Jakub Pawełek „Arktyczny brzask” – recenzja

Konflikt zbrojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją wielokrotnie był przedmiotem wielu filmów i książek, co wynikało zawsze z aktualnej sytuacji geopolitycznej inspirującej twórców. W piątym tomie cyklu „Przymierze” Jakub Pawełek mierzy się z tym zagadnieniem, wplatając go w swój świat nieodległej przyszłości, w którym dominują alternatywne wobec naszej rzeczywistości sojusze polityczno-wojskowe. Niemniej świeczka o którą toczy się mordercza gra jest aż zanadto realistyczna, gdyż dotyczy bogatej w ropę naftową i gaz ziemny nie tak odległej Arktyki…

Najnowsza książka Jakuba Pawełka ukazała się na polskim rynku wydawniczym 3 października pod logiem znanego już wielu czytelnikom techno-thrillerów WarBooka. Od strony graficznej należy się wielki szacunek dla twórcy okładki. Utrzymana, dosłownie, w lodowatym klimacie będzie zarówno stanowić ozdobę niejednej półki, jak i wpasowywać się w coraz dłuższe i chłodniejsze wieczory sezonu jesienno-zimowego. Bezzałogowy bojowy pojazd gąsienicowy Uran-9 z okładki jest także zapowiedzią nowoczesnej techniki wojskowej, którą nas raczy Autor na kartach swojej opowieści.

Główny wątek książki ma swoje przyczyny w skutkach wydarzeń z pierwszego tomu, gdy potężna armia chińska przewalając się przez Syberię spustoszyła ją i jej dobra naturalne. Akcja powieści toczy się pomiędzy marcem a majem 2025. Prezydent Rosji Władimir Putin, poszukując alternatywnych źródeł paliw kopalnych, patrzy łakomym okiem na Arktykę, w tym do terytorium które nie leżą na eurazjatyckim szelfie kontynentalnym. W tajemnicy przed innymi państwami Przymierza dokonuje cichej inwazji na arktyczne wysepki pod pretekstem badań naukowych. Gdy wszystko wychodzi na jaw, część państw sojuszu pod przewodnictwem Polski jest niezadowolona z tego biegu wydarzeń. Nie podoba to się również Stanom Zjednoczonym, których prezydent Albert Armitage, nie ma zamiaru popełniać błędów swojej poprzedniczki Hillary Clinton i patrzeć z boku na ekspansję konkurentów. Świat po raz kolejny staje na krawędzi…

Pobocznym, acz szalenie ważnym wątkiem jest tajemnicza działalność Harmonii, chińskiej korporacji, której macki oplotły dosłownie cały świat. Wszyscy Czytelnicy, znający pierwsze cztery tomy cyklu „Przymierze” zapewne zadają sobie pytanie, jaki jest z nią związek chińskiego rządu… Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Równolegle w Europie rozlewa się fala przemocy i terroryzm islamski, a dobrze znana wszystkim jednostka specjalna Radegast postanawia działać na własną rękę, aby odbić z chińskiej katowni swojego towarzysza broni – Preissa, zaginionego w akcji podczas wydarzeń na Tajwanie w poprzednim tomie. Jak potoczą się poszczególne wątki i co z nich wyniknie? Musicie dowiedzieć się sami.

Książkę „Arktyczny brzask” czyta się sprawnie, Autor przenosi Czytelnika w różne lokalizacje, od Białego Domu i granicę amerykańsko-meksykańską, poprzez zatłoczone brukselskie lotnisko, Warszawę i Moskwę, koło podbiegunowe i lodowate wyspy Oceanu Arktycznego, aż po pekińskie Zakazane Miasto. Narracja skupia się na znanych z poprzednich części postaci pierwszo- i drugoplanowych, a także nowych, które zapewne jeszcze pojawią się.

Autor sprawnie lawiruje między politycznymi, korporacyjnymi i kartelowymi intrygami, barwnie opisuje zbrojne starcia na morzu, w powietrzu i na ziemi. Podobnie jak w poprzednich częściach cyklu opis systemów uzbrojenia, niektórych będących obecnie prototypami lub demonstratorami technologii, jest na bardzo wysokim poziomie. O ile same technikalia spodobały mi się, to muszę przyznać, iż samych walk, a zwłaszcza tych opisanych szczegółowo, było trochę zbyt mało i moje oczekiwania w tej materii były jednak wyższe.

Zakończenie książki pozostawia Czytelnikowi otwartą furtkę pod, jak mniemam, ostatnią już część cyklu „Przymierze”. Po przeczytaniu ostatniej kartki pozostały pytania i ciekawość, jak dalej rozwiną się przedstawione wątki. Pojawiło się także spore zaskoczenie na temat losu kilku głównych bohaterów. To chyba dobrze, gdyż pozostawia Autorowi szansę na pociągnięcie dalszych losów szóstego tomu z przytupem, czego jemu i Czytelnikom życzę.

Książkę mogę z czystym sumieniem polecić fanom twórczości Jakuba Pawełka i cyklu „Przymierze”. Jest niezbędną cegiełką przed finałowym tomem, który mam nadzieję zrecenzować w niedalekiej przyszłości dla Państwa. A dla tych, którzy nie znają twórczości tego dwudziestoośmioletniego katowiczanina, muszę powiedzieć że z książki na książkę rozwija się, zarówno pod kątem warsztatu, jak i języka.

JAKUB PAWEŁEK (ur. 1990) – jest absolwentem filologii rosyjskiej Uniwersytetu Śląskiego, studiował w Akademii Obrony Narodowej. Na co dzień „korporacyjny trybik”, po godzinach fascynat wojskowości, Airsoftu i papierowych konfliktów zbrojnych. Zainspirowany twórczością Clancy’ego i Bonda postanowił spróbować swoich sił w starciu z tematyką militarnego thrillera. Autor książek: „Wschodni grom”, „Perski podmuch”, „Kaukaski płomień”, „Pierścień ognia” i „#Wawskie14”. Strona autora na Facebooku: Jakub Pawełek – cykl „Przymierze”.

Zapraszamy do przeczytania recenzji dotychczasowych książek tego Autora:

Recenzja Książki Jakuba Pawełka „Wschodni Grom”

Perski Podmuch, Jakub Pawełek

Kaukaski Płomień, Jakub Pawełek

Jakub Pawełek „Pierścień Ognia” – recenzja

Jakub Pawełek „#WAWSKIE14” – recenzja


Autor: Jakub Pawełek

Tytuł: Arktyczny brzask

Wydawnictwo: WarBook

Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Rok wydania: 2018

ISBN: 978-83-65904-23-2

Liczba stron: 459

Format: 14,4 x 20,7 cm

>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty