Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Wodowanie ORP „Ślązak”

W czwartek, 2 lipca 2015 r. odbyło się długo oczekiwane wodowanie i chrzest ORP Ślązak. W uroczystej ceremonii uczestniczyli przedstawiciele Marynarki Wojennej i politycy, m.in. wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak. Matką chrzestną okrętu została Maria Waga – żona Romualda Wagi, zmarłego w listopadzie 2008 r., polskiego admirała, morskiego dyplomowanego oficera pokładowego okrętów torpedowych i rakietowych, szefa sztabu 3 Flotylii Okrętów, dowódcy 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, odznaczonego krzyżami m.in. komandorskim, oficerskim, kawalerskim orderu odrodzenia Polski i Złotym Krzyżem Zasługi.
Budowa okrętu patrolowego w wersji podstawowej typu Ślązak jest realizowana w wyniku podjęcia przez ministra obrony narodowej decyzji o wykorzystaniu platformy korwety wielozadaniowej typu Gawron. Po przeprowadzonych w 2012 r. analizach i konsultacjach minister zdecydował, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie dokończenie budowy jako okrętu patrolowego, jego doposażenie w uzbrojenie i inne systemy okrętowe – adekwatne do nowych zadań.

Dlaczego okręt patrolowy?

Od czasu, kiedy większość sił morskich współczesnego świata dąży do rozwijania możliwości bojowych do działań przybrzeżnych, rośnie potencjał niewielkich jednostek rakietowych i patrolowych. Współczesne projekty koncepcyjne okrętów patrolowych drugiej generacji zakładają wizję rodziny jednostek pływających, które zgodnie z założeniami mają się charakteryzować wielozadaniowością i elastycznością zastosowań. Tym samym pozwalają na realizowanie ponadstandardowych zadań, w tym:

  • działania przeciwminowe AMW (anti-mining warfare);
  • prowadzenie operacji poszukiwawczo-ratowniczych SAR (Search And Rescue);
  • prowadzenie operacji abordażowo-inspekcyjnych (przede wszystkim przy zwalczaniu przemytu, piractwa i nielegalnej imigracji);
  • poszukiwanie okrętów podwodnych (z wykorzystaniem sonaru holowanego);
  • likwidację zanieczyszczeń na powierzchni morza;
  • prowadzenie akcji humanitarnych na lądzie i na morzu;
  • realizowanie zadań hydrograficznych i badań oceanograficznych;
  • prowadzenie operacji podwodnych (z kontenerem zawierającym komorę dekompresyjną i sprzęt zabezpieczający działania płetwonurków.).

Mniejsza jednostka patrolowa będzie wykonywać zadania w zespołach szybkiego reagowania NATO, jako okręt przeciwlotniczy, okręt do zwalczania celów nawodnych, zwalczania okrętów podwodnych i niszczenia min (w zależności od ustawianych na pokładzie kontenerów.). Poważne analizy trendów budownictwa okrętowego XXI stulecia wskazują, że floty wielu europejskich i ponad 40 krajów Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej posiadają plany zakupu szybkich kutrów rakietowych i lekkich jednostek patrolowych. Jednostki takie powinny charakteryzować się odpowiednią siłą ognia, dużą prędkością i umiarkowanymi kosztami budowy i eksploatacji, a więc 2 do 4 razy mniej w porównaniu do większych korwet lub jednostek podobnych. Międzynarodowe budownictwo oferuje potencjalnym nabywcom szeroki wybór jednostek, a więc: jednostki patrolowe, trałowce, kutry artyleryjsko-rakietowe i kutry patrolowe.

Przez ostatnie dziesięciolecia służby w różnych klimatach sprawdziły się pod względem właściwości bojowych, dobrymi właściwościami morskimi i niezawodnością systemów uzbrojenia. Współczesne patrolowce dysponują nowoczesnym systemem artyleryjskim. Wielozadaniowa armata kal. 76 mm zapewnia skuteczny ogień do celów nawodnych, naziemnych i powietrznych (włącznie do nisko nadlatujących rakiet przeciwokrętowych.). Patrolowiec może zostać przeznaczony do zwalczania nieprzyjacielskich kutrów bojowych, brzegowych stanowisk ogniowych, sprzętu i wojsk, wspomagania operacji desantowych, konwojowania transportów na przejściach morzem lub w czasie postoju na kotwicy. Równocześnie może zostać przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych oraz zwalczania nieprzyjacielskich okrętów wojennych, transportowców i okrętów desantowych, przy wysokich stanach morza. Dzięki silnemu uzbrojeniu, dobrym właściwościom morskim dużej prędkości i zwrotności.

Interesującym elementem opcji dla Ślązaka są pionowe wyrzutnie pocisków rakietowych – Vertical Launch System (VLS) – dziś najpopularniejsze zastosowane we flotach zachodnich to Lockheed Martin Mk 41. Ośmiokomorowa VLS pozwolić może na wyposażenie polskiego okrętu w pociski RIM-162 ESSM, trwają nawet prace, co powinno szczególnie interesować polskiego użytkownika – nad możliwością integracji pocisków Kongsberg JSM z Mk 41. W tym wariancie ESSM mógłby być uzupełniony przez system bliższego zasięgu RIM-116 RAM. Kwestia zbieżności definicji dla lądowej Wisły i Miecznika w kategorii systemu przeciwlotniczego krótkiego i średniego zasięgu jest równie ciekawa. Mało jednak prawdopodobne, aby wymogi były podobne i dotyczyły strefy rażenia odpowiednio 25 i 100 kilometrowej. Wówczas to okręt mógłby mieć możliwości nie tylko z zakresu obrony przeciwlotniczej (OPL), ale także przeciwrakietowej (OPLiR.).

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Cel istnienia Marynarki Wojennej

Wyjaśnienie tego nie jest oczywiście łatwe. W Polsce jest niestety powszechny brak świadomości znaczenia posiadania dostępu do morza, a polityką morską ujętą kompleksowo nie zajmowano się od lat. Nie zwalnia to jednak marynarki wojennej od podejmowania inicjatyw w tej dziedzinie.

Skuteczne planowanie rozwoju sił zbrojnych w dłuższej perspektywie jest możliwe po zdefiniowaniu interesów państwa i wynikających z nich priorytetowych zadań dla poszczególnych rodzajów sił. Ze względu na swoje możliwości, marynarki wojenne z reguły w większym stopniu niż inne rodzaje sił zbrojnych są włączane do zabezpieczania szeroko pojętych interesów państw. Wynika to z faktu, że rolą marynarek wojennych państw rozwiniętych, oprócz udziału w bezpośredniej obronie terytorium, jest również (lub przede wszystkim) utrzymywanie obecności i prezentowanie bandery w rejonach ekonomicznego oraz „operacyjnego” zainteresowania. Szczególne cechy MW (sił okrętowych) powodują, że jest ona wyjątkowym narzędziem w sferze polityki międzynarodowej. Okręty, w odróżnieniu od jednostek wojsk lądowych lub sił powietrznych, stanowią wysoce elastyczny środek, jaki może wykorzystać państwo w swojej polityce. Siły te mają bowiem możliwość stosunkowo szybkiego i w miarę łatwego dostępu do prawie każdego miejsca na świecie oraz adaptacji do panujących warunków.

Składa się na to:
• duża w porównaniu z wojskami lądowymi swoboda manewrowania;
• samowystarczalność wynikająca z ich autonomiczności;
• zdolność wykonywania zadań bez naruszania granic państwa objętego konfliktem;
• elastyczność w wykonywaniu zadań, wynikająca z uniwersalności (wielozadaniowości) współczesnych okrętów.

Z analizy sytuacji Polski jako państwa przybrzeżnego średniej wielkości wynika, że w okresie pokoju i kryzysu podstawowym celem naszego państwa na morzu powinno  być zapewnienie ochrony interesów ekonomicznych – zabezpieczenie polskiej wyłącznej strefy ekonomicznej (Exclusive Economic Zone – EEZ.). Drugim celem, jak najpełniejsze uczestnictwo polskiej floty w sojuszniczych działaniach na morzu, czyli zapewnienie widocznego udziału jednostek marynarki wojennej w operacjach sojuszniczych prowadzonych na odległych akwenach morskich. Trzecim celem, prezentowania bandery w rejonach ważnych ze względu na politykę państwa.

W okresie wojny celem Polski na Bałtyku będzie odparcie ewentualnej agresji z kierunku morskiego przeciw własnemu terytorium. Marynarka wojenna nie będzie osiągała tego celu samodzielnie, ale uczestnicząc w połączonych działaniach wszystkich rodzajów sił zbrojnych, prowadzonych przy współudziale sojuszników (art. 5 traktatu waszyngtońskiego.). Uwzględniając geopolityczne położenie Polski i jej realne możliwości obrony w przypadku otwartego konfliktu zbrojnego,  uzyskanie wsparcia sojuszników będzie  miało podstawowe znaczenie. Izolacja polityczna natomiast oznaczałaby dla Sił Zbrojnych RP w tym Marynarki Wojennej „bardzo trudną” sytuację  niezależnie od posiadanego przez nie potencjału.

Innym wskazaniem dla określenia właściwych kierunków rozwoju marynarki wojennej powinno być to, że w skali regionalnej Bałtyk odgrywa rolę pomostu łączącego kraje leżące nad nim z pozostałymi krajami świata. Wiąże się z tym szczególna odpowiedzialność państw za bezpieczeństwo żeglugi, funkcjonowanie systemu ratownictwa na  morzu oraz zapewnienie rytmiczności dostaw ładunków drogą morską przez własną EEZ do głównych portów. Znaczna część tej odpowiedzialności spoczywa na  marynarce wojennej, głównie w dziedzinie hydrografii i kartografii i morskiej, lotnictwa ratowniczego i specjalistycznych okrętów ratowniczych, a także bezpieczeństwa przeciwminowego i przeciwchemicznego. Przewiduje się, że w 2020 r. Bałtyk będzie jeszcze bardziej „obciążony” – zwiększy się liczba przewozów na  wszystkich kierunkach wewnętrznych i  zewnętrznych. Nasilą się więc również zagrożenia – od nautycznych (kongestia – zatłoczenie na szlakach komunikacyjnych) po terrorystyczne i asymetryczne. Zwiększy się strategiczne znaczenie transportu surowców energetycznych. Wzrost liczby przewożonych ładunków niebezpiecznych będzie wymagał wprowadzenia systemu szczególnego nadzoru, tak aby nie stały się one bronią w rękach ludzi zdeterminowanych i  nieodpowiedzialnych. Zdaniem wielu analityków, konieczność utrzymania rytmicznych dostaw surowców strategicznych może w przyszłości prowadzić do sytuacji kryzysowych.

Na potwierdzenie znaczenia akwenów morskich w systemie bezpieczeństwa europejskiego warto przytoczyć następujące dane: 87,6%, czyli 91 223 km zewnętrznej granicy państw Unii Europejskiej oraz państw należących do NATO, stanowi granica morska. Oficjalne szacunki UE podają, że transport morski przewozi
ponad 41% ładunków, a przy zakładanej tendencji wzrostowej w najbliższych latach wyniesie on około 60%.
Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Znaczenie morza w UE i na świecie:
  • powierzchnia obszarów morskich podległych jurysdykcji UE jest większa niż powierzchnia obszarów lądowych;
  • ponad 50% populacji UE mieszka w odległości 50 km od linii brzegowej;
  • 85% zewnętrznej granicy UE to granice morskie;
  • regiony morskie generują ponad 40% unijnego PKB;
  • w 2008 roku ponad 72% światowej wymiany gospodarczej odbywało się drogą morską;
  • prawie 1/4 unijnego zapotrzebowania na ropę naftową oraz 1/3 zapotrzebowania na gaz ziemny zaspokajana jest przez wydobycie z dna morskiego;
  • w 2005 roku około 35% światowego wydobycia surowców energetycznych (ropy naftowej i gazu ziemnego) pochodziło z obszarów morskich, a w roku 2040 wielkość ta wynosić będzie 40%.
Określając kierunki rozwoju nie można zapominać również o  tym, że  z  wojskowego punktu widzenia Morze Bałtyckie jako niezbyt rozległy akwen w znacznym stopniu ogranicza zadania sił morskich w okresie wojny. Największe państwa w obrębie Bałtyku posiadają obecnie takie możliwości wykrywania i rażenia celów, które są w stanie uniemożliwić prowadzenie działań przez lekkie nawodne siły uderzeniowe (małe okręty rakietowe) przeciwnika. Dotyczy to zwłaszcza południowej części akwenu, gdzie ukształtowanie wybrzeża – brak naturalnych zasłon w postaci wysp – w dużej mierze uniemożliwia przeprowadzenie przez okręty skrytego ataku rakietowego. Ponieważ szerokość oraz średnia głębokość Morza Bałtyckiego są stosunkowo niewielkie, możliwość skutecznego wykorzystania na nim, podczas ewentualnej wojny, dużych okrętów nawodnych oraz okrętów podwodnych jest również ograniczona. Ze względu na swoje uwarunkowania geograficzne, oceanograficzne i klimatyczne Bałtyk jest wręcz idealnym akwenem do wykorzystania na dużą skalę lotnictwa, do prowadzenia działań minowych oraz użycia przeciwko żegludze rakiet odpalanych.
Posiadanie zdolności do udziału w sojuszniczych operacjach prowadzonych na oddalonych akwenach stanowi realizację dalekosiężnych interesów państwa. Obecnie tylko nieliczne państwa mogą samodzielnie osiągać swoje cele polityczne i militarne. Mniejsze państwa swoje cele osiągają, uczestnicząc w sojuszach. W  odniesieniu do  pozostałych państw nie chodzi o  osiągnięcie określonego celu militarnego, a raczej o demonstrację woli politycznej. Niezbędny jest taki rozwój sił morskich państwa,  aby był zbalansowany z celami polityki państwa w funkcji jego możliwości ekonomicznych.
Do  skutecznego wykonywania tego rodzaju zadań potrzeba nie tylko odpowiednich okrętów – efektorów, konieczne jest także osiągniecie przewagi informacyjnej, zwłaszcza w  EEZ. Przewaga ta  polega na  uzyskaniu pełnej świadomości środowiska morskiego (Maritime Situational Awarenes – MSA), czyli możliwości kontrolowania sytuacji w EEZ oraz na przyległych akwenach. Obejmuje to wykrywanie i identyfikowanie wszystkich jednostek pływających (nawodnych i podwodnych), urządzeń oraz budowli morskich, a także statków powietrznych operujących w szeroko pojętym środowisku morskim.
Obecnie marynarka wojenna powinna charakteryzować się następującymi zdolnościami (w kolejności): zdolnością do długotrwałego patrolowania EEZ i oddalonych akwenów, zdolnością MSA, zdolnością do prowadzenia operacji MIO, zdolnością
do przerzutu komponentów lądowych, zdolnością do  wykrywania i  zwalczania min, zdolnością do zwalczania celów za pomocą rakiet woda-ziemia, woda-woda, woda-powietrze, zdolnością do zwalczania OP, zdolnością do szybkiego przejścia się do rejonu działań oraz zdolnością do udziału w likwidowaniu skutków klęsk żywiołowych i katastrof. Wymienione zdolności stanowić powinny jednocześnie priorytety rozwojowe sił morskich RP. Konieczność uzyskania wymienionych zdolności powinna determinować z kolei wymagania w stosunku do okrętów i systemów mających wykonywać określone zadania.
Uwzględniając sytuację ekonomiczną Polski – obecnie i  w  przyszłości – należy przyjąć, że decyzja o rozwijaniu poszczególnych klas i typów okrętów powinna być poprzedzona analizą stosunku kosztów do osiągniętych efektów. W niestabilnym środowisku bezpieczeństwa koniecznością staje się wspólna (w ramach NATO i UE) ochrona szlaków transportu surowców energetycznych oraz ochrona dostępu do zasobów naturalnych na morzu. Ze  względu na  niewystarczającą liczbę odpowiednich i  sprawnych okrętów Polska może uczestniczyć obecnie w tych działaniach tylko w ograniczonym zakresie.

Obecny stan Marynarki Wojennej wynika z faktu, że w pierwszych latach XXI wieku nie przewartościowano priorytetów w  jej rozwoju co  umożliwiłoby dostosowanie jej składu do  zmienionych potrzeb. Skoncentrowano się natomiast na  poszukiwaniu uzasadnień do  już rozpoczętych programów i  planowanych zakupów. Nie wprowadzono również zapisów do  dokumentów doktrynalnych szczebla państwowego dotyczących roli marynarki wojennej w polityce bezpieczeństwa Polski. Takie zapisy, w połączeniu z jasno określonymi kompetencjami Marynarki Wojennej RP i Straży Granicznej, dawałyby prawną podstawę do ustalenia priorytetów rozwoju sił morskich. To zaś pozwoliłoby na zastąpienie anachronicznych rozwiązań funkcjonujących w marynarce wojennej od lat nowymi rozwiązaniami organizacyjnymi.
Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

 

Tendencje w budownictwie okrętów nawodnych państw europejskich w świetle współczesnego morskiego bezpieczeństwa

Stałe zmniejszanie się budżetów obronnych państw europejskich oraz pojawianie się nowych zagrożeń sprawiło, że konieczne stało się nowe spojrzenie na szeroko rozumiane aspekty bezpieczeństwa morskiego, w tym na siły morskie. Sytuacja gospodarcza większości państw europejskich oraz twarde reguły ekonomii sprawiają, że coraz większą wagę, również w siłach zbrojnych, przywiązuje się do zagadnień efektywności prowadzenia działań w aspekcie „nakład – efekt”.
Najbardziej wymownym przykładem takiego podejścia jest redukcja posiadanych środków walki oraz międzynarodowe programy wspólnej budowy nowych klas (typów) okrętów. Redukcje budżetów obronnych nie oznaczają jednak obniżenia potencjału sił morskich poszczególnych państw, gdyż połączone są z procesami modernizacyjnym oraz budową nowych klas i typów okrętów. Z współczesnych tendencji w europejskim budownictwie okrętów nawodnych wynika, że nowe okręty charakteryzują się coraz większymi możliwościami bojowymi, co powoduje, iż całkowity potencjał sił morskich poszczególnych państw ulega jednocześnie
zwiększeniu.
W fazie projektowania nowych klas (typów) okrętów kładzie się duży nacisk na ich modułowość, uniwersalność i możliwości przyszłej modernizacji. Dzięki temu będą one mogły przez znacznie dłuższy czas sprostać stawianym im wymaganiom. Wyraźna jest również tendencja praktycznego wykorzystywania nowych osiągnięć z dziedziny techniki, które jeszcze nie tak dawno były tylko nowinkami technicznymi. Są to technologie obniżające pola fizyczne okrętu (hydroakustyczne, cieplne i elektromagnetyczne), telekomunikacyjne, informatyczne (łączność, transmisja danych w czasie rzeczywistym, systemy dowodzenia i obserwacji technicznej), wykorzystujące w działaniu na morzu bezzałogowe środki walki (bezpilotowe aparaty lotnicze, bezzałogowe pojazdy podwodne czy jednostki nawodne.).
Analiza tendencji w światowym i europejskim budownictwie okrętowym pozwala stwierdzić, że nowe wyzwania z zakresu bezpieczeństwa są bardzo ważnym motorem inicjującym procesy zachodzące w tej dziedzinie. Waga tych zagadnień jest dostrzegana i doceniana nie tylko przez analityków, ale również przez coraz większą liczbę polityków europejskich.
Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Duńska Królewska Marynarka Wojenna jako wzorzec dla Polskiej Marynarki Wojennej?
Flota duńska jest bez wątpienia jedną z najnowocześniejszych na starym kontynencie i zapewne tą, która przeszła w obecnym stuleciu największe przemiany. Transformacja duńskiej marynarki wojennej stanowi wzorowy przykład przeobrażeń dokonanych w odpowiedzi na polityczne zapotrzebowanie. Dwie dekady temu postawiono przed nią zadania narodowe, jak i międzynarodowe o charakterze ekspedycyjnym i pod tym kątem rozpoczęto modernizację sprzętową, która właśnie dobiega końca.
Dla ochrony wód terytorialnych i strefy ekonomicznej wokół Grenlandii i Wysp Faeroe niezbędnym jest utrzymywanie na tych wodach stałego patrolowania dwóch jednostek dozorowanych i dwóch jednostek patrolowych. Kolejne dwa okręty patrolowe i dwa kutry niezbędne są na wodach przybrzeżnych Danii.

 

Choć minęło zagrożenie ze strony Układu Warszawskiego, to jednak nadal obowiązują wymagania stanu wojennego tj. kontroli cieśnin i obrony kraju przed atakiem od strony morza. Są jeszcze zobowiązania wynikające z członkostwa w NATO i współdziałanie z innymi sojusznikami, które uzyskały najwyższy priorytet.

 

Dowódcą Marynarki Wojennej, do której należą flota, lotnictwo morskie i siły nabrzeżne, jest oficer morski w stopniu kontradmirała, mający swoją siedzibę w Arhus na Jutlandii. W skład floty wchodzą okręty nawodne i podwodne (zorganizowane w pięciu dywizjonach.). Lotnictwo morskie zorganizowane jest w jednej eskadrze, a siły nabrzeżne obejmują stacje radarowe, ruchome baterie rakiet Harpoon i trzy stanowiska operacyjne w trzech okręgach marynarki wojennej (Naval District): Sound, Bornholm i Kattegat. Każdy okręg jest odpowiedzialny za obserwację strefy i śledzenie ruchu jednostek, wykorzystując do tego celu radary, podwodne środki nasłuchowe i brzegowe stanowiska obserwacyjne. Okręgi te wspomagają działania poszukiwawczo-ratownicze. (Dowództwo Floty Duńskiej jest powołane aktem prawnym do realizacji zadań poszukiwania i ratowania jako Morskie Centrum Koordynacyjne SAAR.).
To właśnie w związku z tymi priorytetami zbudowano serię kutrów Mk I i małych okrętów wielozadaniowych (patrolowych) Mk II do działań u własnych wybrzeży. Wprowadzono do służby patrolowce arktyczne typu Knud Rasmussen, wspomagające fregaty patrolowe typu Thetis w strzeżeniu terytoriów zależnych, a w końcu zamówiono wielozadaniowe Absalony i fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt.
Co ciekawe, kraj narażony ze względu na położenie geograficzne (cieśniny, wyspy) na blokadę minową, niemal całkowicie zrezygnował z dedykowanych okrętów do walki z tym zagrożeniem. Tym sposobem powstała nowoczesna flota, zdolna do realizacji całej gamy operacji od typowo bojowych po nadzór rybołówstwa i neutralizację zanieczyszczeń. Było to jednak możliwe tylko dzięki jasnej wizji, zapewnieniu stałego finansowania oraz przychylności politycznej przez długie lata.
Nowe typy okrętów coraz częściej cechuje zarówno budowa modułowa, jak i możliwość dowolnej konfiguracji uzbrojenia i określenia przeznaczenia w końcowej fazie realizacji projektu. Przykładem koncepcji modułowej może być projekt okrętu duńskiego (koncepcja Stanflex), a dowolnej konfiguracji projektu realizacja koncepcji MECO. Taka filozofia w budownictwie okrętowym wynika z faktu, iż współczesne siły morskie muszą cechować się dużą elastycznością, która jest efektem potencjalnych zagrożeń. Jest ona szczególnie popularna w krajach mających ograniczone możliwości finansowe przy jednoczesnej konieczności realizacji różnorodnych zadań przez siły morskie.
Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Fot. chor. mar. Piotr Leoniak, Sekcja Prasowa 3.Flotylli Okrętów; chor. Artur Zakrzewski/DKS MON

Charakterystyka ogólna:
  • Długość całkowita – 95,2 m;
  • Szerokość – 13,5 m;
  • Wysokość do pokładu otwartego – 9,35 m;
  • Zanurzenie – 3,6 m;
  • Wyporność  standardowa – ok. 1800 ton;
  • Autonomiczność – 30 dni;
  • 2 Silniki Główne o mocy 2 x 3240 kW;
  • Turbina mocy szczytowej 25 000 kW;
  • Elektrownia okrętowa – 4 zespoły prądotwórcze o mocy 4 x 600 kW;
  • Prędkość max. 30 węzłów +;
  • Prędkość marszowa 18 węzłów – zasięg 2000 Mm;
  • Prędkość ekonomiczna 14 węzłów – zasięg 4500 Mm;
  • Wyposażenie dodatkowe: dziobowy pędnik azymutalny i aktywne stabilizatory kołysań.

Planowane uzbrojenie:

  • System dowodzenia wraz z konsolami  – dostawca firma THALES;
  • Armata morska OTO MELARA – 76 mm;
  • 2 armaty MARLIN – WS – 30 mm;
  • 4 wyrzutnie pocisków rakietowych GROM;
  • 4 wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm;
  • Stacja radiolokacyjna;
  • Sonar nawigacyjno – ostrzegający;
  • Głowica optoelektroniczna;
  • System kierowania ogniem;
  • Środki łączności i nawigacji.

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.

Najpopularniejsze posty