PL-01 Concept. / fot screen YouTube.

Wóz Wsparcia Bezpośredniego Gepard

Wóz Wsparcia Bezpośredniego Gepard to jeden najważniejszych programów w modernizacji Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, a nawet całego Wojska Polskiego. Ma on zastąpić bardzo przestarzałe ale mimo tego liczne poradzieckie czołgi podstawowe T-72M/M1 oraz w dalszej kolejności ich polską modernizacje PT-91 Twardy, które stanowią większość współczesnego wyposażenia polskich czołgistów… Sytuacje tą należy jak najszybciej zmienić gdyż zagraża ona zdrowiu i życiu polskich czołgistów w razie potencjalnego starcia z jakimkolwiek przeciwnikiem…

Znaczna część czołgów T-72M/M1 została wycofana do rezerwy jednakże w służbie czynnej nadal pozostaje 174 egzemplarze. Czołgi w obecnej wersji już od kilkunastu lat nie spełniają żadnych współczesnych wymagań pola walki… / Źródło: 15bz.wp.mil.pl

Znaczna część czołgów T-72M/M1 została wycofana do rezerwy jednakże w służbie czynnej nadal pozostaje 174 egzemplarze. Czołgi w obecnej wersji już od kilkunastu lat nie spełniają żadnych współczesnych wymagań pola walki… / Źródło: 15bz.wp.mil.pl

Program wozu wsparcia bezpośredniego Gepard wiąże się ściśle z pojazdem który ma zastąpić – radzieckim czołgiem podstawowym T-72M/M1. Ten zaprojektowany na przełomie lat 60 i 70 czołg był w chwili swojego pojawienia się najnowocześniejszą konstrukcją w swojej klasie na świecie. Jego potężna jak na owe czasy armata 2A46M kal. 125 mm z automatem ładowania mogła bez problemu zniszczyć każdy czołg NATO. Sytuacja ta jednak zmieniła się błyskawicznie na początku lat 80 gdy na zachodzie do służby wprowadzono czołgi podstawowe nowej generacji amerykański M1 Abrams, niemiecki Leopard 2 czy brytyjski Challenger 1. Po opracowaniu wersji eksportowej oznaczonej Obiekt 172M-E,-E1 czołg ten trafił ze Związku Radzieckiego do Polski. Z racji dużego zapotrzebowania na nowy czołg który zaczął by powoli zastępować starzejące się czołgi T-55 postanowiono uruchomić produkcje licencyjną w Polsce. W 1978 roku dostarczono pierwsze 10 wzorcowych egzemplarzy czołgu w wersji T-72 Urał-1. W 1981 roku rozpoczęto produkcje tego czołgu w Kombinacie Urządzeń Mechanicznych Bumar-Łabędy pod polski oznaczenie T-72 Jaguar z ważnością licencji z dokumentacją różnicową do 1987 roku. W 1982 roku pierwsze czołgi zaczęły trafiać do Wojska Polskiego. W kolejnych latach w ZSRR wprowadzano nowe wersje czołgu: T-72M i T-72M1 co wpłynęło także na zmianę produkowanych wersji czołgu w Polsce. W latach 1981-1985 wyprodukowano 218 egzemplarzy czołgów w wersji T-72, w latach 1985-1986 183 egzemplarze w wersji T-72M natomiast w latach 1986-1991 kolejnych 352 egzemplarzy w wersji T-72M1 i T-72M1D (wersji dowódczej która weszła do produkcji w 1987 roku). W 1986 roku rozpoczęto a w latach 1988-1994 przeprowadzono program (początkowo kryptonim Wilk a następnie Twardy) modernizacji czołgów T-72M/M1 do standardu odpowiadającego radzieckiemu T-72S z wykorzystaniem zachodnich technologii. W jego wyniku w latach 1994-2002 zmodernizowano i wyprodukowano od podstaw 233 czołgi podstawowe PT-91 Twardy (o czym w innym artykule).

Wizualizacja projektu polskiego czołgu podstawowego III generacji Goryl / Źródło: www.obrum.gliwice.pl

Wizualizacja projektu polskiego czołgu podstawowego III generacji Goryl / Źródło: www.obrum.gliwice.pl

Goryl/Anders

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń wstępną koncepcje i założenia nowego polskiego czołgu podstawowego (mającego zastąpić produkowany na licencji radziecki czołg podstawowy T-72M1 a w dalszej kolejności T-72S) opracowano już w 1988 roku. Po przemianach gospodarczych i politycznych przełomu 1989 i 1990 roku polski przemysł zbrojeniowy zerwał wszelkie kontakty z dotychczasowymi partnerami za wschodniej granicy i nawiązał kontakty z zachodnimi koncernami dzięki czemu zaistniała także możliwość współpracy i pozyskania niezbędnych komponentów z zachodu. W 1991 roku rozpoczęto zasadnicze pracę koncepcyjne nad projektem nowego polskiego czołgu podstawowego III generacji nieoficjalnie nazwanego Goryl. Czołg ten miał być opracowywany równolegle do nowego bojowego wozu piechoty BWP-2000 oraz przeciwlotniczych zestawów artyleryjski Loara-A i rakietowych Loara-R i kilku innych pojazdów oraz posiadać z nimi części wspólnych komponentów (takich jak układy ostrzegania o opromieniowaniu laserem i przeciwdziałania w postaci wyrzutni granatów dymnych, podsystemy modułów kierowania ogniem, układy stabilizacji oraz systemy nawigacji, przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy). Goryl miał czerpać z doświadczeń i technologii (takich jak pancerz wielowarstwowy, konstrukcja kadłuba oraz układu napędowego) opracowanych i przetestowanych na kolejnych poziomach modernizacji czołgów T-72 czyli PT-91 Twardy, PT-94 i PT-97. W ramach prac koncepcyjnych ustalono możliwość opracowania kilku wersji tego czołgu. W 1992 roku rozpoczęto dalsze prace nad Gorylem rozważając rozpoczęcie tzw. ,,Strategicznego Programu Rządowego” z udziałem kilkudziesięciu przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych. Zaplanowano wydanie 360 milionów ówczesnych dolarów m.in na prace badawczo-rozwojowe, przedsięwzięcia organizacyjno-inwestycyjne oraz zakupy kooperacyjne. Produkcje seryjną zaplanowano 10 lat po rozpoczęciu projektowania czołgu już po zakończeniu ostatnich modernizacji czołgów T-72M/M1 i PT-91 Twardy czyli na około 2005 rok. Cenę jednego egzemplarza czołgu Goryl ustalono na 4,6 miliona dolarów podczas gdy nowy czołg PT-91 Twardy miał kosztować 2,5 miliona dolarów. Z powodu ryzyka niepowodzenia i wysokich kosztów samego projektu oraz wysokiej ceny jednostkowej (prawie dwukrotnie większa niż czołgu PT-91 Twardy) ostatecznie nie zdecydowano się na uruchomienie programu rządowego. W 1994 roku uruchomiono tylko dwa strategiczne programy rządowe -dotyczące śmigłowca uzbrojonego i nowoczesnych systemów przeciwlotniczych. W 1995 roku nazwę projektu nowego czołgu zmieniono z Goryl na Anders jednak w tym roku koncepcja nowego czołgu została już całkowicie zawieszona. Czołg podstawowy Goryl według koncepcji opracowanych w latach 1991-1995 miał być zaprojektowany w klasycznym układzie konstrukcyjnym z przedziałem kierowania z przodu kadłuba, przedziałem bojowym w środku i przedziałem napędowym z tyłu. W wieży działonowy miał zajmować miejsce z lewej strony a dowódca z prawej.  Kadłub i wieża miał być wykonany ze spawanych blach pancernych. Przednia płyta kadłuba i wieży miała być wykonana z pancerza wielowarstwowego. Boki i przód kadłuba miał pokrywać pancerz reaktywny. Uzbrojenie główna miała stanowić armata gładkolufowa kal. 120 lub 125 mm z możliwością wystrzeliwania przeciwpancernych pocisków kierowanych sprzężona z czołgowym karabinem maszynowym kal. 7,62 mm oraz zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm na wieży. W skład systemu kierowania ogniem miał składać się z panoramicznego stabilizowanego dzienno-nocnego przyrządu obserwacyjnego dowódcy z termowizorem typu SFIM HL-70 lub SAGEM VIGY-40 i dzienno-nocnego stabilizowanego celownika działonowego z termowizorem ST72 lub HL-60 oraz podsystemu czujników i przelicznika balistycznego. Układ jezdny miał składać się z sześciu par kół nośnych z zawieszeniem hydropneumatycznym lub na wałkach skrętnych. Napęd stanowić miał 12-cylindrowy wielopaliwowy silnik wysokoprężny Rolls-Royce serii Condor o mocy 1500 KM z układem przeniesienia napędu Renk ESM500 sterowanym automatycznie. Miał on zapewnić prędkość 70 km/h na drodze i 45 km/h w terenie przy masie od 46 do 51 ton oraz zasięg 550 kilometrów. Długość wozu miała wynosić 9,76 metra, szerokość 3,89 metra, wysokość 2,46 metra a prześwit od 0,45 do 0,65 metrów. System łączności i dowodzenia miał być odporny na zakłócenia, ze zautomatyzowanym kodowaniem i dekodowaniem przesyłanych informacji oraz monitorowaniem stanu pojazdu. Dodatkowo planowano zamontować system nawigacji lokalnej i satelitarnej, układ ochrony załogi przed skutkami broni masowego rażenia oraz system ostrzegania o opromieniowaniu wiązką lasera z wyrzutniami granatów dymnych. Na podwoziu Goryla planowano także skonstruować i zbudować kilka innych wozów takich jak: przeciwlotniczy zestaw artyleryjski i rakietowy, wóz dowodzenia z systemem radiolokacyjnym, samobieżny niszczyciel czołgów, most czołgowy, maszyna inżynieryjno-drogowa i wóz zabezpieczenia technicznego.

Rysunek przedstawiający koncepcje polskiego czołgu nowej generacji / Źródło: www.obrum.gliwice.pl

Rysunek przedstawiający koncepcje polskiego czołgu nowej generacji / Źródło: www.obrum.gliwice.pl

Koncepcje polskiego czołgu nowej generacji

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy już w trakcie opracowywania modernizacji czołgu T-72 (PT-91 Twardy, PT-94, PT-97 i PT-2001 Gepard o których więcej w innym artykule) oraz nowego projektu czołgu podstawowego (Goryl/Anders powyżej) opracował równolegle kilka koncepcji czołgów nowej generacji. W 1997 roku wykonano projekt czołgu z bardzo nowatorską jak na owe czasy wieżą bezzałogową uzbrojoną w potężniejszą armatę większego kalibru niż standardowe 120/120 mm (prace nad opracowaniem takich armat były prowadzone wtedy w Niemczech, USA i Rosji). Wzorem dla nowej polskiej konstrukcji były informacje jakie wyciekły o radzieckich planach skonstruowania w latach 70 i 80 XX wieku czołgów nowej generacji z niekonwencjonalnym i nowatorskim jak na owe czasy układem konstrukcyjnym: silnikiem w przedniej części kadłuba, bezzałogowej wieży i magazynem amunicji w tylnej części kadłuba. Projekt ten był totalnym zerwaniem z dotychczasowym planem ewolucyjnej modernizacji czołgu T-72 w celu docelowego stworzenia nowego czołgu podstawowego. Opierał się na stworzeniu siłami własnego przemysłu całkowicie nowatorskiej konstrukcji we współpracy z zagranicznymi koncernami. Planowano zachować typowe dla radzieckich konstrukcji cechy czołgów: automatu ładowania, niskiej i płaskiej sylwetki oraz układu kół nośnych. Bezzałogowa, spawana wieża (z przednią płytą z pancerzem wielowarstwowym) miała mieć lekką, małą konstrukcję i być uzbrojona w armatę kal. 140 mm wyposażona w automat ładowania z zapasem 40 pocisków oraz sprzężony z nią czołgowy karabin maszynowy kal. 7,62 mm. W razie penetracji penetracji wieży i wybuchu amunicji fala uderzeniowa miała być odprowadzana na zewnątrz czołgu. W skład systemu kierowania ogniem miały wejść zdublowane celowniki dzienne i termowizyjne oraz czujniki z elektronicznym przesyłaniem danych światłowodami a także system nawigacji tym satelitarnej oraz komunikacyjnej. Dwu lub trzyosobowa załoga (złożona z kierowcy-działonowego i dowódcy oraz opcjonalnie działonowego którzy mogli wymieniać się wzajemnie rolami) miała zostać umieszczona w bardzo dobrze chronionym, spawanym kadłubie (z przednią i górną płytą z pancerzem wielowarstwowym) z możliwością zamontowania pancerza dodatkowe lub reaktywnego. Układ konstrukcyjny kadłuba miał wyglądać następująco: przedział napędowy z przodu, przedział załogowy w środku oraz przedział amunicyjny z automatem ładowania, magazynem amunicji i zbiornikiem paliwa z tyłu. W celu zachowania niskiej sylwetki planowano zastosować zawieszenie hydropneumatyczne pozwalające na zmianę prześwitu kadłuba z 48 do 10 cm. Masa czołgu miała być zbliżona do zmodernizowanych czołgów T-72 i wynosić maksymalnie 45 ton natomiast zdecydowanej poprawie miała ulec manewrowość po przez zwiększenie przyśpieszenia i prędkości jazdy wstecz bez zmian prędkości maksymalnej do przodu. Odpowiednią moc na poziomie 17,8 kW/tonę miał zapewnić 8-cylindrowy silnik wysokoprężny MTU MT 881 o mocy 1090 KM ze specjalnym systemem chłodzenia spalin. Projekt ten miał być jedynie stadium rozwoju czołgu nowej generacji, który planowano opracować na początku XXI wieku i nie był planowany do realizacji materialnej.

Wóz wsparcia ogniowego Anders / Źródło: bumar.gliwice.pl

Wóz wsparcia ogniowego Anders / Źródło: bumar.gliwice.pl

Wóz Wsparcia Ogniowego Anders

Na początku XXI wieku na całym świecie wśród wojskowych popularna stała się koncepcja uniwersalnej platformy na której oparto by całą rodzinę wozów bojowych i specjalistycznych. Był to okres wojen ekspedycyjnych (wojny w Iraku i Afganistanie) gdzie najważniejszą cechą sprzętu miała być niewielka masa i kompatybilność uzbrojenia. W Polsce rozpoczęto program Wielozadaniowej Platformy Bojowej Anders która była projektem podwozia ,który miał stać się podstawą dla całej rodziny polskich zunifikowanych gąsienicowych wozów opancerzonych. Program ten  realizowano w ramach Polskiej Wizji Przyszłego Pola Walki (odpowiednika amerykańskiego programu Future Combat Systems) ,który zakładał ,że w przyszłości podstawą Polskich Wojsk Lądowych mają stać się brygady zmechanizowane w dwóch wariantach: całkowicie kołowe oparte na podwoziu kołowego transportera opancerzonego (ostatecznie wybrano fiński AMV 8×8 czyli Rosomaka) oraz całkowicie gąsienicowe oparte na na podwoziu bojowego wozu piechoty. Pierwszy prototyp podwozia przygotował Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych w Gliwicach. Został on zaprezentowany w dwóch wariantach: Wozu Wsparcia Ogniowego Anders (z wieżą uzbrojoną w armatę kal. 120 mm) oraz Bojowego Wozu Piechoty Anders (z wieżą Hitfist-30P używaną na KBWP Rosomak). Na MSPO 2010 zaprezentowano jako pierwszy WWO Anders wyposażony w tzw. ,,wieżę szczątkową” czyli wieżę załogową z przedziałem załogowym przeniesionym poniżej płyty stropowej wozu. Dzięki temu rozwiązaniu udało się zmniejszyć masę wieży jednakże kosztem zwiększenia wielkości kosza wieży i ograniczenia świadomości sytuacyjnej załogi. Główne uzbrojenie wozu stanowiła szwajcarska armata firmy RUAG kal. 120 mm sprzężona z czołgowym karabinem maszynowym UKM-2000C oraz zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia ZSMU-127 Kobuz na stropie wieży oraz wyrzutni granatów dymnych. Wieża wyposażona jest w zautomatyzowany układ ładowania pocisków do armaty o pojemności 12 pocisków z możliwością rozładowania armaty oraz magazyn amunicji o pojemności kolejnych 20 pocisków a także system kierowania ognia z niezależnych celowników dla działonowego i dowódcy wozu. W demonstratorze wozu nie zamontowano w nim systemu stabilizacji wieży i głównego uzbrojenia. Załoga składa się z dowódcy, działonowego oraz kierowcy. W tylnej części czołgu można było przewozić 4 osobowy desant. Prędkość wozu na utwardzonej drodze miała wynosić 70 km/h a w terenie 40 km/h dzięki silnikowi o mocy 805 koni mechanicznej przy wadze 35 ton. Konstrukcja ta nie wzbudziła jednak wielkiego zainteresowania MON i była traktowana bardziej jako demonstrator technologii na drodze do stworzenia nowego czołgu podstawowego/wozu wsparcia ogniowego niż jako gotowy produkt.

Makieta wozu wsparcia bojowego PL-01 Concept / Źródło: aw.my.com

Makieta wozu wsparcia bojowego PL-01 Concept / Źródło: aw.my.com

PL-01 Concept

W 2013 roku Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych wspólnie z brytyjskim koncernem BAE Systems stworzył projekt nowego polskiego wozu wsparcia bojowego PL-01 Concept. Został on zaprezentowany na MSPO 2013 w Kielcach jako makieta zabudowana na podwoziu bojowego wozu piechoty CV90. Wzbudził on ogromne zainteresowanie ze względu na bardzo futurystyczny wygląd (co było dziełem specjalnie zatrudnionych do tego grafików 3D) zarówno w kraju jak i za granicą. Mimo iż jest to projekt wozu wsparcia bezpośredniego układ konstrukcyjny bardzo zbliżony do współczesnych czołgów podstawowych z przedziałem kierowania z przodu kadłuba, przedziałem bojowym w koszu wieży w środku i przedziałem napędowym z tyłu. Załoga składa się z dowódcy, działonowego z możliwością przewożenia 4 osobowego desantu z tyłu wozu. Główne uzbrojenie wozu stanowić miała umieszczona w bezzałogowej wieży stabilizowana elektrycznie armata kal. 105 lub 120 mm (z możliwością wystrzeliwania przeciwpancernych pocisków kierowanych) z automatem ładowania (o pojemności 16 pocisków zapewniającym szybkostrzelność na poziomie 6 strz./min. oraz magazynem amunicji na kolejnych 45 pocisków) sprzężona z czołgowym karabinem maszynowym UKM-2000C i zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym WKM-B kal. 12,7 mm lub granatnikiem automatycznym GA kal. 40 mm. W skład systemu kierowania ogniem wchodzą dalmierze laserowe, kamery dzienno-nocne oraz termowizory z których informacje są prezentowane na wielofunkcyjnych ekranach w przedziale załogi. Uzbrojenie defensywne miał stanowić aktywny system obrony pojazdu oraz wyrzutnie granatów dymnych wbudowane w wieżę. Wóz miał być wyposażony także w system całodobowej stałej obserwacji, system ochrony ABC, system gaśniczy w wieży i kadłubie, system wewnętrznej komunikacji z radiostacją, system zarządzania polem walki, system chłodzenia spalin, system maskowania termicznego, system kamer dla kierowcy oraz klimatyzacja i filtry powietrza oraz system nawigacji satelitarnej i system. Opancerzenie wozu miał składać się z wielowarstwowej modularnej powłoki ceramiczno-aramidowej zapewniającej ochronę balistyczną przed pociskami przeciwpancernymi kal. 25 mm w obrębie przedniej półsfery kadłuba i wieży oraz dodatkowych paneli opancerzenia zamontowanych na wieży i kadłubie zapewniających ochronę przed pociskami kumulacyjnych (z możliwością wzmocnienia poziomu ochrony). Dno kadłuba ochronę przeciw ładunkom improwizowanym IED i minom na poziomie Stanag 4569 Aneks B na poziomie 4a i 4b. Załoga miała także dysponować specjalnymi siedziskami minimalizującymi skutki użycia materiałów wybuchowych. Zawieszeni miało być oparte na siedmiu kołach nośnych z kołem napędzającym z przodu oraz wałkach skrętnych z aktywnym tłumieniem zamontowanym na dwóch pierwszych i dwóch ostatnich parach. Napęd stanowić miał silnik diesla o mocy 940 KM sprzężony z hydrokinetyczną automatyczną skrzynią biegów i mechanizmem wspomaganiem jazdy ,który przy wadze 35 ton miał zapewnić prędkość 70 km/h na drodze i 50 km/h w terenie z zasięgiem 500 kilometrów. Trzeba jednak zaznaczyć, że na MSPO 2013 zaprezentowano jedynie makietę a nie prawdziwy pojazd… Dlatego wszelkie teorie jakie pojawiały się w internecie, że NATO zakazało nam produkować tego supernowoczesnego czołgu albo, że jego projekt został sprzedany np. do USA należy włożyć między bajki gdyż PL-01 Concept jest tylko i aż makietą i tylko nią miał być… Nie jest to nawet demonstrator technologii jakim był WWO Anders tylko zwykła wizualizacja koncepcji nowego polskiego WWB, która miała za pewne zainteresować i podzielić opinie publiczną co jak widać się udało aż za nadto o czym mówił Paweł Malicki z kanału Gdzie zaczyna się wojsko w jednym z swoich filmów (link tutaj).

Szwedzki wóz wsparcia ogniowego CV90120T – konstrukcja bardzo zbliżona do założeń polskich projektów WWO/WWB / Źródło: www.globalsecurity.org

Szwedzki wóz wsparcia ogniowego CV90120T – konstrukcja bardzo zbliżona do założeń polskich projektów WWO/WWB / Źródło: www.globalsecurity.org

WWB Gepard

W lipcu 2013 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju rozpoczęło program stworzenia projektu wozu wsparcia bezpośredniego. W grudniu 2013 roku Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie dialogu technicznego w sprawie zaprojektowania nowego, polskiego wozu wsparcia bezpośredniego Gepard do którego zainteresowane podmioty miały czas na zgłoszenie swoich ofert do 15 stycznia 2014 roku. 23 grudnia 2013 roku podpisano umowę na opracowanie WWB Gepard w formie pracy badawczo-rozwojowej przez konsorcjum z liderem Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych oraz partnerami: PIT-RADWAR, Wojskową Akademią Techniczną oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej. Natomiast o dialogu technicznego ,który został przeprowadzony wiosną 2014 roku (podobnie jak do dialogu na BWP Borsuk) zgłosiło się aż 17 firm: Aycomm, BAE Systems Hägglunds AB, Etronika, Huta Stalowa Wola, IMS-Griffin, KenBIT, MK Szuster, Nexter, PCO SA, PHO OBRUM, PSM Projekt System & Managment GmbH, Radiotechnika Marketing, Rheinmetall Defence, Saab Technologies Poland, Thales Polska, WB Electronics i Zakłady Mechaniczne Tarnów. Konsorcjum to ma za zadanie opracować ciężką platformę gąsienicową natomiast bezzałogową wieżę ma opracować ZM Tarnów S.A. Zaprojektowane mają zostać następujące wersje wozu: wóz wsparcia ogniowego (następca T-72M/M1 a w dalszej kolejności PT-91 Twardy), niszczyciel czołgów, ciężki wóz zabezpieczenia technicznego oraz maszynę inżynieryjno-drogową. Według wstępnych założeń dokumentacja techniczna nowego wozu miała zostać zaprezentowana 30 września 2015 roku jednakże z powodu problemów wykonawcy ma zostać ona przesunięta na 31 marca 2017 roku czyli o 18 miesięcy. Opóźnia to także dalsze etapy realizacji projektu a kolejnym problem jest brak akceptacji projektu przez wojskowych ze względu na nie wypełnienie założonych wymagań przez przemysł. Prototyp według planów miał zostać zaprezentowany w kwietniu 2016 roku (co jest już niestety nierealne gdyż artykuł ten pisany jest właśnie na początku kwietnia 2016 roku…) jednak możemy się jej spodziewać nie wcześniej niż za 2-3 lata. Produkcja seryjna miała ruszyć w pod koniec 2018 roku jednakże aktualnie mówi się o rozpoczęciu produkcji po 2022 roku choć możliwa jest także data 2025 roku. Według aktualnego zapotrzebowania do Wojska Polskiego ma być wstępnie około 400 egzemplarzy w wersji WWB oraz kolejnych 400 w wersjach specjalistycznych.

Prototyp tureckiego czołgu podstawowego Altay. Ostatnie lata pokazują ,że kraje zachodnie skupiają się na modernizacji czołgów III generacji natomiast kraje takie jak Korea Południowa czy Turcja opracowują z powodzeniem własne czołgi generacji III+ co pokazuje ,że era czołgów podstawowych jeszcze się nie skończyła / Źródło: haberlerbursa.com

Prototyp tureckiego czołgu podstawowego Altay. Ostatnie lata pokazują ,że kraje zachodnie skupiają się na modernizacji czołgów III generacji natomiast kraje takie jak Korea Południowa czy Turcja opracowują z powodzeniem własne czołgi generacji III+ co pokazuje ,że era czołgów podstawowych jeszcze się nie skończyła / Źródło: haberlerbursa.com

Wóz Wsparcia Bezpośredniego Gepard ma zostać uzbrojony w armatę gładkolufową kal. 120 mm (z automatem ładowania o szybkostrzelności 8 strz/min.) sprzężony z armatą czołgowy karabin maszynowy kal. 7,62 mm (UKM-2000C) oraz zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia na wieży (ZSMU-127 Kobuz) z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm (WKM-B) lub granatnikiem automatycznym kal. 40 mm. Na tą chwilę jedyną względnie pewną informacją jest tylko jego uzbrojenie… Według planów Gepard ma zostać wyposażony w nowoczesny system kierowania ognia oraz system zarządzania polem walki BMS. Szczegółowe dane techniczne kadłuba nie są znane dlatego ,że jest on dopiero projektowany jednak według założeń ma być to platforma ciężka o masie około 35 ton choć bardziej realna wydaje się masa 40-45 ton. Nieoficjalnie wiadomo, że jego opancerzenie ma zapewniać ochronę balistyczną przed pociskami przeciwpancernymi kal. 57 mm w obrębie przedniej półsfery kadłuba i wieży. Wóz ma zostać także wyposażony także w aktywny system obrony pojazdu, który ma chronić go przed pociskami kalibru powyżej 57 mm, przeciwpancernymi pociskami kierowanymi  oraz pociskami ręcznych granatników przeciwpancernych. Z tego powodu bardziej realna wydaje się masa od 40 do 45 ton. Prędkość maksymalną wozu patrząc po poprzednich wymaganiach można szacować na około 70 km/h na drodze i 50 km/h w terenie a zasięg na 500 kilometrów dlatego napęd stanowić będzie najprawdopodobniej przy wymienionej wyżej masie najprawdopodobniej silnik diesla o mocy około 1000 KM choć jeśli masa ulegnie zwiększeniu to bardziej realny wydaje się silnik o mocy 1500 KM. Ze względu na zmianę sytuacji geopolitycznej takie jak wojna na wschodniej Ukrainie i kilka innych wydarzeń które pociągnęły za sobą zmianę trendów i mentalności wojskowych a także zmianę rządu w tym ministra obrony narodowej możemy się spodziewać zdecydowanej zmiany założeń projektu WWB Gepard. Ostatnie konflikty wyraźnie pokazują ,że era stosunkowo ciężkich MBT na rzecz lekkich WWO/WWB jeszcze się nie skończyła i prawdopodobnie szybko się nie skończy. Zbudowanie sensownego i godnego następcy czołgów T-72M/M1 a w dalszej kolejności PT-91 Twardy a docelowo nawet Leopard 2A4/A5 będzie wiązało się z kolejnymi opóźnieniami programu (w tym wypadku zupełnie zrozumiałych) oraz pomostową modernizacją czołgów T-72M1/PT-91 w celu przedłużenia ich służby o kolejnych 10-15 lat. Opracowanie naprawdę dobrego, polskiego czołgu podstawowego mogącego stawić czoło projektowanym po sąsiedzku czołgom podstawowym nowej generacji takich jak rosyjski T-14 Armata czy niemiecki Leopard 3 zajmie nam co najmniej 10 lat oczywiście we współpracy z zagranicznymi potentatami w branży zbrojeniowej mających wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i produkcji broni pancernej takich jak BAE Systems, GDELS, KANT czy Rheinmetall Defence w konsorcjum joint venture. Szczególnie współpraca z ostatnim z tych koncernów mogłaby okazać się szczególnie owocna wobec modernizacji polskich Leopardów do standardu Leopard 2PL i chęci współpracy z polskim przemysłem jakie deklaruje Rheinmetall. W takim wypadku możemy rozważyć trzy warianty konstrukcji czołgu o wadze od 40 do 55 ton. Czołg (lub jak kto woli wóz wsparcia bezpośredniego) o masie 30-35 ton jest dobrym rozwiązaniem dla państw które inwestują tylko w misje ekspedycyjne a nie obronę własnego terytorium jak w przypadku Polski natomiast czołg o masie powyżej 55 ton jest dla nas zbyt drogi w produkcji i eksploatacji. Kwestia masy łączy się nierozerwalnie z wieloma innymi elementami konstrukcji czołgu. Jeśli postawimy na pierwszy, najlżejszy wariant czołgu podstawowego o masie 40-45 to niezbędnym będzie umiejscowienie przedziału napędowego z przodu czołgu oraz zamontowanie aktywnego systemu obrony pojazdu ze względu na to ,że masa ta powoduje zmniejszenie poziomu ochrony balistycznej pancerza czołgu do niebezpiecznie niskiego poziomu. Wieża w takim wypadku byłaby lekka i słabo opancerzona dlatego musi dysponować automatem ładowania z amunicją w dobrze chronionym kadłubie. Drugi, średni wariant czołgu podstawowego o masie od 45 do 50 ton pozwala na zwiększenie ochrony balistycznej przez zwiększenie grubości pancerza i przeniesienie silnika do tylnej części czołgu oraz zwiększenie masy i grubości pancerza wieży oraz na zamontowanie automatu karuzelowego w wieży. Trzeci, najcięższy wariant czołgu podstawowego o masie 50-55 ton pozwala na bardzo silne opancerzenie kadłuba czołgu  z wyjątkiem wieży oraz zastosowanie napędu hybrydowego czyli zbudowanie czołgu zbliżonego do rosyjskiego T-14 Armata. We wszystkich tych wariantach występowałaby oczywiście bezzałogowa wieża. Kwestią do rozważenia jest wybór pomiędzy napędem konwencjonalnym a napędem hybrydowym (który jest aktualnie z sukcesem rozwijany przez polskie zakłady zbrojeniowe), wybór armaty pomiędzy standardową armatą kal. 120 mm, nowatorską armatą kal. 130 mm i i potężną armatą kal. 140 mm oraz określenie liczby załogi na 2 lub 3 czołgistów. Z tego powodu warto być może na nowo zdefiniować wymagania dla polskiego następcy T-72 w kontekście nowych czynników militarnych i politycznych ale należy zrobić to jak najszybciej gdyż czas ucieka a sytuacja geopolityczna w Europie jak i na świecie robi się coraz bardziej niespokojna…

Amerykański czołg podstawowy M1A2SEP v2 Abrams. Polski nie stać na samodzielne opracowanie i produkowanie rasowego, ciężkiego czołgu podstawowego takiego jak amerykańskie Abramsy czy niemieckie Leopardy co pokazały już historyczne próby zbudowania takich konstrukcji w Polsce jednakże nie oznacza to ,że polski przemysł stać tylko na czołg lekki. Wojsko Polskie potrzebuje kompromisowej konstrukcji pomiędzy ciężkimi czołgami podstawowymi (Abrams) a czołgami lekkimi (CV90120T) / Źródło: masters.de

Amerykański czołg podstawowy M1A2SEP v2 Abrams. Polski nie stać na samodzielne opracowanie i produkowanie rasowego, ciężkiego czołgu podstawowego takiego jak amerykańskie Abramsy czy niemieckie Leopardy co pokazały już historyczne próby zbudowania takich konstrukcji w Polsce jednakże nie oznacza to ,że polski przemysł stać tylko na czołg lekki. Wojsko Polskie potrzebuje kompromisowej konstrukcji pomiędzy ciężkimi czołgami podstawowymi (Abrams) a czołgami lekkimi (CV90120T) / Źródło: masters.de

Podsumowanie:

Ponad dwudziestoletnia już historia poszukiwania nowego czołgu podstawowego który miałby zastąpić przestarzałe T-72M/M1 pokazuje jakie problemy trapią większość dużych programów modernizacji Wojska Polskiego. Zaprojektowany w Polsce czołg podstawowy Goryl/Anders mimo ,że był bardzo interesującą konstrukcją to jednak okazał się zbyt kosztowny w budowie i eksploatacji dla Wojska Polskiego trapionego odwiecznym problemem braku odpowiednich środków. Dalsze programy polskiego następcy T-72 szły za szybko zmieniającymi się trendami przemysłu zbrojeniowego na świecie takimi jak projektu uniwersalnych platform na których planowano zbudować całą rodzinę wozów bojowych czego efekt była Wielozadaniowa Platforma Bojowa Anders w wersji Wozu Wsparcia Ogniowego nie znalazł zainteresowania wśród wojskowych. Tymczasem wszelkie projekty modernizacji czołgów T-72M/M1 skończyły się na ich częściowej modernizacji do standardu PT-91 Twardy. Sytuacje tą poprawiło trochę nabycie w latach 2002/2003 i 2014/2015 142 czołgów Leopard 2A4 i 105 czołgów Leopard 2A5 co pozwoliło wycofać ze służby 4 bataliony czołgów T-72 (232 egzemplarze) jednakże nadal 3 bataliony czołgów T-72M1 (174 egzemplarze) są aktywnie używane co niesie za sobą zagrożenie dla życia i zdrowia polskich czołgistów w obliczu jakiegokolwiek konfliktu. Kolejne 4 bataliony czołgów używają czołgów PT-91 Twardy które z roku na rok również się starzeją i na chwilę obecną wymagają szybkiej modernizacji (o czym w innym artykule). Zasadniczym pytaniem nie powinno być tylko czy nowy polski czołg podstawowy/wóz wsparcia bezpośredniego się pojawi ale jaki poziom wobec aktualnych i przyszłych potencjalnych przeciwników będzie on reprezentował. Czy warto pośpieszenie zaprojektować konstrukcje która nie będzie spełniała wszystkich wymagań aktualnych a tym bardziej przyszłych czy warto odczekać nawet te kilka kolejnych lat i podejść sumiennie do tego projektu i konsekwentnie go realizować? Czy może nasz przemysł zbrojeniowy nie stać na zaprojektowanie i wyprodukowanie odpowiedniego czołgu lub wojskowi nie potrafią się ostatecznie zdecydować jaka konstrukcja spełni ich wymagania? Te pytania zostawiam wojskowym i cywilnym decydentom z Wojska Polskiego i Ministerstwa Obrony Narodowej. Mam nadzieję, że szybko dojdą do odpowiednich wniosków. Być może nawet za te kolejne 10 lat ale w końcu zobaczymy zwieńczenie tego ciągnącego się ponad 25 lat programu pozyskania nowego polskiego czołgu podstawowego mającego zastąpić poradzieckie czołgi gdyż dalsze szafowanie życiem polskich czołgistów używających przestarzałych T-72 jest niedopuszczalne…

Bibliografia: 

http://militarium.net/koncepcja-polski-czolg-xxi-wieku-z-wieza-bezzalogowa/

https://gdziewojsko.wordpress.com/wozy-bojowe/wpb-anders/

http://militarium.net/index-phpoptioncom_contentviewarticleid33polski-czog-podstawowy-goryl-anders-projekt-koncepcyjnycatid7polskie-projektyitemid9/

http://militarium.net/historia-rozwoju-czolgu-pt-91-twardy-od-t-72-jaguar-do-pt-91m-pendekar/

http://www.obrum.gliwice.pl/test-content1/nowoczesne-pojazdy-pancerne/gasienicowe-wozy-bojowe-i-czolgi/goryl/

http://www.defence24.pl/54342,nastepca-t-72-w-2016-roku-kluczowy-etap-dialogu-technicznego-na-geparda

http://www.wykop.pl/wpis/13228545/tweetupmon-uzupelnienie-kilka-dni-temu-w-artykule-/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Goryl_(czo%C5%82g)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Anders_(w%C3%B3z_bojowy)

https://pl.wikipedia.org/wiki/PL-01

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=11008

http://forsal.pl/artykuly/907495,polski-przemysl-zbrojeniowy-program-gepard-wojsko-polska-grupa-zbrojeniowa-wb-electronics-polska-zbrojeniowka.html

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,8778,aktualnosci-z-polski,zm-tarnow-opracuja-wieze-dla-wwb-gepard

http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,9625,aktualnosci-z-polski,koniec-programu-wozu-wsparcia-bezposredniego-gepard

http://www.defence24.pl/310958,rheinmetall-pokazuje-przyszlosc-leoparda-2-armata-130-mm

http://forsal.pl/artykuly/907495,polski-przemysl-zbrojeniowy-program-gepard-wojsko-polska-grupa-zbrojeniowa-wb-electronics-polska-zbrojeniowka.html

Komentarze

Najpopularniejsze posty