„Wołyń. Bez komentarza” – recenzja

Wołyń. W historii XX-wiecznej Polski tylko dwie inne nazwy budzą podobne emocje: Auschwitz i Katyń. Choć podobne, zaplanowane ludobójstwo ukraińscy nacjonaliści z OUN i jej zbrojnej formacji UPA przeprowadzili także w Małopolsce Wschodniej, to jednak Wołyń pozostaje symbolem nienawiści, która spłynęła na polską mniejszość na Kresach. Nienawiści niosącej za sobą echa, również te polityczne, do dnia dzisiejszego. Jednak tym, co polityka często pomija jest zwykła, ludzka tragedia całych rodzin, których życie zmieniono w piekło na ziemi. I o tym jest właśnie niniejsza książka.

…Tej samej nocy na przedmieściu Gnidawa wymordowano 27 osób. W jednym z domów widok był makabryczny. Na stole leżał rozpoczęty bochen razowego chleba, a na nim opłatek.

Wszystko to zbryzgane krwią. Prawie wszyscy poćwiartowani…

Relacja Marii Błasiak dotycząca wydarzeń pod koniec 1943 r. w Łucku.

Premiera pracy zbiorowej „Wołyń. Bez komentarza” przypadła na 12 października 2016 roku, zapewne nieprzypadkowo w sześć dni po tym, jak do kin wszedł długo oczekiwany film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń” (czytaj także recenzję filmu tutaj: „Wołyń” z pewnością bardzo poruszy – zbiorowa recenzja). Wydawnictwo Fronda połączyło w całość wywiady radiowe Polskiego Radia, wspomnienia ocalałych z ludobójstwa i dokumenty, nie dodając absolutnie nic, jak wskazuje tytuł. Bez komentarza i bez polityki. Tylko ludzie.

Zacznijmy jednak od technicznych aspektów książki. Miękka okładka przedstawia scenę tragiczną: żonę i córkę pochylające się nad zamordowanym przez bandy ukraińskie mężem i ojcem, podczas gdy w tle widzimy palące się zabudowania i ciemne burzowe chmury. „Ognista” czcionka tytułu dodaje tylko tej scenie dramatyzmu. Budowa książki jest interesująca. Nie ma ponumerowanych rozdziałów, natomiast powtarza się sekwencja wywiadów i wspomnień (35), reportaży (5), czarno-białych zdjęć, wypełniających całe strony (35) i teksty dokumentów, odznaczonych celowo na nieco ciemniejszym papierze (23). Na wstępie jednak, redakcja umieściła mapki województwa wołyńskiego na tle Polski i podzieloną na powiaty, podstawowe dane statystyczne dotyczące powierzchni, ludności (w tym według deklarowanego języka i wyznania) oraz poziomu analfabetyzmu. Umieszczona jest także informacja o tym, że książka dotyczy tylko 1943 roku, podczas którego zginęło szacunkowo 60 tysięcy Polaków.

Pośród trzydziestu pięciu relacji Czytelnik poznaje szczegóły, w bardzo wielu fragmentach drastyczne na temat śmierci najbliższych członków rodziny ocalałego bądź ocalałej z rzezi. Te wstrząsające i mrożące krew w żyłach opowieści zostają na długo w pamięci. Oprócz samej tragedii, prowadzący wywiady zadają stałe pytanie: czy wszyscy Ukraińcy nienawidzili Polaków. To ważne pytanie i praktycznie każdy rozmówca wspomina o kilku obywatelach tej narodowości, którzy narażając siebie i swoje rodziny pomagali mordowanym i prześladowanym Polakom. Również dowiadujemy się o innych prześladowanych z racji swojego pochodzenia narodowościach, przede wszystkim Żydach i Czechach. Wspólnym mianownikiem natomiast wszystkich zbrodni jest ukraiński nacjonalizm.

Jeśli chodzi o drugi, według mnie, najciekawszy element tejże książki, czyli dokumenty to Autorzy przedrukowali oryginalne depesze, relacje, odezwy (zarówno polskich formacji wojskowych, jak i UPA do ludności polskiej i ukraińskiej województwa wołyńskiego), pisma, instrukcje, wyciągi z protokołów przesłuchań przez NKWD i Smierszu aresztowanych członków UPA, jak i ocalałych po masakrach Polaków, protokoły oględzin terenu czy rozpraw sądowych. Najciekawsze z historycznego punktu widzenia są dokumenty ukraińskich nacjonalistów, w których jasno i bez ogródek dowiadujemy się o wytycznych do masowej eksterminacji Polaków oraz pobudek popartych kłamstwami i propagandą.

Reportaże. Jest ich tylko pięć, lecz tekst dobrze relacjonuje ich przekaz, czytając niemal widzimy i słyszymy przebieg programu. Zresztą podobnie jest z wywiadami. Fotografie. Zajmują całą powierzchnię stron, łącznie z akapitami. Przedstawiają życie codzienne Wołyniaków, jak i sceny kaźni, dziesiątek zwłok ludzkich obok siebie i pogrzeby zamordowanych. W drugiej części książki fotografie przedstawiają ekshumacje po kilkudziesięciu latach, to co pozostało po polskich wsiach na Wołyniu czy uroczystości związane z pamięcią tamtej zbrodni i cmentarze.

Bardzo ważnym odnotowania też jest fakt, że w kilku relacjach dowiadujemy się o tym co działo się w 1943 roku na Wołyniu nie było takie całkiem biało-czarne. Oprócz wspomnianych zamordowanych Ukraińców, którzy nie chcieli brać w tym zbiorowym opętaniu, dowiadujemy się o nielicznych, ale jednak krwawych zemstach rodzin pomordowanych na członkach band, jak i niewinnych Ukraińcach. Słowem-kluczem tych sytuacji jest wspomniana na wstępie nienawiść, która, jak podkreślają rozmówcy, sprawiła, że żyjący dotąd w zgodzie Ukraińcy z Polakami rzucili się im do gardeł. Nie byli to tylko bandyci z innych wiosek, ale często także sąsiedzi czy nawet członkowie mieszanych rodzin, gdzie mąż-Ukrainiec mordował żonę-Polkę…

Wiedziałem czego się spodziewać, choć i tak ostatecznie książka dosłownie wgniotła mnie w ziemię. Jest przygnębiająca, lecz jest także potrzebna, choć nie jest pierwszą na rynku wydawniczym w tym temacie. Pozostaje mi tylko polecić, ale także przestrzec przed tym, że zostaje w głowie na długo. Ciężko się po niej pozbierać to fakt, ale jakże małym jest to doświadczenie w porównaniu z tragedią i przeżyciami ocalałych, którym sny o masowych mordach śnią się po dziś dzień? Nie wolno nam o tym zapomnieć. Przebaczyć, ale nie zapomnieć.


wolyn-okladka-2-360x509Tytuł: Wołyń. Bez komentarza

Wydawnictwo: Fronda Wydawnictwo

Oprawa: Miękka

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-935847-9-6

Liczba stron: 389

Format: 15,5 x 23 cm

>>>> Książkę można kupić u wydawcy tutaj <<<<

 Czytaj także:

Wołyń bez komentarza”

Marek A. Koprowski „Wołyń. Wspomnienia ocalałych. Tom I” – recenzja

Komentarze

Rafał "Ralph" Muczyński, koordynator działu "Wojsko". Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w Białymstoku i politologii na Politechnice Białostockiej. Rysownik-hobbysta (więcej: http://ralph1989.deviantart.com oraz www.facebook.com/Ralph1989Arts) Zainteresowania: rysunek, wojskowość (szeroko pojęte zagadnienia współczesnej armii od strony uzbrojenia, zwłaszcza lotnictwo i technika rakietowa), polityka międzynarodowa, historia XX wieku.

Najpopularniejsze posty