Fot. plut. Patryk Cieliński (25. BKPanc.)
Fot. plut. Patryk Cieliński (25. BKPanc.)

Na wschodzie powstanie brygada Obrony Terytorialnej

Na wschodniej granicy Polski powstanie co najmniej jedna brygada Obrony Terytorialnej. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Obrony Narodowej nabór do powstającego nowego rodzaju Sił Zbrojnych RP ma ruszyć wiosną przyszłego roku.

Obrona Terytorialna ma być odrębnym rodzajem Sił Zbrojnych, będzie więc integralną częścią Wojska Polskiego. Będzie ona pełnić zadania typowe dla jednostek tego rodzaju – od pilnowania zaplecza do wzmocnienia wojsk operacyjnych – mówi dla portalu ppłk rez. dr Krzysztof Gaj, ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.

W resorcie obrony narodowej trwają prace nad koncepcją Obrony Terytorialnej Kraju. Wedle zapowiedzi nowy rodzaj sił zbrojnych ma liczyć od kilkunastu tysięcy żołnierzy w czasie pokoju. W czasie zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa oraz w czasie wojny liczba ta ma zostać zwielokrotniona w zależności od zapotrzebowania i możliwości. Prace koncepcyjne mają zakończyć się w kwietniu tego roku. Obrona Terytorialna będzie posiadała strukturę brygadową, zbliżoną dość mocno do struktury wojsk operacyjnych, z własnymi jednostkami zabezpieczenia działań bojowych (Combat Support – CS) i wspierających działania bojowe (Combat Service Support – CSS) – dodaje ppłk Gaj.

Kilka konkretów jest już jednak znane. Albowiem do końca roku MON planuje powołać na wschodniej granicy kraju dowództwa co najmniej jednej brygady obrony terytorialnej. Będzie też kompletować bataliony. Na razie organizacją Obrony Terytorialnej zajmie się Biuro Pełnomocnika Ministra ds. OT. W dalszej kolejności – Dowództwo Wojsk OT (gdy takie powstanie) – mówi ekspert.

Zgodnie z zapowiedziami nabór do służby w OT ma ruszyć od przyszłego roku. Ochotnicy mieliby na co dzień pracować w cywilu, a co jakiś czas zakładać mundury w celu szkoleń i ćwiczeń. Jednak samo szkolenie będzie podzielone na dwie części. Zależnie od tego, czy mają jakieś przygotowanie wojskowe czy nie. Ci z przeszkoleniem – w weekendy raz w miesiącu (nie rzadziej niż raz na kwartał) i raz w roku poligon 2-tygodniowy. Materiał „świeży” – najpierw służba 4-6 miesięczna jak normalna służba przygotowawcza, potem system weekendowy – tłumaczy podpułkownik.

Na zakończenie warto dodać, iż resort pracuje również nad systemem zachęt finansowych dla chętnych do służby. Brane są pod uwagę rozwiązania z innych krajów NATO, które mają podobne formacje.

Komentarze

Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XX w., stosunkami międzynarodowymi, terroryzmem oraz polskimi misjami stabilizacyjnymi poza granicami kraju.