Maciej Replewicz, „Stawka większa niż kłamstwo” – recenzja

Od najmłodszych lat serial „Stawka większa niż życie” należał do jednych z moich ulubionych programów telewizyjnych. Zawsze wstrzymywałem oddech, gdy J-23, czyli inaczej Hans Kloss, wykonywał swoje niebezpieczne zadania za liniami przeciwnika. Tak sobie myślałem, że to taki polski James Bond. Serial oglądałem jako dziecko, bez żadnych odnośników historycznych. Niedawno ukazała się pozycja w której autor próbuje krytycznym okiem spojrzeć na ten lubiany przez kolejne generacje widzów serial. Tą książką jest „Stawka większa niż kłamstwo”, Macieja Replewicza.

Sklep Urodzeni Patrioci

Serial zrealizowany w 1967 roku spowodował, że na zawsze powiedzonka takie jak „nie ze mną te numery, Brunner” czy „J-23 znowu nadaje” zapisały się w języku potocznym Polaków. Jego głównym zadaniem była rozrywka więc ewentualne głosy o nieprawidłowościach historycznych nie były brane pod uwagę.

Wśród pierwowzorów głównego bohatera możemy znaleźć jednych z najlepszych agentów II wojny światowej. Są tu więc postacie znane z historii: Nikołaj Kuzniecow czy Kazimierz Leski, Richard Sorge; pojawia się także wątek Agenta 007 czyli słynnego Jamesa Bonda. Autor prezentuje nam również życiorys na którym oparto się tworząc głównego antagonistę serialu Hermanna Brunnera w tym wypadku zbrodniarza wojennego Aloisa Brunnera.

Publikacja „Stawka większa niż kłamstwo” przedstawia także sporo ciekawych informacji dotąd nieznanych, które są powiązane z powstaniem serialu w 1966 roku. Replewicz sięga do materiałów odtajnionych po 1989 roku, które zawierały sporo nieznanych dotąd faktów.

Trzy najważniejsze moim zdaniem rozdziały w całej książce to: „Odcinki”, „Kolaudacje”, stanowisko ś.p. Stanisława Mikulskiego wobec swojej filmowej roli w „Mikulski o Klossie”.

W pierwszym z nich Autor przez ponad połowę książki prezentuje każdy z osiemnastu odcinków serialu. Każdy podrozdział jest swoistym rozłożeniem ich na czynniki pierwsze połączone z analizą występujących w nich postaci wraz z dziejącą się akcją. Potem Autor szuka powiązań do rzeczywistych osób i wydarzeń. Jak się okaże wszędzie możemy znaleźć takie powiązania, a zapewnienia twórców o fikcji w całej historii możemy spokojnie uznać za niebyłe. Do tego dowiadujemy się jeszcze o samej skali przekłamań w serialu, co nas pcha do zadawania sobie pytania: Po co było to wszystko? I czemu miało to służyć? Okazuje się, że twórcom wcale nie zależało na uczynieniu ze „Stawki…” nie tylko serialu rozrywkowego. Stworzyli z niego swoiste narzędzie propagandowe w którym niektóre fakty (takie jak obozy koncentracyjne czy getta) zostały pominięte. Innym przykładem jest „pożyczanie” od żołnierzy Armii Krajowej ich wojennej historii i przypisywanie ich do bohaterów „pozytywnych” nawiązujących do Gwardii Ludowej i Armii Ludowej, których członkowie piastowali wysokie stanowiska w czasie wyświetlania serialu.

W „Kolaudacjach” przedstawiono proces działania „sita ideologicznego” w okresie PRL-u, które miało za zadanie kontrolowanie produkcji filmowej żeby spełniała oczekiwania władz ludowych. I tak od zatwierdzenia scenariusza poprzez Komisję Oceny Scenariuszy aż do oceny dzieła po produkcji. W „Mikulski o Klossie” Autor zaś przedstawia rozmowę jaką przeprowadził ze ś.p. Stanisławem Mikulskim. Jest to prezentacja punktu widzenia na serial oczami odtwórcy głównej roli.

Okładkę książki zdobi zdjęcie ś.p. Stanisława Mikulskiego jako Hansa Klossa. Takie połączenie wraz z intrygującym tytułem „Stawka większa niż kłamstwo” skłoniły mnie do sięgnięcia po tą lekturę. Duża czcionka w połączeniu z tym, że pozycja liczy 400 stron wraz ze zdjęciami ułatwia znacznie jej szybkie przeczytanie. Największą niedogodnością jest brak notki o samym Autorze książki co utrudnia wgląd w jego wcześniejszą twórczość.

Książkę Replewicza polecam każdemu kto jest fanem serialu, a także tym którzy tylko o nim słyszeli. Pozwoli ona na dokładniejsze zrozumienie motywów powstania „Stawki większej niż życie” i jednocześnie wyjaśni na czym dokładnie polegał jej fenomen w takich krajach jak: ZSRR, NRD, Bułgarii, Czechosłowacji czy Węgry.
Pozycja prowokuje do podjęcia dyskusji.

Komentarze

Student Instytutu Historycznego UW. Interesuję się historią wojskowości oraz techniką wojskową, w szczególności okres od początku II wojny światowej aż do dnia współczesnego.