Plany motoryzacji Wojska Polskiego 1936-1939

Początek lat trzydziestych XX w. to czas rozwoju nowych doktryn wojennych. Kawaleria, panująca jeszcze na polach I wojny światowej, powoli zostaje wyparta przez oddziały zmotoryzowane. Zapoczątkowany w Europie ruch motoryzacji wojska do Polski dotarł dopiero pod koniec lat 30 i napotkał się z wieloma problemami.

Wojska zmotoryzowane w Europie

 Pierwszym krajem, który podjął się motoryzacji armii była Wielka Brytania. Imperialny Sztab Generalny już w 1927 r. utworzył Experimental Mechanized Forces, czyli pierwszy na świecie taktyczny związek w pełni zmotoryzowany. Jednostka ta złożona była z ponad 280 pojazdów bojowych. Po trzech latach testów, powołano 1. Brygadę RTC[1], która składała się z trzech mieszanych batalionów czołgów. Musimy jednak pamiętać, iż nie była to jednostka stała, a powoływana wyłącznie na okres ćwiczeń letnich – 1931 i 1932 r. Dopiero w 1934 r. Sztab Generalny przełamał opór tradycjonalistów i brygada stała się związkiem etatowym z trzema batalionami czołgów (po 49 sztuk) oraz batalionem zmechanizowanym[2].

Intensywny rozwój wojsk pancernych nastąpił również w krajach bezpośrednio sąsiadujących z Polską. W Związku Radzieckim już w 1929 r. utworzono pierwszy doświadczalny pułk zmechanizowany, składający się z batalionu czołgów, dywizjonu samochodów pancernych, batalionu strzelców zmotoryzowanych i oddziału lotniczego. Rok później pułk ten rozwinął się w 1. Brygadę Zmechanizowaną. Brygada miała na wyposażeniu 60 czołgów, 32 tankietki, 17 samochodów pancernych oraz 264 samochody i 17 ciągników. Jednak zgodnie z panującą w ZSRR gigantomanią przewidziano powstanie znacznie większych jednostek. W kwietniu 1932 r. utworzono pierwszy korpus pancerny, który składał się z dwóch brygad zmechanizowanych. W dniu 1 stycznia 1934 roku RKKA[3] posiadała już 2 korpusy zmechanizowane, 6 pułków czołgów, 23 bataliony czołgów i 37 samodzielnych kompanii w dywizjach strzeleckich. Do 1939 r. wojska pancerne były modernizowane i przeorganizowane kilkakrotnie[4].

W Niemczech szybki rozwój broni pancernej nastąpił po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Największy wpływ na motoryzację armii niemieckiej miał gen. Oswald Lutz oraz ppłk Heinz Guderian. 16 marca 1935 r., po odrzuceniu przez Hitlera nakazów traktatów wersalskiego przemianowano dwa pułki kawalerii na pułki pancerne. Już 15 października tego samego roku powstały oficjalnie 3 dywizje pancerne. Każda z nich składała się z brygady pancernej (2 pułki pancerne), dwubatalionowej brygady zmechanizowanej oraz pułku artylerii motorowej. W 1938 r. sformowano dwie kolejne dywizje, a w kwietniu 1939 r. następną[5].

Plany motoryzacji Wojska Polskiego

Dowództwo polskie zdawało sobie sprawę, iż nasi sąsiedzi, przeciwnicy w potencjalnym konflikcie zbrojnym, rozwijają jednostki pancerne i zmechanizowane. Dzięki informacjom napływającym z Oddziału II Sztab Generalny (SG) zbierał informacje o sile i potencjale jednostek pancernych Wehrmachtu i RKKA[6]. Wraz z poznaniem planów użycia broni pancernej przez Niemców szukano środków zaradczych. W czerwcu 1936 r. powstała komórka, kierowana przez płk dypl. Jana Sadowskiego, pracująca nad programem modernizacji i organizacji Wojska Polskiego. W jej skład wchodzili także ppłk dypl. Karol Hodała, ppłk dypl. Mieczysław Sulisawski oraz ppłk dypl. Stanisław Sadowski. Opracowywali oni, na podstawie wytycznych szefa Sztabu Generalnego, oddzielne referaty dotyczące modernizacji lub rozbudowy poszczególnych rodzajów broni. Referaty po opracowaniu trafiały do aprobaty Szefa Sztabu, który kierował je do Komitetu do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu (KSUS). Tam rozpatrywano wnioski, a następnie ustalano projekty rozbudowy armii. Uchwały KSUS były przekazywane Generalnemu Inspektorowi do akceptacji, a po jego zatwierdzeniu wysyłano do realizacji przez Ministra Spraw Wojskowych[7].

14 listopada 1936 r. zespół ppłk Sadowskiego opracował szefowi Sztabu Generalnego referat pt. Oddziały motorowo-pancerne, zawierający organizację i zasadę użycia wielkich jednostek szybkich w kraju jak i za granicą[8]. Autor referatu uznał, iż w przyszłym konflikcie siły pancerno-zmotoryzowane przeciwnika będą miały możliwość wykonywania błyskawicznych uderzeń w głąb kraju, a następnie oskrzydlania całych armii. W celu ich zatrzymania powinny powstać w Polsce szybkie oraz lekkie oddziały motorowe wyposażone w broń pancerną i przeciwpancerną. Nowe jednostki miałyby podlegać pod dowódców armii lub Naczelnego Wodza i służyć jako oddziały zaporowe, a także jako wzmocnienie kawalerii przy działaniach zaczepnych. Dla wykonania tak postawionych założeń Oddział Motorowy (O.M.) powinien składać się z:
– dowództwa;
– piechoty zmotoryzowanej w składzie: batalionu strzelców, batalionu ckm oraz batalionu przeciwpancernego i batalionu saperów;
– artylerii w sile baterii armat 75 mm (4 działa) oraz baterii artylerii przeciwlotniczej 40 mm (4 działa);
– batalionu czołgów (kompania czołgów bojowych – 16 sztuk oraz kompania tankietek – 13 szt.);
– służby (oddział regulacji ruchu, plutony: łączności, sanitarny, warsztatowy)[9].

Lekkie czołgi Vickers Mark E / Źródło: NAC, sygn. 1-W-1659-3

Lekkie czołgi Vickers Mark E | Źródło: NAC, sygn. 1-W-1659-3

Musimy jednak zauważyć, iż wielkość takiej jednostki przekraczała możliwości motoryzacyjne i finansowe Wojska Polskiego, dlatego ppłk Sadowski zaproponował zmniejszony skład O.M. z zastrzeżeniem, że zachowa możliwość wcielenia dodatkowych pododdziałów. W tej sytuacji pokojowy etat eksperymentalnej jednostki miał obejmować: dowództwo, oddział łączności i regulacji ruchu oraz zmotoryzowany batalion ckm, i baon strzelców. Na okres ćwiczeń i koncentracji O.M. miał otrzymywać pozostałe jednostki wystawiane przez pułk artylerii czy batalion pancerny.

17 grudnia 1936 r. na biurku ministra Spraw Wojskowych pojawił się referat, pod tytułem Związek pancerno-motorowy. Rozważania o sposobie użycia. Zasady organizacyjne. Projekt został przygotowany przez Departament Dowodzenia Ogólnego (DDO) MSWojsk. Ten konkurencyjny projekt motoryzacji armii ustalał, iż w skład oddziałów pancerno-motorowych powinny wchodzić następujące elementy:
– dowództwo z oddziałem łączności;
– brygada piesza na samochodach terenowych w składzie 3 pułków;
– dywizjon artylerii zmotoryzowanej (2 baterie armat 75 mm i bateria haubic 100 mm);
– zmotoryzowany batalion ppanc.;
– batalion pancerny (3 kompanie, w tym 2 czołgów 7TP i jedna tankietek);
– oddział rozpoznawczy;
– zmotoryzowany oddział techniczno-saperski;
– pluton lub eskadra lotnictwa towarzyszącego;
– służby (regulacja ruchu, służby remontowe)[10].

Swoje uwagi do tego projektu przedstawił gen. Tadeusz Kasprzycki. Minister Spraw Wojskowych zaproponował zorganizowanie, zamiast trzech, dwa zmotoryzowane pułki kawalerii w składzie 4 szwadronów i 2 szwadronów ckm każdy oraz by wzmocnić oddział rozpoznawczy. Modyfikacje te spowodowały wzrost siły ognia przy zachowaniu tej samej liczebności. Zmianie uległy również bataliony ppanc., gdzie ograniczono liczbę do 2-3 baterii armatek 37 mm (8-12 zamiast 27-36 działek) oraz zwiększenie liczby broni pancernej do pułku w składzie batalionu czołgów 7TP i baonu tankietek oraz szwadronu samochodów pancernych. Zwiększenie w brygadzie ilości pojazdów bojowych do 86-88 (w tym 37-38 czołgów lekkich, 39-40 tankietek i 10 samochodów opancerzonych) wskazuje na zmianę przeznaczenia Oddziału Motorowego, który z jednostki zaporowej, wg sugestii ppłk Sadowskiego, stawał się jednostką ofensywną[11].

Tankietka TKS / Źródło: NAC, sygn. 1-H-522-5

Tankietka TKS | Źródło: NAC, sygn. 1-H-522-5

Dwa powyższe projekty różniły się w organizacji i koncepcji użycia, ale zgadzały się w jednej kwestii. Zarówno Sztab Generalny jak i Departament Dowództwa Ogólnego uważały, iż nie ma potrzeby zwiększania stanów liczebnych wojska i tworzenia nowych jednostek administracyjnych, dlatego do motoryzacji miano się posłużyć pułkami kawalerii. Oddziały zmotoryzowane były również tańsze w utrzymaniu. Sztab Generalny opracował kosztorys, według którego roczny koszt utrzymania koni w pułku kawalerii wynosi 250 tys. zł, a koszt sprzętu motorowego (benzyna i konserwacja) 180 tys. zł[12]. Jak widać, poza jednorazowym wydatkiem na rozbudowę oddziałów (zakup samochodów, budowa garaży), przezbrojenie nie spowodowałoby wzrostu kosztów utrzymania, a nawet pozwoliłoby zaoszczędzić.

9 stycznia 1937 r. na swoim posiedzeniu KSUS podjął uchwałę o powołaniu Oddziałów Motorowych. Zatwierdził projekt Sztabu Generalnego z pewnymi zmianami. Według zatwierdzonej uchwały miały powstać w Polsce cztery O.M., a w ich skład miały wejść następujące oddziały:
– dowództwo z oddziałem łączności;
– 2 bataliony strzelców (po 3 kompanie strzelców, 1 kompania ckm i pluton motocyklistów);
– dywizjon artylerii (2 baterie armat 75 mm) oraz bateria artylerii plot.;
– batalion ppanc. (3 kompanie po 12 armat 37 mm);
– batalion czołgów (kompania czołgów lekkich oraz kompania czołgów rozpoznawczych);
– batalion saperów;
– służby (plutony: regulacji ruchu, sanitarny, amunicyjny i benzynowy, park intendentury, warsztat samochodowy i kolumna samochodowa)[13].

Etatowy stan liczebny całego Oddziału Motorowego miał wynosić: 150 oficerów, 3800 szeregowych, 29 czołgów, 8 dział 75mm, 4-6 dział plot 40mm, 52 działa ppanc. 37 mm, 22 moździerze i granatniki, 57 ckm, 82 rkm oraz 600 samochodów i 240 motocykli[14].

Uchwała KSUS nie zakończyła jednak dyskusji na temat organizacji brygady, które trwały aż do wybuchu wojny. Kilku badaczy twierdzi, że spory między SG, a MSWojsk., miały podłoże ambicjonalne i personalne między gen. Wacławem Stachiewiczem, a gen. Tadeuszem Kasprzyckim. 4 lutego 1937 r. Minister Spraw Wojskowych zatwierdził ćwiczebny skład brygady motorowej według projektu MSWojsk. Na podstawie referatów DDO z 6 i 13 marca 1937 r., gen Kasprzycki, polecił sformować w pierwszej fazie organizacji: dowództwo, kompanie łączności, oddział rozpoznawczy, 2 pułki kawalerii zmot., dyon artylerii, baon saperów, baon panc., dyon ppanc. i baterię plot. W drugiej fazie planowano uzupełnić brakujący sprzęt i utworzenie brakujących pododdziałów, takich jak pluton regulacji ruchu. Ze względów finansowych tylko część oddziałów miała wchodzić organicznie w skład brygady, pozostałe miały być przydzielane brygadzie na czas ćwiczeń bądź mobilizacji – tak jak to zaproponował ppłk Sadowski.

Polski czołg 7TP / Źródło: Wikimedia

Polski czołg 7TP | Źródło: Wikimedia

Dużym problemem dla eksperymentalnej jednostki było jej podporządkowanie różnym dowództwom i departamentom w Ministerstwie Spraw Wojskowych. Na sprawy organizacji i wyszkolenia taktycznego ogromny wpływ miał I Wiceminister Spraw Wojskowych. Etaty i wyszkolenie kontrolował Departament Kawalerii, podczas gdy szkolenie kierowców i opieka nad sprzętem wchodziły w kompetencję Departamentu Broni Pancernej.

Na skutek reorganizacji kawalerii ulec miała likwidacji dwupułkowa 10. Brygada Kawalerii (dalej: 10. BK) z Rzeszowa, w skład której wchodził 10. pułk strzelców konnych (10. p.s.k.) z Łańcuta oraz 20. pułk ułanów z Rzeszowa. Nowym dowódcą brygady został płk dypl. Antoni Trzaska Durski[15], a jej dotychczasowy dowódca – płk Wincenty Jasiewicz odszedł na stanowisko zastępcy dowódcy Nowogródzkiej Brygady Kawalerii w Baranowiczach.

Komentarze

Absolwent historii i politologii na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Interesuje się historią wojskowości XX w., stosunkami międzynarodowymi, terroryzmem oraz polskimi misjami stabilizacyjnymi poza granicami kraju.

Najpopularniejsze posty