Extremalna promocja notebooka MSI

Landen 1693 – narodziny „tapicera Notre Dame”

W 1693r. siły francuskie pod marszałkiem Luxembourgiem zadały bolesną klęskę siłom Wilhelma III. Ich atak na obóz sprzymierzonych pod Landen przyniósł katastrofę sprzymierzonym. Strata bowiem połowy żołnierzy przez koalicjantów mocno podkopała autorytet ks. Orańskiego. Dla walczącej od pięciu lat koalicji cios był niemal nokautujący. Dodatkowo wszystkie zdobyte sztandary, chorągwie Francuzi wystawili w katedrze Notre Dame w Paryżu, czym marszałek Luxembourg zdobył miano „tapicera Notre Dame”.

Sklep Urodzeni Patrioci

Tło historyczne

Z początkiem 1693r. w Europie nastał kolejny, piąty rok walki Francji z koalicją państw europejskich. Ambicje Ludwika XIV, tyczące się cesarskiej korony,  połączyły się splotem z angielską rewolucją 1688r. oraz napięciami politycznymi w Rzeszy i w konsekwencji doprowadziły do wybuchu wielkiej europejskiej wojny, zwanej w historiografii wojną Francji z Ligą Augsburską.

Ludwik XIV wychowany w duchu potęgi Francji postanowił rozszerzyć jej granice. Pierwszy etap walk, zakończony w 1679r. pokojem w Nijmegen, przyniósł Francji potęgę i glorię. Od 1680r. ekspansja Francji weszła w nową fazę – reuniony. Była to polityka pokojowego przyłączania nadgranicznych wiosek i terenów. Ludwik planował oprzeć za pomocą reunionów francuską granicę na Renie, a potem rozpocząć ingerencję w sprawy wewnętrzne Rzeszy. Monarchie habsburskie  w Wiedniu i Madrycie miały własne problemy, a Zjednoczone Prowincje za bardzo bały się o własne istnienie by przeciwstawić się potędze francuskiego monarchy.  Dało to asumpt do intensyfikacji działań, prowadzonych przez Ludwika XIV. Państwa europejskie mimo oburzenia nie mogły zareagować. Zmiana sytuacji nastąpiła w 1688r. Rosnąca potęga Francji coraz bardziej zagrażała Habsburgom i Niderlandom. W między czasie cichy sojusznik Wersalu – angielski król Jakub II zniechęcił do siebie poddanych i parlament londyński. Rządzący od 1685r. Stuart przejawiał tendencje absolutystyczne i katolickie, co nie podobało się ani konserwatywnym torysom, ani mieszczańskim wigom. Za sprawą Johna Churchilla porozumieli się z Wilhelmem Orańskim, namiestnikiem Niderlandów. W 1688r. doszło w Anglii do rewolucji – Jakub za sprawą interwencji Wilhelma uciekł do Francji, a parlament angielski koronował na władcę właśnie Wilhelma. Duże znaczenie na wybór tej kandydatury miał fakt, że starsza córka Jakuba – Maria, była właśnie zamężna z Wilhelmem. Interwencja Wilhelma w Anglii, zbiegła się w czasie z francuskim najazdem na Palatynat – wojna się rozpoczęła.

Sytuacja do 1693 roku

Oddziały francuskie rozpoczęły natarcie na wszystkich frontach (flandryjskim, reńskim, włoskim, hiszpańskim) i zepchnęły sprzymierzonych do defensywy. Jednakże w 1690r. Wilhelm III opanował sytuację na Wyspach Brytyjskich i skoncentrował swe działania we Flandrii.  W 1692r. utracił Namur i przegrał pod Steenkerque. Mimo sukcesów Francuzi nie byli w stanie odnieść decydującego zwycięstwa. Nadto, należy zauważyć, że przedłużająca się wojna zaczęła przynosić gospodarkom walczących krajów problemy. Potrzeba było się zadłużać, by móc w stanie zapewnić finansową ciągłość państwa.  W 1692r. flota francuska przegrała na morzu bitwy pod Barfleur i La Hogue, co skutkowało powiększeniem angielskiej supremacji na akwenach, okalających Europę. W tej sytuacji francuski monarcha, postanowił zadać decydujący cios swemu niderlandzkiemu przeciwnikowi.

Niderlandy na przełomie XVII i XVIII wieku/ źródło: Wikimedia Commons

Kampania 1693 roku

Ludwik XIV wraz ze swymi marszałkami zaplanował, aby rok 1693 był francuską ofensywą na wszystkich kierunkach operacyjnych. Wg Johna Childsa Wersal do Niderlandów rzucił ponad 120.000 żołnierzy, na odcinku reńskim walczyć miało około 60.000 Francuzów, podczas gdy ofensywę we Włoszech prowadzić miało około 40.000 ludzi.[1] Daje to w sumie liczbę ponad 210.000 żołnierzy francuskich na trzech kierunkach operacyjnych. Kiedy doliczy się żołnierzy na pozostałych teatrach działań, można przyjąć że w 1693r. monarchia francuska wystawiła w polu ponad 300.000 Francuzów. Dla porównania siły sprzymierzonych na wszystkich frontach wynosiły nieco ponad 220.000 żołnierzy.[2]  Dysproporcja pomiędzy potencjałem Wersalu a innymi monarchi wymuszała na armiach sprzymierzonych działania defensywne. Z tego względu w 1693r. na odcinku flandryjskim stroną atakującą byli Francuzi.  Zgodnie z ustalonym planem ponad 100 tysięcy ludzi pod Boufflersem i Luxembourgiem mieli uderzyć i zająć Charleroi.[3] Miało to umocnić francuskie panowanie na linii Mons- Namur. Wilhelm III zgromadził swe siły na północ od Brukseli, pozycja ta chroniła zarazem południowe ziemie Niderlandów, jak też była dostatecznie blisko, by zapewniać asekurację twierdzy Maastricht i linii rzeki Mozy.

Walki rozpoczęły się w maju 1693r. Zachodnie zgrupowanie Boufflersa ruszyło na wschód z Tournai, w kierunku Brukseli. Jego celem było zablokowanie ruchów Wilhelma III, podczas gdy siły Luxemburga ruszą na Huy, Liege i Maastricht.  Manewry  prowadzone przez stronę francuską zmusiły w połowie czerwca Wilhelma III do opuszczenia swojej pozycji koło Brukseli i przeniesienie sił niedaleko miejscowości Landen. Musiał jednakże podzielić swoje siły, i w ten sposób w obozie niedaleko Landen znalazło się nieco ponad 50.000 żołnierzy sił sprzymierzonych.[4] Jednocześnie niekorzystna sytuacja nad Renem zmusiła marszałka Luxemburga do oddelegowania ponad 30.000 rodaków. Pozostawało mu jednak ponad 80.0000 ludzi. [5]

23 lipca Francuzi zdobyli Huy. Otwarło to drogę na Liege i Maastricht. W Niderlandach zapanował popłoch, który zmusił Wilhelma do kolejnych ruchów. Aktywność sprzymierzonych sprowokowała Francuzów Luxemburga i natychmiast ruszyli w kierunku Landen. 29 lipca, w tydzień po upadku Huy armia francuska była gotowa do ataku na obóz sprzymierzonych.

Plany i siły obu stron

Siły Wilhelma III pod Neerwinden były mniej liczebne od Francuzów. Posiadał on bowiem 52 bataliony piechoty oraz 150 szwadronów jazdy. Jego przeciwnicy byli w posiadaniu 96 batalionów oraz 201 szwadronów kawalerii. Sprzymierzeni mieli zatem pod Landen około 50.000 żołnierzy, a Francuzi 80.000. [6] W obliczu takiej dysproporcji sił Wilhelm postanowił okopać się na dogodnej pozycji. Obóz został założony na północ od wsi Neerwinden, na płaskowyżu, który był otoczony z trzech stron strumykami. Pozycje sprzymierzonych zostały oparte na linii wzniesień, które dodatkowo na rozkaz Wilhelma zostały rozbudowane systemem okopów. Linia była wypukła.  Neerwinden i mały jar wraz z gęstym żywopłotem rozciągający się od wsi aż po Geete chronił alianckie prawe skrzydło; centrum były osłonięte czymś w rodzaju obniżenia terenu naprzeciw wsi Romsdorf; (…) Słabością tej pozycji było jej zatłoczenie.[7] Ukształtowanie terenu wraz z pasem umocnień dawało Wilhelmowi przekonanie o niezłomności tej pozycji. Wzdłuż całej linii ustawił ponad setkę dział[8], co wzmocniło defensywę sprzymierzonych.

Plan rozmieszczenia wojsk przed bitwą pod Landen/ źródło: Wikimedia Commons

Luxemburg, nie obcy niebezpieczeństwu, kochający ryzyko ponad wszystko[9]  przygotował śmiały plan ataku na pozycje angielskiego króla. Pozorując uderzenie  w centrum sił sprzymierzonych na Rumsdorf i Neerlanden, planował przełamać linię wroga w Neerwinden. Uderzenie na prawą flankę winno zrolować całą armię Wilhelma w kierunku rzeki i ją ostatecznie zniszczyć.

Dowódcy

Wilhelm III/ źródło: Wikimedia Commons

Na czele słabszej liczebnie armii sprzymierzonej stanął król Anglii i Szkocji oraz namiestnik Niderlandów Wilhelm Orański.  Był rozsądnym władcą, świetnym dyplomatą, lecz wodzem przeciętnym. Szlify wojenne wykuwał podczas inwazji Francji w 1672r. Udało mu się wtedy obronić państwo przed zagrożeniem francuskim. W 1688r. obalił Jakuba II, pokonał jego oddziały w Irlandii (Boyne 1690). Mimo tych sukcesów, walki na kontynencie sprawiały mu problem. W 1692r. utracił Namur, a jego kontratak zakończył się krwawą rzezią pod Steenkerque.

Marszałek Luxemburg uczył się sztuki wojennej od najlepszych wodzów Francji XVII wieku – księcia Conde i hrabiego Turenne. Brał udział w końcowej fazie wojny trzydziestoletniej (m.in. pod Rocroi w 1643r.), potem walczył w wojnie dewolucyjnej przeciw Hiszpanii. W 1672r. walczył przeciw Holandii. Trzy lata później został marszałkiem Francji. Największe sukcesy przyniosła mu wojna z Ligą Augsburską, podczas której pokonał wielokrotnie sprzymierzonych m.in. pod Fleurus czy Steenkerque.

Przebieg bitwy

Krótko po wschodzie słońca 29 lipca 1693r. francuskie baterie artyleryjskie rozpoczęły ostrzał. O ósmej sześć batalionów piechoty wspieranej przez jazdę i dragonię ruszyło na Laar, a trzy kolumny lewego skrzydła ruszyły na Neerwinden. Mimo zażartej walki Francuzów, atak na prawe skrzydło sprzymierzonych nie powiodło się. Większe sukcesy odnosili Francuzi na prawej flance. Udało im się wyprzeć angielską piechotą zarówno z Neerlanden jak i Rumsdorf, gdzie Brytyjczycy mający trzy tysiące przeciwko trzynastu tysiącom zostali wypchnięci z wioski.[10] Linia sprzymierzonych nie została jednak przełamana. Francuski marszałek postanowił ponowić atak na Laar i Neerwinden, lecz sprzymierzeni za cenę krwawych strat je odparli. Czternaście tysięcy ludzi Sprzymierzonych w Laar i Neerwinden utraciło więcej niż jedną trzecią swej liczby.[11] Marszałek Luxemburg pozostawał nieugięty – rozpoczął przygotowania do trzeciego już szturmu na Neerwinden.

Bitwa pod Landen z 29 lipca 1693r./ źródło: Wikimedia Commons

Wilhelm, obserwując przygotowania Luxemburga do decydującego natarcia, rozkazał wówczas dziewięciu batalionom przesunąć się z lewego skrzydła na prawe. Nigdy nie osiągnęły swojego celu.[12] Widząc ruch sprzymierzonych, atakujący na Rumsdorf i Neerlanden markiz Feuquieres, wziął swoją kawalerię i w brawurowym natarciu przełamał pozycje armii Wilhelma III. Bataliony sprzymierzonych broniące tej wrażliwie ważnej pozycji zostały rozniesione pod kopytami francuskiej jazdy. By zatrzymać uderzenie francuskie, bataliony mające wspomóc obronę Neerlanden skierowały się do centrum linii sprzymierzonych.  W międzyczasie widząc kryzys w centrum pozycji, siły sprzymierzonych w Neerwinden i Laar zaczęły się powoli cofać. Na ten widok Luxemburg trzeci raz zaatakował prawą flankę sprzymierzonych. Doszło wtedy do przełamania frontu. Przed ostateczną klęską Wilhelma uratowały brytyjskie bataliony z lewego skrzydła. Ich spokój i odwaga pozwoliły sprzymierzonym w większości się wycofać. Mimo tego wynik bitwy okazał się wielką wiktorią sił Ludwika XIV.

Straty

Straty po obu stronach były bardzo poważne. Francuskie wyniosły około 8.000 ludzi; sprzymierzonych około 12.000 zabitych rannych i wziętych do niewoli, a pośród martwych był hrabia Solmes, znienawidzony Solmes spod Steenkirk. Dziewiętnaście angielskich batalionów obecnych na polu bitwy straciło 135 oficerów zabitych, rannych i wziętych w niewolę. Francuzi przejęli 80 dział oraz olbrzymią ilość sztandarów (…).[13]

Konsekwencje

Mimo dotkliwej klęski pod Landen, Francuzi nie zniszczyli całości sił sprzymierzonych we Flandrii. Dlatego też w roku następnym, tj. 1694 Wilhelm III odbudował swoją armię. Sukces spod Neerwinden/ Landen pozwolił Francuzom na zajęcie Charleroi. Była to ostatnie akcja kampanii flandryjskiej roku 1693. Mimo realizacji wcześniej ustalonego planu kampanii, z uwagi na rozmiar klęski sprzymierzonych pod Landen, należy uznać, że kampania 1693r. nie została należycie rozegrana przez Wersal.  Francuskie sukcesy taktyczne nie przełożyły się zatem  na realizację założeń strategicznych.

Uwagi o bitwie

Sukces swój, Francuzi zawdzięczają odwadze markiza Feuquieres, który zachowując przytomność umysłu, zaatakował swoją kawalerią okopy przeciwnika w newralgicznym momencie. Wysokie straty po obu stronach wskazują, iż była to bardzo zaciekła bitwa. Wilhelm nie dał się sprowokować francuskiemu marszałkowi, a temu nie udałoby się tak łatwo zdobyć, kluczowych dla linii sprzymierzonych wsi. Jak podaje E. Lloyd: Umiejętna taktyka Luxemburga obróciła przewagę z trzech do dwóch na trzech do jednego w decydującym punkcie. Francuska piechota szturmowała wsie (…) i otworzyła kawalerii drogę do serca ich pozycji.[14]

Francuska moneta wybita z okazji sukcesu spod Neerwinden/ źródło: Wikimedia Commons

Francuzi pod Neerwinden zdobyli olbrzymie ilości broni, dział, sztandarów armii sprzymierzonych. Anegdota głosi, że marszałek Luxemburg przekazał je królowi Ludwikowi XIV. Udekorowano tymi sztandarami katedrę Notre Dame w Paryżu. Ilość była tak ogromna, że marszałka Luxemburga okrzyknięto „tapicerem Notre Dame”.

Michał Łukaszewski

BIBLIOGRAFIA:

  • Abott J.S.C., History of Louis XIV, Nowy Jork 1871.
  • Baszkiewicz J., Historia Francji, Warszawa 1974.
  • Chatrand R., Louis XIV’s Army, Londyn 1988.
  • Childs J., The Nine Years’ War and the British Army 1688-1697: the operations in the Low Countries, Manchester 2013.
  • Dodge T.A., Gustavus Adolphus: a history  of the art of war from its revival after the Middle Age to the end of the Spanish Succesion War, with a detailed account of the campaigns of the great Swede, and of the most famous campaign of Turenne, Conde, Eugene and Marlborough. With 237 charts, maps, plans of battles and tactical manoevres, cuts of uniforms, arms, and weapons, Boston 1895.
  • Fortescue J.W., A history of British Army, Vol. I, Londyn 1899.
  • Grattan T.C., The History of the Netherlands, Nowy Jork 1855.
  • La Colonie J.M., The chronicles of an old campaigner M. de la Colonie 1692 -1717, tł. Horsley W., Londyn 1904.
  • Lloyd E.M., A review of history of infantry, Londyn 1908.
  • Lynn J. A., Wojny Ludwika XIV 1667-1714, tł. Brillowski W., Oświęcim 2015.
  • Zins H., Historia Anglii, Wrocław 2009.

[1] J.Childs, The Nine Years’ War and the British Army 1688-1697: the operations in the Low Countries, Manchester 2013, s. 217.

[2] Tamże, s. 217.

[3] Tamże, s. 222.

[4] Tamże, s. 224.

[5] Tamże, s. 225.

[6] Tamże, s. 224-225.

[7] T.A. Dodge,  Gustavus Adolphus: a history  of the art of war from its revival after the Middle Age to the end of the Spanish Succesion War, with a detailed account of the campaigns of the great Swede, and of the most famous campaign of Turenne, Conde, Eugene and Marlborough. With 237 charts, maps, plans of battles and tactical manoevres, cuts of uniforms, arms, and weapons, Boston 1895, s. 663-664.

[8] Tamże, s. 664.

[9] J.M. La Colonie, The chronicles of an old campaigner M. de la Colonie 1692 -1717, tł. Horsley W., Londyn 1904, s. 27.

[10]  J.W. Fortescue, A history of British Army, Vol. I,  Londyn 1899, s. 373.

[11] Tamże, s. 374.

[12] Tamże, s. 375.

[13] Tamże, s. 376.

[14] E. Lloyd, A review of history of infantry, Londyn 1908, s. 131.

Komentarze

Najpopularniejsze posty