Imigranci z Afryki schodzą z pokładu statku Straży Przybrzeżnej we Włoszech / Źródło: youtube.com
Imigranci z Afryki schodzą z pokładu statku Straży Przybrzeżnej we Włoszech / Źródło: youtube.com

Wśród uchodźców przypływających na łodziach do Europy znajdują się bojownicy Państwa Islamskiego (ISIS)

Według źródeł BBC dżihadyści, walczący w imieniu Państwa Islamskiego (ISIS), przerzucani są na łodziach płynących do Europy wraz z uchodźcami z Afryki. Nie dość, że samozwańczy kalifat znalazł wrota do Starego Kontynentu poprzez wykorzystanie luki, jaką jest fakt, iż nielegalni imigranci lokowani są w ośrodkach przeznaczonych dla nich w Europie a nie odsyłani do kraju, z którego przypłynęli, to jeszcze gangi przemytników dzielą się z ISIS swoimi zyskami z tytułu przemytu ludzi.

Lampedusa – brama do Europy

Włoska wyspa na Morzu Śródziemnym stanowi wrota do Europy. Leży na szlaku morskim, przez który przepływają nielegalni imigranci, by dostać się na Stary Kontynent. Uchodźcy z Afryki uciekają przed wojną, biedą i głodem. Płacą ogromne sumy, by uciec przed ugrupowaniami takimi jak Boko Haram, które bardzo brutalnie i bezwzględnie masakruje ludność cywilną i poprzysięgło wierność Państwu Islamskiemu.

Rentowny biznes

Jak donosi BBC, przemytnicy z północnej części Afryki, kontrolowanej przez dżihadystów, muszą oddawać bojownikom Państwa Islamskiego 50-procentowy udział w zyskach. Inaczej ich biznes, polegający na nielegalnym przemycie Afrykańczyków do Europy, zostanie zamknięty.

Problem Europy

Włosi alarmują, że nie są w stanie przyjąć takiej ilości uchodźców, dlatego apelują do Unii Europejskiej o wsparcie. Nie można cofnąć imigrantów do miejsca, skąd przybyli, gdyż ci zapobiegawczo niszczą swoje paszporty i dokumenty, mogące określić ich tożsamość. Wpływając na tereny należące do Europy są bezpaństwowcami. Liczą na nowe, lepsze życie. Podróż łodziami przez Morze Śródziemne jest bardzo niebezpieczna, ale i tak wolą podjąć to ryzyko. Dla Europy są ciężarem, szczególnie finansowym. Nie ma dla nich miejsca ani w obozach dla uchodźców ani na ulicach europejskich miast. Niektórym udaje się znaleźć pracę „na czarno”, ale jest to mały odsetek. A i bez tego zjawiska nasz kontynent boryka się z dużym bezrobociem.

Gorzej, że wśród zdesperowanych imigrantów znajdują się „wilki w owczych skórach”, czyli bojownicy Państwa Islamskiego. Służby policyjne nie są w stanie ocenić, którzy spośród uchodźców mogą stanowić zagrożenie dla Europy i jaka jest ich ilość.

Polska ma pomóc

Polska, jako kraj członkowski UE ma solidarnie przyjąć określoną przez KE ilość imigrantów z Afryki. Nie znamy jeszcze dokładnej liczby, wiemy jednak, że jedną z opcji jest uzależnienie tej liczby od liczby mieszkańców danego kraju członkowskiego. Inną wersją może być wzięcie pod rozwagę zakresu opieki socjalnej, poziomu bezrobocia czy poziomu dochodu narodowego kraju, mającego przyjąć uchodźców. Szacuje się, że liczba zaproponowana przez KE będzie oscylowała w granicy 1 000 – 2 000 imigrantów. Polskie Radio ocenia, że mielibyśmy przyjąć ok. 960 osób z obozów poza UE, oraz 6% uchodźców już przybyłych do południowych krajów członkowskich UE. Liczba uchodźców, którzy mają zostać rozdzieleni między kraje członkowskie UE wynosi ok. 20 000 osób. Ilu spośród nich może stanowić zagrożenie terrorystyczne dla naszego kraju, to się dopiero okaże.

Komentarze

Najpopularniejsze posty