Krucjaty w imię sprawiedliwości Bożej przerodziły się w epizody barbarzyństwa. Źródło wikipedia

Buntownicy papieża, czyli o krytyce wypraw krzyżowych przez ludzi średniowiecza

Bóg tak chce” wołał lud za papieżem Urbanem II podczas synodu w Clermont (1095 r.), kiedy ogłoszono wyprawę ku wyzwoleniu świętego miasta Jeruzalem. Przyjęta powszechnie wizja o tłumach wiodących do walki z innowiercami, sługami Mahometa skrywała za sobą cień ludzkiego buntu, osądów, rozterek. Krucjaty dla ówczesnych społeczeństw stały się tematem dysput. Zatem czy w pełni popierano namiestnika chrystusowego?

 

Wyprawy krzyżowe, znane również jako krucjaty do Ziemi Świętej, odnotowane zostały na kartach historii jako wydarzenie wzniosłe, konieczne i w imię sprawiedliwości Bożej. Zagrożone obszary bezpośrednio związane z życiem, działalnością oraz męka Jezusa przez podboje muzułmanów, wymuszały reakcję świata Zachodu. Jednakże czy walka w obronie chrześcijan pielgrzymujących oraz żyjących w tej części świata mogła usprawiedliwić okrucieństwa jakie niósł za sobą zawsze każdy konflikt zbrojny? W tym także owe krucjaty.

1. Papież Urban II wzywający do walki o Ziemię Świętą w 1095 roku. Źródło wikipedia domena publiczna

Jak udowadnia Martin Aurell w swej książce „Chrześcijanie przeciwko krucjatom. XII-XIII wiek”, wcale nie panowała pełna jednomyślność w sprawie idei krucjatowej1. Warto napomnieć, że dysputy nad słusznością ingerencji przedstawicieli Kościoła katolickiego w spory militarne rozpoczęły się jeszcze przed wyprawami, co zapoczątkowała reforma gregoriańska. Walczono wówczas z niegodziwymi przywrami stanu duchownego, jak i do głosu publicznego zaczęły dochodzić postulaty odrzucenia miecza przez Kościół, co poniekąd negowało świętą wojnę-walkę w imię sprawiedliwości Bożej2.

Krucjaty w obronie Ziemi Świętej trwały od końca XI do schyłku XIII stulecia. Jak stwierdził Thomas Asbridge:

Ta dramatyczna historia od zawsze rozpalała wyobraźnię i wywoływała spory. Na przestrzeni wieków dzieje krucjat interpretowano na różne sposoby: z jednej strony uważano je za przejaw ślepej religijności oraz pierwotnej ludzkiej skłonności do przemocy, z drugiej zaś wydawały się wzniosłym ucieleśnieniem chrześcijańskiej kultury rycerskiej i cywilizacyjnego kolonializmu. (…) Samych krzyżowców przedstawiano zarówno jako żądnych ziemi okrutników, jak i żołnierzy-pielgrzymów, którymi kierowała wyłącznie gorliwa wiara3.

A w jaki sposób postrzegali bieżące wydarzenia minionych nam wieków nasi przodkowie? Oto kilka przykładów.

Na kartach dziejów wspominamy tzw. krucjatę ludową (1096 r.) jako masowy oddolny zryw chłopów, drobnego rycerstwa a nawet marginesu społecznego, którzy pod wpływem przemówień Piotra z Amien (in. Piotra Pustelnika) i obietnic papieża, ruszyli walczyć o Ziemię Świętą. Zapisali się oni w historii niechlubnie. Niejaki kanonik Albert z Akwizgranu krytykował w swym dziele pt. „Historia ierusalimitana” dokonywane przez nich pogromy na ludności żydowskiej chociażby w Moguncji, Antiochii, Maárrat i w Jerozolimie. Wedle jego przekazu łacinnicy siali zgorszenie, dokonywali krwawej rzezi próbując nawrócić Żydów. Wręcz uznał, że postradali oni zmysły brodząc w krwi swych ofiar. Albert z Akwizgranu negował otwarcie słuszność nawracania siłą, gdyż przemoc nie należała do przymiotów Boga4.

Punktem zwrotnym w dobie wypraw krzyżowych była zakończona wielką porażką II krucjata (1147-1149). Pierwotnie zorganizowana została, aby przywrócić wpływy chrześcijan w utraconym Hrabstwie Edessy. Przewodzili jej: król Francji Ludwik VII, cesarz niemiecki Konrad III. Ten drugi odniósł rażącą klęskę w bitwie z Turkami pod Doryleum. Kolejnym punktem toczonych walk był Damaszek, którego ostatecznie krzyżowcy nie zdobyli. W dzisiejszej historiografii podkreśla się, iż do katastrofy przyczyniła się różnica zdań obu władców oraz nie zapewnienie rzetelnej organizacji wyprawy. Zwłaszcza po stronie niemieckiej, gdzie armia miała być niezdyscyplinowana5.

2. Po zdobyciu Jerozolimy w 1099 roku krzyżowcy musieli utrzymać wpływy za wszelką cenę. Źródło wikipedia domena publiczna

Z walk powrócili nieliczni z rzeszy ochotników, a opinia publiczna przede wszystkim na terenie Francji i Niemiec była poruszona tragedią rycerstwa zachodnioeuropejskiego w Lewancie. Nadzieje i płonne wezwania do walki Bernarda z Clairvaux i papieża Eugeniusza III przyćmiły narastająca niechęć oraz brak optymizmu wobec dalszych działań zbrojnych. Odnotowały to między innymi kroniki zakonne. Na przykład opat klasztoru na Mont Sant-Michel (Francja) niejaki Robert z Torigni zanotował, iż krucjata zorganizowana przez francuskiego króla Ludwika VII nie wnosiła nic pożytecznego dla obrony wiary chrześcijańskiej6. Niezadowoleni byli również cystersi, bowiem odczuli skutki zaangażowana się Bernarda z Clairvaux w agitację na rzecz nieudanej krucjaty. Zmniejszyły się darowizny na rzecz utrzymania ich klasztorów, a nader spadł zapał do podejmowania inicjatyw w zakresie tworzenia nowych filii tegoż zakonu7.

Ponadto mnisi uważali, iż udział ich współbraci w krucjatach nie może być ważniejszy od ich powołania. Dostrzegali również w łacinnikach skłonność do ulegania pokusie świata doczesnego. Nierzadko wytykali krzyżowcom prowadzenie się w sposób niemoralny i uznawali, że znaczna liczba z nich nie była skłonna do szczerego nawrócenia się w głębokiej wierze. Kierowała nimi chciwość, żądza krwi oraz chęć pozyskania dóbr materialnych. Warto przypomnieć, że wyprawy krzyżowe wiązały się z ogromnymi kosztami, stanowiły trudne przedsięwzięcie.

Kronikarze tamtych lat upatrywali również przyczyny klęsk militarnych krzyżowców w słabości do kobiet. Uważano, że ich towarzystwo u boku milites Christi, osłabiało w nich trzeźwość myślenia, skłaniało do cielesnego zatracenia. Upatrywano w tym upadek licznych mężów. W XII wieku Wilhelm z Newburgha pisał o rozwiązłości krzyżowców następująco:

Obozy nazywane są castra z powodu <<kastracji>> (castratio) rozwiązłości. Nasze nie były czyste (casta) a z wielu, w wyniku godnej pożałowania swawoli, rozpusta sączyła się wszystkimi porami8.

O tym, że fiasko wypraw to kara Boża, dopatrywano się także w brutalności armii krzyżowców. Można tutaj przytoczyć wydarzenia związane ze zdobyciem Konstantynopola oraz jego złupieniem w 1204 roku podczas IV krucjaty. Świadkowie tych zdarzeń nazwali krzyżowców „heroldami Antychrysta”, ponieważ bezlitośnie mordowali mieszkańców, plądrowali ich dobytek, niszczyli to, co święte. Jeden z greckich kronikarzy Nicholas Mesarites relacjonował:

…opętanych żądzą wojny żołnierzach, z mordem w oczach, w żelaznych pancerzach i z włóczniami, mieczami, kopiami, o łucznikach i jeźdźcach, przeraźliwie wyzywających, wyjących niczym Cerber i zionących niczym Charon, łupiących święte miejsca, depczących boskość, przynoszących rozbój w święte miejsca, ciskających na podłogę święte wizerunki (z ścian lub z paneli) Chrystusa i Jego Świętej Matki oraz świętych ludzi, którzy przez wieki przypodobali się Panu9.

Przemoc wyrażana była również przez gwałty na lokalnych kobietach. Inny kronikarz o imieniu Niketas opisał:

Jakże to, że ci szaleńcy rzucali się na święte , pobożne matrony i na dziewczęta w wieku przedmałżeńskim lub na panny, które wybrawszy życie w czystości, poświęciły się Bogu?10

3. Obraz Eugène Delacroix’a przedstawiający wkroczenie krzyżowców do Konstantynopola w 1204 roku. Źródło wikipedia domena publiczna

Dalej w XIII stuleciu wskrzesił się nader konflikt pomiędzy cesarstwem a papiestwem. Cesarz Fryderyk II Hohenstauf planował uniezależnić się od protekcji i wpływów następcy św. Piotra. Chcąc odbudować silne państwo, doprowadził do utrzymania korony nie tylko w Niemczech, ale i na Sycylii. Ponadto ochota połączenia Sycylii z Italią Cesarską wywołała długotrwały konflikt z papieżem, co przyniosło cesarzowi wykluczenie z Kościoła. Nie przeszkodziło to Fryderykowi II wyruszyć do Ziemi Świętej, gdzie wynegocjował poprzez zabiegi dyplomatyczne zwrot Jerozolimy w ręce chrześcijan. Następnie w 1229 r. znienawidzony przez papieża cesarz koronował się na króla jerozolimskiego.

Wówczas rozpoczął krytykę Grzegorza IX i jego idei podtrzymywania dalszych krucjat. Coraz częściej pojawiały się wśród społeczeństwa głosy krytyki względem papiestwa. Nakładanie wysokich podatków, odbieranie zakonom prerogatyw zrodziło poczucie o panującej w Stolicy Apostolskiej chciwości duchowieństwa. Mateusz z Paryża w swej kronice opisał, że kuria rzymska na czele z papieżem zdradziła krzyżowców, biorąc od nich pieniądze na wyprawę do Grobu Pańskiego, którą odwlekano w czasie. W istocie papież skupił się jedyne na własnej krucjacie skierowanej przeciwko Fryderykowi II na terenie Włoch.

Reasumując ten krótki wywód, krytyków idei krucjatowej przybywało wraz porażkami armii europejskiej w Ziemi Świętej. Ludzie średniowiecza dopatrywali się głównie w aspekcie kary boskiej za odejście od życia moralnego, hołdowanie w przymiotach materialnych, złej organizacji wypraw, chciwych pobudek osobistych. Historia posiada blaski i cienie, dzięki którym tworzy się barwna mozaika dawnych czasów. Warto zatem szerzej odkrywać i badać interesujące zagadnienia, stanowiące czekające na ułożenie kamyczki w jedną całość.

Ewelina Kazienko

Bibliografia:

  1. Asbridge T., Krucjaty. Wojna o Ziemię Świętą, przekł. N. Rataj, M. Józefowicz, Kraków 2020.

  2. Aurell M., Chrześcijanie przeciw krucjatom. XII-XIII wiek, przekł. J. Nowakowska, Kraków 2021.

  3. Brand M. C., Byzantium Confronts the West 1180-1204, Cambridge 1968.

  4. Michałowicz R., Historia powszechna. Średniowiecze, Warszawa 2009.

  5. Niketas Choniates, O City of Byzantium: Annales of Niketas Choniates, trans. H. J. Magoulias, Detroit 1984.

  6. Pacaut M., Les Moines blance: histoire de l’ordre de Citeaux, Paris 1993.

  7. Phillips J., Czwarta Krucjata i złupienie Konstantynopola, przekł. N. Rataj, M. Józefowicz, Kraków 2019.

1Zob. M. Aurell, Chrześcijanie przeciwko krucjatom. XII-XIII wiek, przekł. J. Nowakowska, Kraków 2021, ss. 440.

2R. Michałowicz, Historia powszechna. Średniowiecze, Warszawa 2009, s. 211-221.

3T. Asbridge, Krucjaty. Wojna o Ziemię Świętą, przekł, N. Rataj, M. Józefowicz, Kraków 2020, s. 2.

4M. Aurell, Chrześcijanie przeciw…, s. 19-27.

5T. Asbridge, Krucjaty…, s. 204-208.

6M. Aurell, Chrześcijanie przeciw…, s. 55.

7M. Pacaut, Les Moines blance: histoire de l’ordre de Citeaux, Paris 1993, s 140-144.

8M. Aurell, Chrześcijanie przeciw…, s. 95.

9Za: C. M. Brand, Byzantium Confronts the West 1180-1204, Cambridge 1968, s. 269.

10 Niketas Choniates, O City of Byzantium: Annales of Niketas Choniates, trans. H. J. Magoulias, Detroit 1984. s. 315; por. J. Phillips, Czwarta Krucjata i złupienie Konstantynopola, przekł. N. Rataj, M. Józefowicz, Kraków 2019, s. 341-367.

Komentarze

Doktorantka Instytutu Historii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami Kościoła, historią regionalną.