USS "Panay" atakowany przez japońskie samoloty

Zatopienie USS „Panay” – próba generalna przed Pearl Harbor?

7 grudnia 1941 roku Japońscy piloci dokonali słynnego ataku na Pearl Harbor zadając w ten sposób pierwszy poważny cios swojemu największemu przeciwnikowi na Pacyfiku – siłom zbrojnym Stanów Zjednoczonych. Mało kto wie że nim do tego doszło, cztery lata wcześniej 12 grudnia 1937 roku na rzece Jangcy Japończycy zatopili amerykański okręt USS „Panay”. Przeprowadzając w ten sposób próbę generalną przed nieuniknionym konfliktem z USA oraz demonstrując swoją rosnącą pozycję na Dalekim Wschodzie.

Obszar Chin od połowy XIX wieku był miejscem ścierania się interesów Stanów Zjednoczonych, a także krajów europejskich z Wielką Brytanią i Francją na czele. Z czasem do grona państw zainteresowanych tym krajem dołączyła rosnąca w siłę Japonia. Środowiska wojskowe w Kraju Kwitnącej Wiśni uważały, że ich państwo musi zrealizować dziejową misję polegającą na stworzeniu Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej będącym swego rodzaju – pax iaponica. Kontrola nad Chinami była jednym z głównych założeń japońskiego planu. Oczywiście główną przeszkodą w realizacji tych dążeń były mocarstwa światowe nie zamierzające odpuścić rywalizacji o ten bogaty w surowce kraj.

Na początku lipca 1937 roku w pobliżu mostu Marco Polo w Pekinie doszło do słynnego incydentu, który stał się zarzewiem japońskiej interwencji w Chinach. Wojska cesarskiej Japonii w kolejnych miesiącach zajęły Szanghaj i Nankin w którym wymordowano kilkaset tysięcy mieszkańców. Pomimo trwających zmagań zbrojnych, zachodnie mocarstwa dalej pilnowały swych interesów gospodarczych prowadząc w miarę normalny handel, dzięki temu iż Japończycy uznawali ich neutralność. Z czasem militarystyczne zapędy spowodowały zmianę tego stanu rzeczy o czym dobitnie przekonać miała się amerykańska kanonierka USS „Panay”.

USS "Panay" na rzece Jangcy/ Źródło: Wikimedia

USS „Panay” na rzece Jangcy/ Źródło: Wikimedia

Zbudowana pod koniec lat dwudziestych XX w. kanonierka USS „Panay” swą służbę pełniła we Flocie Azjatyckiej na rzece Jangcy. Głównym zadaniem jednostki dowodzonej przez kapitana Jamesa J. Hugesʹa była ochrona amerykańskich jednostek handlowych oraz obywateli Stanów Zjednoczonych przed atakami przeróżnej maści lokalnych bandytów. Jednostka uzbrojona była w baterię dwóch dział kal. 76 mm oraz osiem karabinów maszynowych.

11 grudnia kanonierka wypłynęła w swój ostatni rejs przewożąc na pokładzie 55 członków załogi, a także ewakuowanych z Nankinu pracowników amerykańskiej ambasady, piątkę uchodźców oraz grupę zachodnich korespondentów wojennych wśród których znajdowali się m.in. kamerzysta Norman Alley, fotograf Norman Soong z NY Times, James Marshall z Collieres i dwóch włoskich dziennikarzy: Sandro Sandri i Luigi Barzini Junior. Oprócz akcji ewakuacyjnej kanonierka konwojowała 3 prywatne tankowce firmy Standard Oil [SS Mieping; SS Meishis; SS Meian]. 12 grudnia po przebyciu 30 mil podróży, kapitan Hugesʹa postanowił dać chwilę wytchnienia swojej załodze dlatego też zarządził opuszczenie kotwicy. Część załogi rozpoczęła spożywanie niedzielnego obiadu, kilku innych udało się na cywilny tankowiec by móc legalnie wypić piwo pozostali odpoczywali bądź grali w karty. Kwadrans przed godziną 14 załogę zaniepokoił ryk silników samolotowych, które po chwili rozpoczęły atak nurkujący na amerykańską jednostkę. Pomimo iż kanonierka miała umieszczone na dziobie i rufie bandery Stanów Zjednoczonych stała się celem ataku grupy japońskich maszyn pod dowództwem porucznika Mastake Okuyamy. Co ważne atak był niezwykle skuteczny, gdyż już jedna z pierwszych bomb uszkodziła sterownię uniemożliwiając sterowanie jednostką, a także raniła kapitana statku. Po objęciu dowództwa przez Arthura Andersa załoga odpowiedziała ogniem z posiadanej broni jednak był on bezskuteczny wobec samolotów przeciwnika… Gdy japońskie samoloty odleciały, załoga USS „Panay” opuściła tonący okręt oraz rozpoczęła ewakuację w stronę brzegu. W momencie gdy marynarze byli w wodzie nadleciały kolejne maszyny wraz z serią wystrzałów w stronę rozbitków. Po pewnym czasie japońska motorówka pojawiła się obok tonącej kanonierki zapewne w poszukiwaniu tajnej książki szyfrów lub innych urządzeń przydatnych do celów wojskowych.

Po dotarciu w bezpieczne miejsce załoga USS „Panay” oceniła straty, które były dosyć spore zginęło 3 osoby zaś rannych zostało 27 z czego 14 poważnie. Po odnalezieniu rozbitków przez USS „Augusta” zostali oni przetransportowani do Stanów Zjednoczonych.

W momencie, gdy informacja o losie kanonierki dotarła za Ocean, w Waszyngtonie wręcz zawrzało – najwyższe kręgi władzy potępiały czyn Japończyków. Zatopienie jednostki wzburzyło również opinię publiczną oraz sporą cześć społeczeństwa, która zareagowała protestami przeciw japońskim działaniom.  Sytuację dodatkowo pogorszyć mógł film z pokładu „Panay” nakręcony przez Alleya podczas ataku, doskonale dokumentujący iż japoński atak był szczegółowo zaplanowany i przeprowadzony z premedytacją. W obawie przed konsekwencjami mogącymi doprowadzić nawet do wojny prezydent Roosevelt nakazał ocenzurować film, który z czasem trafił do kin!

Tymczasem Japończycy przeprosili za incydent na rzece Jangcy oraz wypłacili ofiarom odszkodowanie w wysokości 2 000 000 dolarów. Japoński atak był najprawdopodobniej „przetarciem” szlaku przed ewentualnymi działaniami przeciw Stanom Zjednoczonym. Japońscy militaryści chcieli wybadać możliwe zachowanie władz USA, dodatkowo była to prezentacja siły pokazująca, że japońskie państwo ma coraz większe ambicje i w celu ich realizacji nie zamierza się liczyć z nikim.

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XIX i XX wieku oraz dziejami Rosji. Był członkiem koła historyków krajów Europy Wschodniej.

Najpopularniejsze posty