krajach tak zwanej „starej UE”, czyli krajach zachodnioeuropejskich sięga poziomu nawet powyżej 50%.  My jako RN będziemy chcieli uniknąć tego problemu wobec naszych młodych polskich obywateli w przyszłości, za kilka lat. Tak więc widzimy skutki paradoksów które wynikają z przepisów UE i wyrażamy duże zaniepokojenie, zwłaszcza jeżeli chodzi o młodych ludzi, którzy kończą studia. Stają się oni obecnie w dużym procencie z automatu bezrobotnymi.

Fot. R. Surdacki

Fot. R. Surdacki

RS: Jak ocenia Pan szanse przekroczenia progu wyborczego przez RN?

Jeżeli chodzi o przekroczenie 5% progu wyborczego to oceniam szanse RN jako bardzo duże. Ja jestem zawsze niepoprawnym optymistą i liczę na wynik dwucyfrowy, który będzie myślę powyżej 10%. Tak więc nie powinniśmy ponieść klęski wyborczej i na pewno nie będziemy mieli poniżej 5%. Szczególnie liczymy na młodych ludzi, którzy zostali oszukani przez obecną ekipę rządzącą, która przez siedem lat zwodzi ich nowymi obietnicami.  Zresztą widzimy wypowiedzi członków rządu, że ich zima zaskakuje albo jakieś inne wydarzenia które nagle na nich spadły, a oni nie byli przygotowani.

Jesteśmy pomijani oczywiście we wszystkich sondażach przedwyborczych, wynika to najprawdopodobniej z tego, że obawiają się naszego wyniku, podania w ogóle, ze RN startuje w wyborach. Pewnie czują to, że osiągniemy dość dobry wynik i nie chcą nas dodatkowo promować. Poczekają pewnie do oficjalnego rozpoczęcia kampanii wyborczej, no i wtedy nie będą mieli wyjścia i będą musieli ujmować nas w oficjalnych sondażach. Jak na razie jesteśmy pomijani dość często, milczą o nas, no ale to w niczym im nie pomoże, a nam na pewno przysporzy nowych sympatyków.

NW: Oprócz kilku rozpoznawalnych postaci, większość działaczy RN nie jest jeszcze powszechnie znana. Może Pan powiedzieć kilka słów na temat osób, które będą startowały z list RN?

Ja mogę wypowiedzieć się jedynie na temat tych ludzi, którzy będą startowali z okręgu nr 8, czyli akurat  tak się składa że jest to całe województwo lubelskie. Na pewno będzie tutaj kol. Marian Kowalski, znany nam z szeregu manifestacji, wystąpień, lub felietonów w różnych gazetach czy na portalach internetowych. Szczególnie będziemy kładli nacisk na Internet, jako ostatnie w sumie wolne medium, gdzie będziemy mogli przekazywać to co chcemy, a nie to co napiszą inni dziennikarze. Bardzo często wyrywając z kontekstu nasze wypowiedzi, nie autoryzują wywiadów. Liczymy na obiektywność wszystkich mediów i mam nadzieję, że inne gazety czy to dzienniki lub tygodniki zastosują się do tego i będziemy w tych wyborach przedstawiani fair – nie będzie żadnych wyskoków i przyklejana nam żadnych łatek, które są według mnie niesłusznie  nam przypinane. Jeżeli chodzi o resztę kandydatów z okręgu nr 8, mamy jeszcze kilka tygodni na kompletowanie list, myślę, że do 14 lutego będziemy mieć sprecyzowaną całą listę 10 kandydatów. Po zarejestrowaniu komitetów zwołamy Zjazd Regionalny RN, na którym przedstawimy oczywiście wszystkie te osoby, które będą startowały w wyborach.

RS: Czy RN posiada struktury w województwie, jeśli tak to kto je tworzy?

Mamy dość dobrze rozwinięte struktury, praktycznie w każdym mieście powiatowym są ludzie, którzy już, w tej chwili zwracają się z zapytaniami czy będą pomocni w kampanii i odpowiadam wszystkim, którzy te pytania kierują, że na pewno będą potrzebni, z czasem będziemy kontaktować się z nimi i zacieśniać współpracę, szczególnie podczas rejestracji list do PE. W tym będą nam na pewno bardzo pomocni. Codziennie otrzymujemy zgłoszenia od poszczególnych osób, które bardzo chcą nam pomóc. Liczą na to, ze RN w końcu zmieni coś nie tylko w tej europejskiej polityce ale też tutaj na naszym podwórku, bo  ludzie naprawdę są bardzo zawiedzeni tym, co obecnie dzieje się w kraju. Tak jak podkreślałem, jest to bezrobocie, upadek a nawet rozgrabienie przemysłu, który praktycznie w ogóle już nie istnieje, rolnictwo też już jest bardzo zagrożone, szczególnie, że w 2015 r. już najprawdopodobniej nie będzie takich wysokich dotacji dla rolników. Ci ludzie, którzy zwracają się do nas z chęcią pomocy są to ludzie bardzo młodzi, w wieku 16, 18, dwudziestu kilku lat. Tak więc jest to młodzież, która najbardziej będzie odczuwała skutki niedalekiego bardzo głębokiego kryzysu w całych strukturach UE. Na nich szczególnie liczymy, nie są skażeni poprzednim systemem, nie są uwikłani w zależności, są bardzo otwarci na nowe idee, chcą poprawy bytu swojego,  ale jednocześnie poprawy bytu naszego kraju.

Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję

Komentarze

Politolog, studentka Bezpieczeństwa wewnętrznego oraz Prawa na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Doktorantka na kierunku Nauki o polityce. W kręgu jej zainteresowań znajduje się historia reżimów niedemokratycznych, szczególnie włoskiego faszyzmu, polityka Margaret Thatcher oraz współczesna myśl narodowa.