Wpływ Lorda Ansona na rozkwit Royal Navy w połowie XVIII wieku.

Czyli jak hartowała się stal, a w zasadzie – jak wysezonowano drewno brytyjskiej potęgi morskiej w połowie XVIII stulecia, ze wskazaniem wojny siedmioletniej, i kto za ten stan rzeczy w dużej mierze odpowiada.

Sklep Urodzeni Patrioci

George Anson, pierwszy Baron Anson (24.IV.1697r. – 06.VI.1762) – współtwórca morskiej potęgi Royal Navy w wieku XVIII – wieku narodzin brytyjskiego panowania na morzach i oceanach ówczesnego świata doby oświecenia.

Jaki wkład był tego człowieka w rozwój na polu organizacyjno – administracyjnym morskiej XVIII wiecznej potęgi Royal Navy w jej ponadstuletnich zmaganiach o władztwo mórz i oceanów?
Arystokrata pochodzący z Shugborough w hrabstwie Staffordshire, od roku 1712 (w wieku zaledwie 15 lat!) w Royal Navy, zdolny i szybko awansujący, który już w roku 1737 objął dowództwo nad 60-działowym Centurion.

 

Admirał Floty (Admiral of the Fleet) George Anson, 1. baron Anson. Portret pędzla Joshuy Reynoldsa. Źródło: wikimedia.org

Admirał Floty (Admiral of the Fleet) George Anson, 1. baron Anson. Portret pędzla Joshuy Reynoldsa. Źródło: wikimedia.org

Podczas „wojny o ucho Jenkinsa” (1739 – 1744 r.), w stopniu komodora, został wyekspediowany wraz z podległym mu dywizjonem pięciu liniowców, celem atakowania oraz przejmowania okrętów handlowych żeglugi hiszpańskiej na wodach Ameryki Południowej jako pryzów.
Anson dał się wówczas poznać jako doskonały znawca spraw morskich oraz wymagający dowódca, który zaprawiał podległe mu załogi i oficerów na najwyższy możliwy poziom praktyki morskiej oraz prezentowanej skuteczności bojowej.
Dał się również poznać jako doskonały dowódca z improwizacji, sprawnie komenderujący powierzonymi mu żaglowcami.


Podczas niepowodzenia wyprawy admirała Edwarda Vernona, który udał się wraz ze swymi okrętami przez Morze Karaibskie, celem opanowania Przesmyku Panamskiego, Anson skierował się tymczasem w drogę powrotną, z zamiarem przejścia archipelagu Filipin, nie uzyskując znaczniejszych sukcesów w zdobywaniu hiszpańskich pryzów u wybrzeży południowoamerykańskich, aż do momentu, gdy dla odmiany z kolei, 20 czerwca 1743 roku, zdobył manilski galeon Nuestra Senora de Covadonga, z ładunkiem tony srebra oraz 1 313 843 srebrnych pesos – łup ten został wyceniony po powrocie do kraju na przeszło 313 000 funtów sterlingów.
Pościg za nim pięciu liniowców Armada Espanola – kontradm. Josego Pizarry, zakończył się kompletną klęską Hiszpanów i stratą ponad 3000 ludzi, których eskadra przepadła w sztormach Pacyfiku, uprzednio przerzedzona i zdziesiątkowana chorobami tropikalnymi i głodem oraz przypadkami zbiorowego kanibalizmu. Sam Anson dokonał olbrzymiego wówczas, w warunkach nadal raczkującego ówczesnego rozwoju nawigacji, wyczynu, jakim było opłynięcie kuli ziemskiej, co przyniosło mu ogromną sławę i uznanie w kraju, tuż obok świadectwa okazanej: brawurowej i w pełni udanej ucieczki, i wystawienia tym samym wydzielonej eskadry ze struktur floty Hiszpańskiej, skazanej następnie na zagładę, oraz dodatkowo zdobyciu bezcennego galeonu floty manilskiej, ze swym wprost niewiarygodnie drogim ładunkiem.

 

Przejęcie manilskiego galeonu Nuestra Señora de Covadonga przez liniowiec Centurion, ówcześnie komenderowany przez Ansona w trakcie wojny o ucho Jenkinsa (1739 - 1748 r.). Obraz namalowany przez wybitnego artystę marynistycznego - Samuela Scotta. Źródło: wikimedia.org

Przejęcie manilskiego galeonu Nuestra Señora de Covadonga przez liniowiec Centurion, ówcześnie komenderowany przez Ansona w trakcie wojny o ucho Jenkinsa (1739 – 1748 r.). Obraz namalowany przez wybitnego artystę marynistycznego – Samuela Scotta. Źródło: wikimedia.org

Cały skarb ten, w Londynie ostentacyjnie został przeprowadzony ulicami angielskiej stolicy na 32 zaprzężonych wozach! Samego Ansona tuż po powrocie do Wlk. Brytanii przydzielono do żmudnej pracy sztabowej, gdzie natychmiast otrzymał wiceadmiralskie szlify.
W trakcie austriackiej wojny sukcesyjnej (1744 – 1748 r.), której skala przybrała nieoczekiwane rozmiary na tle ówczesnej Europy, George Anson, w pierwszej fazie konfliktu, będącego zarazem również kolejnym etapem XVIII wiecznych, francusko – brytyjskich zmagań morskich, był oficjalnym i bezpośrednim doradcą morskim Pierwszego Lorda Admiralicji – Johna Russela, ks. Bedford. Po wyproszeniu u niego nominacji na dowódcę Flotylli Zachodniej, natychmiast zreorganizował system blokady portów francuskich, opierający się na blokadzie bezpośredniej baz oraz portów wojennych francuskiej La Royale Marine Nationale.


Udane wypady floty francuskiej w kierunku Kanady, zmusiły jednak Brytyjską Admiralicję (na co usilnie nalegał Anson), do zmiany systemu blokadowego. Odtąd w pełnym morzu, miały stale czuwać na wysokości przylądków Finisterre i Ortegal znaczne, wydzielone siły z trzonu Royal Navy. Były to rejony znane z prądów powietrznych, sprzyjających rejsom przez Atlantyk, więc tylko na tych szlakach morskich, znanych z ułatwionej żeglugi dla okrętów napędzanych siłą wiatru, mogły próbować się przedzierać jakiekolwiek jednostki francuskie.
Właśnie w rejonie przylądka Finisterre, admirał George Anson, zaokrętowany na 60-działowym Centurionie oraz na czele brytyjskiej eskadry, złożonej z 14 liniowców (uzbrojonych od 44 do 90 dział), noszących na swych pokładach bateryjnych łącznie 922 działa (najciężej uzbrojonym był 90-działowy Prince George), napotkał francuski konwój, wyczekiwany w Kanadzie i Indiach, a złożony z 30 – 40 statków (zależnie od źródeł.).


Eskortą konwoju handlowego Francuskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej (Compagnie Française Des Indes Orientales), była eskadra markiza admirała de La Jonquiere – Jacques-Pierre’a de Taffanel’a, w skład której wchodziło dziesięć okrętów liniowych, osiem fregat oraz cztery korwety, uzbrojone łącznie w ok. zaledwie 560 dział. Pod flagą La Jonquiere’a płynęło bowiem tylko pięć regularnych liniowców (niosących od 36 do 74 dział), zaś pozostałą piątkę linii bojowej, tworzyły duże, ale słabiej od nich uzbrojone jednostki francuskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej.

 

14 maj 1747 r. I bitwa u przylądka Finisterre, ujęcie namalowane przez Samuela Scotta. Źródło: wikimedia.org

14 maj 1747 r. I bitwa u przylądka Finisterre, ujęcie namalowane przez Samuela Scotta. Źródło: wikimedia.org

Do spotkania doszło 14 maja 1747 roku, i przeszło jak niemal większość , do zwycięskich annałów morskich tradycji Royal Navy, jako „pierwsza bitwa u Przylądka Finisterre.”
Pierre de La Jonquiere był oficerem równie doświadczonym w dowodzeniu flotą co Anson, także starcie przybrało niezwykle zaciętego charakteru, podczas którego francuski głównodowodzący niezwykle zręcznie i brawurowo, manewrował swą eskadrą celem przepuszczenia eskortowanego konwoju, i ratując tym samym od zagłady większość osłanianych żaglowców.
Postawa francuskiego głównodowodzącego, okazywany niezwykły opór ze strony oficerów, marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, zaokrętowanych pod białymi banderami bojowymi, ze złotymi liliami na białym tle (na jednym z nich, gdy zabrakło amunicji, ładowano armaty srebrną zastawą dowódcy jednostki!), nie uchroniły Francuzów od klęski, gdyż stracili aż 12 żaglowców wojennych (w tym wszystkie liniowce) i sześć statków z osłanianego konwoju.


Na skutek przeważającej przewagi liczebnej eskadry Royal Navy, liczbie noszonych dział, oraz także wyższości samej sztuki artyleryjskiej Anglików, celujących i bijących swe salwy burtowe w drewniane kadłuby jednostek francuskich, podczas gdy Francuzi okazywali wyraźne problemy z określeniem wyboru koncentracji ognia na wybranych pływających celach, kolejno wszystkie francuskie okręty były zmuszone do poddania się, przepuszczając większość eskortowanego konwoju, który znacząco przyspieszając pod pełnymi żaglami, zdołał uciec.
Wypada podkreślić fakt stosunkowo małych strat konwoju, dzięki poświęceniu okrętów floty.
Wówczas, ze strony Francuzów do Anglików nadeszła informacja o kapitulacji całej francuskiej eskadry, skwitowana niezwykle dyplomatycznie w kierunku Ansona: „Zwyciężył Pan niezwyciężonego i sława podąży za Panem.”
I sława faktycznie poszła za brytyjskim admirałem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Anglicy mimo ucieczki większości konwoju, zgromadzili ładunek w postaci 9 cennych pryzów oceniany mniej więcej na 1,5 miliona funtów!
Ponadto Brytyjczycy dodatkowo pochwycili niemal całą postrzelaną eskadrę francuską z czterema tysiącami jeńców na pokładach, mając 520 zabitych i rannych (straty floty francuskiej wyniosły odpowiednio 800 zabitych i rannych w pierwszym starciu pod Finisterre.).

 

Francuski wysłannik adm. Pierre'a de La Jonquiere'a, wysłany na pokład okrętu flagowego adm. Ansona, celem kapitulacji francuskiej eskadry osłaniającej konwój, płynący do Kanady po I bitwie u Przylądka Finisterre. Źródło: wikimedia.org

Francuski wysłannik adm. Pierre’a de La Jonquiere’a, wysłany na pokład okrętu flagowego adm. Ansona, celem kapitulacji francuskiej eskadry osłaniającej konwój, płynący do Kanady po I bitwie u Przylądka Finisterre. Źródło: wikimedia.org

W roku 1751 Anson, dzięki małżeństwu zawartemu w roku 1748 z lady Elizabeth Yorke, córką Filipa hr. Hardwicke’a – Lorda Kanclerza w rządzie Roberta Walpole’a, uzyskuje dzięki odpowiedniej protekcji oraz parantelom, tekę ministerialną Pierwszego Lorda Admiralicji.
Jest to okres ugruntowujący i krzepiący morską potęgę Royal Navy, a zarazem okres najbardziej sprężystego i największego jej rozkwitu. Głównie dzięki nowatorskim rozwiązaniom i inicjatywom administracyjnym samego Ansona.
Mimo iż w ówczesnej Anglii, na wielu stanowiskach wystarczyły odpowiednie, wspomniane parantele, protekcje oraz znajomości, związane z wysokim pochodzeniem i urodzeniem, Anson zreformował system rozdawania awansów, i sam resort w korpusie oficerskim marynarki wojennej.


W myśl późniejszej napoleońskiej zasady i dewizy (i to na długo przed Napoleonem!), od tej pory otwarto drogę dla młodych talentów, unowocześniając znacznie system szkolenia i awansów.
Od tej pory stałe inspekcje stoczni, portów – baz wojenno-morskich i arsenałów marynarki wojennej, miały być niemal codziennością, celem usprawnienia i zwiększenia jakości i wydajności ich pracy, zaopatrzenia i wyposażenia.


Stocznie, miały pracować systemem niemal całodobowym i codziennym.
Utworzono również korpus piechoty morskiej, co było wydarzeniem tym bardziej przełomowym, iż to właśnie korpus Royal Marines miał odpowiadać za obsługę artyleryjską okrętów wojennych, co stało się niemal wielowiekową tradycją Royal Navy.
Zreorganizowano i wprowadzono na wyższy poziom system wydawania żołdu dla najniżej uposażonych marynarzy, dzięki czemu stale i lepiej opłacalne załogi okrętowe prezentowały podwyższone morale oraz gotowość bojową, mniej były skłonne były również do dezercji od tej pory.

Właśnie również z inicjatywy Lorda Ansona, Royal Navy otrzymała swój własny swoisty hymn(!), zawierający w pełni uzasadnione i oddające strategiczną rzeczywistość słowa, które stały się propagandowym sloganem – Rule Britannia, Rule the Waves. Britons never shall be slaves! – Panuj, Brytanio, panuj nad falami, Brytyjczycy nigdy nie będą niewolnikami! Przytoczony dwuwiersz był refrenem pieśni, pochodzącej ze sztuki The Masque of Alfred wystawionej w 1740 r. (autor: James Thompson, kompozytor: Thomas Augustine Arne.). Niezwykle popularna we flocie brytyjskiej, stała się z czasem jej oficjalnym marszem, w toku trwających od czasów Ludwika XIV, ponadstuletnich okresów zmagań brytyjsko – francuskich o morską hegemonię. Zakończonych dopiero definitywnym upadkiem Napoleona.
Wówczas, w 1815 r. przewaga posiadanych jednostek bojowych w służbie Royal Navy była wprost druzgocąca nad wszystkimi potencjalnymi współzawodnikami.  Morska dominacja, pozwalała zatem Anglii lekceważyć niekorzystny układ sił, jaki wywołało zawiązanie się Świętego Przymierza wraz z definitywnym upadkiem Napoleońskiego imperium. Również dzięki niej możliwa stała się bezprzykładna nowoczesna ekspansja kolonialna i stworzenie imperium, jakiego nie znał dotąd świat, co wywindowało Zjednoczone Królestwo do poziomu niepodważalnego, światowego supermocarstwa oraz morskiego i oceanicznego hegemona. Podwaliny pod te osiągnięcia, położył również lord Anson.

Komodor George Anson po zakończonej wokółziemskiej, morskiej wyprawie, na audiencji u króla Jerzego II. Źródło: wikimedia.org

Komodor George Anson po zakończonej wokółziemskiej, morskiej wyprawie, na audiencji u króla Jerzego II. Źródło: wikimedia.org

Ujednolicono umundurowanie – proces rozpoczęty jeszcze w roku 1748 – pod postacią doskonale znanych nam obecnie: granatowego surdutu z białymi wyłogami, białej kamizelki, granatowych spodni oraz czarnego trójgraniastego oraz dwurożnego kapelusza laminowanego złotem. Reorganizację dotknęły także kadry oficerskie oraz marynarski personel – ćwiczony od tej pory w długotrwałym pływaniu morskim, nadający załogom odpowiedniej zaprawy oraz zmiana i ułagodzenie okrętowego kodeksu karnego. Zreorganizowano artylerię floty przez Ansona, który stworzył korpus złożony z dziesięciu tysięcy kanonierów, odbywających regularne, cotygodniowe strzelania artyleryjskie na poligonach lądowych.


Jednak największym usprawnieniem siły i mocy bojowej Royal Navy, były poczynione przezeń zmiany w organizacji budownictwa okrętowego, celem wyeliminowania niskiej jakości drewna jako materiału budulcowego nowo powstających okrętów wojennych.
Od tej pory do stoczni marynarki wojennej, dzięki zmianom w intendenturze, poczynionymi  przez Pierwszego Lorda Admiralicji – miały być dostarczane codziennie odpowiednie zapasy drewna wysokiej jakości: dębiny, sosny, świerka, buku i bukszpanu.
Z tego dębina, stanowiła 90 procent drewna, używanego do budowy kadłubów ówcześnie standaryzowanych okrętów liniowych, dzielonych na poszczególne kategorie liniowców (każda posiadająca własną charakterystykę bojową), co było bardzo zręcznym posunięciem, dokonanym przez Pierwszego Lorda Morskiego.


Okresowe braki drewna, nadrabiano wzmożonym importem z północnoamerykańskich kolonii lub w przypadku innych – trudno dostępnych gatunków drewna, potrzebnych do wykonywania specyficznych i charakterystycznych elementów wykończenia i wyposażenia kadłuba, z pozostałych kolonii rozsianych niemal po całym świecie. Drewno masztowe pozyskiwano z kolei drogą zakupów z państw znad Bałtyku oraz Imperium Rosyjskiego, importowanego stamtąd w ogromnych ilościach.
Jednak niemniej, w połowie XVIII wieku, ponad 90 procent drewna, zużywanego jako budulec przez stocznie w Wielkiej Brytanii, pochodziło jeszcze z lasów na terenie Wysp Brytyjskich właśnie.
Rzeczą innowacyjną w warunkach wzmożonego rozwoju ówczesnej Royal Navy, był fakt, zainicjowany również przez lorda Ansona, zastosowania do prac stoczniowych pomiarów matematycznych i geometrycznych, wykreślanych przez wykwalifikowanych i wyuczonych konstruktorów. Wpływ tej inicjatywy był ogromny, gdyż znacznie zmniejszono rozchody drewna, nadmiernie wówczas zużywanego przez cieśli okrętowych w stoczniach brytyjskich.


Drugą niezwykle ważną nowością poddaną resortowi marynarki przez lorda Ansona, było zastosowanie standaryzacji typów i klas nowo budowanych oraz wodowanych okrętów. Zwłaszcza okrętów liniowych, gdzie powszechnie przyjętą standaryzacją dla Royal Navy była budowa całej serii 74-działowych, trójpokładowych okrętów liniowych o zrównoważonych cechach stateczności oraz wyróżniających się wysokimi właściwościami bojowymi.
Standaryzacja ta, przyniosła olbrzymie oszczędności na drogocennym drewnie, i pozostałych materiałach oraz setkach metrów materiałów płóciennych do wyrabiania żagli. Również znacząco przyspieszyła czas wchodzenia nowych jednostek do służby, które były obecnie budowane według, z góry określonych założeń, i projektów.

 

14 lipca 1742 r. w trakcie wokółziemskiej wojaży eskadry komodora Ansona, podległe mu okręty zawinęły również do chińskiego Kantonu, podczas postoju załoga okrętów dywizjonu, walnie przyczyniła się do uratowania chińskiego miasta podczas  niszczycielskiego pożaru. Na załączonej grafice: komodor, oficerowie flagowi, sztabowi i dowódcy poszczególnych okrętów na audiencji u władcy prowincji chińskiego cesarstwa. W 1711 roku Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska założyła placówkę handlową w Guangzhou, nazywanym wówczas Kanton. Źródło: wikimedia.org

14 lipca 1742 r. w trakcie wokółziemskiej wojaży eskadry komodora Ansona, podległe mu okręty zawinęły również do chińskiego Kantonu, podczas postoju załoga okrętów dywizjonu, walnie przyczyniła się do uratowania chińskiego miasta podczas niszczycielskiego pożaru. Na załączonej grafice: komodor, oficerowie flagowi, sztabowi i dowódcy poszczególnych okrętów na audiencji u władcy prowincji chińskiego cesarstwa. W 1711 roku Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska założyła placówkę handlową w Guangzhou, nazywanym wówczas Kanton. Źródło: wikimedia.org

Standaryzacja dotknęła również w budownictwie okrętowym klasę fregat – owych „oczu floty”, przystępując do budowy określonej serii potężnie uzbrojonych i samodzielnych fregat 36-działowych. Z tymi wszystkimi rozwiązaniami wiązał się nowatorski podział taktyczno – operacyjny całej floty na dywizjony, w skład których wchodziły serie okrętów jednej klasy, celem uzyskania jak największej samodzielności operacyjnej danego typu okrętów.


Właśnie w tym okresie czasu (ściślej: w roku 1757), wszedł do użytku nowy przyrząd w postaci instrumentu nawigacyjnego, którym był sekstant, pozwalający z pewną dokładnością określać szerokość geograficzną.
Wszystkie te nowinki techniczne, takie jak eksperymenty praktyczne z prototypowymi chronometrami, czy oznakowanie nawigacyjne szlaków wodnych – lord Anson, jako wytrawny nawigator, mający za sobą rejs dookoła świata, wprowadzał na stan Royal Navy, celem zwiększenia mobilności nawigacyjnej floty.


To również okres smołowania samych kadłubów okrętów oraz nasączania ich poszycia mieszanką żywicy, oliwy i terpentyny, celem uniknięcia procesu butwienia kadłuba oraz zapobiegając szkodliwej działalności różnych insektów i pąkli, przeżerających drewniane warstwy kadłubów poniżej linii wodnej. Lecz mimo tych zaradczych środków, same świdraki przechodziły przez warstwę smoły, dziegciu i pokosty, niemalże bezproblemowo docierając do warstwy drewna podwodnej części kadłuba.
Drewno cały czas zanurzone w wodzie, gniło bardzo słabo, a po wyjęciu na powierzchnię (np. przy wejściu żaglowca na suchy dok) murszało błyskawicznie.
Ponadto podwodna część kadłuba drewnianych żaglowców oceanicznych, podlegała kolejnym bardzo ważnym i szkodliwym oddziaływaniom dla ich struktury: zżeraniu przez świdraki i obrastaniu pąklami. To pierwsze mogło doprowadzić do zniszczenia kadłuba i zatopienia okrętu na długo przedtem, zanim sam kadłub uległ przegniciu, a to drugie drastycznie obniżało prędkość. Regułę stanowiło, że bardzo szybki żaglowiec, powracający na wody europejskie po kilku miesiącach służby w tropikach, był zwyczajnie doganiany bez problemu przez okręt konstrukcyjnie bardzo wolny, lecz posiadający z kolei świeżo oczyszczone dno.
W dziejach osiemnastowiecznej Royal Navy, rozpowszechniły się dwa sposoby, chroniące w jakiejś mierze przed świdrakami i przed gniciem.
Sposób pierwszy: polegał na pokrywaniu drewna mieszanką oleju, pochodzącego z ryb lub ssaków morskich, siarki, oraz terpentyny, co dawało białawą powłokę, pokrywającą zewnętrzne warstwy drewna. Uważano powszechnie, że trujące działanie siarki spowalnia działalność świdraków.
Sposób drugi: pokrywanie dna okrętu brązowym pokryciem: mieszanką paku i smoły, nakładaną na gorąco (okazjonalnie dodatkowo z siarką.).
Białe pokrycie, z powodu licznych i zakrojonych na szeroką skalę, problemów ze świdrakami w angielskich stoczniach, było elementem charakterystycznym żaglowych okrętów Royal Navy w połowie XVIII wieku, wypieranym z czasem i w kolejnych dekadach przez brązowe pokrycie.
Do malowania nadwodnych części burt okrętów, dla ich ochrony przed pękaniem na słońcu i wietrze, używano smoły rozcieńczanej terpentyną albo mieszanej z olejem bądź ochrą (czerwoną, żółtą). Terpentyna była też stosowana szeroko jako rozcieńczalnik do wosku i żywicy, wykorzystywano ją w charakterze pokostu czy lakieru bezbarwnego do wykańczania wyposażenia kabin. Górne części burt, łodzie okrętowe, bloki malowano żywicą i rozcieńczoną terpentyną.
Podstawowymi barwnikami na elementy nawodne kadłuba, stanowiły: smoła, ochra czerwona, ochra żółta . Poza smołą, najszerzej stosowano ochrę żółtą, intensywnie wykorzystywano ją zwłaszcza na zewnętrzne partie w omawianym okresie czasu, kiedy stopniowo zaczęła ustępować bieli. Czerwona ochra była ciut droższa – długo stanowiła ulubioną barwę z przeznaczeniem na wnętrza okrętów, z czasem wyparta przez ochrę żółtą w okresie wojny z Francją rewolucyjną pod koniec wieku XVIII.
Wyposażenie wnętrz pod pokładami, same pokłady oraz drzewce masztów malowano powszechnie bielą ołowiową.


Również w zakresie taktycznym i strategicznym, lord Anson przy pomocy zasłużonych i wielkich admirałów: Edwarda Boscawena oraz Edwarda Hawke’a, podjęli drobne zmiany i korekty w samej „Instrukcji Walki”, przeznaczonej i gruntownie obowiązującej dla wszystkich dowódców Royal Navy, zmuszającą ich do jej karygodnego przestrzegania.
Z inicjatywy wspomnianej trójki, zezwolono na podejmowanie większej inicjatywy poszczególnych dowódców okrętów, i całych eskadr, zalecając podejmowanie samodzielnych decyzji i odważnych, elastycznych i nieszablonowych rozwiązań, jeżeli dana sytuacja na to pozwalała (czy wręcz wymuszała) oraz wprowadzając koncepcję boju pościgowego, za uciekającym przeciwnikiem, co było karygodnym naruszeniem do tej pory obowiązującej zasady, scementowanej na gruncie surowego prawa – usilnego, za wszelką cenę, utrzymywania  się w szyku bojowym: liniowym / torowym własnej floty podczas bitwy.
Dzięki strachowi jaki rzucał na kadrę admiralską i oficerów flagowych Royal Navy ów cień surowej kary, będącej pokłosiem sztywności reguł osławionej „Instrukcji”, Brytyjczykom umknęła okazja do kilku spektakularnych sukcesów i zwycięstw w swych morskich bojach, gdyż dowódcy nie podejmowali pościgu za przeciwnikiem, trzymając się bezlitośnie w szyku własnej  linii bojowej.


W zakresie strategicznym natomiast, bezpośrednia blokada portów nieprzyjacielskich przez własną flotę liniową, miała służyć odtąd jako główny oręż obchodzenia się Albionu ze swymi potencjalnymi i głównymi, kontynentalnymi przeciwnikami. Dławiąc życie ekonomiczne i zaopatrzenie swych wrogów oraz zamykając nieprzyjacielską flotę liniową w jej bazach, w dowolnie długim okresie czasu. Tak miała się prezentować odtąd strategia wojenno-morska Royal Navy, wcielona w praktykę. Brytyjczycy odtąd otwarcie hołdowali twierdzeniu, iż celem działań jest zniszczenie lub zablokowanie floty wojennej i morskiego handlu nieprzyjaciela, co w efekcie rozstrzyga konflikt.

 

Admirał Edward Hawke, 1. baron Hawke - piastujący stanowisko Pierwszego Lorda Admiralicji w trudnych dla Brytanii, latach 1766 - 1771, odznaczających się zwiększonymi zbrojeniami morskimi Burbońskich Monarchii. Pogromca francuskiej floty (La Royale Marine Nationale) w drugim starciu u Przylądka Finisterre, 25 października 1747 r., w trakcie austriackiej wojny o sukcesję (1740 - 1748 r.). Oraz wielki admirał spod Zatoki Quiberon (wojna siedmioletnia), którego odniesione walne zwycięstwo nad francuską marynarką, w połączeniu z sukcesem admirała Edwarda Boscawena pod Lagos zapewniło Wielkiej Brytanii panowanie na morzach w toku tego konfliktu. Portret autorstwa Francisa Cotesa. Źródło: wikimedia.org

Admirał Edward Hawke, 1. baron Hawke – piastujący stanowisko Pierwszego Lorda Admiralicji w trudnych dla Brytanii, latach 1766 – 1771, odznaczających się zwiększonymi zbrojeniami morskimi Burbońskich Monarchii. Pogromca francuskiej floty (La Royale Marine Nationale) w drugim starciu u Przylądka Finisterre, 25 października 1747 r., w trakcie austriackiej wojny o sukcesję (1740 – 1748 r.). Oraz wielki admirał spod Zatoki Quiberon (wojna siedmioletnia), którego odniesione walne zwycięstwo nad francuską marynarką, w połączeniu z sukcesem admirała Edwarda Boscawena pod Lagos zapewniło Wielkiej Brytanii panowanie na morzach w toku tego konfliktu. Portret autorstwa Francisa Cotesa. Źródło: wikimedia.org

Oficjalna dewiza Hawke’a brzmiała, iż jedyną skuteczną strategią morską jest ” (…) polityka aktywnej obrony, polegająca na nękaniu nieprzyjaciela u jego wybrzeży”, co implikowało śmiałe działania ofensywne w stylu wielkiego admirała i jego kontynuatorów brawurowej, angielskiej sztuki wojenno-morskiej – Jervisa i Nelsona.
Nie bez powodu wybitny strateg oraz teoretyk wojenno-morski, owy „morski Clausewitz” – amerykański kontradm. Alfred Thayer Mahan, pisał:
Artysta stanowi większą wartość niż jego materiały, żołnierz niż jego uzbrojenie i to, że brytyjska marynarka wojenna w osiemnastym wieku osiągnęła swój największy triumf, zawdzięcza raczej ludziom niż swej broni.”

Stanowiska Pierwszego Lorda Morskiego, przyszły admirał floty (Admiral of the Fleet), bo takie stanowisko w dowód swych olbrzymich i niezwykłych zasług, położonych dla władztwa Brytanii na morzach i oceanach świata, George Anson otrzymał, i został wywindowany nań w roku 1761; piastować miał je również w czasie pogrążenia się starego kontynentu w hekatombie wojny siedmioletniej (1756 – 1763 r.).
Konflikt, który z powodu rozległości imperiów kolonialnych, toczony miał być na obydwu półkulach. Na obszarze Indii Wschodnich i Zachodnich, toczony u brzegów Wysp Brytyjskich oraz Brytyjskiej Ameryki: od Nowego Jorku i Zatoki Chesapeake, po Gibraltar i Minorkę, po Wyspy Zielonego Przylądka, Przylądek Dobrej Nadziei i Cejlon.

Wojna, która przyniosła kolejny punkt zbrojnych zmagań między Francją i Hiszpanią, a Wielką Brytanią, toczonymi w swych zamorskich koloniach i na oceanicznych szlakach doń prowadzących.
Właśnie wszystkie te reformy i nowinki techniczne, zaprowadzone w Royal Navy przez lorda Ansona, miały zadecydować o kolejnym morskim sukcesie, cementującym pozycję Imperium Brytyjskiego jako niepodważalnego  hegemona światowego. Były to tzw. „narzędzia” lorda Ansona, użyte w odpowiednich rękach, a właśnie sława i wielkość Royal Navy nad swymi przeciwnikami, polegały również – a może przede wszystkim, na odpowiednich ludziach, znajdujących się w odpowiednim miejscu i czasie, co ludzie ci następnie uczynili w postaci śmiałej blokady strategicznej Francji oraz kolejnego wielkiego zwycięstwa morskiego w zatoce Quiberon – kanonu morskich annałów Royal Navy, podczas osławionej wojny siedmioletniej. Wojny, którą znamy chociażby z malowniczych kadrów Barry Lyndona, w reżyserii Stanleya Kubricka.

„Jest mi zupełnie obojętne czy zwalczam przeciwnika równą liczbą okrętów, lub z jednym więcej czy z jednym mniej okrętem.” Edward Hawke, Pierwszy baron Hawke (21.II.1705r. – 16.X.1781r.) – protoplasta Nelsona w morskiej sztuce wojennej.

20 listopad 1759 r. - Bitwa w Zatoce Quiberon. Płótno doskonale oddaje dynamizm bitwy w Zatoce Quiberon. Wystarczy spojrzeć na kłębiące się dymy oraz postrzępione żagle. Autor: Nicholas Pocock. Źródło: wikimedia.org

20 listopad 1759 r. – Bitwa w Zatoce Quiberon. Płótno doskonale oddaje dynamizm bitwy w Zatoce Quiberon. Wystarczy spojrzeć na kłębiące się dymy oraz postrzępione żagle. Autor: Nicholas Pocock. Źródło: wikimedia.org

„Dzień Pana Conflansa”, „Trafalgar Wojny Siedmioletniej” – takimi określeniami ochrzczono morską bitwę w zatoce Quiberon, zakończoną klęską La Royale Marine Nationale w starciu z wydzieloną eskadrą blokadową Royal Navy pod dowództwem niezwykle brawurowego i nieszablonowego admirała Edwarda Hawke’a.


Wojna Siedmioletnia – konflikt w ówczesnych warunkach toczony niemal na skalę światową, będący kolejną cegłą punktu kulminacyjnego w jaki weszła Wielka Brytania oraz Monarchia Burbońska w swych niemalże stuletnich zmaganiach i starciach zbrojnych o prymat w koloniach północnoamerykańskich, i chęci odgrywania roli czołowego gracza na morzach i oceanach całego świata, z jednej strony przez monarchię parlamentarną a z drugiej przez monarchię absolutną. Poprzednio opisywałem jak dzięki niezwykle sprężystej administracji i nowatorskim rozwiązaniom, zaprowadzonym przez Pierwszego Lorda Morskiego – admirała George’a Ansona, Royal Navy weszła w punkt decydujący dla swego dalszego rozwoju. Punkt, który niejako z góry zakreślił dominację światową Royal Navy nad innymi flotami świata, do okresu zwycięstw brytyjskiej floty doby napoleońskiej włącznie. Gdyż sukcesów tych można już doszukiwać się w rozwiązaniach wcielonych w życie Królewskiej Marynarki przez lorda Ansona.

W dniu wybuchu wojny, arsenały i magazyny w portach na angielskim nabrzeżu, były pełne. Nie brakowało drewna do budowy nowy i reperowania uszkodzonych jednostek w wyniku działań wojennych.
Połączenie angielskich umiejętności sztuki wojenno-morskiej, doświadczenia, prestiżu oraz liczebności jednostek, nie miało sobie równych. Z siedemdziesięcioma tysiącami doskonale wyszkolonymi marynarzami (wielu z nich było weteranami ostatnich konfliktów, toczonych przez Anglię na morzach i oceanach), pozostało jedynie Brytyjczykom ugruntować własną zwycięską pozycję oraz potęgę morską.
Personel Royal Navy, w pełni zasłużenie(!), uchodził za mocną stronę brytyjskiej floty. Wywodził się z kręgów ludzi doskonale obeznanych z morzem i żeglugą. W tym z wielu kręgów znanych, marynarskich rodów, wybitnie zasłużonych w dziejach wojen morskich, toczonych przez brytyjską flotę. Przypisywane admirałowi Nelsonowi powiedzenie o „stalowych ludziach na drewnianych okrętach” było jak najbardziej obowiązującym i aktualnym już dekady wcześniej, w długiej, surowej i chwalebnej historii Królewskiej Marynarki.

Dzięki kadencji tego pana na stanowisku Pierwszego Lorda Admiralicji, wszystkie wówczas przyjęte rozwiązania usprawniające siłę bojową Royal Navy oraz jej zaplecze stoczniowe i wyposażeniowe, podjęta, zaplanowana i wcielona w praktyce standaryzacja okrętów liniowych i fregat (zwłaszcza skupienie się wyłącznie na zaplanowanej z góry budowie i wodowaniu serii trójpokładowych 74-działowych liniowców), a także również stosowne kroki nadające świeżego powiewowi resortowi personalnemu marynarki i jej kadry oraz intensywnemu szkoleniu celem uzyskania zaprawy pełnomorskiej załóg, Royal Navy do wojny siedmioletniej weszła jako gracz, który własnymi siłami śmiało mógł pokusić się o bezpośrednią morską blokadę Francji. I to mimo faktu, iż do tej pory, w momencie wybuchu wojny, żaden z serii zamówionej w 1758r. – 12 trójpokładowych, wspomnianych wyżej okrętów liniowych nowej generacji, nie był jeszcze gotowy w trakcie wojny siedmioletniej. Przewaga Royal Navy w tych jednostkach (niekoniecznie pod względem ich jakości wykonania oraz materiałowym) była znacząca.
Skutek ansonowskiej blokady francuskich portów oraz baz jej marynarki wojennej okazał się kluczowy dla francusko – brytyjskich zmagań lądowych w północnoamerykańskiej Kanadzie, na której ziemi wojska francuskie zostały odcięte od dostaw ludzkich oraz materiałowego zaopatrzenia z powodu konwojów, odciętych w portach francuskich, ze swymi statkami, stojącymi bez możliwości opuszczenia ich oraz wyjścia na pełne wody, zablokowanymi na granicy widzialności przez okręty liniowe Royal Navy.

Reszta elementów ansonowskiej strategii i nowatorskiej praktyki na stanowisku szefa Admiralicji, pozostały jedynie narzędziami, do których potrzeba było odpowiednich rąk i ludzi. Takim człowiekiem był Londyńczyk – Edward Hawke. Podobnie jak Anson, który do Royal Navy wstąpił w wieku 15 lat, będący już weteranem, który wąchał proch i szczapy palonego drewna pod Tulonem w roku 1744 oraz awansowanym na kontradmirała w roku 1744 – w tym samym roku, w którym zdobędzie sześć pryzów w postaci francuskich okrętów w trakcie drugiej bitwy pod Finisterre w trakcie austriackiej wojny sukcesyjnej! W trakcie wojny siedmioletniej pełen zwolennik blokady francuskich baz i portów.  Wywindowany i awansowany na stanowisko głównodowodzącego Floty Śródziemnomorskiej (Mediterranean Fleet) z sukcesem zablokował Francuzów w Rochefort na przeszło dwa lata w roku 1757, po czym z trzonem własnych sił liniowych zablokował Brest w roku 1759 na okres pół roku oraz znajdujący się tam gros sił francuskiej La Royale Marine Nationale pod postacią floty admirała Huberta de Brienna’, Hrabiego Conflansa, nim sztorm nie zmusił Brytyjczyków do zawinięcia pod osłonę doków do swych własnych baz na wybrzeżu angielskim.

Tymczasem położenie Francji odciętej od dostaw zaopatrzeniowych i materiałowych z kolonii szczelną siecią angielskiej blokady bezpośredniej, przeprowadzanej w bezpośredniej bliskości najważniejszych krajowych portów, wymusiły na Francuzach podjęcie improwizowanej operacji desantowej Wysp Brytyjskich, gdy tylko flota liniowa Hawke’a opuściła swe stanowiska blokadowe w dniu 9 listopada z powodu zbliżającego się sztormu. Conflans ponaglany w listach przez samego króla Ludwika XV z załogami swych okrętów, zdziesiątkowanymi trudnymi warunkami bytowymi w zablokowanym porcie oraz epidemią tyfusu, niechętnie i bez wiary w powodzenie swej wyprawy musiał dokonać wypadu floty liniowej celem dania czasu oraz umożliwienia flocie inwazyjnej  na przetransportowanie korpusów armii lądowych, w czasie gdy okręty liniowe Royal Navy, będą związane walką z flotą francuską.

Równie czarujące wizualnie przedstawienie pogromu La Royale Marine Nationale w Zatoce Quiberon pędzla Dominica Serresa. Źródło: wikimedia.org

Równie czarujące wizualnie przedstawienie pogromu La Royale Marine Nationale w Zatoce Quiberon pędzla Dominica Serresa. Źródło: wikimedia.org

Po ukończeniu niezbędnych przygotowań – 14 listopada 21 okrętów liniowych oraz 4 fregaty, obsadzone na skutek niedoboru personelu marynarskiego blisko 4 000 żołnierzy armii lądowej, pod białymi burbońskimi banderami, dokonało wyjścia z bazy w warunkach sztormowego wzburzonego morza, wiedząc iż Anglicy są znacznie odepchnięci w głąb kanału z powodu porywistego wiatru od strony lądu.
Panujące w roku 1759 epidemie w nadmorskich rejonach rekrutacyjnych Francji i  plaga dezercji doprowadziły do drastycznych braków w obsadach, podobnie jak i rozbudowana działalność korsarska, przynosząca wiele szkód angielskiemu handlowi, która  odciągała wielu najsprawniejszych ludzi od służby w marynarce królewskiej.
Francuska marynarka znalazła się w głębokim kryzysie, nie mając kim uzupełnić załóg. Dlatego w czerwcu 1759 departamenty wojny i marynarki, uzgodniły przejście na okręty dwóch regimentów wojska (w tym regimentu królewskich grenadierów), i szeregu kompanii straży wybrzeża zebranych z Bretanii i Normandii. W skład załóg okrętowych, weszli tymczasowo ludzie kompletnie nie obyci z morzem, pozbawieni stosownej okrętowej praktyki pod żaglami.

Conflans począł kluczyć całością swej floty do wód, stanowiących wejście Zatoki Quiberon, by nazajutrz znaleźć się w jej ciasnej zatoczce, otoczonej licznymi skalistymi przeszkodami oraz przybrzeżnymi wysepkami i nieoznakowanymi płyciznami. Była to Zatoka Morbihan, natomiast Conflans podjął ten krok, żywiąc przekonanie iż rozszalałe i bardzo wysokie fale oraz porywisty wiatr odpędzą i zniechęcą Brytyjczyków do podążania tropem Francuzów na tak niegościnnym nawigacyjnie akwenie oraz trudnym szlaku wodnym do przeprowadzania jakichkolwiek manewrów.

Lecz co robi brytyjski głównodowodzący – admirał Edward Hawke? Miał doskonałe rozeznanie w sytuacji dzięki systemowi aktywnego dozoru. Wraz ze swymi 23 liniowcami (największy i najciężej uzbrojony flagowiec – Royal George, ponadto trzy 90-armatnie okręty oraz siedem wzorcowych 74-działowców odznaczających się wysoką statecznością morską) oraz dysponując ponadto 10 fregatami rozpoznawczymi, podąża w pościg za królewską flotą francuską. Rozkazuje zasygnalizować własnym fregatom, wchodzącym w skład sił rozpoznawczych, żeby trzymały się poza przewidywaną strefą ognia.
Mimo ograniczonej widoczności, spowodowanej nisko nawisłymi chmurami oraz pomimo trudnych warunków nawigacyjnych i podwodnych przeszkód w postaci rozlicznych przybrzeżnych skał, dąży wraz z całą podległą mu flotą, serią skomplikowanych i śmiałych manewrów (nie przestrzegając „Instrukcji Walki” zalecającej trzymania się szyku liniowego pod groźbą surowych kar!) mówiąc przy tym prorocze słowa do swych oficerów sztabowych: „Tam, gdzie przejdzie nieprzyjaciel, jest dość miejsca i dla naszych okrętów.”

Edward Hawke, był znany w dziejach brytyjskiej floty z nieortodoksyjnego sposobu walki oraz łamania sztywnych regulaminów prowadzenia boju morskiego przez siły  marynarki - owej Senior Service: szczególnych sił zbrojnych, kluczowych dla zabezpieczenia nie tyle rozległego imperium kolonialnego, co dla zapewnienia bytu oraz podstaw bezpieczeństwa Anglii i Zjednoczonego Królestwa.  Richard Patton - Bitwa w Zatoce Quiberon. Źródło: wikimedia.org

Edward Hawke, był znany w dziejach brytyjskiej floty z nieortodoksyjnego sposobu walki oraz łamania sztywnych regulaminów prowadzenia boju morskiego przez siły marynarki – owej Senior Service: szczególnych sił zbrojnych, kluczowych dla zabezpieczenia nie tyle rozległego imperium kolonialnego, co dla zapewnienia bytu oraz podstaw bezpieczeństwa Anglii i Zjednoczonego Królestwa. Richard Patton – Bitwa w Zatoce Quiberon. Źródło: wikimedia.org

Następnie rozpętuje się pogrom francuskich liniowców. Z powodu kierunku wiatru, bijącego niekorzystnie dla Francuzów, ich okręty są ściśnięte i z trudem utrzymują zakładany szyk, nie mogą ponadto używać dział dolnych pokładów bateryjnych swych liniowców. Wdzierające się masy wody zmuszają francuskie załogi niektórych liniowców do zamknięcia  furt armatnich na pokładach ulokowanych nisko nad poziomem wody. Brytyjczycy, znajdujący się na zawietrznej pozycji względem okrętów francuskich, tego problemu nie posiadają. Hawke rozkazał działać każdemu okrętowi brytyjskiemu na własną rękę, bez żadnego zbędnego (i de facto niemal niewykonalnego w sztormowych warunkach) szyku torowego. Improwizowane brytyjskie kolumny uderzeniowe, złożone z poszczególnych liniowców osaczają francuską ariergardę szyku, masakrując w sensie dosłownym, francuskie okręty idące z tyłu, pełnoburtowymi salwami, oddawanymi w kierunku kadłubów burbońskich liniowców, druzgocąc je w szczapy i kawałki rozpalonego drewna, co doprowadza do piekła pod ich pokładami. Już pierwszych kilka salw brytyjskich liniowców, wedle świadków tegoż starcia, robi nieprawdopodobne wprost wrażenie na załogach francuskich okrętów, dziesiątkowanych padającymi zewsząd odłamkami drewna. 74-armatni liniowec Thesée w obliczu walki z dwoma brytyjskimi liniowcami jednocześnie, usiłuje otworzyć furty działowe dolnego pokładu bateryjnego.


Skutek? Wdzierające się fale doprowadzają do gwałtownego przechyłu oraz zatonięcia przez jedną z burt całego liniowca w mgnieniu oka, idącego na dno do góry dnem, wraz z większością swej załogi liczącej 700 osób. Szalejąca wichura utrudnia manewrowanie poszczególnym żaglowcom, znoszonym przez silne wiatry w głąb zatoki z dala rejonu bitwy. Szereg z nich zawiązuje gwałtowne i zacięte pojedynki ogniowe, toczone w błysku pełnoburtowych salw oraz oparach kłębiących i nisko ścielących się dymów prochowych.
Po obydwu stronach dochodzi do chaosu – lecz to Brytyjczycy kontrolują akwen całej bitwy dzięki doświadczeniu i zaprawie swych załóg morskich, w przeciwieństwie do licznych i niedoświadczonych (nie posiadających stosownej zaprawy morskiej) żołnierzy armii lądowej na pokładach francuskich liniowców, którzy z łatwością ulegają panice na panującej tego dnia, bardzo wysokiej fali.

Do zmierzchu zażartych walk, będących nierzadko udziałem okrętów, idących burta w burtę, kolejny z liniowców francuskich spoczął na dnie roztrzaskany o skały, zniesiony uprzednio na nie przez porywisty wiatr, i z masami wody wdzierającej się przez otwarte furty działowe dolnego pokładu bateryjnego, ulokowanego w partiach okrętu nisko nad wodą, zalewającej ów pokład oraz ładownię, co było wyrazem desperackiej obrony jego załogi z przeciwnikiem dokładniej i szybciej  prowadzącym swój ogień.
Cztery dalsze, po zdobyciu przez Brytyjczyków (po uprzednim poddaniu się oraz opuszczeniu bander), zostały spalone. Los ten dosięga i flagowy okręt admirała Conflansa – 80-działowy Soleil Royal, który osiadł na mieliźnie i żeby nie wpaść w ręce Brytyjczyków, został zniszczony i podpalony przez własną załogę, która odpłynęła na ląd wraz z głównodowodzącym.

Również Brytyjczycy ponoszą straty w okrętach.
W chaotycznym, zaciętym i niekontrolowanym boju, rozszalały wówczas sztorm, znosi bezwładnie i rzuca o skały z wielką siłą 64-działowy Essex i 74-armatni Resolution. Na szczęście dla Anglików, obyło się bez strat w ludziach dzięki szybkiej i sprawnej akcji ewakuacyjnej.
Sztorm nie osłabł w ciągu kilku następnych dni po bitwie, dlatego też siedem dalszych francuskich okrętów liniowych, ciężko postrzelanych i uszkodzonych zostało zablokowanych przez Brytyjczyków na ponad rok w ujściu rzeczki Vilaine. Możliwości jakiejkolwiek inwazji Wysp Brytyjskich przepadły ostatecznie, podobnie wraz z anihilacją francuskiej floty liniowej. W ostatecznym rozrachunku i francuska Kanada, i francuskie Antyle miały przepaść na rzecz i korzyść Brytyjczyków.
Również dzięki osiągnięciu kompletnego panowania na wodach europejskich, Brytyjczycy niemal natychmiast przerzucili drogą morską na kontynent 20 000 oddziały armii lądowej, żeby wspomóc swych sojuszników na kontynentalnym teatrze działań wojennych. Były to skutki nader ważkie w ówczesnej sytuacji strategicznej.
Ostatecznie porażka Conflansa zniszczyła sam projekt inwazji Wysp Brytyjskich.
Moralnie, prestiż Royal Navy urósł do olbrzymich wprost rozmiarów. Od tej pory angielskim morskim siłom zbrojnym, przyświecać miała tradycja jednej z najbardziej zwycięskich i druzgocących w skutkach bitew morskich, stoczonych w historii przez Brytyjczyków (50 zabitych i 250 rannych po stronie brytyjskiej, około 2500 zabitych, rannych i zaginionych po stronie francuskiej, co jednak wydaje się liczbą nieco zawyżoną.).

 

W trakcie bitwy w zatoce Qubieron, niektóre liniowce La Royale Marine Nationale, w ucieczce przed pościgiem eskadry blokadowej kontradm. Edwarda Hawke'a, w rozszalałym wówczas sztormie, nabierały ogromne masy wody do wnętrza swych kadłubów przez pootwierane furty w lukach działowych na dolnych pokładach bateryjnych oraz rozbijały się o skały w chaotycznym, zaciętym i niekontrolowanym boju, tonąć w niektórych przypadkach z całymi swymi załogami (załoga pojedynczego żaglowego liniowca, liczyła 700 osób.). Autor obrazu - Thomas Luny. Źródło: bbc.co.uk

W trakcie bitwy w zatoce Quiberon, niektóre liniowce La Royale Marine Nationale, w ucieczce przed pościgiem eskadry blokadowej kontradm. Edwarda Hawke’a, w rozszalałym wówczas sztormie, nabierały ogromne masy wody do wnętrza swych kadłubów przez pootwierane furty w lukach działowych na dolnych pokładach bateryjnych oraz rozbijały się o skały w chaotycznym, zaciętym i niekontrolowanym boju, tonąc w niektórych przypadkach z całymi swymi załogami (załoga pojedynczego żaglowego liniowca, liczyła 700 osób.). Autor obrazu – Thomas Luny. Źródło: bbc.co.uk

Wojna Siedmioletnia, dała Wielkiej Brytanii absolutną przewagę na morzu, jej flota dominowała na oceanie Atlantyckim i Indyjskim. Powstało pierwsze kolonialne imperium brytyjskie, obejmujące bezgraniczne posiadłości europejskie i władztwo mórz. Zasada równowagi sił w stosunkach europejskich, zapewniła monarchii brytyjskiej hegemonię w ówczesnej dekadzie, godziła przede wszystkim we Francję – pokonanego, lecz zawsze jeszcze groźnego przeciwnika i rywala na szlakach morskich, uzależnionych w epoce żagla i drewna od wiatru, których odległości nie mierzyło się jeszcze milami morskimi, lecz dniami żeglugi.


W wyniku pokoju paryskiego, kończącego wojnę siedmioletnią, sama Anglia, mimo posiadanej pozycji militarnej oraz geostrategicznej, nie otrzymała wszystkich korzyści, na które liczyła. Z kolei dla Burbońskich Monarchii – Francji oraz Hiszpanii, angielskie zyski nawet w okrojonym wydaniu oznaczały straty, w postaci scedowania przez Hiszpanię Florydy na rzecz Wlk. Brytanii oraz utraty Luizjany przez Francji.  Miało to być zalążkiem pogłębienia sojuszu Burbońskich Monarchii w następnej odsłonie wiekowego konfliktu brytyjskiej potęgi morskiej, toczonego przeciw swym kontynentalnym rywalom, posiadającym zbliżone morskie aspiracje.
Odsłonie, która miała również przynieść niepodległość Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej.

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.

Najpopularniejsze posty