Bitwy morskie koło przylądka Elli (16 XII 1912 r.) i koło Lemnos (18 I 1913 r.). Część 2

W historii wojen, pierwsza wojna bałkańska (1912-1913 r.) – podobnie jak i wojna rosyjsko-japońska (1904-1905 r.) – zajmuje miejsce szczególne, w tym ze względów militarnych. Ze względów militarnych, ponieważ angażując bardzo znaczne siły walczących stron i prowadząc do rozwinięcia działań z rzadko dotąd spotykanym rozmachem, stanowiła swego rodzaju „wstęp” do wielkiej, również morskiej, wojny światowej. Przebieg wojny w całej rozciągłości potwierdził teorie Mahana i Colomba. W działaniach które prowadzono z niespotykanym dotąd natężeniem, obydwie strony prowadziły na morzu codzienną działalność bojową. Termin ten pojawił się w latach międzywojennych dla oznaczenia wykonywanych przez flotę wielu stałych i doraźnych zadań zaczepnych lub obronnych, a także przedsięwzięć zabezpieczających w celu stworzenia dogodnych warunków do działań jej sił głównych w przydzielonej strefie operacyjnej.

Działania na morzu wykazały, że sukces operacyjny osiągnąć można jedynie przez właściwą współpracę jednostek wszystkich klas, wzajemnie uzupełniających się pod względem potencjału bojowego. Turcy prowadzili również siłami krążownika Hamidiye klasyczne działania krążownicze prowadzone przeciw nieprzyjacielskim liniom komunikacyjnym. Wobec osiągnięcia przez stronę grecką niemal całkowitego i bezwzględnego panowania na akwenie Morza Egejskiego, te ostatnie, jakkolwiek dla Greków momentami dość uciążliwe, a nawet groźne, nie zdezorganizowały jednak najważniejszych linii komunikacyjnych.

W walnych starciach morskich: zarówno w bitwie koło przylądka Elli (16 XII 1912 r.) oraz bitwie koło Lemnos (18 I 1913 r.) nie zatonął ani jeden okręt, zwycięstwo greckie zaś potwierdzone zostało dopiero w wyniku całego szeregu działań, które ostatecznie doprowadziły do zablokowania nieprzyjacielskiej floty osmańskiej w Dardanelach.

>>> Czytaj także: Bitwy morskie koło przylądka Elli i koło Lemnos. Część 1 <<<<

W grudniu 1912 r., w następstwie podjętych działań operacyjnych (w tym nierozstrzygniętej bitwy morskiej koło przylądka Elli, 16 grudnia) liczba osmańskich okrętów w rejonie Dardaneli wzrosła. Na początku stycznia, kiedy do głównych sił floty dołączył wreszcie wyremontowany krążownik pancernopokładowy Hamidiye, Turcy przeciwstawić mogli Grekom cztery pancerniki, dwa krążowniki, jeden krążownik torpedowy, siedem kontrtorpedowców, pięć torpedowców i jeden stawiacz min.

Źródło: eikastikadokimia.blogspot.com

Źródło: eikastikadokimia.blogspot.com

Polowanie na greckie kontrtorpedowce

4 stycznia 1913 r. krążowniki i kontrtorpedowce ze wspomnianego zespołu opuściły Dardanele z zamiarem dokonania desantu na wyspę Bozcaada (gr.: Tenedos), zajętą 7 listopada 1912 r. przez Greków. Hamidiye wraz z Mecidiye i Berk-i Satvet minęły o 07:12 przylądek Heles i skierowały się na zachód. O godz. 07:31 dostrzegły pięć greckich kontrtorpedowców. Te zaś, zauważywszy przeciwnika zawróciły w na południe. Hamidiye i Mecidiye ruszyły w pogoń i po dziewięciu minutach otworzyły ogień w kierunku Greków. Berk-i Satvet pozostał w tyle nie mogąc nadążyć za idącymi pod pełną parą krążownikami. Na wieść o nawiązaniu kontaktu z przeciwnikiem zastępca naczelnego dowódcy tureckiej floty kmdr. Râmiz zadecydował o wysłaniu obu dywizjonów kontrtorpedowców w sukurs walczącym okrętom, mimo że przyjęty na ten dzień plan operacyjny wyznaczał im inne zadania taktyczne. O godz. 08:20 Grekom udało się jednak wyjść poza zasięg dział krążowników. Niedługo potem zniknęli z ich pola widzenia. Po tym incydencie osmańskie okręty powróciły do realizacji wcześniej przyjętych założeń, polegających na zablokowaniu przesmyku między Bozcaadą, a brzegiem anatolijskim. Mecidiye i Berk-i Satvet zajęły pozycje u północnego wejścia do kanału, Hamidiye zaś ruszył w kierunku południowego. Cumujące w porcie na Bozcaada trzy greckie kontrtorpedowce dostrzegłszy pierwsze dwa z wymienionych okrętów wroga, podjęły decyzję o natychmiastowym wyjściu w morze.

Drogę na północ miały już jednak odciętą. Skręciły więc na południe i wymknęły się z przesmyku, korzystając z faktu, iż Hamidiye nie zdążył jeszcze dotrzeć na wyznaczone mu miejsce. Krążownik zauważył co prawda kontrtorpedowce i otworzył do nich ogień, ale ze względu na zbyt duży dystans pociski nie doniosły. Mimo, że żaden z greckich okrętów nie został nawet draśnięty, zadanie oczyszczenia akwenu wokół Tenedos z jednostek pływających nieprzyjaciela zostało wykonane, dzięki czemu można było przystąpić do operacji desantowej. Jak się jednak okazało, wydzielone do tego zadania odziały lądowe nie zdążyły na czas zaokrętować się w Dardanelach, a o fakcie tym zapomniano powiadomić dowódcę Hamidiye, któremu podlegały też pozostałe okręty uczestniczące w tej fazie operacji. O godz. 09:40 zespół zawrócił więc do cieśniny. Po dwudziestu minutach wszystkie osmańskie okręty wojenne zgromadzone w rejonie Dardaneli opuściły jednak cieśninę, wyruszając na poszukiwanie głównych sił morskich przeciwnika.

Nikolaos Himonas (1866-1929) - "Greek torpedo-boat Leon."  Kontrtorpedowce typu Aetos (Aetos, Ierax, Panthir, Leon) miały konstrukcję dość typową i charakterystyczną dla brytyjskich turbinowców drugiej dekady XX stulecia.  Nietypową cechą tych okrętów, wyróżniająca ten typ od innych kontrtorpedowców, było aż pięć cienkich, pochylonych kominów: pierwsze dwa blisko siebie, dalej trzeci, za nim stanowisko drugiego działa 102 mm na pokładzie górnym, a dalej czwarty i piąty komin blisko siebie. Ilość kominów wynikała z wyposażenia kontrtorpedowców w 5 kotłów White-Foster, z czego 4 były opalane węglem, a jeden ropą. Na rufie znajdowała się mała nadbudówka rufowa, a przed nią i za nią na pokładzie dwa ostatnie działa 102 mm. Na nadbudówkach dziobowej i rufowej były dwa maszty. Uzbrojenie kontrtorpedowców było silne jak na czas powstania (1910-1912) - 4 pojedyncze nieosłonięte działa kalibru 102 mm w osi symetrii okrętu, amerykańskiej firmy Bethlehem. Uzbrojenie uzupełniały 4 pojedyncze wyrzutnie torped 533 mm, rozmieszczone typowo dla tamtego okresu, po dwie na każdej z burt, w okolicy przednich i ostatnich kominów (umożliwiało to wystrzelenie tylko dwóch torped w kierunku każdej burty.). Kaliber stosowanych torped, stający się standardem, był większy od poprzednio stosowanych 456 mm. Okręty mogły przenosić za każdą wyrzutnią torpedę zapasową. W okresie I wojny światowej okręty otrzymały działo przeciwlotnicze 57 mm na platformie za piątym kominem. Otrzymały także bomby głębinowe. Źródło: wikimedia.org

Nikolaos Himonas (1866-1929) – „Greek torpedo-boat Leon.”
Kontrtorpedowce typu Aetos (Aetos, Ierax, Panthir, Leon) miały konstrukcję dość typową i charakterystyczną dla brytyjskich turbinowców drugiej dekady XX stulecia.
Nietypową cechą tych okrętów, wyróżniająca ten typ od innych kontrtorpedowców, było aż pięć cienkich, pochylonych kominów: pierwsze dwa blisko siebie, dalej trzeci, za nim stanowisko drugiego działa 102 mm na pokładzie górnym, a dalej czwarty i piąty komin blisko siebie. Ilość kominów wynikała z wyposażenia kontrtorpedowców w 5 kotłów White-Foster, z czego 4 były opalane węglem, a jeden ropą. Na rufie znajdowała się mała nadbudówka rufowa, a przed nią i za nią na pokładzie dwa ostatnie działa 102 mm. Na nadbudówkach dziobowej i rufowej były dwa maszty.
Uzbrojenie kontrtorpedowców było silne jak na czas powstania (1910-1912) – 4 pojedyncze nieosłonięte działa kalibru 102 mm w osi symetrii okrętu, amerykańskiej firmy Bethlehem. Uzbrojenie uzupełniały 4 pojedyncze wyrzutnie torped 533 mm, rozmieszczone typowo dla tamtego okresu, po dwie na każdej z burt, w okolicy przednich i ostatnich kominów (umożliwiało to wystrzelenie tylko dwóch torped w kierunku każdej burty.). Kaliber stosowanych torped, stający się standardem, był większy od poprzednio stosowanych 456 mm. Okręty mogły przenosić za każdą wyrzutnią torpedę zapasową. W okresie I wojny światowej okręty otrzymały działo przeciwlotnicze 57 mm na platformie za piątym kominem. Otrzymały także bomby głębinowe.
Źródło: wikimedia.org

Po nieudanej próbie tureckiego desantu na Tenedos (Bozcaada), do której doszło rankiem 4 stycznia 1913 r. i napotkaniu przez przeprowadzające ją okręty na greckie kontrtorpedowce kmdr. Râmiz postanowił wyprowadzić przed cieśninę główne siły swojej eskadry. O 09.15 z Dardaneli wyszedł 3. dywizjon kontrtorpedowców w składzie jednego kontrtorpedowca i pięciu torpedowców. Po 45 minutach cieśninę opuściły też na pełnej prędkości pancerniki. Poprzedzały je okręty 1. i 2. dywizjonu kontrtorpedowców. O 10.50 do zespołu dołączyły oba krążowniki pancernopokładowe. Okręty utworzyły szyk torowy w kolejności Barbaros Hayrettin, Turgut Reis, Mesudiye, Hamidiye i Mecidiye, po czym obrały kurs na zachód. Mimo, iż nasłuch radiowy prowadzony przez Hamidiye wskazywał na bliską obecność krążownika pancernego Georgios Averoff, o godz. 11:30 w pobliżu archipelagu Tavşan Adaları dostrzeżono tylko jedenaście greckich kontrtorpedowców.

O godz. 11:30 w pobliżu archipelagu Tavşan Adaları tureckie siły nawiązały kontakt wzrokowy z  jedenastoma greckimi kontrtorpedowcami. Zadanie rozprawienia się z nimi otrzymały krążowniki Hamidiye i Mecidiye. O 11.48 wywiązała się bezowocna wymiana ognia artyleryjskiego, która po 42 minutach zakończyła się odwrotem Greków.Grecy podjęli walkę, co skłoniło kmdra Râmiza do udzielenia krążownikom wsparcia poprzez odkomenderowanie kontrtorpedowca Berk-i Satvet. Po niespełna godzinnym starciu, o 12:30 Grecy wycofali się. Żadna ze stron nie odnotowała trafień.  W tej sytuacji kmdr Râmiz zarządził  powrót całości sił do Dardaneli.

10 stycznia 1913 r. o godz. 14:00, na wieść o ostrzelaniu rejonu Beşige przez grecki kontrtorpedowiec Doxa, spod przylądka Nara w Dardanelach wyruszył dywizjon tureckich krążowników. Kwadrans później w ślad za nim wysłano także oba dywizjony kontrtorpedowców. Po opuszczeniu cieśniny Berk-i Satvet skierował się w stronę Imroz, zaś Hamidiye i Mecidiye w kierunku zatoki Beşige. Po krótkim czasie krążowniki nawiązały kontakt wzrokowy z greckim kontrtorpedowcem, ale ze względu na zbyt duży dystans nie były w stanie otworzyć ognia. Nieprzyjaciel zachował też dużą czujność i zdołał zniknąć za linią horyzontu, zanim Turcy rozpoczęli pościg. W tej sytuacji dowódca Hamidiye postanowił dokonać wraz z Mecidiye rozpoznania wokół Imroz (wcześniej z tym samym zadaniem udał się tam Berk-i Satvet.). Po drodze krążowniki natknęły się na dwa dozorujące greckie kontrtorpedowce. Te zaś, dostrzegłszy przeciwnika, salwowały się ucieczką w stronę Lemnos. Mecidiye, stosując się do wcześniejszych rozkazów kmdr. Râmiza, ograniczył się do postraszenia Greków pojedynczym wystrzałem. Wraz z nastaniem zmroku dowódca Hamidiye podjął decyzję o powrocie dywizjonu krążowników do cieśniny. W ślad za nimi to samo uczyniły kontrtorpedowce, patrolujące wcześniej zatokę Beşige, niezależnie od działań podejmowanych przez krążowniki.

Niedoszły wypad na Zatokę Mudros (vide Port Artur)

Zdobycie wyspy Chios w dniu 2 stycznia 1913 r. dało Grekom (zajmującym już od 19 grudnia 1912 r. Lesbos) możliwość swobodnego blokowania dostępu do portu w Izmirze. Fakt ten zmusił osmańskie Ministerstwo Floty do podjęcia tydzień później decyzji o wysłaniu głównych sił w kierunku Lemnos, celem wydania Grekom walnej bitwy i odzyskania dominacji na Morzu Egejskim. Decyzja ta była rozpaczliwą próbą ratowania resztek reputacji floty i zapadła wbrew bardzo rzeczowym zastrzeżeniom złożonym przez kmdr. Râmiza.

Głównodowodzący greckiej Królewskiej Marynarki Wojennej - adm. Pavlos Kountouriotis (1855-1935.).  Dzięki odniesionym zwycięstwom nad flotą osmańską zyskał sławę bohatera narodowego. Śmiałe działania dowodzącego grecką flotą admirała Kountouriotisa doprowadziły do zajęcia 21 października 1912 r.  wyspy Lemnos przez flotę, gdzie stworzono następnie kotwicowisko. W ciągu następnych tygodni wojska greckie zdobyły kolejne wyspy: Psarę, Samotrakę, Thasos, Lesbos, Skiathos, Athos, Chios oraz Imroz przy czynnym i aktywnym udziale Królewskiej Marynarki.  Działania wojenne na morzu zmierzały do całkowitego wyparcia Imperium Osmańskiego z wysp północnej części Morza Egejskiego.  Źródło: averoph.wordpress.com

Głównodowodzący greckiej Królewskiej Marynarki Wojennej – adm. Pavlos Kountouriotis (1855-1935.).
Dzięki odniesionym zwycięstwom nad flotą osmańską zyskał sławę bohatera narodowego. Śmiałe działania dowodzącego grecką flotą admirała Kountouriotisa doprowadziły do zajęcia 21 października 1912 r. wyspy Lemnos przez flotę, gdzie stworzono następnie kotwicowisko. W ciągu następnych tygodni wojska greckie zdobyły kolejne wyspy: Psarę, Samotrakę, Thasos, Lesbos, Skiathos, Athos, Chios oraz Imroz przy czynnym i aktywnym udziale Królewskiej Marynarki.
Działania wojenne na morzu zmierzały do całkowitego wyparcia Imperium Osmańskiego z wysp północnej części Morza Egejskiego.
Źródło: averoph.wordpress.com

Zastępca dowódcy osmańskich sił morskich nie miał jednak wyjścia. Po usunięciu najpoważniejszych usterek w okrętach rozpoczął wdrażanie w życie założeń Ministerstwa. Swoje siły postanowił podzielić na dwa zespoły. Pierwszy, w składzie trzech pancerników, jednego krążownika torpedowego i sześciu kontrtorpedowców zaatakować miał bazę greckiej floty w Zatoce Mudros na wyspie Lemnos. Plan działania uwzględniał zarówno ostrzelanie portu, jak i starcie z okrętami. Drugi zespół złożony z jednego pancernika, stawiacza min i czterech torpedowców pozostać miał u wejścia do Dardaneli z zadaniem ubezpieczania odwrotu.

11 stycznia 1913 r. o 08.25 siły główne opuściły cieśninę. Na przedzie formacji podążał Barbaros Hayrettin, za nim Turgut Reis, a dalej Mesudiye i Âsar-ı Tevfik. Cztery mile za pancernikami płynęły krążowniki Hamidiye i Mecidiye ubezpieczane z obu stron przez 1. i 2. dywizjon kontrtorpedowców oraz krążownik torpedowy Berk-i Satvet. Po dotarciu do kwadratu patrolowanego przez 3. dywizjon kontrtorpedowców od formacji odłączył się Âsar-ı Tevfik. O 08:33 krążownik Hamidiye nawiązał kontakt wzrokowy z dwoma greckimi kontrtorpedowcami patrolującymi wody na południe od Imroz. Jego dowódca natychmiast skierował się w stronę przeciwnika,  by zaabsorbować jego uwagę i nie dopuścić do zdemaskowania reszty okrętów, których Grecy jeszcze nie dostrzegli. Ci zaś, spostrzegłszy idący na nich krążownik, skręcili na zachód i zaczęli nabierać prędkości. Mimo, że kontrtorpedowce zameldowały dowódcy greckiej floty tylko o dostrzeżeniu Hamidiye, ten od razu wydał rozkaz wyjścia z Mudros całej swojej flocie. Podobnie zareagował też komodor greckich kontrtorpedowców bazujących na Tenedos. Kilka minut po 10.00 kmdr Râmiz otrzymał meldunek od dowódcy Âsar-ı Tevfik  o dostrzeżeniu floty przeciwnika w pobliżu  południowego cypla Imroz (chodziło oczywiście o Przylądek Kephalo, dzisiejszy Aydıncıkburnu.).

Nie weryfikując tego doniesienia zarządził gotowość  bojową i wydał wszystkim okrętom rozkaz udania się w tym kierunku. Kiedy główny zespół uderzeniowy bezowocnie poszukiwał przeciwnika, poruszając się z południa na północ, wzdłuż wschodniego brzegu Imroz, pozostający nadal na swojej pozycji Âsar-ı Tevfik o 12.15 zameldował o podjęciu wymiany ognia z trzema greckimi kontrtorpedowcami (najprawdopodobniej były to okręty z Tenedos.). Kmdr Râmiz wysłał więc na pomoc staremu pancernikowi 3. dywizjon kontrtorpedowców, sam zaś z resztą sił nadal poszukiwał nieprzyjaciela na północ od Imroz. Przegonione na chwilę greckie kontrtorpedowce po chwili wróciły i ponownie wdały się w wymianę ognia z Âsar-ı Tevfik. Tym razem na odsiecz pancernikowi skierowane już zostały oba krążowniki. Po dotarciu na miejsce Hamidiye  stoczył 5-minutowy pojedynek artyleryjski z dwoma okrętami przeciwnika. Dopiero o godz. 12:50, po otrzymaniu meldunku od dowódcy tego krążownika, główne siły osmańskiego zespołu zawróciły na  południe. O 14.15, nie napotkawszy już więcej na nieprzyjaciela kmdr Râmiz zadecydował o powrocie do Dardaneli. W ten oto sposób pierwsza próba zaatakowania greckiej bazy w Zatoce Mudros zakończyła się niepowodzeniem z powodu błędnych doniesień dowódcy Âsar-ı Tevfika.

Samotna misja Hamidiye

Dotychczasowe doświadczenia, szczególnie te ze starcia koło przylądka Elli w dniu 16 grudnia 1912 r. utwierdziły kmdr. Râmiza w przekonaniu, że cień szansy na powodzenie w starciu z flotą grecką może mieć dopiero wtedy, gdy chociaż na chwilę uda mu się wyeliminować Georgiosa Averoffa. Same pancerniki przybrzeżne przeciwnika pod względem liczby, siły ognia i prędkości były bowiem porównywalne z jego własnymi okrętami.

Po naradzie z dowódcą krążownika pancernopokładowego Hamidiye kmdr. por. Hüseyinem Raufem postanowił więc wysłać ten okręt na samotny rajd po Morzu Egejskim, licząc na to, że w pogoń za nim ruszy Georgios Averoff. W przypadku, gdyby plan ten zadziałał, Turcy w pierwszym rzędzie zamierzali wysadzić desant na Tenedos. Obecność Greków na tej, położonej najbliżej wejścia do Dardaneli wyspie w znacznym stopniu ograniczała flocie osmańskiej możliwość niezauważonego opuszczenia cieśniny, a tym samym zaatakowania Lemnos z zaskoczenia. Spodziewano się, że ewentualny meldunek o ruszeniu greckich okrętów w pogoń za Hamidiye mógł nadejść od jego dowódcy 18 stycznia 1913 r. wczesnym rankiem (trudno jednak powiedzieć na jakiej podstawie tak uważano, skoro Hamidiye opuścił Dardanele aż o cztery dni wcześniej, a 15 stycznia samotnie zaatakował port na wyspie Siros. Dowódca greckiej floty nie mógł przecież o tym nie wiedzieć.).

Admirał Kountouriotis i załoga Georgiosa Averoffa na jego pokładzie,1912 r.  Źródło: wikimedia.org

Admirał Kountouriotis i załoga Georgiosa Averoffa na jego pokładzie,1912 r.
Źródło: wikimedia.org

Gdyby tak nastąpiło, eskadra kmdr. Râmiza miała natychmiast wyjść w morze i zaatakować nieprzyjaciela. Głównodowodzący greckiej floty adm. Pavlos Kountouriotis nie nabrał się jednak na wybieg Turków i wysławszy w ślad za Hamidiye tylko cztery kontrtorpedowce pozostał z głównymi siłami w Zatoce Mudros. Dysponował on w tej bazie krążownikiem pancernym, trzema pancernikami obrony wybrzeża i dziewięcioma kontrtorpedowcami. Turcy zaś, zgodnie z wcześniej przyjętym planem, uderzyć mieli trzema pancernikami, jednym krążownikiem pancernopokładowym, jednym krążownikiem torpedowym i sześcioma kontrtorpedowcami.

Cała operacja, czyli dotarcie do Lemnos, ostrzelanie portu, stoczenie walki z greckimi okrętami i powrót do Dardaneli odbyć się musiała za dnia, gdyż załogosmańskich pancerników i krążowników nie miały żadnego doświadczenia, ani nawet podstawowego przeszkolenia (!) w zakresie prowadzenia walki w nocy.

 Bitwa koło Lemnos (18 I 1913 r.)

18 stycznia 1913 r. o 08.20 turecka eskadra uderzeniowa opuściła cieśninę i skierowała się w stronę Zatoki Mudros. Na czele formacji szedł Mecidiye w asyście sześciu kontrtorpedowców. Zaledwie cztery mile za nimi podążały Barbaros Hayrettin, Turgut Reis i Mesudiye, zaś o milę za tym ostatnim szyk torowy zamykał Berk-i Satvet. Nie zadbano więc w ogóle o to, by przeciwnik nie dostrzegł całego tureckiego zespołu na raz. Nie miało to jednak większego znaczenia dla przebiegu operacji, gdyż jeszcze poprzedniego wieczora na podstawie wzmożonej aktywności radiowej Turków Grecy nabrali przekonania, że planowane jest wyjście w może całości osmańskich sił głównych.

Już o 08.25 kontrtorpedowiec Leon zameldował adm. Kountouriotisowi o tym, że tureckie okręty wyszły z Dardaneli i skierowały się na zachód. Grecki okręt, korzystając z przewagi prędkości nad tureckimi jednostkami towarzyszył zespołowi kmdr. Râmiza aż do Lemnos. Gdy Leon znalazł się o 4 Mm od wysp, grecka flota opuściła Zatokę Mudros i skierowała się na południe. Turcy nie mieli jednak szans dostrzec jej odpowiednio wcześnie, gdyż, patrząc z ich kierunku, pozostawała ona przez cały czas na tle wyspy. Za to maszty ich okrętów wypatrzone zostały przez przeciwnika na tle czystego horyzontu już z odległości 16 Mm.

O 10.43 okręty obu stron znalazły się w odległości 15000 m od siebie. Przez blisko godzinę zarówno Grecy jak i Turcy manewrowali, próbując zająć jak najkorzystniejszą pozycję do walki. Gdy oba zespoły, zmierzając na południe znalazły się na niemal równoległym kursie, a odległość między nimi zmalała do 8800 m, o godz. 11:35 pierwszą salwę oddali Turcy. Przeciwnik odpowiedział im dopiero po dwóch minutach. Początkowo wszystkie cztery osmańskie okręty (Barbaros Hayrettin, Turgut Reis, Mesudiye i Mecidiye) skoncentrowały swój ogień na Georgiosie Averoffie, który  próbując wysunąć się przed pierwszy z tureckich pancerników odłączył się nieco od  powolnych pancerników. Szybko jednak okazało się, że podobnie jak podczas bitwy koło przylądka Elli, ostrzeliwanie jednego celu przez aż cztery okręty powoduje znaczne trudności w koordynowaniu ognia. Za zgodą kmdr. Râmiza dowódca krążownika Mecidiye przerzucił się więc na zamykający grecki szyk pancernik obrony wybrzeża Psara.

Floty: osmańska vs. grecka (1913 r.) na ilustracji wykonanej dla "L'Illustration." Źródło: wikimedia.org

Floty: osmańska vs. grecka (1913 r.) na ilustracji wykonanej dla „L’Illustration.”
Źródło: wikimedia.org

W ciągu 35 minut Barbaros Hayrettin otrzymał serię trafień. Eksplozja pocisku, który przebił prawą burtę szóstego przedziału spowodowała znaczne zniszczenia wewnątrz kadłuba. Jeden z odłamków wyleciał nawet przez przeciwległą burtę. Kolejne trafienie na wysokości siódmego przedziału okazało się mniej groźne. Pocisk, który trafił w pas burtowy przy ósmym przedziale nie zdołał co prawda spenetrować kadłuba, ale w znacznym stopniu uszkodził opancerzenie. Inne trafienia wyeliminowały z walki drugie i trzecie z prawoburtowych dział kal. 105 mm. Pociski które ugodziły w kominy i maszt nie wyrządziły wielkich szkód, ale pożar jaki wybuchł na pokładzie okazał się trudny do opanowania ze względu na awarię sprzętu gaśniczego. Mimo tych uszkodzeń  pancernik nadal utrzymywał prędkość i bez przeszkód kontynuował walkę przy pomocy dział artylerii głównej. Podkreślić przy tym należy, że

Barbaros Hayrettin ostrzeliwany był w tym samym czasie zarówno przez Georgiosa Averoffa jak i przez Spetsai. Pozostałe dwa greckie pancerniki (Hydra i Psara) skupiły ogień na Turgucie Reisie. Mesudiye i Mecidiye w ogóle nie były w tym czasie niepokojone przez przeciwnika. Przez cały ten czas okrętom tureckim nie udało się odnotować żadnego trafienia. Georgios Averoff, korzystając z przewagi prędkości próbował zajść turecki okręt flagowy od przodu. Cały czas też skracał odległość do niego. O 12.05, po otrzymaniu przez Barbarosę Hayrettina trafienia w dziobnicę, kmdr. Râmiz postanowił wykonać  pełny zawrót. Przeprowadzenie tego manewru dawało możliwość zaczepnego wykorzystania kontrtorpedowców, idących dotychczas w ukryciu przy lewych burtach  pancerników. Niestety brytyjska misja morska w Stambule nie zadbała o wyszkolenie w tym zakresie dowódców i załóg osmańskich okrętów. O ile Turcy posiadali w tym starciu sześć kontrtorpedowców, ale nie potrafili ich wykorzystać, o tyle Grecy nie mogli tego uczynić mając do dyspozycji zaledwie trzy jednostki tej klasy. Pozostałe zaangażowane były w poszukiwanie krążownika Hamidiye.

Podczas wykonywania zwrotu Barbaros Hayrettin trafiony został w środkową wieżę artylerii głównej. Pocisk po spenetrowaniu pancerza zniszczył lewe działo i zabił całą obsługę wieży. Po zakończeniu manewru pancernik skierował się na północny-wschód i zwiększył prędkość do 14 węzłów. Z uwagi na to, że Grecy z wyraźnym opóźnieniem zareagowali na zmianę kursu przez turecką eskadrę, odległość między walczącymi stronami wzrosła na pewien czas do 9000 m. Aby odrobić stracony dystans Georgios Averoff początkowo przyśpieszył do 20 węzłów. Wkrótce jednak zwolnił do 15 w, ponieważ nie nadążały za nim pancerniki. Zaledwie 1-węzłowa przewaga prędkości nie pozwalała na szybkie dogonienie przeciwnika, więc po namyśle  adm. Kountouriotis postanowił działać w pojedynkę, polecając pancernikom pozostanie w odwodzie, za rufą krążownika pancernego. Sam zaś ruszył Georgiosem Averoffem w pogoń za Turkami.

Greckie propagandowe wyobrażenie bitwy koło Lemnos. Źródło: wikimedia.org

Greckie propagandowe wyobrażenie bitwy koło Lemnos. Źródło: wikimedia.org

Widząc niezdecydowanie Greków i mając bezpieczną przewagę odległości kmdr Râmiz postanowił zmienić szyk. Teraz formację zamykać miał Turgut Reis, zaś przed okrętem flagowym podążać miał Mesudiye i prowadzący cały zespół Mecidiye. Turgut Reis nie dostrzegł jednak wywieszonego o 12:45 sygnału do zmiany pozycji. Skutkiem tego, pozostający nadal na końcu formacji Barbaros Hayrettin otrzymał kolejne cztery trafienia. Pierwsze z nich tylko drasnęło rufowy pancerz. Kolejne dwa pociski rozerwały się na pancernym pokładzie na wysokości piątego przedziału i spowodowały dość znaczne zniszczenia. Ostatni z pocisków spenetrował piąty przedział powodując uszkodzenia wewnątrz kadłuba. Prędkość pancernika spadła o dwa węzły. Dowódca Turguta Reisa natychmiast dostosował swą prędkość do okrętu flagowego. Nie uczyniły tego jednak Mesudiye i Mecidiye, które powoli zaczęły się oddalać. Dopiero o 12:53 obydwa eks-niemieckie pancerniki typu Brandenburg zaczęły zmieniać się pozycjami w szyku. Manewr ten został błędnie zinterpretowany przez Greków, którzy pomyśleli, że to Turgut Reis ma kłopoty techniczne. Georgios Averoff przeniósł więc ogień na ten właśnie okręt i w celu zmniejszenia dystansu do celu odbił na północ. Na skutki tego manewru nie trzeba było długo czekać. Turgut Reis trafiony został dwoma pociskami. Pierwszy przebił nieopancerzoną część kadłuba na wysokości pierwszego przedziału i nie spowodował większych uszkodzeń. Drugi natomiast zniszczył rezerwowy bunkier węglowy i trzy kajuty oficerskie w czwartym przedziale kadłuba.

O 13:12 Georgios Averoff zmienił kurs i przeszedł na lewą burtę tureckich okrętów. W tym samym czasie kmdr. Râmiz polecił dowódcom Mesudiye i Mecidiye zmniejszenie prędkości do 12 węzłów, celem dołączenia do formacji i zwiększenia siły jej ognia. Dwadzieścia minut później okręty te otrzymały rozkaz zajęcia pozycji na lewo od dziobu Barbarosy Hayrettina. Manewr ten miał umożliwić wzięcie greckiego krążownika pancernego w ogień krzyżowy – z prawej burty przez pancerniki typu Brandenburg, zaś z lewej przez Mesudiye i Mecidiye. Niestety na niewiele się to zdało, gdyż adm. Kountouriotis natychmiast odczytał intencje przeciwnika i ponownie  przeszedł na prawą stronę. Chwilę potem Turgut Reis otrzymał kolejne trafienia.
Źródło: telebit.wordpress.com

Źródło: telebit.wordpress.com

Dzięki śmiałym działaniom Kountouriotisa, dysponującego nowoczesnym okrętem flagowym, Grecja utrzymała zajęte na początku I wojny bałkańskiej wyspy w północnej części Morza Egejskiego.  Z braku połączeń kolejowych tureckie korpusy z Bliskiego Wschodu, przerzucone na tereny gdzie toczyły się działania wojenne podczas I Wojny Bałkańskiej, mogłyby być tylko i wyłącznie drogą morską. Dzięki zapewnieniu sobie panowania we wschodniej części Morza Śródziemnego przez Grecję i jej Królewską Marynarkę, ów przerzut osmańskich wojsk nastąpić nie mógł z oczywistych przyczyn. Dlatego też Imperium Osmańskie, którie ogólnie posiadało liczniejsze siły zbrojne niż Liga Bałkańska, na teatrze, którym rozgrywały się działania wojenne, osmańska armia była około dwukrotnie mniejsze i naturalnym biegiem wydarzeń przegrała konflikt. Turecka komunikacja lądowa stała na katastrofalnie słabym poziomie.  Wsparcie logistyczne armii lądowej praktycznie nie istniało.   Źródło: wikimedia.org

Dzięki śmiałym działaniom Kountouriotisa, dysponującego nowoczesnym okrętem flagowym, Grecja utrzymała zajęte na początku I wojny bałkańskiej wyspy w północnej części Morza Egejskiego.
Z braku połączeń kolejowych tureckie korpusy z Bliskiego Wschodu, przerzucone na tereny gdzie toczyły się działania wojenne podczas I Wojny Bałkańskiej, mogłyby być tylko i wyłącznie drogą morską. Dzięki zapewnieniu sobie panowania we wschodniej części Morza Śródziemnego przez Grecję i jej Królewską Marynarkę, ów przerzut osmańskich wojsk nastąpić nie mógł z oczywistych przyczyn. Dlatego też Imperium Osmańskie, które posiadało liczniejsze siły zbrojne niż Liga Bałkańska, na teatrze, którym rozgrywały się działania wojenne, osmańska armia była około dwukrotnie mniejsze i naturalnym biegiem wydarzeń przegrała konflikt. Turecka komunikacja lądowa stała na katastrofalnie słabym poziomie. Wsparcie logistyczne armii lądowej praktycznie nie istniało.
Źródło: wikimedia.org

Pierwszy pocisk rozerwał się na nadburciu na wysokości pierwszego przedziału i nie wyrządził większych szkód. Drugi przebił pokład nad czwartym przedziałem i zdemolował znajdujące się pod nim kajuty. Trzeci zniszczył rezerwowy bunkier węglowy w piątym przedziale przy prawej burcie. Kolejne trafienie (na wysokości siódmego przedziału) spustoszyło przedział szpitalny i messę oficerską oraz wyeliminowało drugie działo kal. 105 mm. Inny pocisk unieszkodliwił także pierwsze działo o tym samym kalibrze. Ostatnie z trafień okazało się tylko lekkim draśnięciem pasa pancerza burtowego na wysokości dziewiątego przedziału. Wszystkie te uszkodzenia nie tylko nie wpłynęły w istotnym stopniu na sprawność bojową okrętu, ale najwyraźniej zmotywowały jego załogę. O 14.07 artylerzyści Turguta Reisa odnotowali bowiem pierwsze i – jak się wkrótce okazało – ostatnie w tej bitwie trafienie dla Turków. Pocisk kal. 280 mm zniszczył przedział szpitalny i kajuty oficerów Georgiosa Averoffa, wywołując jednocześnie na pokładzie krążownika pożar, którego opanowanie zajęło załodze dość dużo czasu.

Gdy okręty zbliżyły się do Tenedos, grecka jednostka flagowa ponownie przeszła na lewą burtę tureckich pancerników. O 14.30 eskadra kmdr. Râmiza obrała jednak kurs na Dardanele. Adm. Kountouriotis obawiając się wejścia w zasięg dział fortecznych rejonu umocnionego postanowił w tej sytuacji zawrócić na Lemnos.
W czasie całej bitwy Barbaros Hayrettin wystrzelił 182 pociski kal. 280 mm, 51 szt. kal. 105 mm oraz 53 szt. kal. 88 mm. Turgut Reis zużył zaś 201 szt. kal. 280 mm i 258 szt. kal. 105 mm, by uzyskać zaledwie jedno trafienie. Powodem tego mógł być niski poziom wyszkolenia tureckich załóg, ale bez wątpienia nie tylko. W piśmie skierowanym 18 marca 1913 r. przez Ministerstwo Floty do Sztabu Generalnego informowano o rozkalibrowaniu dział pancerników. Bolesnym potwierdzeniem stanu uzbrojenia pancerników były wypadki, do jakich doszło w czasie I wojny światowej. 27 kwietnia 1915 r. rozerwało się prawe działo kal. 280 mm w wieży na śródokręciu Barbarosy Hayrettina, a 5 lipca tego samego roku identyczny wypadek miał miejsce w dziobowej wieży Turguta Reisa.
W rezultacie tych doniesień dokonano pod okiem oficera brytyjskiej misji morskiej próbnych strzelań działami Barbarosy Hayrettina. Eksperyment potwierdził zużycie dział, więc zaniechano przeprowadzania go na pozostałych okrętach.

Dokument ten mówił także, iż zapas amunicji jaki pozostał na pancernikach po bitwie koło Lemnos  pozwalał na prowadzenie ognia tylko przez 20-60 minut, w zależności od kalibru działa.

Pozostałe jednostki osmańskich sił uderzeniowych (Mesudiye, Mecidiye i Berk-i Satvet) wystrzeliły łącznie 391 pocisków o kalibrze 234, 150, 120 i 105 mm, nie odnotowując żadnego trafienia. Same też nie doznały żadnych uszkodzeń. Straty wśród załóg Barbarosy Hayrettina i Turguta Reisa wyniosły w sumie 41 zabitych (w tym 4 oficerów) i 114 rannych (w tym 8 oficerów.).
Barbaros Hayrettin (typ Brandenburg.). Źródło: wikimedia.org

Barbaros Hayrettin (typ Brandenburg.). Źródło: wikimedia.org

W wyniku starcia bardzo poważnych uszkodzeń doznał Barbaros Hayrettin (ich skala wyeliminowała okręt z eksploatacji do końca wojen bałkańskich.). Kilka mniej groźnych trafień otrzymał też jego bliźniak Turgut Reis. Ostatni z tych pancerników zdołał ugodzić Georgiosa Averoffa zaledwie jednym pociskiem kal. 280 mm (łącznie w czasie całego starcia okręt ten otrzymał 10 niegroźnych trafień.). Bitwa (podobnie jak ta koło przylądka Elli z 16 grudnia 1912 r.) pozostała nierozstrzygnięta, choć zdecydowanie więcej powodów do satysfakcji mieli Grecy.

Podsumowując to starcie z taktycznego punktu widzenia znów możemy  powiedzieć o remisie, ale tym razem z wyraźnym wskazaniem na Greków. W Stambule  jednak wynik bitwy koło Lemnos uznany został za jednoznacznie negatywny, gdyż nie udało się zrealizować podstawowego celu strategicznego, jakim było uzyskanie dominacji na Morzu Egejskim. Po kolejnym spektaklu ambicjonalnych sporów między  poszczególnymi oficerami oraz Ministerstwem Floty i Sztabem Generalnym w dniu 2 lutego 1913 r. kmdr. Râmiz utracił stanowisko zastępcy dowódcy floty. Na jego miejsce  ponownie powołano kmdr. Tahira.
Grecka propaganda obwieściła całemu światu
 błyskotliwe zwycięstwo swojej floty, skrzętnie pomijając fakt, że w starciu czynnie uczestniczył praktycznie tylko jeden okręt. Znacznie wyolbrzymione zostały też straty przeciwnika. W rzeczywistości uszkodzenia jakich doznały oba eks-niemieckie pancerniki typu Brandenburg nie były aż tak poważne. Problemem było tylko to, iż nie dało się ich szybko usunąć z powodu bardzo ograniczonych możliwości technicznych w Dardanelach.Greckie ilustracje propagandowe, pochodzące z okresu pierwszej wojny bałkańskiej:
Źródło: istorikathemata.com

Źródło: istorikathemata.com

Źródło: kokkinovraxos.blogspot.com

Źródło: kokkinovraxos.blogspot.com

Źródło: greekworldhistory.blogspot.com

Źródło: greekworldhistory.blogspot.com

Grecki krążownik pancerny Georgios Averoff dziś okręt-muzeum w Pireusie:

800px-Averof_Today2Greek_warship_Georgios_Averof_in_2013Greek_armored_cruiser_Georgios_Averof450px-Averof_aft_portside_view

Źródło: wikimedia.org

Źródło: wikimedia.org

Bibliografia

– P. Nykiel – Pancerniki typu Brandenburg w służbie tureckiej. Cz. 1, [w:] „Okręty Wojenne” nr. 5 / 2012.
– P. Nykiel – Pancerniki typu Brandenburg w służbie tureckiej. Cz. 2, [w:] „Okręty Wojenne” nr. 6 / 2012.
– P. Nykiel – Wyprawa do Złotego Rogu. Działania wojenne w Dardanelach i na  Morzu Egejskim (sierpień 1914 – marzec 1915), Kraków-Międzyzdroje 2008.
– A.M. Jaskuła – Pancerniki typu Brandenburg, [w:] „Morze, Statki i Okręty”, nr. 1 / 2002.
– P. Nykiel – Turecki krążownik pancernopokładowy Hamidiye, Cz. 1, [w:] „Okręty Wojenne”, nr. 2 / 2010.
– P. Olender – Wojny morskie 1883-1914, Warszawa 2005.
– P.P. Wieczorkiewicz – Historia Wojen Morskich. Wiek Pary, Londyn 1995.
– J. Gozdawa-Gołębiowski – Od Wojny Krymskiej do Bałkańskiej, Gdańsk 1985.
– B. Langensiepen, A. Güleryüz – The Ottoman Steam Navy 1828-1923, London 1995.
– J. Lewandowski, J. Malinowski – Grecki krążownik pancerny GEORGIOS AVEROF, [w:] „Okręty Wojenne Numer Specjalny”, nr. 4 / 2000.
– S.W. Patjanin, M.S. Barabanow – Korabli Wtoroj mirowoj wojny. WMS Bałkanskich gosudarstw i stran Wostocznogo Sriediziemnomoria, Moskwa 2007.
K. Kubiak – Georgios Averof – ostatni krążownik pancerny, [w:] „Morza, Statki i Okręty”, nr. 1/2002
– T. Walczyk – Pięciokominowe niszczyciele. Historia greckich niszczycieli typu AETOS, [w:] „Okręty Wojenne”, nr. 1/1997.
– N. Mitiuckow – W Grecji jest wszystko…, [w:] „Okręty Wojenne”, nr. 4 / 2012.
Conway’s All the World’s Fighting Ships 1906-1921, London 1986.
– Z. Fotakis – Greek Naval Strategy and Policy. 1910–1919, London 2005.

Komentarze

Wyznawca teorii wojennomorskich Mahana, Colomba i Corbetta. Gorący orędownik propagowania doktryny Nawalizmu na gruncie medialnym i społecznym w naszym kraju. Zainteresowania: wszystko co związane z budownictwem okrętowym oraz strategią i taktyką wojen morskich wieku pary, od okresu wojny krymskiej do okresu interwencji British Baltic Force w trakcie rosyjskiej wojny domowej włącznie. Dla stosownej przeciwwagi umysłowej, pochłania go również tematyka alianckich bombardowań powietrznych na niemieckie ośrodki miejskie w toku II WŚ oraz historia i rozwój "skrzydła bombowego" Rządu JKM - RAF Bomber Command.

Najpopularniejsze posty