Mistrale. Dochodowy problem Francji.

Francja jest jednym z największych producentów broni konwencjonalnej na świecie. Posiada rozwiniętą technologię oraz duże doświadczenie w produkcji różnego rodzaju uzbrojenia. Podobnie jak Niemcy chętnie brała udział w modernizacji rosyjskiego wojska. Fakt ten nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę to, że Kreml nie szczędzi pieniędzy na gruntowne zmiany w swojej armii. Umowa dotycząca sprzedaży Rosji czterech (potem zredukowana do dwóch) okrętów typu Mistral, która początkowo nie wróżyła dla Francji większych perturbacji przerodziła się w krótkim czasie w istotny problem. Problem bardzo złożony i stawiający kraj miłośników wina i sera w patowej sytuacji.

 POCZĄTEK PROBLEMÓW

Podpisanie w 2010r umowy międzyrządowej między Francją a Rosją wydawało się początkowo sukcesem Francuskiej zbrojeniówki. Miał to być największy tego typu projekt między Rosją a państwem członkiem NATO.  Francja miała zyskać nowe miejsca pracy dla swoich stoczniowców oraz ponad miliard euro – tak potrzebny dla gospodarki będącej w stagnacji. Rosja natomiast miała otrzymać bardzo nowoczesne okręty ofensywne wraz z technologią do ich produkcji. Mimo oczywistych sprzeciwów państw takich jak USA, Gruzji, Polski czy też krajów bałtyckich nic nie wskazywało na to, aby umowa nie miała zostać sfinalizowana. Sytuacja uległa zmianie, gdy na Ukrainie powstał pro-unijny majdan, z którym ówczesny prezydent Janukowycz nie potrafił sobie w żaden sposób poradzić.

MISTRALE. CZYLI O CZYM MOWA?

Mistrale to nowoczesne okręty desantowe produkowane przez Francję. Paryż posiada 3 jednostki tego typu na wyposażeniu swojej Marynarki Wojennej. Jeden okręt ma niespełna  200 metrów długości, 32 metry szerokości i wyporność 21 300 ton. Jeden Mistral ma możliwość przewożenia dziesiątek wozów bojowych ( w tym ok. 13 czołgów) , 800 żołnierzy desantu oraz 13 śmigłowców szturmowych. Z pokładu może startować  lub lądować 6 śmigłowców szturmowych jednocześnie.  Francuski rząd negocjował przez ok. 1,5 roku z rządem rosyjskim warunki sprzedaży okrętów. Negocjacje dotyczyły między innymi przekazania wraz z okrętami technologii umożliwiającej ich produkcję w Rosji. Początkowo Paryż nie zgadzał się na takie warunki jednak wobec pogarszającego się stanu własnej gospodarki oraz nacisków Rosji – ustąpił.

PAŃSTWA NATO WOBEC FRANCUSKICH PLANÓW

Gdy informacja o Francusko-Rosyjskich planach dotarła do państw takich Jak USA, Gruzja, Litwa, Łotwa i Estonia oraz Polska ich przywódcy wyrazili swoje zaniepokojenie planami Francji. Z pewnością nie były to nie uzasadnione obawy. Rosja, która powróciła do mocarstwowych ambicji wykonywała wiele agresywnych, prowokacyjnych posunięć wobec państw Sojuszu Północno-Atlantyckiego jak i również wobec swoich sąsiadów nie będących w NATO. Najlepszym przykładem sposobu prowadzenia polityki przez Kreml może być wojna Rosyjsko-Gruzińska. Powodem zdecydowanych protestów niektórych  państw NATO były nie tylko wyniesione z historii doświadczenia ale również specyfika samych okrętów. Mistrale w założeniu nie były przeznaczone do działania na wodach oceanów – wręcz przeciwnie – zostały one stworzone do działań na małych akwenach wodnych dokładnie takich jak Morze Bałtyckie lub Morze Czarne. Nic więc dziwnego, że państwa wcześniej wymienione widziały w przyszłym nabytku Rosyjskiego Wojska istotne zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa narodowego. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, iż okręty te służą do przeprowadzania desantów. Nie dokonuje się desantów na własne terytorium – wniosek nasuwa się sam.

W związku z powyższą sytuacją kongresmeni z USA zaproponowali nawet aby sojusz NATO odkupił od Francuzów ich okręty- aby stały się one własnością sojuszu. Nie spotkało się to jednak z jakąkolwiek odpowiedzią ówczesnego szefa NATO  Andersa Fogh Rasmussena. Niedawno kongresmeni ponowili swą propozycję już dla nowego szefa NATO- Jensa Stoltenberga. I tym razem nie otrzymali żadnej odpowiedzi.

MISTRALE A KONFLIKT UKRAINA-ROSJA

Kluczowym utrudnieniem na drodze francusko-rosyjskiej transakcji jest kontekst obecnej sytuacji na Wschodzie Ukrainy. Po ucieczce prezydenta Janukowycza poza granice kraju Rosja dokonała bezprawnej aneksji Krymu a następnie rozpętała wojnę domową na wschodnich rubieżach Ukrainy, w Obwodzie Ługańskim oraz Donieckim. Mimo tego Francja nie wycofywała się z realizacji Rosyjskiego zamówienia. Pojawiały się spekulacje o ewentualnym wstrzymaniu zamówienia jednak nie były one poparte działaniami – był to jedynie zabieg PR-owski. Postawa Paryża była również, głównym problemem podczas opracowywania sankcji mających uderzyć w Rosyjską gospodarkę. Jednym z omawianych punktów był zakaz sprzedaży broni dla Rosji oraz wycofanie się państw EU z już zawartych umów. Druga cześć postanowienia wykluczała sprzedaż Mistrali. Ostatecznie zrezygnowano z  zapisu traktującego o anulowaniu umów zawartych przed aneksją Krymu. Kompromis ten umożliwił wprowadzenie pierwszych znaczących sankcji wobec Rosji. Postawy francuzów nie zmieniło nawet zestrzelenie -najprawdopodobniej przez Rosjan lub prorosyjskich separatystów – pasażerskiego samolotu Malasian’s Airways, w której to katastrofie zginęły dziesiątki holenderskich dzieci oraz  innych obywateli państw UE. W miarę rozwoju konfliktu na Ukrainie Francja stopniowo zaostrzała swoje stanowisko względem Kremla. Cała sytuacja od samego początku konfliktu Rosyjsko-Ukraińskiego była dla Francji nie wygodna ze względów wizerunkowych. Paryż stał się postrzegany jako państwo, które chce zbroić agresora w postaci Rosji. Ponad to, obok Niemiec również kierujących się swoimi interesami ekonomicznymi, Francja łamała unijną solidarność wobec narodu Ukraińskiego. Różnica między Paryżem a Berlinem polegała jednak na tym, że Niemcy wstrzymali budowę centrum szkoleniowego dla rosyjskich żołnierzy stosunkowo szybko oraz radykalnie zmienili swą postawę wobec Kremla po zestrzeleniu przez siły anty-ukraińskie samolotu pasażerskiego. Przełom dotyczący dostaw okrętów dla Rosji miał dopiero nastąpić.

Przez kolejne miesiące walk na wschodzie Ukrainy, szczęście uśmiechało się na przemiennie do obu stron konfliktu. Jednak z czasem dało się dostrzec to, że siły separatystów bez zdecydowanego wsparcia Rosji nie są wstanie dotrzymać pola Siłom Zbrojnym Ukrainy. Kolejne wiadomości z frontu nie napawały Kreml optymizmem. Wojska separatystów ponosiły klęski a siły ukraińskie otoczyły w kilku miejscach duże zgrupowania separatystów. Oblężony został również Donieck, który do tej pory był stolicą samozwańczej Republiki Donieckiej. Rebelia chyliła się ku upadkowi. Wobec takiego rozwoju sytuacji Władimir Putin w celu podtrzymania rebelii i próby ratowania całej sytuacji zdecydował się na otwartą interwencję rosyjskich wojsk. Rosjanie zaatakowali na wszystkich odcinkach frontu, otwierając dodatkowo nowy na południu. Siły Ukraińskie ponosiły duże straty, wiele spośród nich zostało okrążonych , przełamano oblężenie Doniecka ( jedynie lotnisko zostało pod kontrolą Kijowa). Ukraina straciła 2/3 sprzętu oraz wielu żołnierzy. Zachodnie media informowały o otwartym wypowiedzeniu wojny Ukrainie przez Rosję. UE zaczęła opracowywać nowe jeszcze boleśniejsze sankcje. Rząd Francuski ogłosił wstrzymanie realizacji umowy dotyczącej sprzedaży Mistrali.

Ruch ten poprawił wizerunek Francji wśród państw Zachodnich jednak wygenerował problemy innego typu. Strona Rosyjska zagroziła Francji, że w przypadku zerwania  umowy  wystąpi do międzynarodowego trybunału arbitrażowego w celu nałożenia na Francję 1,2 mld euro kary. W wypadku gdy miałoby dojść do takiej rozprawy a Francja miałaby ją przegrać – przegrała by podwójnie. Nie dość, że nie byłoby komu zapłacić za już wyprodukowane okręty to dodatkowo musiałaby ponieść straty pieniężne będące równowartością  sprzedaży Mistrali. Wyeliminowanie jednych problemów wygenerowało inne.

 PODSUMOWANIE

Dwa okręty typu Mistral są już gotowe. Rosyjscy marynarze zostali  przeszkoleni a nawet dokonali pierwszego próbnego rejsu  jednym z okrętów. Mimo ciągłego przekładania przez Francuzów terminu oddania jednostek Rosji ostateczny termin zbliża się nieuchronnie. Paryż stoi przed trudną decyzją. Z jednej strony nie chce okazać się niesolidarny wobec NATO , UE i Ukrainy z drugiej jednak ma do stracenia dobre stosunki z Moskwą oraz poważny zastrzyk finansowy dla swojej gospodarki. Duże znaczenie dla losów kontraktu będzie miała sytuacja we wschodnich obwodach Ukrainy. Im spokojniej na wschodzie Ukrainy tym szanse na realizację umowy wzrastają- i na odwrót. Na dzień dzisiejszy ciężko zdecydowanie stwierdzić, na jaki ruch zdecyduje się Francja jednak wygląda na to, że każdy będzie niekorzystny.

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku na kierunku "Bezpieczeństwo Narodowe". Obecnie student Uniwersytetu Białostockiego na wydziale historyczno-socjologicznym - kierunek "Stosunki Międzynarodowe". Koordynator działu "Bezpieczeństwo" portalu "Nowa Strategia". Prowadzi bloga "Piotr Kular" na portalu Mpolska24.pl gdzie posiada status eksperta. Obszar jego zainteresowań dotyczy bezpieczeństwa narodowego oraz międzynarodowego w kontekście prowadzonej polityki bezpieczeństwa państw takich jak Rosja, Ukraina oraz Białoruś.

Najpopularniejsze posty