Dron i ogrodzenie wokół Stadionu Narodowego, czyli przygotowania do szczytu w pełni / fot. Maciej Mazoń

Szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży jako przykład imprez masowych najwyższego ryzyka [WYWIAD]

Zbliżający się Szczyt NATO w Warszawie i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie są poważnym wyzwaniem dla władz i służb odpowiedzialnych za ich właściwe zabezpieczenie. Skala i charakter tych imprez powodują, iż są one bardzo atrakcyjnym celem ewentualnego zamachu terrorystycznego. Oczywiście należy mieć na uwadze, iż katalog potencjalnych zagrożeń dla uczestników tych wydarzeń nie kończy się bynajmniej na ryzyku zamachu. O potencjalnych zagrożeniach dla nadchodzących wydarzeń i wyzwaniach związanych z koniecznością ich zabezpieczenia rozmawiam z z biegłym sądowym zakresie ochrony fizycznej, bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów – Bartoszem Grduszakiem.

Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego jest spotkaniem przywódców państw członkowskich, na którym zapadają najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości wspólnoty polityczno-obronnej. Wszystko wskazuje na to, że szczyt NATO, który odbędzie się 8 i 9 lipca w Warszawie będzie najważniejszym tego typu spotkaniem członków organizacji od czasów zakończenia zimnej wojny. Ustalenia tegorocznego szczytu będą kluczowe nie tylko dla Sojuszu jako całości, lecz przede wszystkim dla bezpieczeństwa Polski w kontekście postulatów umocnienia tzw ‚wschodniej flanki”.

Żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie na stadionie PGE Narodowym podczas sprawdzianu poziomu wyszkolenia przed szczytem / fot. Natalia Trzeciak

Żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie na PGE Narodowym podczas sprawdzianu poziomu wyszkolenia przed szczytem / fot. Natalia Trzeciak

Asumpt dla rozmów na ten temat stanowiły zmiany w strategicznym środowisku bezpieczeństwa Sojuszu, w tym przede wszystkim agresywna polityka Rosji wobec Ukrainy i zaanektowanie Krymu. Niewątpliwie na pytania o rolę i strategie NATO w tych trudnych czasach mają także problemy bezpieczeństwa na południe od Europy, w tym głównie kryzys migracyjny i eskalacja zagrożeń terrorystycznych. O randze imprezy świadczy ponad to fakt, iż na szczycie zasiądą głowy państw i szefowie rządów aż 28 państw członkowskich i krajów partnerskich Sojuszu. Ranga i charakter imprezy sprawia iż jest ona gigantycznym wyzwaniem dla władz i służb, zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym.

Niewątpliwie kolejnym równie istotnym wydarzeniem będą organizowane w Krakowie Światowe Dni Młodzieży, które potrwają od 26 do 31 lipca. Nie będzie przesadą stwierdzenie, iż impreza masowa tego typu niesie ze sobą o wiele większe ryzyko wystąpienia zagrożeń dla bezpieczeństwa jej uczestników aniżeli szczyt NATO w Warszawie. Na Krakowskich Błoniach podczas głównych uroczystości  ma przebywać bowiem 2 miliony pielgrzymów. Należy również pamiętać, iż w uroczystościach będzie brał udział Papież Franciszka oraz najwyżsi duchowni z Polski i innych państw.

Tłumy na ŚDM, 17 lipca 2008 Barangaroo, Sydney, Australia / fot. Socrates2008 (CC BY-SA 3.0)

Tłumy na ŚDM, 17 lipca 2008 Barangaroo, Sydney, Australia / fot. Socrates2008 (CC BY-SA 3.0)

Impreza religijna tej rangi jaki się zatem jako idealny cel zamachu dla fundamentalistów islamskich, a sprawdzenie szczegółowo wszystkich osób zmierzających na uroczystości będzie niebywałym wyzwaniem. Choć ewentualny zamach terrorystyczny podczas wydarzenia jest kwestią najczęściej poruszaną w mediach nie można zapominać, iż mogą tam wystąpić także zagrożenia innego rodzaju. Już samo wystąpienie pożaru, lub innego czynnika wywołującego popłoch wśród tłumu może spowodować poważne zagrożenia dla życia i zdrowia pielgrzymów.

Choć żmudne przygotowania do zabezpieczenia obu analizowanych wydarzeń dobiegają końca, a właściwe w tej materii podmioty podkreślają, że są gotowe na różne scenariusze, to nie sposób pokusić się o pogłębioną refleksję na ten temat. Warto w tym przypadku posiłkować się wiedzą eksperta. 

Paweł Kmiecik : Jak dużym wyzwaniem dla służb i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo są nadchodzące wydarzenia – Szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży?

Bartosz Grudszak - asolwet Wyższej Szkole Bezpieczeństwa w Poznaniu w specjalności psychologia w zarządzaniu bezpieczeństwem biegły, sądowy w zakresie ochrony fizycznej, bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów. Redaktor naczelny serwisu www.OchronaImprezMasowych.pl i autor bloga www.DoktorSteward.pl. Od blisko 10 lat związany z sektorem prywatnym bezpieczeństwa. Obecnie realizuje się zawodowo jako specjalista-koordynator w spółce o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.

Bartosz Grduszak – absolwent Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu w specjalności psychologia w zarządzaniu bezpieczeństwem, biegły sądowy w zakresie ochrony fizycznej, bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów. Redaktor naczelny serwisu Ochrona Imprez Masowych i autor bloga DoktorSteward.pl. Od blisko 10 lat związany z sektorem prywatnym bezpieczeństwa. Obecnie realizuje się zawodowo jako specjalista-koordynator w spółce o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.

Bartosz Grduszak: Wyzwanie jest wprost proporcjonalne do formatu wspomnianych przez Pana wydarzeń. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze spotkaniem Rady Północnoatlantyckiej na jej najwyższym szczeblu, szefów państw członkowskich. Drugi przypadek to religijny festiwal, podczas którego młodzież z całego świata spotka się z głową kościoła katolickiego.
O tym jak dużym wyzwaniem pod względem bezpieczeństwa jest organizacja ŚDM świadczy chociażby fakt przyjęcia przez posłów specustawy, która ma na celu przede wszystkim uregulować i ułatwić organizację tej imprezy. Przyjęcie takiej ustawy było konieczne, gdyż przepisów o bezpieczeństwie imprez masowych nie stosuje się do eventów stricte religijnych. Na uwagę zasługuje również liczba mundurowych zaangażowanych w zabezpieczenie ŚDM. Oficjalnie nad bezpieczeństwem pielgrzymów ma czuwać blisko 25 tys. funkcjonariuszy Policji, Straży Pożarnej, BOR i Straży Granicznej, z czego 20 tys. samych policjantów. W sumie na działania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ŚDM ma być przeznaczonych 76 mln zł, a całkowity koszt policyjnego zabezpieczenia obu wydarzeń ma sięgnąć 70 mln zł.
Co więcej, zaangażowanie podmiotów, które w normalnych okolicznościach w zasadzie nie odgrywają żadnej roli w przypadku większości imprez organizowanych w naszym kraju mówi samo za siebie. Mam tu na myśli nie tylko przywrócenie kontroli granicznych, co na pewno wpłynie na skuteczność służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo oraz zminimalizuje zagrożenia płynące spoza granic państwa, ale również zaangażowanie chociażby 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, której żołnierze mają pomagać podczas ŚDM.

Paweł Kmiecik: Ekspansja Państwa Islamskiego oraz niedawne przypadki rodzimego terroryzmu nie napawają optymizmem w kontekście zabezpieczenia nadchodzących wydarzeń. Choć wiele mówi się o tym, że Polska nie jest atrakcyjnym celem dla terrorystów, to wydarzenia takie jak Szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży są z pewnością brane pod uwagę jako potencjalny cel zamachów przez wszelkiego rodzaju ekstremistów. Jak Pana zdaniem poważne jest ryzyko zamachów?

Bartosz Grduszak: Wielu ekspertów od terroryzmu uważa, że imprezy masowe zawsze były i będą atrakcyjnym celem dla potencjalnych terrorystów, gdyż udany zamach na takim evencie gwarantuje im sukces propagandowy i psychologiczny. Chciałbym jednak zauważyć, że zamachów podczas imprez masowych na świecie było jak dotąd stosunkowo niewiele, w porównaniu do ilości organizowanych eventów.
Dlatego uważam, że wielu ekspertów swoimi opiniami już na etapie dywagacji o terroryzmie, prawdopodobnie nieświadomie, przyczynia się do realizacji planu terrorystów i napędzania spirali strachu, a tym samym wyrządza krzywdę zwykłym obywatelom chcącym wziąć udział w imprezie.
Organizacja takiego zamachu, w dobie technicznych i fizycznych zabezpieczeń, może okazać się zbyt skomplikowana i nieopłacalna dla terrorystów. Powszechny dostęp do środków masowego przekazu czy chociażby media społecznościowe gwarantują terrorystom odpowiednią propagandę i medialność zamachu bez względu na to, czy będzie on dokonany podczas festiwalu religijnego czy np. na stacji metra lub w galerii handlowej. Z mojego punktu widzenia w zamachu chodzi raczej o to, aby się powiódł i pociągnął za sobą jak największą liczbę ofiar, aniżeli został udaremniony. Dlatego też, ryzyko zamachów na tego typu eventach, o ile bezpieczeństwa nie rozmienia się na złotówki, przy dobrej współpracy służb i organizatora możemy wykluczyć do minimum. Oczywiście nie sugeruję, aby lekceważyć terroryzm, lecz pamiętać o tym, że tam gdzie mamy do czynienia z tłumami spektrum zagrożeń jest znacznie szersze.

Paweł Kmiecik: Lotnisko w Pobiedniku, Krakowskie Błonie i Przylasek Rusiecki. Ostatecznie zdecydowano, że uroczystości odbędą się w podkrakowskich Brzegach. Czy z punktu widzenia zabezpieczenia imprezy masowej to dobra lokalizacja?

Bartosz Grduszak: Co prawda, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przedstawiło Kancelarii Premiera raport nt. planu zabezpieczenia ŚDM, w którym skrytykowano tę lokalizację. Raport odnosił się jednak do zagrożeń zastanych na tym terenie na ówczesnym etapie przygotowań.
Zgodnie ze specustawą dotyczącą ŚDM, wojewoda w porozumieniu z organizatorem wydarzenia miał opracować plan zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży. Plan wojewody został przedłożony Komendantowi Głównemu Policji, Komendantowi Głównemu Państwowej Straży Pożarnej, Szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Szefowi Biura Ochrony Rządu.
Nie miałem okazji widzieć planu zabezpieczenia, ale skoro przedstawiciele ww. służb pozytywnie zaopiniowali plan, to wszystko wskazuje na to, że lokalizacja ŚDM jest jak najbardziej odpowiednia i nic złego, wynikającego z lokalizacji imprezy nie powinno się tam wydarzyć.

Paweł Kmiecik: Jak wiemy zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa zabezpieczenie imprezy masowej powierza się głównie wyspecjalizowanym w tym zakresie firmom. Rodzi się uzasadnione pytanie o to, czy w Polsce istnieje firma, która jest zdolna wykonywać należycie zadania ochronne podczas wydarzenia tej rangi i skali we współpracy z podmiotami państwa?

Bartosz Grduszak: Myślę, że znalazłoby się kilka firm, które bez problemu podołałyby zabezpieczeniu ŚDM. Agencje Ochrony zabezpieczały przecież EURO 2012, zabezpieczają dość specyficzny festiwal jakim jest Woodstock, każdego dnia zabezpieczają wiele innych imprez masowych w kraju, niejednokrotnie są to tzw. imprezy o podwyższonym ryzyku, i robią to dobrze. Firmy ochrony podczas wielu imprez współpracują z różnymi służbami. Poza tym część kadry tych firm, to ludzie którzy wywodzą się ze służb i od lat są w branży. Wierzę, że znają się na rzeczy. Bolączką firm jest jednak deficyt pracowników, posiadających nie tylko przeszkolenie w zakresie BIM, ale także predyspozycje do pracy w charakterze członków służby informacyjnej lub porządkowej. Niestety w przypadku mniejszych imprez zdarza się, że agencje do zabezpieczenia wystawiają zupełnie przypadkowych ludzi, można powiedzieć „z łapanki”. Ufam, że w tym konkretnym przypadku do czegoś podobnego nie dojdzie.

Paweł Kmiecik: Pomijając kwestie zagrożeń terrorystycznych, jakie wykroczenia i przestępstwa są najbardziej prawdopodobne na tego typu imprezach masowych?

Bartosz Grduszak: Z jednej strony można uznać za niedorzeczne myślenie, że na imprezie o charakterze religijnym może zostać popełnione przez osobę wierzącą jakiekolwiek przestępstwo umyślne. Z drugiej zaś strony, tak ogromy festiwal na pewno przyciągnie rzesze osób, które niekoniecznie przyjadą tam celebrować swoją wiarę. Tak więc, przestępstwa czy wykroczenia do jakich może dojść w trakcie imprezy tego formatu to przede wszystkim drobne kradzieże, spożywanie nielegalnych substancji psychoaktywnych, spożywanie alkoholu w miejscach niewyznaczonych, wnoszenie na teren niebezpiecznych narzędzi i środków pirotechnicznych, czy też zachowanie niezgodne z regulaminem imprezy. Czyli standardowo.

Paweł Kmiecik: Proszę zdradzić naszym czytelnikom jakie kluczowe rozwiązania w zakresie ochrony osób i mienia mogą zostać wdrożone w trakcie Światowych Dni Młodzieży?

Bartosz Grduszak: Ta impreza nie będzie specjalnie odkrywcza w zakresie działania służb informacyjnych i porządkowych organizatora. Będą one posiadały uprawnienia i obowiązki, jak na każdej innej imprezie masowej. Jeśli chodzi o Policję, to tej służbie przyznano uprawnienia podobne do wskazanych w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, z których będzie mogła korzystać do końca sierpnia 2016 r. Uprawnienia te dotyczą przede wszystkim gromadzenia i przetwarzania danych o osobach stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja będzie mogła także, na wniosek upoważnionego przedstawiciela organizatora, zweryfikować wolontariusza w zakresie możliwości stwarzania przez tę osobę zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Podobne rozwiązania zastosowano przed turniejem piłkarskim Euro 2012. Dodatkowo między 18 lipca a 2 sierpnia Straż Ochrony Kolei będzie mogła przeszukać bagaż podróżnych.

Paweł Kmiecik: Niedawno w mediach pojawiła się informacja, iż amerykański wywiad ostrzega swoich obywateli przed wyjazdami do Krakowa w okresie trwania Światowych Dni Młodzieży z uwagi na zagrożenie zamachami terrorystycznymi. Jak Pana zdaniem należy traktować takie doniesienia?

Bartosz Grduszak: Moim zdaniem jest to tylko spekulacja mająca charakter prewencyjny. Zupełnie normalna praktyka. Każde państwo ostrzega swoich obywateli przed wyjazdami w miejsca, gdzie ryzyko wystąpienia zagrożeń hipotetycznie lub realnie wzrasta. W większości przypadków, jeśli chodzi o terroryzm, to wszelkie doniesienia ograniczają się jedynie do prognoz. Prawda jest taka, że gdyby służby specjalne były w stanie przewidzieć i udaremnić zamach, to nie byłoby terroryzmu. Terroryzm na tym polega, że pojawia się w najmniej spodziewanym momencie. Bądźmy jednak dobrej myśli i nie podsycajmy niepotrzebnego strachu.

Paweł Kmiecik: Istnieją obawy, że do Krakowa wśród pielgrzymów będą próbowali przenikać terroryści. Czy oprócz osłony wywiadowczej zapewnianej przez AW i ABW na szczeblu samego wydarzenia istnieją instrumenty pozwalające zidentyfikować takie osoby?

Bartosz Grduszak: Aktualnie, jak wspomniałem wcześniej, Policja otrzymała uprawnienia na wzór ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Dzięki nim funkcjonariusze będą mogli gromadzić oraz przetwarzać dane o osobach stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Są to dane osób pochodzących nie tylko z naszego kraju, ale również informacje uzyskane i przetwarzane przez służby i instytucje oraz organy ścigania innych państw.
Uprawnienia te dotyczą również gromadzenia i przetwarzania danych osób zarejestrowanych jako uczestnicy Światowych Dni Młodzieży, czy też wolontariusze.
Ponadto samo przywrócenie kontroli na granicach pozwoli odpowiednio wcześniej identyfikować osoby niebezpieczne.

Paweł Kmiecik: W ostatnim czasie odbyło się wiele ćwiczeń służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podczas Światowych Dni Młodzieży i Szczytu NATO. Czy Pana zdaniem rodzime służby i instytucje są dobrze przygotowane na sytuację kryzysowe mogące zaistnieć w następstwie zamachów podczas tego typu wydarzeń?

Bartosz Grduszak: Służby zawsze będą twierdzić, że są przygotowane na wszystko. Takie twierdzenie jest oczywiste z wielu powodów, a jednocześnie jest to bardzo populistyczne podejście do tematu bezpieczeństwa. Ma to bardziej na celu uspokoić opinię publiczną oraz przełożonych. Oczywiście ćwiczenia doskonalą umiejętności i uczą rutynowego działania, jednak często nie odzwierciedlają realnych sytuacji. Zachowanie funkcjonariusza czy innej osoby, która znalazła się w sytuacji kryzysowej wynika przede wszystkim z nabytych doświadczeń i przeżyć – mam tu na myśli przede wszystkim sytuacje stresogenne. Dzięki doświadczeniom łatwiej możemy odnaleźć się w danej sytuacji i zachować zimną krew.
Pół roku temu zacząłem prowadzić badania nad zachowaniem tłumu i jednostki w tłumie na przykładzie studenckich otrzęsin na UTP w Bydgoszczy, o których było dość głośno w mediach. Wstępne wnioski, jakie wyciągnąłem na podstawie przeprowadzonych z uczestnikami zdarzenia ankiet, pokrywają się z teoriami stawianymi przez zachodnich ekspertów. To pozwoliło mi w pewnym stopniu zachwiać mitem „paniki tłumu”, który powielany jest przez wielu ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Jak się m.in. okazało, 70% osób spośród ankietowanych odpowiedziało, że nigdy nie uczestniczyło w żadnych ćwiczeniach z ewakuacji i zachowania podczas sytuacji kryzysowej.
Przypuszczam, że ta liczba przełożyłaby się niestety na uczestników ŚDM, dlatego nie lekceważyłbym zagrożeń związanych z psychologią i dynamiką tłumu. Sama świadomość pielgrzymów, że impreza jest zagrożona terroryzmem może przyczynić się do tragedii. Dlatego bardzo ważną rolę w trakcie ŚDM będą odgrywały wszelkie służby informacyjne, wolontariusze czy spottersi. Popłoch, jaki może wywołać fałszywa informacja w tłumie może być dużo bardziej tragiczny w skutkach, aniżeli udany zamach terrorysty-samobójcy. Czy służby są przygotowane na zapobieżenie takiemu scenariuszowi? Chciałbym wierzyć, że tak, jednak wtedy sam siebie bym okłamał.

Paweł Kmiecik: Czy Pana zdaniem wywołująca wiele kontrowersji ustawa antyterrorystyczna wpłynie korzystnie na bezpieczeństwo tego typu imprez masowych?

Bartosz Grduszak: Moim zdaniem ustawa nie ma znaczącego wpływu na bezpieczeństwo imprez masowych, gdyż o bezpieczeństwie imprezy możemy mówić w czasie jej trwania, a nie w momencie, gdy impreza została odwołana w konsekwencji wprowadzenia III lub IV stopnia zagrożenia terrorystycznego.
Nie podoba mi się jednak w tej ustawie to, że jest kolejnym przepisem stawiającym obywatela na pozycji przedmiotu, któremu za wszelką cenę należy zapewnić bezpieczeństwo. Marzy mi się zmiana w sposobie myślenia rządzących i przedstawicieli służb, która spowoduje, że zaczną oni postrzegać społeczeństwo nie jako przedmiot, lecz podmiot mogący mieć wpływ na bezpieczeństwo. Zamiast tworzyć coraz więcej zakazów, nakazów i przepisów regulujących i ograniczających swobody obywatelskie, postawmy w końcu na edukację dla bezpieczeństwa.

Paweł Kmiecik: Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. Osobiście jestem przekonany, iż organizacja nadchodzących wydarzeń  uwagi na ich rangę jest na wysokim poziomie, a ich uczestnicy mogą czuć się bezpieczni.

 

Komentarze

Absolwent Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej w Warszawie (obecnie Akademii Sztuki Wojennej). Instruktor strzelectwa sportowego i zagorzały fan trekkingu. Członek grupy rekonstrukcyjnej SPAP Wojkowice i Stowarzyszenia "Głos bohatera". Do jego zainteresowań należą między innymi zagadnienia związane z współczesnym terroryzmem, społecznymi inicjatywami w obszarze bezpieczeństwa i obronności oraz zarządzaniem w sytuacjach kryzysowych.

Najpopularniejsze posty