Niemieccy żołnierze podczas ofensywy w Ardenach
Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_183-J28519,_Ardennenoffensive,_Soldaten_in_Sch%C3%BCtzenpanzer.jpg
Niemieccy żołnierze podczas ofensywy w Ardenach Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_183-J28519,_Ardennenoffensive,_Soldaten_in_Sch%C3%BCtzenpanzer.jpg

Kampfgruppe „Peiper” podczas niemieckiej ofensywy w Ardenach

Wczesnym rankiem, 16 grudnia 1944 r. wojska niemieckie rozpoczęły swoją ostatnią ofensywę na froncie zachodnim podczas II wojny światowej. „Jesienna mgła” miała doprowadzić do odniesienia sukcesu strategicznego i wynegocjowania z aliantami zachodnimi pokoju na dobrych dla III Rzeszy warunkach. W osiągnięciu zakładanych celów akcji miały pomóc jednostki Waffen SS i będąca częścią 1. Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte Adolf Hitler”„Kampfgruppe Peiper”.

Jesienią 1944 r. niemieckie dowództw zdawało sobie sprawę, że III Rzesza nie jest w stanie prowadzić skutecznych walk na trzech frontach: wschodnim, zachodnim oraz włoskim. Adolf Hitler zdecydował, że należy wymierzyć potężny cios na jednym kierunku, który spowodowałby, że dany przeciwnik zostałby wyłączony z gry na dłuższy czas lub wycofałby się z wojny, podpisując korzystny dla Niemiec pokój. Mimo klęski we Francji, Hitler był przekonany o słabości wojsk amerykańskich i brytyjskich. Dochodziło do tego zagrożenie zajęcia przez aliantów zachodnich, niemieckiego Zagłębia Ruhry – centrum przemysłowego III Rzeszy. Z tych powodów oczy hitlerowskiego dowództwa zwróciły się na front zachodni.

Założeniem operacji „Jesienna mgła” (pierwotnie miała kryptonim „Straż na Renie” celem zmylenia alianckiego wywiadu) było potężne uderzenie wojsk pancernych w Ardenach, które miało doprowadzić do przełamania frontu i rozdzielenia armii brytyjskich od amerykańskich. Następnie oddziały niemieckie miały dotrzeć do Mozy i zająć Antwerpię, będącą bardzo ważnym dla aliantów portem na zachodnim teatrze działań wojennych. Zadanie im jak największych strat miało zmusić Amerykanów i Brytyjczyków do zawarcia pokoju z III Rzeszą. Niemcy liczyli również na pogodę, której prognozy na dni przewidziane w ich planach sprzyjały atakującym. Posiadanie przez aliantów zachodnich miażdżącej przewagi w powietrzu, przy znikomej kontrakcji Luftwaffe, skutecznie utrudniłoby posuwanie się wojsk hitlerowskich.

Hitlerowcy zgrupowali swoje siły w trzy armie: 6. Armia Pancerna SS, 3. Armia Pancerna i 7. Armia Pancerna. Łącznie do akcji przeznaczyli 250 000 żołnierzy, 1100 czołgów i dział samobieżnych, około 1500 samolotów oraz 2000 dział i moździerzy.

Opisywana przeze mnie grupa bojowa wchodziła w skład 1. Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte Adolf Hitler” (d-ca SS-Brigadefūhrer Wilhelm Mohnke). Razem z 12. Dywizją Pancerną SS „Hitlerjugend”, 3. Dywizją Strzelców Spadochronowych oraz 277. Dywizją Grenadierów Ludowych tworzyła I Korpus Pancerny SS (d-ca SS-Obergruppenfūhrer Hermann Priess), który był częścią 6. Armii Pancernej SS-Oberstgruppenfūhrera Josefa „Seppa” Dietricha.

„Kampfgruppe Peiper” jest prawdopodobnie najbardziej znaną, ale i kontrowersyjną niemiecką formacją biorącą udział w bitwie w Ardenach. Jej dowódca, Obersturmbanfūhrer Joachim „Jochen” Peiper to jeden z najzdolniejszych oficerów Waffen SS, na którym jednak cieniem kładą się zbrodnie wojenne popełniane przez jego żołnierzy na froncie wschodnim oraz podczas bitwy w Ardenach. W latach 1938-1941 Peiper był adiutantem Heinricha Himmlera. Całą swoją wojskową karierę służył w „Leibstandarte”, biorąc udział w walkach na froncie wschodnim i Normandii, gdzie dowodził 1. Pułkiem Czołgów SS. W trakcie walk został ranny i powrócił do swojej dywizji tuż przed grudniowymi walkami w Ardenach. Mianowano go szefem pancernej grupy bojowej „Leibstandarte”, nazwanej od jego nazwiska „Kampfgruppe Peiper”. W jej skład wchodziły: mieszany batalion czołgów SS – 34 sztuki PzKpfw IV i 37. PzKpfw V „Pantera”;  II batalion ciężkich czołgów SS złożony z 45. PzKpfw VI B „Tygrys Królewski”; III batalion grenadierów pancernych SS, poruszających się na lekkich transporterach; bateria dział piechoty kal. 150 mm; dywizjon artylerii, w którego skład wchodziło 18. haubic 105 mm; 9. kompania saperów SS; 10. pancerna bateria przeciwlotnicza SS oraz część 84. dywizjonu przeciwlotniczego Luftwaffe. Oddział Peipera liczył około 4800 żołnierzy, co stanowiło pokaźną siłę bojową.

Joachim "Jochen" Peiper (tutaj w mundurze SS-Sturmbanfūhrera)/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_183-R65485,_Joachim_Peiper.jpg

Joachim „Jochen” Peiper (tutaj w mundurze SS-Sturmbanfūhrera)/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bundesarchiv_Bild_183-R65485,_Joachim_Peiper.jpg

16 grudnia 1944 r. rozpoczęła się niemiecka ofensywa w Ardenach. Pierwszy dzień nie był pomyślny dla „Kampfgruppe Peiper”. Z powodu opóźnienia spowodowanego nieprzełamaniem frontu przez niemiecką piechotę marsz w kierunku Mozy, która była celem Peipera, już na samym początku został zahamowany. Jego jednostka osiągnęła Losheim, a następnie skierowała się na Lanzerath. Tego dnia, Peiper stracił trzy czołgi na starym niemieckim polu minowym. „Kampfgruppe Peiper” miała już 12 godzin opóźnienia.

17 grudnia, od godziny 3.30 rano, czołgi grupy bojowej wyjechały z Lanzerath i skierowały się na Buchholz. Niedługo potem do oddziału Peipera dołączył batalion spadochroniarzy z 9. pułku spadochronowego. Pojazdy niemieckie posuwały się przez trudny teren, gdzie w wielu miejscach były niewielkie lub nieistniejące szosy. W miejscowości Honsfeld doszło do walk z oddziałami amerykańskimi. Tutaj także zostało zamordowanych 15 jeńców, prawdopodobnie  przez esesmanów Joachima Peipera. Licząc się z nieubłagalnie mijającymi godzinami Obersturmbanfūhrer wysłał w kierunku Būllingen szpicę pancerną pod dowództwem SS-Haupsturmfūhrera Georga Preussa. Składała się ona z 10. Kompanii grenadierów pancernych SS, kilku dział, czołgów PzKpfw IV oraz oddziału saperów. W Būllingen znajdował się amerykański skład paliwowy. Dowódcy niemieckich grup bojowych mieli także za zadanie zdobywania jak największej ilości paliwa, którego odczuwali bardzo duży deficyt. Po dotarciu na miejsce, stoczono potyczkę ze znajdującymi się tutaj żołnierzami US Army, którzy nie mieli szans w starciu z silniejszym przeciwnikiem. Esesmani Peipera zamordowali bezbronnych żołnierzy nieprzyjaciela w liczbie 60. Następnie pojazdy Peipera ruszyły w kierunku na Ligneuville.  W południe, 17 grudnia, esesmani Peipera zaskoczyli żołnierzy amerykańskich z 285. dywizjonu artylerii polowej na drodze Malmedy – Ligneuville. Po krótkiej walce pozostałych przy życiu około 140 jankesów, których pilnowała kompania SS, zostało ustawionych na polu niedaleko wioski Baugnez. W pewnym momencie otworzono do nich ogień. Jak podają różne źródła zabito od 61 do 84 jeńców. Ci, którym udało się uciec, powiadomili o masakrze wojska amerykańskie. Tak zwana „masakra pod Malmedy” jest jedną z najbardziej znanych zbrodni popełnionych przez żołnierzy Waffen SS na froncie zachodnim, podczas II wojny światowej. Po zdobyciu Ligneuville, około godziny 17. kolumna „Panter” Peipera skierowały się na Stavelot. Ze względu na dość pokaźną długość swojej jednostki – dochodziła nawet do 25 km, Joachim Peiper wysyłał różnego rodzaju mniejsze grupy bojowe, które miały uchwycić poszczególne miejscowości, skrzyżowania czy mosty.

Żołnierze "Kampfgruppe Peiper" na drodze do Malmedy/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kampfgruppe_Peiper%27s_Troops_on_the_road_To_Malmedy.jpg

Żołnierze „Kampfgruppe Peiper” na drodze do Malmedy/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kampfgruppe_Peiper%27s_Troops_on_the_road_To_Malmedy.jpg

Po dotarciu do Stavelot, ze względu na zapadające ciemności oraz zatrzymanie czołgów przez ustawioną zaporę drogową, Obersturmbanfūhrer Peiper zdecydował odłożenie ataku na miasto do następnego dnia. Rozkazał przeorganizowanie swojej jednostki, oraz dał swoim ludziom kilka godzin odpoczynku. Nie wiedział, że most przed Stavelot nie jest zaminowany, jak przypuszczał, a w samej miejscowości opór byłby znikomy. Gdyby zalecił atak, to prawdopodobnie udałoby mu się osiągnąć cel swojego zadania – dotarcie do Mozy. Niemcy przebyli tego dnia około 30 km, przełamując front, co jednak nie miało jak się później okaże większego znaczenia.

Rankiem, 18 grudnia żołnierze ”Kampfgruppe Peiper” zaatakowali Stavelot. Niedługo przed szturmem niemieckim obrońców zasiliły kompania piechoty pancernej i pluton niszczycieli czołgów. Tak zwana. „I bitwa o Stavelot” zakończyła się sukcesem niemieckim o godzinie 10 rano. SS dokonała kolejnych egzekucji, tym razem obok ośmiu amerykańskich żołnierzy, śmierć poniosło 93 belgijskich cywilów. Pojazdy Peipera ruszyły następnie do Trois Ponts, gdzie chcieli przekroczyć rzekę Ambleve. Tutejsze mosty zostały jednak w porę wysadzone przez amerykańskich saperów. Po poprawie pogody, na niemiecką jednostkę spadły pociski i bomby z amerykańskich myśliwców bombardujących. Kierując się cały czas na północ, SS-mani szukali nieuszkodzonych mostów. W Cheneux rozstrzelano kolejnych 31 jeńców. Do problemów Peipera dochodzić zaczęły braki paliwa, częściowa brak łączności z dowództwem „Leibstandarte”. Do tego, posuwające się śladami jego żołnierzy pozostałe pododdziały 1. Dywizji Pancernej SS były daleko w tyle. Pod wieczór, Niemcy dotarli pod Stoumont. Podobnie jak dzień wcześniej, Peiper odwlókł atak na miasto na dzień następny.

Tymczasem, w godzinach porannych 19 grudnia Amerykanie odbili Stavelot, odcinając „Kampfgruppe Peiper” od pozostałych oddziałów „Leibstandarte”. Nie wiedząc o zaistniałej sytuacji Peiper kontynuował swoje natarcie, przez dwie godziny tocząc boje o Stoumont. Przeciwko sobie miał 3. batalion piechoty ze 119. pułku piechoty, osiem niszczycieli czołgów, dziesięć „Shermanów” i armatę przeciwlotniczą. Posuwający się we mgle Niemcy zaskoczyli obrońców. Amerykanie stracili 315 ludzi, z czego 284 trafiło do niewoli. Kolejne zwycięstwo esesmanów znaczyły ponowne mordy, tym razem na 44 jeńcach. Po potyczce o miasto wysłano rozpoznanie na zachód. Wpadło one jednak w zasadzkę amerykańskiej piechoty, wspieranej przez czołgi i działa przeciwpancerne.

Sytuacja Peipera i jego ludzi robiła się nieciekawa. Odcięty od swojej dywizji, z wieloma rannymi, otrzymał meldunek o zbliżaniu się od południowego-zachodu żołnierzy amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Niemcy przeszli do obrony okrężnej w trójkącie Stoumont – Cheneaux – La Gleize. 20 grudnia Amerykanie rozpoczęli atak na pozycje wroga. Starcia trwały przez cały dzień. Nocą z 20/21 grudnia Peiper ewakuował Staumont i Cheneaux, koncentrując się na obronie La Gleize. W tym momencie Obersturmbanfūhrer dysponował 6. „Tygrysami Królewskimi”, 13. „Panterami”, 6. PzKpfw IV, 36. transporterami, 4. moździerzami 120 mm, 6. działami 150 mm oraz 4 pojazdami przeciwlotniczymi. Na pozycje niemieckie ruszały ataki dwóch zespołów z 3. Dywizji Pancernej, spadochroniarzy z 504. pułku płk. Reubena Tuckera oraz Zespół Bojowy gen. Williama Harrisona (119. pułk piechoty i 740. batalion czołgów). W stronę pozycji poruszały się pozostałe grupy z „Leibstandarte” (Hansena i Knittela), którym jednak nie udało się dotrzeć do swoich towarzyszy. 22 grudnia Joachim Peiper poprosił o zrzut zaopatrzenia, albowiem Niemcy gonili resztkami sił. Wieczorem, trzy Ju-52 dokonały zrzutu, ale jedynie 10 % zasobników z zapasami dla okrążonych dostało się w ich ręce, reszta spadła na pozycje amerykańskie. 23 grudnia pozostałości ”Kampfgruppe Peiper” otrzymały zgodę na przebicie się w kierunku linii niemieckich. Esesmanom i pozostałym przy życiu spadochroniarzom brakowało amunicji i paliwa. Po odparciu kolejnych amerykańskich ataków, o drugiej nad ranem, Peiper rozpoczął odwrót, pozostawiając wszystkie pojazdy, jakie jeszcze były w rękach jego podkomendnych. Następnego dnia, 770. żołnierzy ”Kampfgruppe Peiper” dotarło na wschodni brzeg rzeki Salm.

Niemiecka ofensywa w Ardenach zakończyła się porażką. Nic już nie mogło powstrzymać wojsk sprzymierzonych przed marszem w głąb III Rzeszy i zakończeniem trwającej od września 1939 r. wojny w Europie.

Peiper po wojnie został skazany na karę śmierci za popełnienie masakry w Malmedy oraz inne zbrodnie wojenne. W wyniku protestów niemieckiej opinii publicznej i powtórnego śledztwa, karę śmierci zamieniono mu na dożywocie. Jak wielu skazanych na taką karę hitlerowców został zwolniony przedterminowo w 1956 r. W latach 70. osiedlił się we Francji, w miejscowości Traves, gdzie po jakimś czasie został rozpoznany. Peiper zaczął dostawać pogróżki, jednak nie wyjechał do RFN. 13 lipca 1976 r. w jego domu wybuchł pożar, a on sam został zastrzelony przez nieznanych sprawców.

 

 

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty