Kaukaski Płomień, Jakub Pawełek

Kaukaski Płomień rozpoczyna się kilkanaście miesięcy po wydarzeniach opisanych w Perskim Podmuchu. Teraz akcja koncentruje się wokół wojny o ostanie źródła ropy naftowej i gazu. Cały obszar Morza Kaspijskiego i Kaukazu stają się areną tytanicznych zmagań dwóch przeciwnych obozów. Kto zwycięży? Kto z nadchodzącej burzy wyciągnie większe korzyści? Żeby się o tym przekonać zapraszam do lektury tej niezwykłej książki.

Kaukaski Płomień został napisany przez Jakuba Pawełka. Jest on absolwentem filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Śląskim, a także studentem na Akademii Obrony Narodowej. Miłośnik wojskowości, który lubi też Airsoft i planszowe gry wojenne. Książka wydana nakładem wydawnictwa Warbook. Jest to trzecia książka Jakuba Pawełka. Dwoma poprzednimi częściami cyklu zatytułowanego jako „Przymierze” są: Wschodni Grom i Perski Podmuch.

Moją uwagę Kaukaski Płomień przyciągnął okładką przedstawiającą operatora sił specjalnych z biało-czerwoną flagą na ramieniu. Tytuł który mnie zaintrygował na tyle bym sięgnął po tą pozycję… ale najbardziej to, że Jakub Pawełek to jeden z moich ulubionych autorów powieści political fiction. Można go bez obawy stawiać obok takich pisarzy jak: Vladimir Wolff czy Tom Clancy. W książce Autor prezentuje wizję tego jak Rzeczpospolita Polska i inne kraje dawnego Układu Warszawskiego pomimo sojuszu z Rosją, która kiedyś ich niewoliła, urosły w siłę i stały się dla siebie partnerami pomimo pewnych wewnętrznych różnic.

Kaukaski Płomień zostaje otwarty w momencie zabójstwa prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa. Niedługo później dochodzi do kolejnych ataków na ważne instalacje i wojska tego kaukaskiego państwa. Zebrane dowody sugerują tylko jednego winowajcę: wiecznie skłóconą z nimi Armenię. Azerbejdżan w odpowiedzi na te ataki rozpoczyna inwazję na swojego sąsiada i separatystyczny Górski Karabach. Pomimo strat atak zaczyna zagrażać Armenii. Wszystko idzie dobrze do czasu aż do gry postanawia wejść kolejny gracz.

Turcja.

Po postawieniu twardych i „nie do odrzucenia” warunków Armenii, korpus turecki w liczbie kilkunastu tysięcy żołnierzy wchodzi do walki. Nowoczesny sprzęt w połączeniu z silnym wsparciem lotniczym zmusza Azerów do szybkiego odwrotu. Wtedy do rozgrywki o wielką stawkę wchodzi Przymierze. Reagując na prośbę o pomoc i nie marnując czasu oddziały tego nowego sojuszu europejskiego przychodzą z odsieczą Azerbejdżanowi. Zegar tyka, a wojna przybiera dla Ankary zaskakujący przebieg…

Oprócz tego dobrze już nam znany z poprzednich pozycji oddział specjalny Przymierza, Radegast-1 i jego pierwszoplanowi żołnierze: kapitan Preissa (dziwnie znajome skądś nazwisko), kapitan Jakub Jastrzębski i major Andriej Bołkoński otrzymują zadanie uwolnienia przetrzymywanej jako zakładnika polskiej reporterki. Stawką jest jej życie.

Nikt tego nie wie, ale w USA wiceprezydent Albert Armitage i kilku wysoko postawionych członków rządu Hilary Clinton chcąc przywrócić Ameryce należną jej pozycję, biorą sprawy w swoje ręce. Zaczyna się gra o wysoką stawkę na arenie globalnej.

Na samym końcu zaś czytelnik znajdzie coś co może zwiastować kolejną nadchodzącą burzę… I to nie byle jaką. Można powiedzieć, że Autor zarzucił na końcu Kaukaskiego Płomienia przynętę zachęcającą do czekania na kolejne pozycje cyklu, a zarazem zapowiedź nadchodzących nowych wyzwań z jakimi będzie musiało się zmierzyć Przymierze.

Kaukaski Płomień nie koncentruje się w jednym miejscu, ale bardzo płynnie przechodzi od Warszawy do Moskwy. Poczynając od wielkich przywódców krajów wchodzących w skład Przymierza, podejmujących decyzje które mogą zaważyć na przyszłości ich krajów, poprzez wysokiej rangi dowódców wojskowych w sztabach do żołnierzy walczących na pierwszej linii i operatorów sił specjalnych wykonujących akcje za liniami nieprzyjaciela. Książka pokazuje jak w skomplikowanych i ciągle zmieniających się warunkach dzieją się wydarzenia w niej napisane. Książka napisana jest językiem zrozumiałym dla każdego czytelnika i pozwala poczuć się jak na prawdziwym polu walki.

Do tego Autor przedstawia systemy uzbrojenia i sprzęt wykorzystywany przez wszystkie strony konfliktu. Od małych rozpoznawczych dronów w postaci izraelskich Orbiterów używanych przez Azerów, polskie Leopardy w wersji Revolution i na końcu ultranowoczesne rosyjskie myśliwce stealth T-50 czy tureckie F-35. Wszystko to jest używane podczas decydujących zmagań na terenie Kaukazu i Turcji. Realistyczne opisy prowadzonych walk pozwalają wczuć się w nastroje jakie panują wśród żołnierzy i cywilów. Są też reakcje rodzin żołnierzy i ich samych, które prowadzą czasem do spięć.

Kaukaski Płomień świetnie ukazuję charakter konfliktów prowadzonych w tej niegościnnej krainie. Poczynając od gigantycznych zmagań pancernych gigantów, walkę nowoczesnych myśliwców, aż do tragicznych wydarzeń powodowanych nienawiścią panującą pomiędzy narodami Kaukazu. Autor ukazuje współczesny obraz konfliktów zbrojnych. Dzięki załączonej mapce pozwala to na śledzenie przebiegu wojny.

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję.

Komentarze

Student Instytutu Historycznego UW. Interesuję się historią wojskowości oraz techniką wojskową, w szczególności okres od początku II wojny światowej aż do dnia współczesnego.