Sarmatyzm – chluba, czy zguba Polaków?

Od legendarnych Sarmatów – starożytnego ludu zamieszkującego początkowo między Dolną Wołgą a Donem, polska szlachta miała odziedziczyć umiłowanie wolności, gościnność, dobroduszność, męstwo oraz odwagę. Nie zabrakło również cech negatywnych, a tak bardzo umiłowana przez szlachtę złota wolność przyczyniła się do szybkiego zakończenia „złotego wieku” Polski. Wydaje się, że współcześnie wielu z nas w pewnym sensie odziedziczyło spadek w postaci specyficznych cech charakteru, które stały się elementem naszej tożsamości narodowej. Od nas samych zależy, czy staną się one naszym atutem, czy też może powodem do wstydu.

 Czym w istocie był Sarmatyzm?

Sarmatyzm zrodził się już u końca XVI wiecznej Rzeczypospolitej, zaś u podłoża tego zjawiska społecznego i kulturowego znalazło się kilka podstawowych czynników takich jak: sytuacja polityczna kraju, złota wolność i mentalność szlachty oraz miejsce naszego państwa w ówczesnej europie. Nie bez znaczenia był poziom wykształcenia szerokich mas szlacheckich i coraz bardziej znacząca potęga magnatów. Wszystkie te czynniki sprawiły, że przez następne 150 lat czasów barokowych ukształtował się wśród szlachty ziemiańskiej typ sarmaty, który z czasem zatracił swoje pozytywne cechy, stając się synonimem tego, co w Polakach wsteczne i godne potępienia. Barok stworzył postać i charakter sarmaty, którego portret utrwalił się w licznych dziełach literackich, także w sztuce. Sarmacki charakter Polaków dawał jeszcze o sobie znać w następnych epokach, można by nawet powiedzieć, że w szczątkowej postaci, zwłaszcza w sferze mentalności i obyczajów przetrwał do naszych czasów. Osobiście sądzę, że wszystkie dzieła podejmujące problem sarmatyzmu zarówno te dawne jak i współczesne pozostały do dziś świadectwem epoki baroku, a także zapisem cnót i ułomności szlachty sarmackiej, których jesteśmy w pewnym stopniu spadkobiercami.

Stanisław Antoni Szczuka.

Stanisław Antoni Szczuka był zaufanym sekretarzem Jana III Sobieskiego. Na obrazie w reprezentacyjnym czerwonym kontuszu – tradycyjnym sarmackim stroju. / wikipedia.pl

Na pojęcie sarmatyzmu i tego, co się za nim kryło duży wpływ miała ideologia szlachecka wsparta legendom o sarmackim rodowodzie szlachty. Ona stała się podstawą wiary w wyższość stanu szlacheckiego nad stanem chłopskim i mieszczańskim. Ideologia sarmacka przyczyniła się do powstania kultury szlacheckiej, która w tym czasie była kulturą wiodącą w naszym narodzie. Cechował ją ziemiański tryb życia, tradycjonalizm, religijność, przywiązanie do wolności i domu rodzinnego, rycerskość jak również gorący patriotyzm. Takiemu modelowi życia szlachty, ideologii i mentalności szlacheckiej idealnie odpowiadał styl barokowy z jego wystawnością i ozdobnością, umiłowaniem egzotyki zwłaszcza orientalnej, bogactwo strojów oraz kwiecisty język.

Sarmatów portret własny

Burzliwy wiek XVII sprawił, że szlachta sarmacka nieraz miała okazję ujawnić wszystkie te cechy, przede wszystkim na polu walki, głównie w obronie ojczyzny, a czasem w takich wojnach, które w pełni uzasadniały ówczesne określenie Rzeczypospolitej jako „przedmurza chrześcijaństwa”. Do takiej konfrontacji w obronie wiary katolickiej doszło już w 1621 roku, kiedy to pod Chocimiem wojska polskie pod wodzą Karola Chodkiewicza starły się po raz pierwszy z nawałą turecką, zagrażającą chrześcijaństwu w całej europie. Napisany z tej okazji przez Wacława Potockiego obszerny epos pod tytułem Wojna Chocimska, ukazuje nam nie tylko obraz wojska, sił obu stron i przebieg bitwy, ale również charakter biorącej w niej udział szlachty sarmackiej.

Bitwa pod Chocimiem. Malarz, Józef Brandt. / http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Brandt/Index.htm

Bitwa pod Chocimiem. Malarz, Józef Brandt. / http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Brandt/Index.htm

Napisany przez Sarmatę poemat sławił rycerskie cnoty polaków, którzy w sercach mieli to wszystko co ich średniowieczni przodkowie. W przemowie Hetmana Chodkiewicza do sarmackiego wojska wyczuwa się dumę z faktu, że przewodzi on szlachcie mającej w sercach stare rycerskie wartości. Mówi do nich, podkręślając sarmackie wartości: …Bóg, Ojczyzna i pan swoje składy święte w archiwie piersi waszych chowają zamknięte... Jak dawni rycerze, mają oni bronić ojczyzny, krewnych, dzieci, „płeć niewojenną”, czyli kobiet, a nawet swoich poddanych chłopów, których na koniec poleca ich opiece, ojczyzna ukazana jest tu jako „matka utrapiona”.

Jan Karol Chodkiewicz - portret - Leon Kapliński.

Jan Karol Chodkiewicz – portret – Leon Kapliński. / http://www.galeriaklasyki.pl/

Zachęcając polaków do walki z nieznanym, Chodkiewicz podkreśla znaczenie sarmatów pochodzących jak mówi z „Marsowej szkoły” i od takich przodków, jak Bolesław Chrobry, który skutecznie bronił niegdyś państwa i utrwalał jego granice tak na wschodzie, jak i na zachodzie. Mówiąc z pogardą o Turkach i porównując ich z Polakami Chodkiewicz retorycznie pyta: „Tedy do tak nikczemnej, marnej, szewskiej smoły sarmatów będę równał?…”. Tak to Potocki, po jednym z wielkich zwycięstw polaków, podkreślał pozytywne cechy sarmatów, którzy jeszcze do końca XVII wieku potrafili utrzymać nasze państwo w całości i zapewnić mu bezpieczeństwo, a nawet przyjść europie z pomocą w czasie innych zagrożeń ze strony Turcji.

Pisarz ten jednak zdawał sobie sprawę z tego, że, Rzeczypospolita szlachecka, uwikłana w liczne wojny chyli się ku upadkowi, że zagrażają jej także wady ustroju szlacheckiego i coraz bardziej dające o sobie znać przywary sarmackie takie jak warcholstwo, pijaństwo, brak odpowiedzialności politycznej i złe decyzje. Coraz bardziej też dawała o sobie znać słabość władzy królewskiej, brak stałego wojska, niski poziom oświaty, upadek miast i wewnętrzny chaos w kraju. Potocki, związany ze środowiskiem ariańskim, widział wyraźniej niż inni coraz słabszą ojczyznę, a mając przy tym wysokie poczucie odpowiedzialności obywatelskiej, coraz częściej wskazywał i krytykował zło panoszące się w państwie. W swoich licznych wierszach pisał między innymi o rozprężeniu panującym w wojsku polskim, opartym na pospolitym ruszeniu, piętnował też wystawne i rozrzutne życie magnaterii i bogatej szlachty. Poeta przewidywał już upadek Polski, do czego miał się również przyczynić brak silnych rządów i panujące bezprawie.

Nieodzownym elementem życia szlachty w Polsce były uczty zakrapiane alkoholem. / http://makowskimarcin.pl/szlachta-sie-bawi/

Nieodzownym elementem życia szlachty w Polsce były uczty zakrapiane alkoholem. / http://makowskimarcin.pl/szlachta-sie-bawi/

Dużą odpowiedzialność za zło panujące w Polsce ponosiła zdecydowana większość szlachty sarmackiej reprezentowanej między innymi przez takich szlachciców jak znany barokowy pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek, szlachcic słabo wykształcony i posiadający w większości cechy negatywne, choć nie brakowało w jego osobowości i pewnych pozytywów. Z jego pamiętników widać, że nie wyobrażał on sobie lepszego ustroju od szlacheckiej „złotej wolności”. Uznawał on wyższość szlachty nad obywatelami niższych stanów, a ponadto uważał, że Polacy są narodem wybranym, zaś sama Polska jest „przedmurzem chrześcijaństwa. Z tych poglądów zrodziło się też przekonanie Paska o wyższości Polaków nad innymi narodami, krytycznie oceniał inne nacje, śmieszyły go również obce obyczaje.

Jan Chryzostom Pasek pod Lachowiczami, obraz Juliusza Kossaka

Jan Chryzostom Pasek pod Lachowiczami, obraz Juliusza Kossaka. / wikipedia.pl

Jak na prawdziwego Sarmatę przystało Pasek był gorliwym katolikiem, często się modlił, odwoływał do Boga, często jednak było widać, że jego wiara jest powierzchowna albo bliska dewocji. Zgodnie z założeniami sarmatyzmu przywiązany był do tradycji polskiej, unikając wszelkich nowinek, nie zaakceptował np. mody europejskiej. Rygorystycznie przestrzegał form towarzyskich, konwenansów, jak każdy zamożny szlachcic cenił sobie przepych. Znany był także ze swojego pieniactwa, skłonności do awantur, pojedynków i jak większość ówczesnej szlachty, do alkoholu.

Nie można jednak autorowi pamiętników odmówić cech pozytywnych, charakterystycznych dla szlachty sarmackiej. Widoczne jest jego przywiązanie do domu rodzinnego, do ziemi i gospodarowania. Pasek to gorący patriota, czego niejednokrotnie dawał dowód, choćby wtedy, gdy z wojskiem opuszczał Polskę, idąc na wyprawę Duńską. Świadectwem jego przywiązania do ojczyzny jest 12 letnia służba wojskowa, udział w licznych wojnach, między innymi ze Szwedami i Rosją. Znany był też ze swego posłuszeństwa i przywiązania do króla. Ostatecznie jednak, pod koniec baroku, sarmatyzm tak się wynaturzył, że stał się ideologią szkodliwą dla Rzeczypospolitej, przyczyniając się w dużym stopniu do jej upadku.

Sarmatyzm na przełomie dziejów w literaturze i sztuce

Sarmatyzm ujawnił się również, jako motyw w Polskiej sztuce barokowej, zwłaszcza w drugiej połowie XVII wieku. Widoczny on był przede wszystkim w portrecie sarmackim i typowo polskiej jego odmianie, spotykanej tylko w naszym kraju, a mianowicie w portretach trumiennych. Malarski wizerunek sarmaty miał podkreślać strojem i postawą znaczenie i ważność portretowanej osoby. Szlachcic Sarmata miał być ubrany od stóp do głów0, według panującej mody szlacheckiej, wzorowanej często na strojach tureckich.

Do butów z cholewami i spodni zakładał on suknię pokojową ciasno opinającą ciało, czyli żupan. Na to nakładał suknię wierzchnią z długimi wylotami rękawów i był to słynny szlachecki kontusz. Obie suknie opinał szeroki i bogaty pas. Do tego nakładano jeszcze rodzaj płaszcza, czyli delię oraz bogatą czapkę, na podgoloną kozacką modą i ozdobioną wąsem głowę. Strój dopełniała bogata szabla, a także liczne drogocenne guzy i klamry oraz kunsztowne pióra u czapki. Pozycje społeczną tego portretowanego szlachcica podkreśla tło obrazu, gdzie pokazany został, typowy dwór szlachecki i folwark. Tę samą wystawność, choć naznaczoną powagą śmierci, miał sarmacki portret trumienny, malowany na blasze owalnej lub sześciokątnej i przybijany do trumny. Przedstawiał on wizerunki zmarłych dostojnych matron oraz wąsatych podgolonych polonusów, tak jak to widać na tym żałobnym portrecie szlachcica z okolic Gostynia, z końca XVII wieku.

Portrety trumienne, Muzeum Narodowe w Warszawie. / wikipedia.pl

Portrety trumienne, Muzeum Narodowe w Warszawie. / wikipedia.pl

Zagadnienie sarmatyzmu utrzymało się w naszej literaturze i sztuce jeszcze długo po okresie baroku. Sarmacką postawę i obyczaje krytykowano w epoce oświecenia, na przykład w komedii „Powrót Posła”, Juliana Ursyna Niemcewicza, różnie też przedstawiano ten problem w literaturze epoki romantyzmu, w której sarmatyzm albo doceniano, jak w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza, albo ośmieszano jak choćby w Zemście, Aleksandra Fredry. Echo sarmackich poglądów i zachowań odnajdujemy także w trylogii Henryka Sienkiewicza, jak również w czasach współczesnych. W sposób negatywny odniósł się do sarmatyzmu na przykład Witold Gombrowicz w powieśći pod tytułem Trans-atlantyk, której akcja toczy się w roku 1939 w Argentynie, wśród emigracji polskiej. Pisarz przebywał wtedy w tym kraju i mógł zaobserwować stosunki panujące wśród rodaków oraz ich zachowania, które jednoznacznie kojarzą się z dawną i nienajlepszą obyczajowością sarmacką. Polacy na emigracji są przedewszystkim skłóceni, cechuje ich wystawność życia, patriotyczne manifestacje, ale też intrygi.

Adaptacja "Trans-Atlantyku" w gdyńskim teatrze miejskim. / http://www.gombrowicz.net/Trans-Atlantyk-fragment.html

Adaptacja „Trans-Atlantyku” w gdyńskim teatrze miejskim. / http://www.gombrowicz.net/Trans-Atlantyk-fragment.html

Gombrowicz sparodiował także charakterystyczny styl barokowej prozy z XVII i XVIII wieku. Bohaterowie powieści mówią językiem znanym z pamiętników Paska, używają typowych sarmackich zwrotów grzecznościowych; czytamy na przykład „każ pan dobrodziej konie zaprzęgać”. W języku występujących tu postaci pojawiają się też elementy XVI wiecznej gawędy szlacheckiej, znanej chociażby z trylogi Sienkiewicza. W sumie powieść pisarza jest swoistą karykaturą modelu życia, zachowań i obyczajowośći dawnych sarmatów. Znane są również współczesne odniesienia do sztuki barokowej, widoczne chociażby w twórczości oraz poglądach, zmarłego, malarza i grafika Franciszka Starowieyskiego. Artysta ten zawsze chlubił się swoim szlacheckim pochodzeniem i świadomie nawiązywał w swoich pracach do dzieł i form barokowych, widocznych w jego fascynacji „Rubensowskimi” kształtami kobiet, jak również typową dla tej epoki symboliką śmierci.

Motyw śmierci często pojawiał się na plaktach Franciszka Starowieyskiego. / http://www.poster.pl/poster/starowieyski_taniec_smierci/

Motyw śmierci często pojawiał się na plaktach Franciszka Starowieyskiego. / http://www.poster.pl/poster/starowieyski_taniec_smierci/

Sarmata, a współczesny Polak

Mogłoby się wydawać, że sarmatyzm to czasy przebrzamiałe i nieistniejące. Tymczasem kiedy przyglądamy się dzisiaj żyjącym polakom, to widać, że wiele w naszych postawach i naszej mentalnosci pozostało z sarmatyzmu. Można by do tego zaliczyć naszą kłótliwość, brak dobrej organizacji, alkoholizm i przywiązanie do zasady „zastaw się a postaw się”, ale oprócz tego, podobnie jak w tamtych czasach, pozostało nam wiele cech sarmackich, które możemy uznać za pozytywne. Nie można nam przecież odmówić przywiązania do takich wartości jak patriotyzm, religijność i szacunek dla domu rodzinnego. Pielęgnujemy też nasze tradycje, które spełniają ważną rolę w życiu każdego narodu.

Opracowano na podstawie:

1. Gombrowicz Witold,Trans-atlantyk Wydawnictwo Literackie, Kraków 1988.ISBN 83-08-0128-5

2. Pasek Chryzostom Jan, Pamiętniki (fragmenty) Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1989.ISBN 83-06-01926-1

3. Potocki Wacław,Wojna Chocimska (fragmenty),[w:] Poezja polska-antologia,Wydawnictwo „Sara”,Warszawa 2005 s. 82-84. ISBN  83-7297-070-X

4. Bajorek Magdalena i inni,Vademecum Maturzysty-Język Polski, Wydawnictwo „Zielona Sowa”,Kraków 2008,s.393. ISBN 978-83-7435-109-6

5. Chrzanowski Ignacy,Historia literatury niepodległej Polski, Państwowy Instytut Wydawniczy,Warszawa 1971,s. 438-441, 386-399.

6. Hernas Czesław,Barok,Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998,s.457-460,589-600 ISBN 8300-01-12262-5

7. Historia sztuki polskiej pod red. Tadeusza Dobrowolskiego, Wydawnictwo Literackie,Kraków 1965,T. II,s.452-463.

8. Łoźiński Władysław,Życie polskie w dawnych wiekach, Wydawnictwo Literackie,Kraków 1969,s.107-116.

 

Komentarze

Absolwent Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej w Warszawie (obecnie Akademii Sztuki Wojennej). Instruktor strzelectwa sportowego i zagorzały fan trekkingu. Członek grupy rekonstrukcyjnej SPAP Wojkowice i Stowarzyszenia "Głos bohatera". Do jego zainteresowań należą między innymi zagadnienia związane z współczesnym terroryzmem, społecznymi inicjatywami w obszarze bezpieczeństwa i obronności oraz zarządzaniem w sytuacjach kryzysowych.

Najpopularniejsze posty