Operacje floty włoskiej w Dardanelach w 1912 r.

Efektowne, lecz nie efektywne. Brawurowe, lecz zwyczajnie bezowocne. Tak można scharakteryzować operacje włoskiej Regia Marina, wymierzone przeciw tureckim umocnieniom i fortyfikacjom Dardanelskiego Rejonu Umocnionego w wojnie trypolitańskiej (1911-1912 r.).

Sklep Urodzeni Patrioci

W 1807 r. brytyjski kontradm. John Duckworth jako pierwszy zmierzył się umocnieniami cieśniny dardanelskiej. O ile płynąc w kierunku Morza Marmara zaskoczył obronę turecką i nie napotkał większego oporu, to w drodze powrotnej jego siedem okrętów znacznie ucierpiało od ognia fortów postawionych w stan pełnej gotowości. Ósmy utracony został na skutek błędu w nawigacji.

Włoski krążownik pancerny Giuseppe Garibaldi ostrzeliwujący Bejrut (24 luty 1912 r.).  Niezwykle udany typ krążownika pancernego udało się skonstruować Włochowi, inż. Edoardo Masdei. Jego Giuseppe Garibaldi (1896), przy umiarkowanej cenie, stosunkowo niewielkich wymiarach i ograniczonej wyporności, łączył znakomicie walory defensywne i ofensywne. Nic więc dziwnego, iż jednostka stała się eksportowym przebojem koncernu Ansaldo: 4 (łącznie z prototypem) sprzedano Argentynie, 1 - Hiszpanii, 2 -  Japonii, 3 zaś pozostawiono we flocie ojczystej. Źródło: wikimedia.org

Włoski krążownik pancerny Giuseppe Garibaldi ostrzeliwujący Bejrut (24 luty 1912 r.).
Niezwykle udany typ krążownika pancernego udało się skonstruować Włochowi, inż. Eduardo Masdei. Jego Giuseppe Garibaldi (1896), przy umiarkowanej cenie, stosunkowo niewielkich wymiarach i ograniczonej wyporności, łączył znakomicie walory defensywne i ofensywne. Nic więc dziwnego, iż jednostka stała się eksportowym przebojem koncernu Ansaldo: 4 (łącznie z prototypem) sprzedano Argentynie, 1 – Hiszpanii, 2 – Japonii, 3 zaś pozostawiono we flocie ojczystej. Źródło: wikimedia.org

Wojna trypolitańska 1911-1912 r.

Upadek autorytetu monarchii i niebezpieczne tendencje odśrodkowe stały się powodem narastania dążeń narodowych w Imperium Ottomańskim. Wzrost świadomości samych Turków stać się miał czynnikiem ułatwiającym europeizację państwa, w czym upatrywano panaceum na wszystkie trudności wewnętrzne i zewnętrzne.
W tych warunkach w 1908 r. w Stambule dokonał się zamach stanu przeprowadzony przez grono nacjonalistycznie nastrojonych oficerów. Po abdykacji Abdülhamida II i wprowadzeniu na tron bezwolnego Mehmeda V rozpoczęto przyspieszoną modernizację struktur administracyjnych kraju, a także jego sił zbrojnych.
Do kraju sprowadzono brytyjską misję morską, pod przewodnictwem kontradm. Douglasa Gamble’a, która miała zreorganizować i unowocześnić znajdującą się w stanie głębokiego upadku flotę.

Możliwość wzmocnienia Turcji nie była tymczasem w smak niektórym mocarstwom europejskim. Ekspansja innych państw, a szczególnie porozumienie w Algeciras, zezwalające Francji na podporządkowanie niepodległego jeszcze Maroka, poważnie zaniepokoiło Włochy, również pretendujące do odgrywania głównej roli w basenie śródziemnomorskim. Późno włączywszy się do rywalizacji kolonialnej, zdołały zdobyć jedynie stosunkowo skromne posiadłości nad Morzem Czerwonym i Oceanem Indyjskim.
Niepowodzenia w Etiopii (przegrana przez Włochów krwawa bitwa pod Aduą 01 III 1896), głęboko odczute w całych Włoszech, skłonił Rzym do ponownego skierowania swych ambicji w stronę Morza Śródziemnego.

Emanuele Filiberto stanowił około roku 1897 włoską wersję pancernika uzbrojonego w a rtylerię główną jednorodnego kalibru, tzn. w dwóch podwójnych wieżach armatnich kal. 254 mm i masztem ustawionym między kominami. Źródło: wikimedia.org

Emanuele Filiberto stanowił około roku 1897 włoską wersję pancernika
uzbrojonego w artylerię główną jednorodnego kalibru, tzn. w dwóch podwójnych
wieżach armatnich kal. 254 mm i masztem ustawionym między kominami.
Źródło: wikimedia.org

Aby zdobyć trwałe oparcie na południu, postanowiono opanować Trypolitanię, będącą autonomiczną prowincją Imperium Osmańskiego. Wybór tego kraju jako przedmiotu aneksji był uzasadniony istnieniem w nadbrzeżnych miastach dosyć silnych włoskich ośrodków osadniczych, mogących stać się dobrą podstawą do zorganizowania administracji kolonialnej.

W Rzymie zdawano sobie sprawę, że flota sułtańska powoli zaczyna się dźwigać z trwającej przez dziesięciolecia zapaści. Nie dając więc Turkom więcej czasu na odbudowanie potencjału morskiego, 26 września 1911 r. rząd Giovanniego Giolittiego wystosował do władz trypolitańskich ultimatum, żądając opuszczenia prowincji w ciągu dwudziestu czterech godzin. Ponieważ było jasne, ze warunki te nie mogą zostać przyjęte, jednocześnie zakończono przygotowania do operacji wojennych.
29 września 1911 r. Włosi rozpoczęli działania wojenne. Miały one doprowadzić do najszybszego zajęcia spornego obszaru.
Wiadomość o tym zastała niemal całą osmańską flotę w drodze powrotnej z wizyty w Bejrucie. Nie tylko liczebność, ale i stan techniczny większości okrętów nie pozwalał im na konfrontację na otwartym morzu z włoską Królewską Marynarką Wojenną (Regia Marina.).

Wydawało się to łatwe, flota włoska bowiem, siódma potęga morska świata (11 okrętów liniowych, z tego 6 pancerników eskadrowych generacji predrednotów, wybudowanych po 1900 r., 10 krążowników pancernych, 7 krążowników pancernopokładowych, 25 kontrtorpedowców, 9 okrętów podwodnych, oraz wiele torpedowców różnych typów i innych mniejszych jednostek), dysponowała przygniatającą przewagę nad ciągle jeszcze słabą liczebnie Osmańską Marynarką Wojenną (2 pancerniki, 2 krążowniki pancernopokładowe, kilkanaście kanonierek, zdeklasowanych okrętów pancernych i małych torpedowców.).

Włoski pancernik eskadrowy Regina Margherita, typowy przedstawiciel serii predrednotów.  11 grudnia 1916 r. idąc z Valony (Vlorë) w godzinach wieczornych, o 21.20 wpadł na dwie miny, postawione przez niemiecki podwodny stawiacz min UC 14, i rozerwany eksplozją  poszedł szybko na dno. Wraz z nim zginęła  większość załogi, gdyż zły stan morza poważnie utrudnił akcję ratunkową prowadzoną przez kontrtorpedowce. Włoska admiralicja równo miesiąc wstrzymywała się z podaniem komunikatu o poniesionej stracie. Oficjalna i bardzo zwięzła informacja o zatonięciu okrętu i liczbie 675 ofiar śmiertelnych opublikowana została dopiero 12 stycznia 1917 roku. Parę dni później prasę obiegła wiadomość, że wśród ofiar katastrofy znalazł się generał porucznik Oreste Bandini, dowódca włoskiego korpusu ekspedycyjnego w Albanii. Źródło: wikimedia.org

Włoski pancernik eskadrowy Regina Margherita, typowy przedstawiciel serii predrednotów.
11 grudnia 1916 r. idąc z Valony (Vlorë) w godzinach wieczornych, o
21.20 wpadł na dwie miny, postawione przez niemiecki podwodny stawiacz min UC 14, i rozerwany eksplozją poszedł szybko na dno. Wraz z nim zginęła większość
załogi, gdyż zły stan morza poważnie utrudnił akcję ratunkową prowadzoną przez kontrtorpedowce.
Włoska admiralicja równo miesiąc wstrzymywała się z podaniem komunikatu o poniesionej stracie. Oficjalna i bardzo zwięzła informacja o zatonięciu
okrętu i liczbie 675 ofiar śmiertelnych opublikowana została dopiero 12 stycznia 1917 roku. Parę dni później prasę obiegła wiadomość, że wśród ofiar
katastrofy znalazł się generał porucznik Oreste Bandini, dowódca włoskiego korpusu ekspedycyjnego w Albanii.
Źródło: wikimedia.org

Admiralicja w Stambule doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że jej siły nie są w stanie skutecznie przeciwstawić się dużo silniejszej i nowocześniejszej flocie włoskiej. Okrętom wydano więc rozkaz natychmiastowego odwrotu do Dardaneli. Bez wątpienia na decyzję o uniknięciu starcia z przeciwnikiem miał też wpływ fakt, iż – jak już wspomnieliśmy – Osmańska Marynarka Wojenna (Osmanlı Donanması or Donanma-yı Humâyûn) kontrolowana była wówczas przez brytyjską misję morską. Zaangażowanie się w konflikt okrętów tureckich mogło więc stanowić casus belli dla konfliktu między Wielką Brytanią a Włochami, czego oczywiście Londyn sobie nie życzył

Włosi, zdając sobie sprawę ze stosunku sił, nie planowali zbyt rozległych operacji, pragnąc zmusić nieprzyjaciela do szybkiej i honorowej kapitulacji. Działania zamierzano rozpocząć od oczyszczenia Adriatyku ze znajdujących się tam osmańskich sił morskich.
Zasadnicze działania w wojnie turecko-włoskiej w 1911 r., zarówno na morzu jak i na lądzie, koncentrowały się na wybrzeżu trypolitańskim.

Operacje w Dardanelach i Azji Mniejszej

Ponieważ Turcy, pomimo porażek, nie kwapili się z wszczęciem rozmów kapitulacyjnych, Rzym wzmógł nacisk militarny, przede wszystkim przez operacje marynarki.

Większość sił floty włoskiej pod flagą wiceadm. Leone Vialego oraz kontradmirałów Thaona di Revela i Camilla Corsiego skierowano następnie ku Dardanelom. 17 kwietnia 1912 r. zajęto, mającą stanowić dogodną bazę operacyjną, niewielką wysepkę Stamplię.

Nowy dowódca floty włoskiej (dotychczasowy dowódca floty włoskiej wiceadm. Aubry zmarł, a jego następca – wiceadm. Faravelli był zbyt chory, aby przejąć dowództwo) wskazał trzy zasadnicze zadania stojące przed flotą:

• demonstracja przed Dardanelami oraz zajęcie archipelagu Dodekanezu,
• współdziałanie z armią w operacjach na wybrzeżu Libii,
• paraliżowanie żeglugi tureckiej na Morzu Czerwonym.

Następnego dnia armada, składająca się z 5 pancerników i 4 krążowników pancernych, prowadzona przez wiceadm. Marcello Amero d’Aste Stella zbliżyła się na odległość 11 700 – 10 800 m do fortów tureckich strzegących cieśnin. W czasie kilkugodzinnego bombardowania jednostki włoskie wystrzeliły 342 pociski (Turcy 50.). Strzelano stosunkowo gęsto i szybko, ale w sposób nie skoordynowany, co uniemożliwiało korygowanie ognia artylerii okrętowej. Włoskie okręty liniowe i krążowniki pancerne oddawały ogień ze znacznym kątem podniesienia luf. Płaskie strzały grzęzły w piaskowcowych klifach, nie czyniąc nikomu krzywdy; te zaś, które Włosi oddawali przy dużym podniesieniu luf, leciały w siną dal nie osiągając żadnego efektu.
Rezultaty były więcej niż skromne. Turcy stracili 15 zabitych i 18 rannych; atakujące okręty nie poniosły strat.
Skutki tego bombardowania były znikome, z czego dwa lata później Brytyjczycy oraz Francuzi nie wyciągnęli żadnych wniosków.

Turcy nie pozostali wówczas dłużni. Jeden z fortów strzegących wejścia do Dardaneli (Seddülbahir), podjął artyleryjski pojedynek. Trwał on blisko 2 godziny, ani jeden wrogi okręt nie został trafiony.

Jednostki typu Vittorio Emanuele (na fotografii Regina Elena) przypominały swoim wyglądem raczej szybkie i silnie uzbrojone krążowniki pancerne, niż okręty liniowe. Okazały się być bardzo udanym „produktem” inżyniera Cunibertiego. Źródło: wikimedia.org

Jednostki typu Vittorio Emanuele (na fotografii Regina Elena) przypominały swoim wyglądem raczej szybkie i silnie uzbrojone
krążowniki pancerne, niż okręty liniowe. Okazały się być bardzo udanym „produktem” inżyniera Cunibertiego.
Źródło: wikimedia.org

W chwili wybuchu wojny trypolitańskiej na wyposażeniu fortów Dardanelskiego Rejonu Umocnionego znajdowały się w większości przestarzałe działa, zakupione głównie w Niemczech i Francji przed ok. 30-40 laty. Ich producentami były zakłady Krupp i Schneider-Creusot. Trzon uzbrojenia stanowiły armaty o donośności w granicach 7000-8000 m. Ich ładunkiem miotającym był czarny proch, niemal nie używany już w większości armii w latach 1911-1912.
Wartościową i dość nowoczesną bronią były jedynie 22 działa forteczne Kruppa o kalibrze 240 lub 355 mm. Wszystkie armaty Kruppa były modelami wyprodukowanymi w latach 1885-1900.

Umocnienia Zgrupowania Wejściowego posiadały cztery działa kal. 240 mm  – po dwa w fortach Ertuğrul (po stronie europejskiej) i Orhaniye (po stronie azjatyckiej.). Działa te, w zależności od rodzaju stosowanej amunicji miały donośność w granicach 11000 – 14800 m. Pozostałe uzbrojenie artyleryjskie fortów Seddülbahir i Kumkale było już wówczas bardzo archaiczne. Składało się na nie łącznie 12 dział o kalibrze 150 280 mm i maksymalnej donośności 6700 – 8000 m.

Na tym jednak nie kończyły się problemy dowództwa DRU. Rozmieszczenie wspomnianych dział było co najmniej przypadkowe, tak więc nie można było w pełni wykorzystać najwartościowszych luf. Brakowało nie tylko amunicji, ale i części zamiennych do armat. Wyszkolenie załóg fortów pozostawiało wiele do życzenia. Żołnierze nie mieli obycia na współczesnym polu walki. Baterie nie posiadały jakiegokolwiek systemu łączności z ośrodkami dowodzenia.

Przestarzała była wreszcie konstrukcja dardanelskich fortów. Zgodnie z obowiązującymi wówczas kanonami nadano im klasyczny kształt ziemno-kamienno-ceglanego fortu artyleryjskiego z czterema odkrytymi stanowiskami ogniowymi, przedzielonymi dwukondygnacyjnymi magazynami amunicyjnymi.
Żaden z nich nie posiadał stalowych wież artyleryjskich, przez co działa osadzone na stanowiskach odkrytych, ale ograniczonych z obu stron magazynami amunicyjnymi miały dość ograniczone pole ostrzału.

Wiceadmirał Marcello Amero d'Aste Stella w galowym umundurowaniu (w stopniu pełnego admirała.).  17 kwietnia 1912 r. dziewięć jednostek włoskich dowodzonych przez niego podjęło wymianę ognia z dardanelskim zgrupowaniem fortów wejściowych.  Źródło: wikimedia.org

Wiceadmirał Marcello Amero d’Aste Stella w galowym umundurowaniu (w stopniu pełnego admirała.).
18 kwietnia 1912 r. dziewięć jednostek włoskich dowodzonych przez niego podjęło wymianę ognia z dardanelskim zgrupowaniem fortów wejściowych.
Źródło: wikimedia.org

Umocnienia Zgrupowania Wejściowego (Forty: Seddülbahir, Ertuğrul, Kumkale i Orhaniye), ze względu na swe usytuowanie w terenie były szczególnie wyeksponowane na ogień od strony morza. Na domiar złego stanowiły one zagrożenie dla floty przeciwnika praktycznie tylko od czoła, zaś na flankach miały martwe pola, w które okręty mogły się bezkarnie wstrzeliwać.
Dowiodło tego szczególnie bombardowanie, przeprowadzone przez Eskadrę Sprzymierzonych, jakie miało miejsce 25 lutego 1915 r.

Działa okrętowe, bez względu na kaliber, charakteryzują się bowiem stosunkowo płaską trajektorią lotu pocisku. Żeby zaś zadać dotkliwy cios fortowi ziemno-kamiennemu, a takimi właśnie dysponowali Turcy nad Dardanelami, należało trafić bezpośrednio w działo lub znajdujący się wewnątrz fortu magazyn amunicyjny. Ostrzeliwanie samego tylko parapetu ziemnego nie mogło doprowadzić w krótkim czasie do wyeliminowania fortu z walki.

Nalegając na zaatakowanie cieśniny przy pomocy samych okrętów, Włosi z pewnością pamiętali o rozbiciu przez flotę brytyjską umocnień nadbrzeżnych Aleksandrii w 1882 r.
Brytyjskie pancerniki i kanonierki – tak samo jak włoskie okręty liniowe i krążowniki pancerne – bombardowały wówczas forty z otwartego morza. Skutki ostrzału okazały się też ostatecznie mniej imponujące, niż pierwotnie sądzono.
Jednocześnie włoska admiralicja zdawała się nie pamiętać o tym, że Japończycy, którzy w 1904 r. próbowali pokonać przy pomocy okrętów umocnienia Port Artur, musieli ostatecznie uznać niemoc floty i wysadzić tam desant.

Ostrzeliwanie fortów ziemno-kamiennych z granicy donośności ciężkich dział nie mogło przynieść spodziewanych rezultatów, gdyż pociski w końcowej fazie lotu ugodzić mogły jedynie parapet przed stanowiskami artyleryjskimi lub przelecieć płasko nad fortem. Należało zatem, z mniejszej odległości zadać bezpośredni, precyzyjny cios w turecką armatę lub magazyn amunicyjny położone wewnątrz fortu. Konieczne było jednak dokonanie pewnych korekt w sposobie prowadzenia ognia.
Co prawda, ówczesne działa okrętowe statystycznie charakteryzowały się większą celnością, niż haubice stosowane na lądzie. Jednocześnie, używane w latach przedwojennych i w latach 1914-1918 pociski okrętowe posiadały słabsze ładunki kruszące niż amunicja do dział lądowych.

Akcja ta umożliwiła wszakże podjęcie operacji w Dodekanezie. Po zneutralizowaniu umocnień przez siły główne Vialego i Amero d’Aste Stelli 3 czerwca na Rodos wylądował gen. por. Giovanni Ameglio z 8-tysięcznym desantem. Walki na wyspie trwały co prawda niemal dwa tygodnie, ale zakończyły się pełnym sukcesem Włochów, którzy zajęli także Leros.

Krążownik pancerny Amalfi (typ Pisa.).  Francuzi i Włosi bez względu na światowe trendy w budownictwie okrętowym w zasadzie nie zmienili swoich zapatrywań na krążowniki pancerne. W państwach takich jak Włochy, czy Rosja krążowniki pancerne były wykorzystywane w okresie swego największego rozkwitu jako pancerniki II klasy. W tym charakterze występowały włoskie krążowniki pancerne w czasie wojny trypolitańskiej (1911-1912 r.).  Źródło: wikimedia.org

Krążownik pancerny Amalfi (typ Pisa.).
Francuzi i Włosi bez względu na światowe trendy w budownictwie okrętowym w zasadzie nie zmienili swoich zapatrywań na krążowniki pancerne.
W państwach takich jak Włochy, czy Rosja krążowniki pancerne były wykorzystywane w okresie swego największego rozkwitu jako pancerniki II klasy. W tym charakterze występowały włoskie krążowniki pancerne w czasie wojny trypolitańskiej (1911-1912 r.).
Źródło: wikimedia.org

Dowództwo włoskie, aby wreszcie zmusić Turków do zawarcia pokoju, postanowiło uderzyć ponownie na Dardanele, tym razem przy użyciu sił lekkich, które miały wśliznąć się do cieśniny i zaatakować flotę nieprzyjacielską torpedami.
Grupująca najwartościowsze tureckie jednostki tzw. Eskadra Szkolna, która w momencie wybuchu wojny znajdowała się na morzu, powróciła natychmiast do Dardaneli, których nie opuściła do końca działań, do czego bez wątpienia przyczyniło się wyokrętowanie brytyjskich instruktorów.  Eskadra ta nie posiadała jednak w tym miejscu żadnego zaplecza technicznego.
Operację, którą osłaniał ks. Ludwik Amadeusz Sabaudzki (awansowany do stopnia wiceadmirała), przeprowadzić miał kmdr. Enrico Millo z 5 kontrtorpedowcami.
Okręty, nocą z 18 na 19 lipca 1912 r., nie zdołały przeniknąć w głąb Morza Marmara.  Agresorzy wdarli się do cieśniny pod osłoną nocy, idąc w szyku torowym (w kolejności: SpicaPerseoCentauroClimeneAstore) i niepostrzeżenie wycofali, uznając dalsze kontynuowanie misji za zbyt niebezpieczne. Dywizjon włoskich kontrtorpedowców dotarł aż na wysokość przylądka Kepez, to jest na odległość około 22 km od wejścia do cieśniny.
Dopiero po opuszczeniu Dardaneli włoskie jednostki bezskutecznie ostrzelane zostały przez dozorujący torpedowiec Kütahya. Ostrzeliwując się Turkom, kontrtorpedowce włoskie bez strat wycofały się z cieśniny. Dołączyły one do stojących nieopodal jej wejścia pozostałych okrętów zespołu.

Mimo, że ta śmiała operacja nie przyniosła efektów w postaci storpedowanych okrętów, Turcy pojęli ostrzeżenie: cała cieśnina została szybko przegrodzona minami, obawy zaś, że przeciwnik zechce usadowić się w Azji Mniejszej, zmusiły dowództwo tureckie do podjęcia nadzwyczajnych środków obronnych i do koncentracji poważnych sił.

Enrico Millo. Źródło: difesa.it

Enrico Millo. Źródło: difesa.it

Wyczyn ten zyskał sobie niezwykłe uznanie w całym kraju. Millo został awansowany do stopnia kontradmirała, odznaczony Sabaudzkim Orderem Wojennym i rychło powierzono mu tekę ministra marynarki. Niewątpliwie bohaterską akcję zaś opiewał najwybitniejszy wówczas poeta włoski Gabriele d’Annuzio w wierszu Canzoni d’ Oltremare. Również oficerowie i marynarze dywizjonu otrzymali wiele odznaczeń.

Brawurowy wypad pięciu kontrtorpedowców na wody Dardaneli okazał się jednak zupełnie bezowocny, gdyż pogrążone w
kryzysie Imperium Osmańskie od dziesięcioleci nastawiało się na obronę Dardaneli wyłącznie siłami rejonu umocnionego, a więc przede wszystkim przy pomocy systemu fortów i baterii nadbrzeżnych oraz zagród minowych.

Próba podsumowania

Przebywanie głównych sił floty osmańskiej poza obszarem działań wojennych umożliwiło Włochom nie tylko opanowanie tureckich portów we wschodniej części Morza Śródziemnego i nad Morzem Czerwonym, ale także na zdobycie archipelagu Dodekanezów oraz dokonanie 18 lipca 1912 r. brawurowego, acz zupełnie bezowocnego wypadu pięciu kontrtorpedowców na wody Dardaneli.
Akcja ta poprzedzona była 18 kwietnia 1912 r. mizernym w skutkach ostrzelaniem tureckich fortów u wejścia do Dardaneli.

Krążownik pancerny San Giorgio, był produktem inżyniera Masdea. Jego podobieństwo do Dante Alighieri (pierwszy włoski okręt liniowy generacji drednotów) jest uderzająca. Źródło: wikimedia.org

Krążownik pancerny San Giorgio, był produktem inżyniera Masdei. Jego podobieństwo do Dante
Alighieri (pierwszy włoski okręt liniowy generacji drednotów) jest uderzające.
Źródło: wikimedia.org

Stopnie oficerskie w marynarce włoskiej podane według stanu na rok 1914 i ich polskie odpowiedniki.

Oficerowie flagowi

Ammiraglio – Admirał

Vice Ammiraglio – Wiceadmirał

Contrammiraglio – Kontradmirał

Oficerowie starsi

Capitano di vascello – Komandor

Capitano di fregata – Komandor porucznik

Capitano di corvetta – Komandor podporucznik

Oficerowie młodsi

Tenente di vascello – Kapitan marynarki

Sottotenente di vascello – Porucznik marynarki

Guardia marina – Podporucznik marynarki

Podchorążowie

Aspirante – Podchorąży marynarki

Bibliografia

A. Fraccaroli – Italian Warships of World War I, London 1970.

P. Nykiel – Wyprawa do Złotego Rogu. Działania wojenne w Dardanelach i na  Morzu Egejskim (sierpień 1914 – marzec 1915), Kraków-Międzyzdroje 2008.

P. Olender – Artyleria w wojnie rosyjsko-japońskiej 1904-1905. Działania pod Port-Arturem i Władywostokiem, [w:] „Morze, Statki i Okręty”, Nr. 1 / 1996.

P. Olender – Wojny morskie 1883-1914, Warszawa 2005.

P.P. Wieczorkiewicz – Historia Wojen Morskich. Wiek Pary, Londyn 1995.

J. Gozdawa-Gołębiowski – Od Wojny Krymskiej do Bałkańskiej, Gdańsk 1985.

B. Langensiepen, A. Güleryüz – The Ottoman Steam Navy 1828-1923, London 1995.

Conway’s All the World’s Fighting Ships: 1860-1905, London 1979

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.

Najpopularniejsze posty