Żołnierz kanadyjski/ Źródło: Wikimedia

Kanada podczas II wojny światowej. Część I. Od roku 1939 do Dieppe

Od początków XX wieku rząd w Ottawie regularnie wspierał Londyn w toczonych przez niego wojnach. Pozwoliło to Kanadzie zaistnieć na arenie międzynarodowej i rozwinąć siły zbrojne, jednocześnie utrzymując w sferze wojskowej ścisłą współpracę z metropolią. Żołnierze z Ameryki Północnej wkrótce zdobyli opinię jednych z najlepszych jakimi dysponowało Imperium. Nie inaczej było podczas konfliktu toczonego w latach 1939 – 1945, choć jego początki nie okazały się dla Kanadyjczyków zbyt szczęśliwe.

Poniższy tekst jest pierwszym z serii trzech artykułów dotyczących walk toczonych przez kanadyjskie siły zbrojne podczas II wojny światowej. Główny nacisk zostanie położony na przebieg działań lądowych, natomiast wstęp będzie miał na celu ogólne zapoznanie czytelnika z tematem.

Rozwój kanadyjskich sił zbrojnych

W roku 1867 dawne kolonie brytyjskie utworzyły Dominium Kanady, co uważane jest powszechnie za początek niepodległości tego państwa. Cztery lata później, w roku 1871, kraj opuściły ostatnie oddziały podległe Londynowi, przez co wszystkie kwestie związane z obronnością spadły na barki władz lokalnych. Do końca XIX wieku armia miała charakter w dużej mierze milicyjny, co spowodowane było popularnością idei izolacjonizmu. Unikano udziału w wojnach toczonych przez Londyn, a część opinii publicznej pokładała nadzieję w protekcji zapewnianej przez znacznie potężniejszego południowego sąsiada – Stany Zjednoczone.

Sytuacja zmieniła się w roku 1900. Wojska Zjednoczonego Królestwa miały kłopoty podczas wojny z Burami, Londyn szukał więc wsparcia w różnych krajach należących do Imperium. Po burzliwych dyskusjach rząd w Ottawie zdecydował się wysłać do Afryki Południowej pierwszy tysiąc żołnierzy. Należy przy tym zwrócić uwagę, że choć od tego momentu Kanadyjczycy zaczęli angażować się regularnie w światowe konflikty, to za granicę wyjeżdżali tylko i wyłącznie ochotnicy. Stan taki utrzymywał się podczas I i II wojny światowej, z małym wyjątkiem w roku 1944 (o czym w trzeciej części artykułu).

Wojna burska była dla Kanadyjczyków ważnym doświadczeniem. Choć mankamenty armii opartej na milicji były widoczne, to oddziały frontowe spisały się nadzwyczaj dobrze. W wojskach, którymi dysponował rząd w Ottawie, wciąż obecne były stare brytyjskie tradycje wojskowe, zapewniające odpowiedniego ducha walki. Z drugiej strony szeregowi żołnierze wyróżniali się indywidualizmem i przystosowaniem do codziennych trudów służby w polu. Było to spowodowane wychowywaniem się w kraju, który do niedawna pozostawał wciąż na pół dziki. Z tych względów Kanadyjczycy, tak jak żołnierze pochodzący z Australii i Nowej Zelandii, zyskali opinię jednostek wyjątkowo godnych zaufania, wręcz elitarnych. Opinia ta utrzymywała się później podczas obydwu wojen światowych.

Plakat propagandowy zachęcający do wstąpienia w szeregi armii/ Źródło: Wikimedia

Plakat propagandowy zachęcający do wstąpienia w szeregi armii/ Źródło: Wikimedia

Wielka wojna stanowiła prawdziwy test. Nie wystarczyło już wysłanie kilku wyselekcjonowanych jednostek milicji, należało utworzyć armię z prawdziwego zdarzenia, budując ją wokół istniejącego do tej pory szkieletu. Działania prowadzone przez wojska kanadyjskie na froncie zachodnim nie są tematem niniejszego artykułu, należy jednak wspomnieć, że hekatomba lat 1914 – 1918 przyniosła Kanadyjczykom, oprócz ciężkich strat i wojskowej sławy, poczucie odrębności narodowej. Symbolem, takim jak Gallipoli dla Australijczyków i Nowozelandczyków, był dla żołnierzy z Ameryki Północnej grzbiet Vimy, zdobyty przez nich na wiosnę 1917 roku. Kanadyjczycy walczyli podczas drugiej i trzeciej bitwy pod Ypres, brali udział w ofensywie nad Sommą i w decydującym uderzeniu jesienią roku 1918. W międzyczasie po raz pierwszy powstał kanadyjski korpus. Ostatecznie kraj liczący zaledwie około ośmiu milionów ludzi zdołał wystawić armię liczącą 600 tysięcy żołnierzy, z których co dziesiąty poniósł śmierć. Dalsze 140 tysięcy ludzi zostało rannych lub wystawionych na działanie gazu.

Kanada w przededniu II wojny światowej

Do czasu II wojny światowej populacja kraju wzrosła do 11,5 miliona ludzi, z czego niecałe 2,5 miliona stanowili mężczyźni w wieku poborowym (18 – 45 lat). W liczbie tej nie liczeni są mieszkańcy Nowej Fundlandii, która w tym okresie pozostawała jeszcze kolonią brytyjską (została prowincją Kanady w roku 1949). Nowofundlandczycy służyli w armii brytyjskiej, choć z powodów geograficznych kolonia utrzymywała bliską współpracę z Ottawą, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa.

Kiedy wybuchła II wojna światowa Kanada mogła liczyć na rzesze ochotników, stanowiących zazwyczaj materiał na bardzo dobrych żołnierzy. Posiadano także wartościowe kadry oficerskie, a doświadczenia poprzedniej wojny wciąż były żywe. Z drugiej strony armia zaniedbywana nieco w czasie pokoju pozostała znacznie w tyle jeśli chodzi o nowoczesne sposoby prowadzenia wojny (wojska pancerne w praktyce nie istniały). Również przestawienie gospodarki na wojenne tory wymagało ogromnego wysiłku.

Kanadyjscy żołnierze w pociągu wiozącego ich do portu w Halifaksie/ Źródło: Wikimedia

Kanadyjscy żołnierze w pociągu wiozącym ich do portu w Halifaksie/ Źródło: Wikimedia

Pewnym problemem była ludność francuskojęzyczna, której przedstawiciele stanowili jedną czwartą ludności kraju. Frankofońscy aktywiści twierdzili, że rząd w Ottawie powołuje obywateli Quebecu do wojska, by stracili w nim poczucie odrębności i zostali „zangielszczeni”. Sytuacji nie poprawiał fakt, że w siłach zbrojnych królowały bezsprzecznie tradycje brytyjskie, a porozumiewano się prawie tylko i wyłącznie po angielsku. W wojskach lądowych i lotnictwie poczyniono pewne próby zmiany tej sytuacji, podczas gdy flota pozostała bastionem „Anglików”. Ostatecznie jednak problem nie okazał się tak duży jak mogło się wydawać. Co piąty kanadyjski żołnierz był francuskojęzyczny. W 1944 roku w Normandii mieszkańcy wielu wsi i miasteczek często mogli usłyszeć wśród wyzwolicieli znajomy język.

Początek wojny

Rząd w Ottawie, któremu przewodził William Lyon Mackenzie King (1874 – 1950, premier w latach 1935 – 1948) wypowiedział wojnę III Rzeszy w dniu 10 września 1939 roku. Stanowiło to na ten moment jedynie symboliczną deklarację, ponieważ udział sił zbrojnych w zamorskim konflikcie nie był w żadnym wypadku możliwy. Wprawdzie od 1936 roku budżet obronny został podwojony, ale światowy konflikt wymagał znacznie większych poświęceń. W dniu ataku Hitlera na Polskę zadecydowano o częściowej mobilizacji Milicji. W 1940 roku wprowadzono powszechną służbę wojskową, ale poborowi mogli służyć jedynie na terenie Ameryki Północnej. O wysyłaniu ich za morze nie było jeszcze mowy, a w rejonach francuskojęzycznych pomysł ten spotykał się ze zdecydowanym sprzeciwem.

Premier William Lyon Mackenzie King, zdjęcie z 1947 roku/ Źródło: Wikimedia

Premier William Lyon Mackenzie King, zdjęcie z 1947 roku/ Źródło: Wikimedia

Niemniej jednak, jak zostało już wspomniane, ochotników nie brakowało i kanadyjska 1. Dywizja Piechoty wkrótce była gotowa do walki. 16 grudnia, w niewiele ponad trzy miesiące od wypowiedzenia wojny III Rzeszy, dywizja wylądowała w Wielkiej Brytanii.

Rozwijały się także Królewskie Kanadyjskie Siły Lotnicze (RCAF – Royal Canadian Air Force). W kraju ogromnych przestrzeni nie brakowało lotników, ale problemem były skromne możliwości sił powietrznych. Z tego powodu duża liczba pilotów została skierowana bezpośrednio do brytyjskiego RAF-u. Londyn natomiast poszukiwał bezpiecznego miejsca, gdzie można by było szkolić lotników z dala od strefy walk. Kanada była do tego idealnym kandydatem. Już w grudniu 1939 roku RAF przyjął program, który zamienił kraj w jedno wielkie centrum treningowe. Do wiosny 1945 roku w Kanadzie wyszkolono ponad 130 tysięcy alianckich pilotów z wielu krajów. Byli wśród nich także służący w RAF-ie Polacy.

Myśliwce Curtiss Tomahawk z RCAF/ Źródło: Wikimedia

Myśliwce Curtiss Tomahawk należące do RCAF/ Źródło: Wikimedia

W tym samym czasie rozpoczęła się gwałtowna rozbudowa Królewskiej Kanadyjskiej Marynarki Wojennej (RCN – Royal Canadian Navy). Aby ukazać jak wielkim sukcesem zakończył się ten proces, wystarczy wspomnieć, że w 1939 roku we flocie służyło niecałe półtora tysiąca oficerów i marynarzy, a jej główną siłę stanowiło sześć niszczycieli. Do 1945 roku przez marynarkę przewinęło się ponad 95 tysięcy ludzi, liczba niszczycieli wzrosła do dwudziestu siedmiu (w tym dwunastu eskortowych). Służyło w niej także pięć krążowników oraz dwa lotniskowce eskortowe. Pod koniec wojny była to trzecia, po amerykańskiej i brytyjskiej, marynarka wojenna Sprzymierzonych. Kanadyjskie okręty służyły w przeważającej większości na Atlantyku, ochraniając konwoje. Były to działania żmudne i mało spektakularne, ale kluczowe dla ostatecznego zwycięstwa.

Jedno z najsławniejszych kanadyjskich zdjęć zrobionych podczas wojny, zatytułowane "Poczekaj na mnie, tato". British Columbia Regiment maszeruje przez New Westminster, 1940 rok/ Źródło: Wikimedia

Jedno z najsławniejszych kanadyjskich zdjęć zrobionych podczas wojny, zatytułowane „Poczekaj na mnie, tato”. British Columbia Regiment maszeruje przez New Westminster, 1940 rok/ Źródło: Wikimedia

Służba kanadyjskiej 1. Dywizji Piechoty na terenie Zjednoczonego Królestwa także przebiegała początkowo bardzo monotonnie. Nie zmienił tego nawet atak Niemiec na kraje Europy Zachodniej. 12 czerwca 1940 roku niektóre pododdziały dywizji zostały wysłane na teren Francji, ale wycofano je po pięciu dniach. Miało to o tyle duże znaczenie, że Kanadyjczycy nie ponieśli praktycznie strat, w związku z czym w okresie zagrożenia niemiecką inwazją ich rola w obronie Wielkiej Brytanii znacznie wzrosła. W sierpniu na Wyspy dotarła 2. Dywizja Piechoty, a w grudniu 1940 roku obie jednostki utworzyły kanadyjski I Korpus. W lecie 1941 roku dołączyła do nich 1. Brygada Pancerna i 3. Dywizja Piechoty, a w listopadzie 5. Dywizja Pancerna.

Ponieważ ochotnicy przyjechali do Europy chcąc walczyć, z biegiem czasu można było zauważyć zaniepokojenie zarówno w oddziałach, jak i wśród kanadyjskiej opinii publicznej. Wszystkie większe jednostki stacjonowały, jak się mogło wydawać, bezczynnie na terytorium Zjednoczonego Królestwa, podczas gdy chociażby Australijczycy i Nowozelandczycy mieli aż nadto okazji do sprawdzenia się w walkach w basenie Morza Śródziemnego. Zanim jednak Kanadyjczycy weszli do walki przeciwko siłom zbrojnym III Rzeszy, czekał ich pierwszy poważny sprawdzian w zupełnie innym zakątku globu.

Hong Kong i wojna na Pacyfiku

7 grudnia 1941 roku japońskie bomby spadły na Pearl Harbor, Filipiny i brytyjskie kolonie w Azji Wschodniej, w tym Hong Kong. Jednocześnie miasto, graniczące z terenami zajętymi już wcześniej przez wojska cesarskie, stało się natychmiast celem uderzenia lądowego.

Hong Kong, w przeciwieństwie do Singapuru, nie stanowił w żadnym wypadku potężnej twierdzy. Jego garnizon był stosunkowo słaby, a położenie geopolityczne nie dawało większych szans na skuteczną obronę.

Terytoria kolonii brytyjskiej w Hong Kongu/ Źródło: Wikimedia

Terytoria kolonii brytyjskiej w Hong Kongu/ Źródło: Wikimedia

Wojska stacjonujące w kolonii liczyły tylko 14 tysięcy żołnierzy, ale stanowiły swoisty przekrój przez wszystkie nacje Imperium Brytyjskiego. Swój wkład miały także siły lokalne – Hong Kong Volunteer Defence Corps. Trzon obrony stanowiło sześć batalionów piechoty: dwa hinduskie – 5/7 Rajputs i 2/14 Punjabis, dwa brytyjskie – 1. Middlesex i 2. Royal Scots, a także dwa kanadyjskie – Royal Rifles of Canada i Winnipeg Grenadiers. Kanadyjczycy przybyli do miasta zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem działań zbrojnych. Wbrew powtarzanym później opiniom, ten nieszczęśliwy przydział nie był dziełem Brytyjczyków, ale Kanadyjskiego oficera, generała Grasetta, który opowiadał się za wzmocnieniem garnizonu. Sam premier Churchill odnosił się sceptycznie do tego pomysłu. Stwierdził wręcz, że dla Japończyków będzie wszystko jedno, czy w Hong Kongu znajdują się dwa bataliony, czy jest ich sześć.

Bitwa zaczęła się 8 grudnia. Przeważające siły japońskie spychały obrońców na południe, w kierunku Koulunu (Kowloon – patrz: mapka wyżej). Opór, stawiany głównie przez batalion pendżabski i Royal Scots, ograniczał się do działań opóźniających. Do 13 grudnia wojska cesarskie opanowały wszystkie tereny kolonii leżące na stałym lądzie. Wyspa Hong Kong stała się teraz celem bombardowań lotniczych i ostrzału artyleryjskiego. 18 grudnia nieprzyjaciel wylądował na wyspie. Pochmurna pogoda i dymy pożarów nie ułatwiały zadania obrońcom. Kanadyjczycy z Royal Rifles weszli tego dnia do walki, ale bez większych sukcesów. Wkrótce w rękach Japończyków znajdowała się cała północno-wschodnia część wyspy.

Kanadyjscy żołnierze z ręcznym karabinem maszynowym Bren podczas obrony Hong Kongu/ Źródło: Wikimedia

Kanadyjscy żołnierze z ręcznym karabinem maszynowym Bren podczas obrony Hong Kongu/ Źródło: Wikimedia

19 grudnia doszło do najcięższych walk. Obrońcom przyniosły one jedną trzecią wszystkich strat poniesionych podczas bitwy. Japończycy także ponieśli ciężkie straty, ale stało się jasne, że ich natarcie nie jest zagrożone. W następnych dniach siły cesarskie posuwały się na zachód, spychając bezsilnych obrońców. 26 grudnia Hong Kong skapitulował.

Kanadyjczycy spisywali się zazwyczaj dobrze, ale w obecnych warunkach było to bez znaczenia. Royal Rifles of Canada stracili 127 zabitych, a Winnipeg Grenadiers 131 (19 grudnia zginęła ponad połowa z nich, 65 żołnierzy). Cały garnizon stracił około 1600 zabitych, przy czym dla tych, którzy dostali się do japońskiej niewoli, wojna nie była jeszcze zakończona. Wręcz przeciwnie, w niektórych wypadkach najgorsze było jeszcze przed nimi. Straty japońskie poniesione w walkach o Hong Kong są trudne do ustalenia.

Wybuch wojny z Cesarstwem spowodował, że zachodnie wybrzeże Kanady stało się rejonem potencjalnie zagrożonym. Tak jak w Stanach Zjednoczonych, mieszkających nad Pacyfikiem obywateli pochodzenia japońskiego przesiedlono do obozów w głębi kraju. Krok ten jest obecnie uważany za swego rodzaju czarną plamę w historii Kanady, był jednak podyktowany wzmagającą się histerią wojenną. W celu obrony wybrzeża powołano jednostkę milicyjną Pacific Coast Militia Rangers. Powstałe w 1942 roku dwie nowe dywizje piechoty 6. i 8., spędziły resztę wojny, osłaniając zachodnie wybrzeże. Część pododdziałów wysłano w roku 1943 na Aleuty, gdzie działały u boku Amerykanów. Epizod ten jest o tyle ciekawy, że ze względów logistycznych wysłani tam Kanadyjczycy używali umundurowania, oporządzenia i broni ze Stanów Zjednoczonych. Zasadniczo żołnierze kanadyjscy nie różnili się bowiem pod tym względem od jednostek z pozostałych krajów Brytyjskiej Wspólnoty Narodów.

Ostatecznie walka dwóch batalionów w obronie Hong Kongu była momentem największego zaangażowania Kanady w wojnę z Japonią. Mimo teoretycznego zagrożenia zachodniego wybrzeża, kraj skupiał swe wysiłki na konflikcie z III Rzeszą.

Wielka Brytania – rok 1942

Kiedy Royal Rifles i Winnipeg Grenadiers wykrwawiali się w Hong Kongu, siła wojsk kanadyjskich cały czas rosła. W styczniu 1942 roku rozpoczęto formowanie 4. Dywizji Pancernej i 2. Brygady Pancernej. Jednocześnie pogarszała się sytuacja oddziałów stacjonujących na Wyspach Brytyjskich. Nuda, rutyna i nie najlepsze warunki bytowe spowodowały, że morale ochotników podupadało. Co gorsza, problemy dyscyplinarne stawały się coraz częstsze. Wkrótce jednak bezczynność ustąpiła intensywnym ćwiczeniom. W sierpniu 1942 roku, po prawie trzech latach od wybuchu wojny, Kanadyjczycy mieli w końcu wejść do akcji skierowanej przeciwko siłom III Rzeszy. O tym jednak w kolejnej części artykułu.

Bibliografia:

Chartrand R., Canadian Forces in World War II, Osprey Publishing 2001

Windrow M., Canadian Army at War, Osprey Publishing 1985

Banham T., Not the Slightest Chance. The Defence of Hong Kong, 1941, Hong Kong University Press 2003

Ford K., Dieppe 1942. Wstęp do inwazji, Poznań 2010

Komentarze

Najpopularniejsze posty