Michaił Kałasznikow – ponadczasowy bohater Rosji

Kałasznikow – trudno o bardziej rozpoznawalne nazwisko na świecie szczególnie jeśli zawężamy kategorię do świata wojskowości. Nie ważne czy zapytamy taty, mamy czy może nawet babci to każdy zdaje sobie sprawę o kim mowa. O konstruktorze legendarnej broni, tak prostej, tak taniej  i niezawodnej, że podbiła cały świat. Tak zwany AK-47. W prawdzie AK-47 właściwie nigdy nie istniał, gdyż było to oznaczenie prototypowego karabinka, który otrzymały nieliczne małe oddziały armii sowieckiej, aby go przetestować w warunkach poligonowych. A kałasznikow jakiego znamy został wprowadzony do armii radzieckiej w 1949 roku, a więc logika nakazywałaby aby nazywał się AK-49.  Jednak to nazwa Ak-47 wryła się w świadomość ludzi na całym świecie.

 Michaił Kałasznikow (1919 – 2013) – konstruktor

gen. Michaił Kałasznikow na Kremlu 10 listopada 2009 / Źródło: Wikimedia Commons

Michaił Kałasznikow na Kremlu w 2009 r.

Michaił Kałasznikow urodził się 10 listopada 1919 roku w malutkiej Syberyjskiej wiosce – Kuria. O ojcu nie wiadomo zbyt wiele, wiadomo, że został deportowany w 1930 roku do Tomska w ramach rozkułaczania. Deportacja była dla niego tak wycieńczająca, że zmarł w jej trakcie. Michaił miał osiemnaścioro rodzeństwa jednak do wieku dorosłego dożyła  tylko szóstka. Jego pradziadkiem był Michaił Timofiejewicz Kałasznik – kozak, który w 1910 roku dostał ziemie od cara na Ałtaju na pograniczu Kazachstanu i Mongolii. Zrusyfikował się, do swojego nazwiska dodał końcówkę „ow” aby nazwisko brzmiało jak rosyjskie. Tyle, jeśli chodzi o drzewo genealogiczne w skrócie. W 1936 roku ukończył dziesięcioklasową szkołę i rozpoczął pracę zarobkową na kolei. Nic nie wskazywało na to, że Michaił stanie się konstruktorem najsłynniejszego karabinka na świecie. Aż w 1938 roku został powołany do wojska aby wziąć udział w ataku  na Polskę 17 września 1939 roku. Był kierowcą-mechanikiem czołgu BT, który wraz z innymi czołgami po przekroczeniu Polskiej granicy skierował się w stronę miasta Stryj. Czołgi BT nie należały do najlepszych – cechowała je wysoka awaryjność. I właśnie wtedy zaczął ujawniać się talent konstruktorski  Kałasznikowa,  gdyż  wielokrotnie naprawiając swoją maszynę zarazem ją ulepszał.  Przykładowo, przerobił pistolet TT konstrukcji Fiodora Tokariewa aby można było z niego prowadzić ostrzał przez otwory strzelnicze w wieży czołgu. Kolejna autorska innowacja Michaiła to licznik resursu silników czołgowych. Między innymi z tych powodów został uznany za młody talent konstruktorski i zaproponowano mu pracę przy stole kreślarskim.

W 1941 roku Niemcy niespodziewanie (dla Stalina) zaatakowały Związek Radziecki. Atak i błyskawiczne spektakularne zwycięstwa Wehrmachtu sprawiły, że Rosja została postawiona w krytycznej sytuacji w której, każda para rąk musiała walczyć. Kałasznikow w momencie rozpoczęcia operacji „Barbarossa” miał 21 lat, a więc jak każdy mężczyzna w jego wieku został wysłany na front. Brał udział w walkach pod Briańskiem – jako członek załogi czołgu T-34. Został okrążony, w tak zwanym wielkim kotle wraz z trzema armiami radzieckimi. W późniejszych wywiadach wspominał o widoku żołnierzy, którzy atakowali Niemców z drewnianymi atrapami broni a niekiedy idących w bój jedynie z gołymi rękami. Prawdziwą broń mieli podnosić po rannych lub martwych towarzyszach lub zdobyć ją na Niemcach. Czołg T-34 którym walczył został trafiony a sam konstruktor cudem uniknął śmierci. Ranny odłamkiem został wyniesiony z płonącego czołgu przez innych żołnierzy na prowizorycznie zrobionych noszach. Jeszcze większym cudem było to, że  wydostał się jako jeden z nielicznych z niemieckiego okrążenia. Gdy trafił do szpitala do kazachskiego miasta Alma-Ata na szpitalnych salach poznał wielu żołnierzy, którzy mieli równie traumatyczne przeżycia co sam Kałasznikow. To właśnie tam po wielu rozmowach z innymi żołnierzami o mankamentach sowieckich sił zbrojnych doszedł do wniosku, że ZSRR potrzebuje broni z prawdziwego zdarzenia. Wiedział, że żołnierze nie mogą walczyć gołymi rękoma przeciwko świetnie wyszkolonym Niemcom uzbrojonym w MP-40. I tak naprawdę w Alma-Acie powstał karabinek Kałasznikow, tam zrodził się pomysł, pchany ideą uzbrojenia setek tysięcy Rosjan w dobrą broń. Co ciekawsze, w Alma-Acie nie zaprojektował swojego słynnego dziecka a pistolet maszynowy, który okazał się konstruktorską porażką – przegrał z projektami konkurencji z również znaną w świecie wojskowości konstrukcją – PPSz Szpagina.

Prototyp AK-SMG-1942 / Źródło: Wikimedia Commons

Prototyp AK-SMG-1942

Po zakończeniu ll wojny światowej Michaił Kałasznikow wziął udział w kolejnym konkursie, który miał wyłonić najlepszą konstrukcję karabinka strzelającego pociskami pośrednimi 7,62 mm. Projekt Kałasznikowa został zgłoszony w październiku 1946 roku jako „Automat Kałasznikowa wz.1946 nr 1‘’. W styczniu 1948 wygrał konkurs (mimo pewnych kontrowersji np. zmiany projektu wbrew regulaminowi) a jego broń weszła na stan armii radzieckiej. Kałasznikow był wielokrotnie nagradzany w Rosji różnego rodzaju orderami w tym  Medalem Złotej Gwiazdy Bohatera Federacji Rosyjskiej , jednak nie stał się milionerem tak jak jego przyjaciel Eugene Stoner – amerykański wynalazca M16. Ponoć gdy Stoner mówił mu jakim milionerem nie byłby Kałasznikow gdyby wynalazł swoją broń na Zachodzie ten odpowiadał zawsze „My w Związku Radzieckim mamy inne wartości niż  miliony dolarów”.

Od 1952 był członkiem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. W latach 1950–1954 zasiadał w Radzie Najwyższej ZSRR.  Od 1971 posiadał tytuł doktora nauk technicznych. W czasach pierestrojki Gorbaczowa założył ”Kalashnikov Joint Stock Vodka Company”, miało to na celu możliwość udostępniania swojego nazwiska jako marki do celów komercyjnych. Jego nazwisko było używane jako marka wódki ale również na parasolach. Niektórzy producenci gier komputerowych zostali zmuszeni do usunięcia ze swoich gier Kałasznikowa jako broni – było to naruszeniem dóbr osobistych. W 2003 Kałasznikow objął 30% udziałów w niemieckiej spółce MMI GmbH z siedzibą w Solingen w zamian za prawo do wykorzystywania przez przedsiębiorstwo jego nazwiska jako znaku towarowego na produktach jak wódka, parasole i zegarki.

Michaił Kałasznikow zmarł 23 grudnia 2013 roku w wieku 94 lat. Pochowano go w podmoskiewskich Mitiszczach gdzie tworzony jest rosyjski panteon narodowy. Mimo, że całe życie był ateistą w wieku 91 lat przyjął prawosławie, napisał list do zwierzchnika Cerkwi Rosyjskiej Cyryla. W liście napisał, że żałuje, iż wynalazł broń, która zabiła tylu ludzi a której na domiar złego bardzo chętnie używają terroryści. W wywiadach wspominał jak nim wstrząsnęło gdy był w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej gdzie jeden z muzułmanów powiedział do niego „Jest Pan odpowiedzialny za tyle ofiar na świecie, że nie może Pan już błagać Jezusa o wybaczenie”.

Bronie Kałasznikowa

  • AK
  • AKM
  • RPK
  • PKM
  • AK-74M
  • AKS-74U
  • RPK-74
  • AK-101
  • AK-102
  • AK-103
  • AK-104
  • AK-105
  • Sajga 12

AK-47 / Źródło: Wikimedia Commons

 AK w popkulturze

AK jest karabinkiem, który jako jedyny zdobył taką sławę i stał się częścią popkultury. Jest na fladze Mozambiku i … Hezbollahu, jest również godłem Burkina Faso. Karabinki AK i ich odmiany widzimy w filmach, grach komputerowych, czasopismach. Karabinek ten jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Rosji i dorobkiem jej myśli technicznej. Powstała o nim piosenka pt. „Kałasznikow” Gorana Bregovicia. Wyprodukowano ok 100 mln sztuk AK w różnych wersjach. Obecnie jest na uzbrojeniu 106 krajów i ugrupowań zbrojnych. W Polsce istnieje raper , który  tworzy pod pseudonimem „ AK-47”.

 Kilka słów od konstruktora AK

„Kiedy widzę w telewizji Bin Ladena z moją bronią, jestem oczywiście oburzony. Ale co ja mogę na to poradzić? W końcu terroryści nie są głupi. Oni także wybrali najbardziej niezawodną broń. Jestem dumny z mojego wynalazku, ale jest mi przykro, że używają go też terroryści. Szkoda, że nie wymyśliłem czegoś, co by się przydało ludziom i co pomoże rolnikom w pracy. Na przykład kosiarkę spalinową’’.
Źródło: Die Weltwoche, 20 września 2004

Stworzyłem karabin do obrony ojczyzny. A potem moja broń została sprzedana na cały świat- nie przez to, że ja chciałem. Nie chciałem tego. To tak jak dżinn, który uciekł z lampy i robi coś, czego ja nie chcę.’’
Źródło: wywiad dla „The Guardian” z 2003 roku.

„Z początku składałem rowery. Czasem udawało mi się też naprawiać zepsute kłódki. Było to trudne, ale bardzo podniecające życie.’’
Źródło: wywiad dla „Die Weltwoche”, tłum. „Forum”, 20 grudnia 2010

Źródło fot.: Wikimedia Commons

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku na kierunku "Bezpieczeństwo Narodowe". Obecnie student Uniwersytetu Białostockiego na wydziale historyczno-socjologicznym - kierunek "Stosunki Międzynarodowe". Koordynator działu "Bezpieczeństwo" portalu "Nowa Strategia". Prowadzi bloga "Piotr Kular" na portalu Mpolska24.pl gdzie posiada status eksperta. Obszar jego zainteresowań dotyczy bezpieczeństwa narodowego oraz międzynarodowego w kontekście prowadzonej polityki bezpieczeństwa państw takich jak Rosja, Ukraina oraz Białoruś.

Najpopularniejsze posty