Opaska AK/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Band_of_Polish_Home_Army_(Armia_Krajowa).PNG

Zgrupowanie Stołpecko – Nalibockie AK

Okręg Nowogródzki AK, na którego terenie powstało Zgrupowanie Stołpecko – Nalibockie powstał po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Do grudnia 1943 r. należał do Obszaru Białostockiego AK, a samodzielność uzyskał w marcu 1944 r.

Sklep Urodzeni Patrioci

Już niedługo po wkroczeniu Armii Czerwonej w rejon Puszczy Nalibockiej i Stołpców, we wrześniu 1939 r., na tych terenach zaczęły powstawać pierwsze komórki polskiej konspiracji. Były to m.in. organizacja Kleofasa Piaseckiego czy oddział kaprala „Lońki”.  Jednak dopiero wybuch wojny niemiecko – radzieckiej sprawił, że polskie podziemie na tym obszarze nabrało pełniejszego kształtu. 2 lutego 1942 r. w Derewnie, podczas spotkania u miejscowego organisty, Józefa Drzewieckiego doszło do podjęcia kluczowych decyzji co do funkcjonowania wojskowej struktury obwodu ZWZ – AK. W maju 1943 r. komendant V Obwodu Stołpce AK ppor. Aleksander Warakomski ps. „Świr” wydał zgodę na tworzenie oddziałów partyzanckich na podległym sobie obszarze. 3 czerwca powstał pierwszy z nich, liczący początkowo 44 ludzi „Polski Oddział Partyzancki im. Tadeusza Kościuszki”, którym dowodził ppor. Kasper Miłaszewski ps. „Lewald”. Stanowił on zalążek przyszłego Stołpecko – Nalibockiego Zgrupowania AK. Niedługo po powstaniu, we wsi Pilnica doszło do spotkania z jednym z tak licznych w Puszczy Nalibockiej oddziałów partyzantki sowieckiej, podczas którego ustalono wstępne zasady współpracy przeciwko Niemcom. Szeregi nowej jednostki rozrastały się szybko, po kilkunastu dniach, oddział liczył już 150 partyzantów. Pierwszą akcją skierowaną przeciwko okupantowi było uderzenie na Iwieniec, w którym to Niemcy stosowali szerokie represje w stosunku do polskiej ludności. Tzw. „Powstanie Iwienieckie” zaczęło się 19 czerwca 1943 r. Trwająca kilkanaście godzin akcja skończyła się wielkim sukcesem akowców. Poległo blisko 50 żandarmów, 300 białoruskich policjantów znalazło się w niewoli, z czego 1/3 wstąpiła w szeregi oddziału. Wielu z nich było wcześniej umieszczonymi w garnizonie iwienieckim agentami AK. Zdobyto dużą ilość broni, m.in. dwa działka przeciwpancerne, sporo medykamentów, żywności i innego sprzętu. W wyniku dołączenia nowych ochotników doszło do rozbudowy oddziału, którego liczba wynosiła teraz 554 żołnierzy, podzielonych na trzy kompanie. Rozbicie garnizonu w Iwieńcu było jedną z przyczyn przeprowadzenia przez okupanta akcji „Herman”, której celem było rozbicie znajdujących się w Puszczy Nalibockiej oddziałów partyzantki polskiej i sowieckiej. Wróg wprowadził do akcji pięć dywizji, w tym jedną pancerną a także lotnictwo. W okresie od 13 lipca do 8 sierpnia 1943 r. polscy partyzanci stoczyli szereg walk z Niemcami, tracąc w ciągu tego okresu bardzo wielu ludzi rannych i zabitych (około 40). Warto wspomnieć, że współpraca z partyzantką sowiecką nie układała się dobrze. Dowodem na to, było wycofanie się ich oddziałów w głąb puszczy, bez uprzedniego poinformowania strony polskiej. Zadaniem tych właśnie grup było ochrona skrzydeł polskiej obrony. W wyniku zaistniałej sytuacji, Niemcy mieli ułatwione zadanie, zadając Polakom duże straty.

Okręg Nowogródek AK/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nowogrodek_ak.png?uselang=pl

Okręg Nowogródek AK/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nowogrodek_ak.png?uselang=pl

6 września, na teren Puszczy Nalibockiej przybył ppor. „cichociemny” Adolf Pilch ps. „Góra”, który tymczasowo objął dowództwo nad rozproszonymi partyzantami. Pełnił tę funkcję do 6 listopada, gdy dowództwo objął mjr Wacław Pełka ps. „Wacław”. Ppor. „Góra” został zastępcą dowódcy. W okresie między zmianą na stanowisku dowodzenia, oddział rozrósł się do dwóch kompanii piechoty i zwiadu kawalerii, łącznie około 400 żołnierzy.

Od początku lata do końca listopada 1943 r. partyzanci wykonali 52 akcje skierowane przeciwko niemieckiemu okupantowi. Były to m.in. spalenie niemieckich magazynów zbożowych w Nowym Dworze, rozbicie posterunku policji białoruskiej w Derewnie, potyczki z Niemcami pod Siwicą, Połdrożem, Młynkach i Czarną; zasadzki między Antonowem i Jeremiczami, wykolejenie pociągu relacji Stołpce – Baranowicze i wiele innych.

Przez okres funkcjonowania obok siebie polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich stosunki między nimi na obszarze przeze mnie opisywanym układały się różnie. Dochodziło do wspólnych akcji bojowych, wymiany informacji, podejmowano próby nawiązywania oficjalnej współpracy na niższych szczeblach dowodzenia. Dochodziło także do tarć, nieufności względem siebie, a także do potyczek między poszczególnymi grupami. Polacy jak i Sowieci różnie podchodzili do kwestii przynależności  Nowogródczyzny po wojnie. AK traktowała te tereny jako integralną część Rzeczpospolitej, a Sowieci twierdzili, że należą one do ZSRR, znajdują się tylko pod niemiecką okupacją. Wiele sowieckich oddziałów rabowało polskie i białoruskie wsie w poszukiwaniu żywności czy odzieży. Symbolem tragedii polskich mieszkańców na tym obszarze była pacyfikacja wsi Naliboki 8 maja 1943 r. dokonana przez sowieckich partyzantów. W jej wyniku śmierć poniosło 128 polskich mieszkańców.

Ppor. Adolf Pilch "Góra"/ Żródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adolf_Pilch.jpg?uselang=pl

Ppor. Adolf Pilch „Góra”/ Żródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adolf_Pilch.jpg?uselang=pl

22 czerwca 1943 r. na posiedzeniu Centralnego Komitetu Komunistycznej Partii (bolszewików) Białorusi wydano dyrektywę skierowaną do sowieckich grup partyzanckich, która nakazywała zwalczanie i zlikwidowanie polskich formacji partyzanckich w zachodnich obwodach Białorusi. 1 grudnia zaproszeni do sowieckiego sztabu na naradę wojenną oficerowie Polskiego Oddziału Partyzanckiego zostali podstępnie aresztowani. Sowieci otoczyli następnie żołnierzy polskich i rozbroili ich. Część oficerów wywieziono do Moskwy, a stawiających opór zastrzelono. O losie pozostałych nie ma śladu, można się domyślać co się z nimi stało. Kilkudziesięciu partyzantów z oddziału, którzy akurat znajdowali się poza nim zdołali uniknąć aresztowania. Otaczało ich jednak kilka tysięcy sowieckich partyzantów. Dowództwo nad pozostałościami zgrupowania objął ppor. „Góra”. Tocząc nierówną walkę zdecydował się na zawieszenie walk z Niemcami, a swoich ludzi ulokował we wioskach leżących w pobliżu garnizonu w Iwieńcu. Jak tłumaczył po wojnie ppor. „Góra” decyzję tą wymusili na nim Sowieci, którzy zamiast prowadzić walkę z hitlerowcami, całą swoją uwagę skupili na zniszczeniu polskiego zgrupowania. Niemcy z kolei, dowiedziawszy się o sytuacji między dotychczasowymi sojusznikami zaproponowali Polakom dostarczenie broni i amunicji w zamian za pozostawienie ich w spokoju przez jakiś czas. W sytuacji w jakiej znaleźli się polscy partyzanci nie było innego wyjścia, niż skupienie się na przetrwaniu sowieckiej obławy i odłożeniu akcji przeciwko Niemcom. Odrzucono propozycje wspólnych akcji przeciwko sowieckim partyzantom, a także pomysł niemieckiej pomocy w przypadku zaatakowania przez „bojców” polskiego oddziału. Jak twierdził ppor. „Góra”. zgodę na takie działanie otrzymał od dowództwa Okręgu Nowogródzkiego AK. Polecono mu dodatkowo obronę polskiej ludności i wyciągnięcie od okupanta jak największej ilości broni i amunicji. Oczywiście hitlerowcy nie uczynili tego z troski, ale liczyli, że jedni i drudzy wzajemnie się wyniszczą. Sytuacja taka trwała do czerwca 1944 r. Po raz trzeci już w swojej historii oddział był odbudowywany. Ochotnicy zasilali go przez cały czas, tak że w połowie 1944 r. stan liczebny wynosił 860 partyzantów. Zmieniono także nazwę na Stołpeckie Zgrupowanie AK, a następnie w użyciu była forma Zgrupowanie Stołpecko – Nalibockie AK. W związku z rozpoczęciem przez Armię Czerwoną letniej ofensywy i zagrożeniu jakie niesie dla zgrupowania ten fakt, awansowany na porucznika, „Góra” zdecydował o przebijaniu się na zachód. 29 czerwca 1944 r. rozbrojono białoruskie posterunki w Rakowie i Borku, wielu z członków AK, którzy tam służyli dołączyło do oddziału. Początkowo naprzeciw grupie miał wyjść mjr „Kotwicz” ze swoimi ludźmi, ale do spotkania nie doszło. Zgrupowanie Stołpecko – Nalibockie miało wziąć udział w akcji „Ostra Brama” – zdobyciu Wilna, ale w wyniku szybkiego posuwania się czołowych wojska Armii Czerwonej, sporej odległości od miasta i braku map zrezygnowano z tej opcji, kierując się na Baranowicze. Puszczę Nalibocka opuszczały:

– I batalion 78 pp Ziemi Słuckiej (dowódca ppor. Witold Pełczyński ps. „Dźwiga”)

– dywizjon kawalerii 27 Pułku Ułanów im. Króla Stefana Batorego (dowódca chor. Zdzisław Nurkiewicz ps. „Noc”)

– szwadron CKM 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich (dowódca ppor. Jarosław Gąsiewski ps. „Jar”)

– oddział żandarmerii (dowódca kpr Marian Radziwon ps. „Drzymała”)

– szpital polowy (dowódca plut. lek Antoni Banis ps. „Kleszczyk”).

Wielu z partyzantów posiadało białoruskie mundury formacji pomocniczych. Dzięki temu Zgrupowanie wtapiało się w tłumy wycofujących się jednostek wroga. Wraz z partyzantami wycofywały się ich rodziny. Wszyscy na wozach, kawaleria oczywiście konno. Praktycznie bez strat (stoczono kilka potyczek z niemieckimi pododdziałami czy batalionem RONA) pokonano blisko 500 km i dotrzeć do Wisły w rejonie Nowego Dworu Mazowieckiego. 16 lipca dowódca Stołpecko – Nalibockiego Zgrupowania AK wydał rozkaz o wznowieniu walk z Niemcami. Wisłę udało się pokonać dzięki zmyleniu Niemców twierdzeniem, że Zgrupowanie jako „Polnische Legion” walczy z nimi przeciwko Armii Czerwonej. Nieatakowani partyzanci spokojnie przeszli przez rzekę. Udało mu się także otrzymać broń, amunicję i zaopatrzenie z Twierdzy Modlin. Por. „Góra” początkowo otrzymał rozkaz z Komendy Głównej AK, aby jego ludzie udali się w kierunku Borów Tucholskich, po drodze się rozpraszając, co spotkało się z gniewną reakcją żołnierzy. Udało mu się jednak podporządkować dowódcy VIII Rejonu AK kpt. Józefowi Krzyczkowskiemu ps. „Szymon”. W szeregi warszawskich struktur Armii Krajowej przybyło około 800 żołnierzy, bardzo dobrze uzbrojonych i doświadczonych w boju. Nocą z 28/29 lipca zgrupowanie por. „Góry” przejęło kontrolę nad Puszczą Kampinoską. Dzień przed wybuchem Powstania Warszawskiego rozbiło kompanię Wehrmachtu.

Cmentarz żołnierzy z Grupy "Kampinos"/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ak_grupa_kampinos_krzyze02.jpg?uselang=pl

Cmentarz żołnierzy z Grupy „Kampinos”/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ak_grupa_kampinos_krzyze02.jpg?uselang=pl

Z połączenia żołnierzy VIII Rejonu AK i Zgrupowania Stołpecko – Nalibockiego powstał Pułk „Palmiry-Młociny”, nad którym od 3 sierpnia dowództwo przejął ppor. Adolf Pilch, który zmienił swój pseudonim na „Dolina”. 7 sierpnia rozkazem KG AK wszystkie oddziały walczące w Puszczy Kampinoskiej zostały nazwane Grupą „Kampinos”. Jak podaje w swoich wspomnieniach ppor. Pilch, w okresie od 31 lipca do 27 września 1944 r. jego żołnierze stoczyli pod Warszawą 41 potyczek z Niemcami, z czego 39 z nich skończyło się zwycięstwem Polaków. Zadali nieprzyjacielowi straty w wysokości 896 zabitych i 365 rannych, sami stracili 128 zabitych i 156 rannych żołnierzy. Po rozbiciu Grupy „Kampinos” przez Niemców pod Jaktorowem 29/30 września 1944 r., ci żołnierze ze Zgrupowania Stołpecko – Nalibockiego, którym udało się wydostać z okrążenia (wśród nich dowódca) przeszła w lasy kieleckie, gdzie dołączyła do 25 pp AK mjr. Rudolfa Majewskiego „Leśniaka”, w którym to stanowili o sile III batalionu „Kampinos”. Po rozformowaniu jednostki, por. „Dolina” nie przerwał walki z okupantem i prowadził ją do 17 stycznia 1945 r., gdy na tereny gdzie działał, weszli Sowieci. Por. Adolf Pilch „Góra”, „Dolina” przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł 26 stycznia 2000 r. w Londynie. Jak ustalili historycy, z 1979 żołnierzy, których nazwiska udało się ustalić, a którzy byli członkami Polskiego Oddziału Partyzanckiego i Zgrupowania Stołpecko – Nalibockiego wojny nie przeżyło 727 żołnierzy.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty