Wojna na Ukrainie – kontrofensywa separatystów!

Od kilkunastu dni jesteśmy świadkami zmieniającej się sytuacji militarnej na wschodzie Ukrainy. Siły separatystów nie tylko zdołały powstrzymać ofensywę wojsk ukraińskich i otoczyć część tych sił, ale także otrzymały duże wsparcie materiałowe ze strony Rosji i przeszły do lokalnych działań zaczepnych.

Front północy – sytuacja i możliwe cele separatystów.

Front północy w toczącej się wojna na wschodzie Ukrainy to obszar działań wojennych ciągnący się od granicy ukraińsko-rosyjskiej w regionie Ługańska aż do południowych podejść pod miasto Siewierodonieck, mniej więcej wzdłuż rzeki Donieck.

Od kilku dni sytuacja militarna na tym odcinku walk można określić jako patową. Żadna ze stron nie ma wystarczających sił do podjęcia dużych działań ofensywnych na podłożu operacyjnym. Armia ukraińska skoncentrowała swój główny wysiłek na froncie południowym i wokół Doniecka.

Znajduje się tam ukraińskie zgrupowanie bojowe z improwizowanej 80. Brygady Gwardii Narodowej, część sił 1. Brygady Pancernej oraz inne mniejsze jednostki sił zbrojnych i ministerstwa spraw wewnętrznych. Na całym obszarze działań Ukraińcy są w defensywie.

Takie same działania podjęli również separatyści, aczkolwiek w ciągu ostatnich kilku dni przeprowadzili kilka lokalnych ataków na płaszczyźnie taktycznej i zdołali zająć kilka małych miejscowości wokół Ługańska – głównie na północy i północnym-zachodzie od miasta w tym dziś m. in. miasteczko Słowjanoserbśk położone nad rzeką Donieck (na południowy-zachód od Ługańska). Duży udział w tym mieli ochotnicy z Serbii.

Front północy – wizja sytuacji na froncie wg źródeł prorosyjskichFront północy – wizja sytuacji na froncie wg osób o poglądach prorosyjskich

Front północy – wizja sytuacji na froncie wg źródeł prorosyjskich

Front północy – obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie.

Front północy – obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie

Nieznany jest los wojsk ukraińskich znajdujących się na południu i południowym-zachodzie Ługańska. Według źródeł rosyjskich separatyści prawdopodobnie zdołali rozdzielić tam znajdujące się siły ukraińskie na 2 lub 3 odizolowane od siebie zgrupowania liczące łącznie do 2 tys. żołnierzy i ochotników.

Według źródeł ukraińskich sytuacja w tym obszarze frontu ma być bardzo trudna dla sił rządowych, aczkolwiek te mają mieć od miejscowości Bile do zachodnich przed-pól Ługańska obszar pod własną kontrolą, dzięki czemu siły operujące na południe i południowy-zachód od miasta nie są odcięte od zaopatrzenia i istnieje połączenie przez które mogą otrzymywać wsparcie. Jaka jest realna sytuacja – ciężko to jednoznacznie ocenić.

Niewątpliwie jednak przy założeniu, że z Rosji nadal będzie płynąć dla separatystów wsparcie wojskowe, zaopatrzenie, ochotnicy oraz pomoc humanitarna (nie jest pewne, czy przypadkiem strumyk pomocy znów nie wyschnie) celem ich działań może stać się zajęcie całego obszaru położonego na południe od rzeki Donieck od granicy ukraińsko-rosyjskiej aż pod miasto Siewierodonieck. Pozwoliłoby to im zabezpieczyć swój front północy w oparciu o przeszkodę naturalną jaką jest rzeka i jej rozlewisk oraz odepchnąć siły ukraińskie spod Ługańska. Byłoby to dla nich niewątpliwy sukces. Póki co nie posiadają jednak w tym obszarze działań zbrojnych na tyle sił i środków aby to szybko uczynić.

Front zachodni

Jako front zachodnie określić możemy obszar położony między miastem Siewierodonieck a zachodnimi obszarami Doniecka.

Sytuacja w tym obszarze działań wojennych jest dużo bardziej dynamiczna niż na froncie północnym, ale nadal jednak żadna ze stron nie odnosi tam dużych sukcesów czy też porażek. Dochodzi tylko do pojedynczych potyczek, a ciężar walk spoczywa na wzajemnej wymianie ognia artyleryjskiego. W działania na tym obszarze ze strony ukraińskiej zaangażowane są m. in. zgrupowania bojowe z 1. Brygady Pancernej, 25. Brygady Areomobilnej, część zgrupowania 93. Brygady Zmechanizowanej, liczne jednostki ochotnicze (w tym Gwardia Narodowa Ukrainy i obrony terytorialnej), siły ministerstwa spraw wewnętrznych i pododdziały milicji.

Siły ukraińskie na tym terenie od przeszło tygodnie nie prowadzą żadnych działań ofensywnych.Wynika to m. in. ze strat jakie poniosły w ciągu ostatnich kilku tygodni, czego przykładem jest 25. Brygada która do dziś ma prawie 110 zabitych, ponad 500 rannych i ok. 250 zaginionych żołnierzy (większość z nich dostała się do niewoli).

Ukraińcy bronią podejść pod miasto Siewierodonieck między miejscowościami Popasna – Zolote – Kirowsk, gdzie separatyści od 24 sierpnia prowadzą sporadyczne ataki, lecz na tyle słabe, iż póki co miasto nie jest zagrożony.

Dużo trudniejsza sytuacja dla wojsk rządowych jest między miastami Popasna a Gorłówką, gdzie wojska ukraińskie przeszło 3 tygodnie temu zdołały zająć miasto Debalcewe. Od kilku dni separatyści prowadzą w jego regionie ataki mające na celu zlikwidowanie tego ukraińskiego wybrzuszenia w ich pozycjach, które blokuje opanowaną przez nich Gorłówkę z kierunku północno-wschodniego. Nie toczą się tutaj jednak zbyt duże i intensywne walki, a każda ze stron stara się działań ostrożnie i nie nadwyrężać własnych małych sił.

Front zachodni wg źródeł prorosyjskich

Front zachodni wg źródeł prorosyjskich

Front zachodni wg źródeł prorosyjskich

Front zachodni – obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie.

Front zachodni - obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie

Najtrudniejsza sytuacja dla sił rządowych panuję na froncie zachodnim od Głorłówki do Doniecka. Powstańcy prowadzą regularne działania ofensywne na podłożu taktycznym mające odtworzyć bezpośrednie połączenie między tymi miastami wzdłuż drogi M04 oraz odepchnąć siły ukraińskie z południowo-zachodnich przed-pól Gorłówki. Nadal jednak siły ukraińskie są tutaj zbyt liczne, aby oddziały separatystów zdołały szybko opanować ten obszar i dzięki temu wyrównać front.

Separatyści atakują także na północy i zachodzie Doniecka starając się choć trochę oddalić od miasta siły ukraińskie, które także i tutaj są od przeszło tygodnia w defensywie. Celem ich działań jest zajęcie lub też utrzymanie następujących miejscowości: Awdiejewka, Piaski, Krasnoorłowka i Marjinka. Ze względu na chaos informacyjny ciężko określić, które miejscowości kontrolują już powstańcy, a które jeszcze siły rządowe.

Niewątpliwie jednak w dłuższej perspektywie celem separatystów – przy założeniu, iż będą nadal otrzymywać pomoc z Rosji – będzie zajęcie całego obszaru między Donieckiem-Gorłówką i Siewierodonieck oraz podejście pod przedpola miasta Artiomowsk. Pozwoliłoby to także i w tym obszarze ustabilizować sytuacje i oddalić zagrożenie ze strony sił rządowych od Doniecka i Gorłówki oraz dobrze „współgrało” z celami separatystów, jakie mogą być na froncie północnym.

Front południowy

Front południowy to obszar położony na południe od linii miast Donieck- Szachtarsk-Torez aż po wzgórze Saur-Mogila. W miejscu tym toczą się od wielu dni główne walki między armią ukraińską a siłami separatystów. Wojska ukraińskie od ponad 10 dni są w defensywie (z wyjątkiem obszar miasta Iłowajśk) oraz ponoszą coraz większe straty w ludziach, sprzęcie i terenie.

Ze strony ukraińskiej w działania na tym obszarze zaangażowane są następujące siły. Zgrupowania bojowe z 17. Brygady Pancernej, 28. Brygady Zmechanizowanej, 51. Brygady Zmechanizowanej, 95. Brygady Powietrzno-Desantowej, 26. Brygady Artylerii, 11. Brygady Artylerii, część zgrupowania 93. Brygady Zmechanizowanej, pozostałości z zgrupowania bojowego 30. Brygady Zmechanizowanej, ocalałe pododdziały z 24. Brygady Zmechanizowanej, pojedyncze małe pododdziały z 25. Brygady Areomobilnej, 3. Pułku Specjalnego Przeznaczenia, dowództwo i służby logistyczne 8. Korpusu Armijnego, wiele jednostek wparcia logistycznego, medycznego, rozpoznawczego, artyleryjskiego oraz szereg batalionów ochotniczych: Ajdar, Donbas, Szachtarsk, Azow, Dnipro, Iwano-Frankowsk, Wołyń i Chersoń. Być może są tam też inne bataliony ochotnicze. Prawdopodobnie na front w tym regionie może wrócić w najbliższym czasie część 79. Brygady Areomobilnej.

Sytuacja na tym odcinku frontu jest bardzo dynamiczna i gwałtowna. Dochodzi do licznych potyczek i silnych ostrzałów artyleryjskich. Siły ukraińskie, mimo, iż są liczne (ok 15 tys. żołnierzy) nie mogą opanować sytuacji.

Separatyści wyprowadzają dalsze ataki z południowego Doniecka. Celem ich działań jest zajęcie miejscowości Oleniwka bronionej przez żołnierzy z 93. Brygady Zmechanizowanej. Kilka dni temu zdołali zająć miejscowość Marianówka położoną na południowy-wschód od Doniecka i iść uderzyć w stronę miejscowości Nowy Świt, która jest jeszcze pod kontrolą sił rządowych, ale kwestią najbliższych godzin lub góra dwóch dni jest jej zdobycie i zamknięcie w okrążeniu kilku tysięcy żołnierzy ukraińskich z większości wymienionych wcześniej jednostek.

Front południowy wg źródeł prorosyjskich

Front południowy wg źródeł prorosyjskichFront południowy – obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie.

Front południowy - obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie

Sytuacja na froncie południowym złamała się po tym, jak separatyści zdołali opanować wzgórze Saur-Mogila, przeprowadzić atak na południe opanowując szereg miejscowości przy granicy z Rosją oraz wyprowadzić z nich silne uderzenie na miasto Starobeszewe, które zostało przez nich opanowane dwa dni temu. Spowodowało to, iż duża część sił ukraińskich na froncie południowym broniących się w regionie miasta Amwrosijiwka grozi otoczenie. Samo miasto nie wiadomo czy jest jeszcze pod kontrolą sił rządowych, czy też separatystów. Z regionu działań wojennych płyną sprzeczne informacje.

Jeszcze gorsza sytuacja jest w mieście Iłowajśk, gdzie miały zostać już w pełni otoczone siły ukraińskie – głównie z batalionów Gwardii Narodowej po tym jak siły 51. i 93. Brygady nie utrzymały własnych pozycji i się wycofały. Ich sytuacja ma być szczególnie ciężka. Są pod ciągłym ostrzałem wrogiej artylerii, nie otrzymują zaopatrzenia, nie mogą ewakuować rannych, nie mają także rozkazu do przebijania się w kierunku własnych sił operujących jeszcze na południu Doniecka lub w regionie Amwrosijiwka.

Kijów przygotowuje kontratak w celu odblokowania otoczonych wojsk w Iłowajsku, ale wydaje się, iż jego przeprowadzenie będzie bardzo trudne do wykonania. Jest kilka scenariuszy takiego uderzenia.

Być może spróbują to zrobić wojska z regionu miasta Amwrosijiwka, po to, aby następnie wycofać się z region Iłowajska na południowy-zachód w stronę miejscowości Nowy Świt i tą drogą opuścić zagrożony obszar. Być może jednak atak zostanie przeprowadzony w takim samym kierunku, ale bez wycofywania sił, tylko w celu odtworzenia w tym obszarze frontu i swobodnego połączania między siłami operującymi na południu Doniecka, w Iłowajsku i regionie Amwrosijiwka. Jest też inny scenariusz takiej operacji – atak sił operujących na południu Doniecka w kierunku miejscowości Mospyne, dzięki czemu udałoby się odblokować Iłowajśk i uratować część frontu południowego. Pozwoliłoby to także zwiększyć obszar swobodnego dostępu do sił operujących w regionie Amwrosijiwka. Jest też kilka innych scenariuszy i wszystko zależy od tego czy Kijów będzie chciał odtworzyć front na starym terenie od miejscowości Oleniwka – Mospyne – Iłowajśk – Amwrosijiwka – Novyi Svit- Komsomol’s’ke, czy też wycofać się na całkiem nowe rubieże obronne.

Wraki dwóch czołgów T-64 z 51. Brygady Zmechanizowanej

Wraki dwóch czołgów T-64 z 51. Brygady Zmechanizowanej.

Bez względu na to, rząd w Kijowie będzie musiał jednak przeprowadzić taką ofensywę, gdyż pozostawienie tych sil samych sobie spowoduje niepokoje społeczne i kompletne załamanie frontu, które zagrozi całej operacji antyterrorystycznej. W zagrożonym regionie (Iłowajśk i Amwrosijiwka) znajduje się ponad 6 tys. ukraińskich żołnierzy, których sytuacja staje się dramatyczna. Póki co jednak nie ma żadnych informacji na temat tego aby taki atak miał nastąpić. Wprost przeciwnie – są informacje o odwrocie wojsk ukraińskich i porzucaniu sprzętu. Nie wiadomo, czy przypadkiem wojska z kotła same nie próbują już z niego się wydostać. Niestety chaos informacyjny oraz ogłoszenie przez Kijów blokady informacyjnej ze strefy walk utrudnia przedstawienie obecnej – dzisiejszej – sytuacji w tm regionie.

Jeszcze gorsza sytuacja na froncie panuje na wschód od wzgórza Saur-Mogila między miejscowościami Dmitrówka a Dyakove tuż obok granicy z Rosją, gdzie broni/broniła się część zgrupowania bojowego 24. Brygady Zmechanizowanej i małe pododdziały z 25. Brygady Areomobilnej. Łącznie ok. 400 do 600 żołnierzy przebywało tam i walczyło od ponad 2 tygodni. Według świeżych informacji prawdopodobnie wczoraj i dziś separatyści przypuścili na te siły atak i zlikwidowały kocioł, który jest jeszcze naniesiony na mapy. Są informacje o pierwszych grupach żołnierzy, którzy przechodzą do Rosji, aby nie wpaść w ręce separatystów.

Ciężko określić jaki cel na froncie południowym mają separatyści. Prawdopodobnie jest to póki co zajęcie całego obszaru położonego na wschód od drogi (TO508) biegnącej z Doniecka do Nowoazowska, a w dłuższej perspektywie czasowej terenów położonych także na wschód, ale tym razem od drogi H20 biegnącej z Doniecka do Mariupola. Aby to jednak się stało potrzebują jeszcze dużych posiłków z Rosji, sporo czasu oraz dalszej nieudolności w dowodzeniu siłami ukraińskimi.

Front nadmorski

Front nadmorski to obszar położony póki co między Telmanowem – Nowoazowskiem – Mariupolem. Jeszcze w ostatni piątek i sobotę w tym regionie panował spokój i nie wydawało się, że może tam dojść do szybkiej zmiany sytuacji, mimo iż sytuacja na ukraińskich froncie południowym uległa znacznemu pogorszeniu. Wkroczenie oddziałów zbrojnych z terenów Rosji, zajęcie w poniedziałek obszaru Telmanowo oraz wczorajsze przejęcie kontroli przez separatystów w mieście Nowoazowsk otworzyło nowy front walk na wschodzie Ukrainy. Z informacji mediów i walczących w tym rejonie ochotników wynika, że Nowoazowsk został oddany bez walki. Do miasta wjechać miało ok. 30 pojazdów pancernych, a za nimi wejść 500 żołnierzy. Według wywiadu ukraińskiego piechotę przywieziono kamazami w białych barwach, przypominającymi ciężarówki z „białego konwoju”.

W taki sposób wojska ukraińskie nie kontrolują już ponad 300 kilometrów granicy rosyjsko-ukraińskiej.

Wojska ukraińskie ściągają w ten region posiłki budują umocnienia polowe wokół Mariupola. W samym mieście przygotowywane są schrony dla ludności cywilnej. Część z mieszkańców wyjeżdża z miasta.

Siły ukraińskiej Gwardii Narodowej w drodze do Mariupola

Wali sił ukraińskich z wrogiem (kimkolwiek on jest) trwają w regionie miejscowości Bezimenne położonej kilka kilometrów na zachód od Nowoazowska. Ukraińscy w tym miejscu mają opóźniać ruch wroga wzdłuż drogi M14.

Siły separatystów/rosyjskie w tym regionie są nadal zbyt małe aby mogły z marszu zająć Mariupol. Muszą czekać na kolejne posiłki i wyjaśnienie sytuacji na froncie południowym w regionie Doniecka. Do tego czasu mogą próbować otoczyć lub częściowo zablokować Mariupol od wschodu i północy oraz ostrzeliwać cele w mieście.

Front południowy wg źródeł prorosyjskich

 Front nadmorski - obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskieFront zachodni – obszar zajęty prze separatystów określony głównie w oparciu o źródła ukraińskie.

Front nadmorki.

Nie jest pewne czy zdołają opanować sam Mariupol, nawet jeśli dostaną posiłki i wyrównają front między Donieckiem a Mariupolem wzdłuż dogi H20, choć i to nadal nie jest możliwe do osiągnięcia w najbliższym czasie.

Jeśli jednak jakimś cudem (a raczej dzięki nadal dużej pomocy Rosji) je zdobędą, oznacza to iż ich następnym celem może być Berdiańsk. Niektórzy analitycy uważają, że działania separatystów na froncie południowym i nadmorskim mają jeden cel – zdobycie lądowego połączenia z Krymem, gdzie sytuacja gospodarcza i społeczna pogarsza się z każdym tygodniem dalszej spowodowanej dalszą izolacją tego półwyspu przez Ukraińców.

Analizując sytuacje na wschodzie Ukrainy można dojść do wniosku, iż bez szybkiej reakcji Kijowa i wysłaniu tam wszelkich możliwych i jeszcze wolnych sił strona rządowa straci kontrolę nad większością terenów opanowanych w czerwcu i lipcu.

Nie da się też ukryć tego, że Rosja nie ogranicza się już tylko do wysyłania sprzętu, zaopatrzenia, ochotników i danych wywiadowczych oraz pomocy humanitarnej, ale prawdopodobnie zaczęła wysyłać na wschód regularne pododdziały sił zbrojnych (rozpoznawcze, artylerii, logistyczne czy też medyczne).

Posiłki rosyjskie dla separatystów.

Jeśli przez najbliższe kilkadziesiąt dni utrzyma się wsparcie materialne i wojskowe Rosji dla separatystów, to prawdopodobnie armia ukraińska w „czarnym scenariuszu” będzie musiała ogłosić odwrót całością sił na być może np. linie miast – Mariupol – Wołnowacha – Andrijiwka – Awdiejewka – Dzierżyńsk – Artiomowsk – Siewierodonieck – rzeka Donieck aż do jej połączenia się z granicą rosyjsko-ukraińską. Obecnie nie ma jednak aż tak dużego zagrożenia.

Mimo to sytuacja wojsk lądowych Ukrainy jest bardzo trudna i jej siły na froncie ulegają ciągłemu osłabieniu. Część zgrupowań bojowych wystawianych przez regularne brygady jest od wielu tygodnie w walce i poniosło duże straty:

– Zgrupowanie bojowe wystawione przez 72. Brygadę Powietrznodesantową jest wycofane z działań po tym jak zostało rozbite i miało duże straty w ludziach i sprzęcie po walkach w lipcu. Brygada ta poniosła prawdopodobnie największe straty w sprzęcie spośród wszystkich jednostek ukraińskich. Przez najbliższe kilka tygodni prawdopodobnie nie będzie w stanie nadal wysłać żadnego zgrupowania bojowego na front.

– Zgrupowanie bojowe wystawione przez 24. Brygadę Zmechanizowaną poniosło w ostatnich tygodniach duże straty w sprzęcie i ludziach. Część jej sił została otoczona i zniszczona, a pozostałym pododdziałom grozi ten sam los. Według niepotwierdzonych informacji część sił została już wycofana w celu przegrupowania, uzupełnienia strat. Żołnierze mieli wymagać także odpoczynku.

– Zgrupowanie bojowe 30. Brygady Zmechanizowanej także ma duże straty w tym szczególnie w sprzęcie pancernym, których większość została zniszczona lub porzucona (w tym prawie wszystkie czołgi T-64). Obecnie na froncie w działaniach bojowych uczestniczy ekwiwalent maksymalnie batalionu.

– Zgrupowanie bojowe 25. Brygady Areomobilnej ma tak duże straty w ludziach (ponad 100 zabitych, 500 rannych i  200-300 zaginionych/jeńców). Duże straty są także w sprzęcie.  Władze z obwodu dniepropietrowskiego skąd pochodzi brygada żądają jej natychmiastowego wycofania z powodu ponoszonych strat.

– Zgrupowanie bojowe 51. Brygady Zmechanizowanej jest w boju od wielu tygodni. Według najnowszych doniesień utraciło możliwości bojowe z powodu bardzo dużych strat w ludziach (ponad 700 zabitych, rannych i zaginionych) oraz sprzęcie. Siłom które jeszcze znajdują się na froncie grozi otoczenie.

– Zgrupowanie 95. Brygady Powietrzno-Desantowej w walkach też jest już wielu tygodni. Prawdopodobnie także ma odczuwalne dla jej możliwości bojowej straty w ludziach i sprzęcie.

– Zgrupowanie bojowe 93. Brygad Zmechanizowanej ma nie być zdolne do działań ofensywnych na większą skale – jest za bardzo rozciągnięta i za długo w walce. Lokalnie ma nawet oddawać teren wokół Doniecka po ostatnich atakach separatystów.

– Zgrupowanie bojowe 28. Brygady Zmechanizowanej  weszła do walki niespełna tydzień temu. Mimo to jest coraz więcej materiałów (zdjęć) i ponosi duże straty – głównie od ognia artylerii wroga, bardzo precyzyjnego.

– Zgrupowanie bojowe 17. Brygady Pancernej także przybyło na front w ciągu ostatnich kilku dni dopiero przybywa na front. Liczy od 1,5 do max. 2 tys. żołnierzy.  Jego stan nie jest znany.

– Zgrupowanie bojowe 1. Brygady Pancernej prowadzi działania na froncie także od kilku tygodni, lecz nie ma informacji co do strat jakie miała ponieść. Ze względu jednak na bardzo rozciągnięte pozycje nie może prowadzić żadnych działań ofensywnych. Część sił z tej brygady wg nie potwierdzonych informacji może być na południu Ługańska.

Sytuacja i los pozostałych jednostek wojsk lądowych nie jest autorowi znany. Wiadomo iże we walkach nie uczestniczyła jeszcze 128. Brygada Zmechanizowana. Nie wiadomo w jakim stanie są bataliony ochotnicze – niektóre z nich mają liczyć mniej niż 100 osób.

W jeszcze gorszej sytuacji są siły lotnicze i flota śmigłowców. Wg różnych źródeł Kijowi pozostało od 15 do 30 sprawnych samolotów i śmigłowców, aczkolwiek z powodu ryzyka ich zestrzelenia w ostatnim czasie nie są prawdopodobnie wysyłane na front i działają na zapleczu.

Należy jednak stwierdzić, że Ukraina bez przegrupowania sił, uzupełnienia strat w sprzęcie i ludziach, jak i również bez odcięcia dostaw rosyjskiego uzbrojenia dla separatystów (sposobami politycznymi, gdyż militarne zakończyły się klęską) nie będzie w stanie szybko stłumić rebelii na wschodzie własnego państwa siłami jakimi obecnie dysponuje. Do tej porty działania na wschodzie Ukrainy kosztowały ją już ok. 800 zabitych żołnierzy, ochotników i funkcjonariuszy, od 2,5 do 4 tys. rannych i do 1500 jeńców/zaginionych. Straty w sprzęcie sięgnąć mogły już prawie 1400-1500 pojazdów pancernych różnego typu, specjalistycznych pojazdów gąsienicowych (saperskich, inżynieryjnych, przeciwlotniczych itp.), systemów artyleryjskich (samobieżnych, holowanych i ciężkich moździerzy), pojazdów i naczep. Tylko dziś tj. 28 sierpnia siły ukraińskie w czasie odwrotu miały porzucić ok. 100 sztuk sprzętu w tym 15 pojazdów pancernych. Większość  z nich wpadła już w ręce milicji.

Komentarze

Politolog, historyk wojskowości specjalizujący się w historii armii francuskiej w XX w. oraz współczesnych konfliktach zbrojnych.

Najpopularniejsze posty