Vladimir Wolff „Czas Odkupienia” – recenzja

Świat zniszczony po wojnie atomowej, ostatni ocaleni ludzie żyjący w kolejce metra jak szczury, do tego podzieleni i skonfliktowani przez politykierów i watażków pomiędzy państwa-stacje czy w końcu stalkerzy eksplorujący zrujnowane miasta i walczący ze zmutowanymi potworami… To już znany motyw fantastyki post-apokaliptycznej, choćby z „Uniwersum Metro 2033” wydawnictwa Insignis, gdzie można także odnaleźć kilku polskich autorów. Do ich grona dołącza kolejny, choć pod szyldem wydawnictwa WarBook, znany wielu koneserom wojennego thrillera jako Vladimir Wolff, przenosząc Czytelników w mroki berlińskiego metra A.D. 2039…

Okładka najnowszej powieści Vladimir Wolff na pewno przyciągnie uwagę ze względu na swoje mroczne barwy, przedstawiająca uzbrojonego niemieckiego Stalkera z wagonikiem metra w tle. Muszę powiedzieć, że o ile na początku, gdy kilka dni wcześniej rozpoczynałem lekturę, nie wydawała mi się nadzwyczajna wobec tego, co spodziewałem się przeczytać, to teraz przyglądam się jej uważnie i próbuję w mroku berlińskiego metra na tym wycinku odnaleźć jakieś wskazówki co do treści, którą poznałem. Ale zachowam to dla siebie i dla tych, którzy skuszą się przeczytać tę książkę. Godnym uwagi jest również mapka metra berlińskiego, dzięki której poznajemy wszystkie państwa-stacje, a po przeczytaniu książki będącej jedną ze wskazówek, że „Czas Odkupienia” to dopiero początek dłuższej serii. Jako smaczek dodam, że wśród 29 różnych podmiotów politycznych jest… Polskie Państwo Podziemne, więc myślę, że warto czekać na kontynuację.

Ale na razie skupmy się na tej książce. Głównymi bohaterami są Matthias „Mati” Holt, 25-letni stalker oraz jego towarzysz i mentor w szalonych eskapadach na powierzchni o imieniu Jorge. W ciągu całej ich wędrówki po metrze i powierzchni pojawiają się również inni, ważni bohaterowie, tacy jak 12-letni pomocnik Nerd, bardzo sprawna w posługiwaniu się bronią białą Jasmin czy najemnicy: Gunnar, Rolf Sprinter, August, Hans czy Gruber. Nie brakuje oczywiście czarnych charakterów, którzy często przybierając maski sojuszników wciągają naszych bohaterów w śmiertelne pułapki.

A pułapek jest wiele. Oprócz wspomnianych we wstępie politykierów i watażków, bez oporu wciągających mieszkańców berlińskiego metra w wojny w imię swoich interesów, mamy również do czynienia ze spiskowcami największego kalibru, których działalność może doprowadzić do zagłady metra, niemal podobnej do śmierci dawnej stolicy Niemiec. Spiskowcy, którzy chcą wykorzystać siły natury, zmutowanej przez promieniowanie, rozrośniętej do rozmiarów gigantycznych potworów, gdzie człowiek prawie zawsze jest ofiarą.

Początkowo, misja odnalezienia Samira, zagubionego syna Ashana, emira Ligi Muzułmańskiej, pod wpływem intrygi lidera Obozu Walki i Pracy, Wichmanna z czasem zmieni się w operację uzbrojonych najemników rozwiązania zagadkę masowych zniknięć mieszkańców metra. Po drodze, poznając nowych sojuszników i patrząc na śmierć dotychczasowych towarzyszy broni, Mati trafi na ślad spisku o globalnym, jak na mały świat metra, zasięgu… Nie chcę opisywać tu szczegółów przygód naszych bohaterów, gdyż intryga jest na tyle zawiła, że trudno ograniczyć ją do streszczenia pierwszych kilkudziesięciu stron, tak aby zilustrować najważniejsze „za” czy „przeciw” do sięgnięcia po najnowszą powieść Vladimira Wolffa. A z drugiej strony odbiorę Wam przyjemność z czytania, a nie taki jest sens tej recenzji.

Od siebie mogę dodać tylko, że książka wciąga strona po stronie i rozdział po rozdziale, a najbardziej ekscytujące są, w mojej opinii, walki ze zmutowanymi potworami, przede wszystkim krakenami. Opisy są bardzo dokładne, nie brakuje drastycznych scen, jak i odrobiny poczucia humoru. Autor nie omieszkał również pokazać rozterek głównego bohatera, który „awansuje” ze stalkera wykonującego polecenia doświadczonego Jorge na dowódcę grupy, która jako jedyna może uratować całe metro. Książkę polecam przede wszystkim czytelnikom prozy post-apokaliptycznej. Myślę, że nie zawiedzie się fan choćby słynnej trylogii Dmitrija Głuchowskiego.

VLADIMIR WOLFF – Pisarz od urodzenia związany z zachodnim Pomorzem. Historyk z wykształcenia i zamiłowania – jego specjalizacja to dzieje Niemiec i Rosji. Znajomość tematu i brak współczesnej polskiej literatury o charakterze politycznym i militarnym sprawiły, że postanowił podjąć wyzwanie i zmierzyć się z tematem wojennego thrillera.


514643-352x500Autor: Vladimir Wolff

Tytuł: Czas Odkupienia

Wydawnictwo: WarBook

Oprawa: Miękka

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-64523-58-8

Liczba stron: 395

>>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty