Recenzja książki „Wschodzące Słońce na Pacyfiku. 1931-Kwiecień 1942”

Jak wyglądała droga do wojny na Pacyfiku i co zmusiło Japonię do zaatakowania Pearl Harbor? Jak kolejno toczyły się walki w I fazie wojny na Dalekim Wschodzie i Pacyfiku? Na te pytania odpowiada w swojej książce „Wschodzące Słońce na Pacyfiku. 1931-kwiecień 1942” Samuel Eliot Morison. Reedycja tej pozycji dokonana została przez Oficynę Wydawniczą Finna.

„Wschodzące Słońce na Pacyfiku. 1931-kwiecień 1942” to trzeci tom monumentalnej 15-tomowej „Historii Amerykańskiej Marynarki Wojennej podczas II wojny światowej”. Jej autor, Samuel Eliot Morison był amerykańskim kontradmirałem i historykiem, który dzięki dostępowi do ogromnej liczby amerykańskich i japońskich dokumentów przedstawił w pasjonujący sposób walki na Pacyfiku. Morison był także dwukrotnym laureatem prestiżowej Nagrody Pulitzera.

Rozpoczęcie przez Japonię wojny ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Holandią było kulminacyjnym momentem prowadzonej przez „Kraj Kwitnącej Wiśni” od końca lat 20. XX wieku ekspansji na Dalekim Wschodzie. Dzięki pracy Samuela Eliota Morisona możemy prześledzić kolejno jak rozwijał się ten proces, jak wyglądał stosunek sił jeśli idzie o marynarki wojenne głównych stron konfliktu. Kontradmirał Morison odpowiada także na pytanie czy prezydent Roosevelt, sekretarze marynarki i wojny oraz najwyżsi dowódcy armii i floty wiedzieli o planach japońskiego ataku na Pearl Harbor, ale zachowali tajemnicę, aby USA przystąpiły do wojny.

Morison barwnie przedstawia problemy strony amerykańskiej, które złożyły się na ponoszone przez nią porażki w początkowym okresie walk na azjatyckim teatrze działań wojennych. Nie omija także nieprzygotowania do wojny strony brytyjskiej, australijskiej i holenderskiej. Bogaty materiał źródłowy, z którego korzystał Morison stanowi niewątpliwie duży plus dla całej książki. Autor podchodzi obiektywnie do tematu. Nie gloryfikuje bezpodstawnie dowódców japońskich czy amerykańskich. Wytyka błędy zarówno jednej jak i drugiej stronie konfliktu. Starannie dobiera słowa i zapoznaje czytelnika z kolejnymi zdobyczami wojsk japońskich. Książkę kończy opis „Rajdu Doolittle’a”, będący niejako rewanżem choć w bardzo ograniczonym stopniu za Pearl Harbor. Pozycję uzupełnia szereg czarno-białych fotografii.

„Wschodzące Słońce na Pacyfiku. 1931-kwiecień 1942” to książka bogata w najważniejsze fakty, a bogactwo materiału, do którego dostęp miał Morison zostało przez niego inteligentnie wyselekcjonowane, uporządkowane i zwięźle przedstawione czytelnikowi.

Podsumowując, książka Morisona jest świetnym kompendium wiedzy dla wszystkich osób interesujących się przebiegiem walk na Pacyfiku podczas II wojny światowej. Polecam ją przede wszystkim czytelnikom, których konikami są działania okrętów wojennych oraz lotnictwa. Z chęcią sięgnę po kolejne tomy, które udostępnia nam Oficyna Wydawnicza Finna.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.