Wieczór poetycki „Patria Patryka” jako przykład rozprzestrzeniania pojęcia „Żołnierze Wyklęci” w sferze publicznej w latach 2010-2015

„Patria Patryka” to przedsięwzięcie zorganizowane głównie w celu promocji poezji młodych twórców z Radomia i okolic, jednakże wykorzystano ją również do promowania historii Polski oraz pojęcia „Żołnierze Wyklęci” w sferze publicznej.

Zdjęcie wykorzystane na rzutniku. Patryk Płokita w stroju legionisty. W zbiorach autora.

Zdjęcie wykorzystane na rzutniku. Patryk Płokita w stroju legionisty. W zbiorach autora.

Owe przedsięwzięcie zorganizowane zostało głównie w celu promocji młodych radomskich poetów działających w ramach warsztatów literackich. Miało to związek z promocją zbiorowej antologii: „Na Szarym początku…”. Warsztaty literackie kierowane są do chwili obecnej w Radomiu, przez głównego organizatora, nauczyciela języka polskiego – Adriana Szarego. „Patria Patryka”, oprócz przedstawienia twórczości Patryka Płokity, miała także drugi cel. Powstało założenie, iż wydarzenie to ma również szerzyć wiedzę na temat historii Polski, w trochę niecodzienny sposób. Oprócz typowej recytacji, w ramach wieczoru poetyckiego, wykorzystano także elementy widowiska, wykładu, performance’u i inscenizacji. Inaczej określić to można pojęciem „historii żywej”. Wstęp na opisywane wydarzenie był wolny. Przyszło na nie około 60 osób.

Przygotowania do wydarzenia. Ustalanie scen z aktorami. W zbiorach autora.

Przygotowania do wydarzenia. Ustalanie scen z aktorami. Od lewej: Patryk Płokita, Sylwia Wojdak, Jakub Szymczak. W zbiorach autora.

Wieczór poetycki miał miejsce 24 czerwca 2011 roku. Zorganizowany został w budynku Radomskiego Klubu Środowisk Twórczych i Galerii „Łaźnia”. Głównym tematem przewodnim tego wydarzenia było ukazanie historii Polski za pomocą poezji dawnych i współczesnych twórców. Recytowano poezje m.in. Cypriana Kamila Norwida, Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, Józefa Mączki, Artura Oppmana, Juliana Tuwima, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Tadeusza Gajcego. Ze współczesnych poetów recytowano wiersze Adriana Szarego oraz Patryka Płokity. Śpiewano także pieśni patriotyczne m.in. „My Pierwsza Brygada”, „Maszerują Strzelcy”, „O mój rozmarynie” pod nuty fortepianu. Na instrumencie grała Zuzanna Pałka

Recytacja wierszy związanych z Powstaniem Warszawskim. W zbiorach Autora.

Recytacja wierszy związanych z Powstaniem Warszawskim. W zbiorach Autora.

Ramy czasowe losów Polski, w opisywanym wydarzeniu, obejmowały II połowę XIX w. i kończyły się na czasach współczesnych. Oprócz recytacji, przedstawiano też krótkie scenki rodzajowe w odpowiednich strojach. Co do ubioru pochodził on: z prywatnej kolekcji Patryka Płokity (m.in. kaszkiety, białe koszule i strój robotnika z radomskich wypadków czerwcowych 1976 r.), od grupy rekonstrukcji historycznej pod opieką historyka Przemysława Bednarczyka (np. mundur żołnierza polskiego z okresu kampanii wrześniowej), od organizacji pro-obronnej działającej w Radomiu o nazwie „Związek Strzelecki Oddział Radom”, w skrócie ZSOR (np. stroje legionistów I Brygady Legionów, karabiny ASG typu mauser i pistolety maszynowe typu mp 40).

Dawid Hallman. Zdjęcie udostępnione przez muzyka.

Dawid Hallman. Zdjęcie udostępnione przez muzyka.

Aktorami byli moi dobrzy przyjaciele i znajomi związani w ówczesnym czasie ze ZSOR. Kolejno byli to: Sylwia Wojdak, Jakub Szymczak oraz Jakub Wnukowski. (Sam należałem w tamtym czasie do tej organizacji, jednakże moja działalność była umiarkowana ze względu na studia. Później sam odszedłem z organizacji). Nie zabrakło również muzyki z odpowiednią oprawą graficzną na rzutniku, którą sam zmontowałem wcześniej na komputerze. Drogą internetową rozmawiałem z moim kolegą, bardem Dawidem Hallmanem, na temat wykorzystania jego muzyki do mojego wydarzenia. Zgodził się na ten pomysł.  Oprócz muzyki wykorzystano również dźwięki np. karabinu maszynowego.

Plan wydarzenia opracowałem sam. W jego realizacji pomogła koleżanka Dorota Wojciechowska. W czasie wieczoru poetyckiego pomagała ubierać aktorów oraz przypominała im sceny w przebieralni za sceną. Ponadto robiła sztuczne strupy na mojej twarzy przed wyjściem do widowni. O tym w następnym akapicie.

Imitacja krwi na twarzy. Scena przesłuchania członka podziemia przez UB. W zbiorach autora.

Imitacja krwi na twarzy. Scena przesłuchania członka podziemia przez UB. W zbiorach autora.

Co do kwestii „Żołnierzy Wyklętych” w tym wydarzeniu została przedstawiona pewna inscenizacja. Obejmowała ona przykładowe przesłuchanie dokonane przez UB na członku podziemia. Moi koledzy grali UBeków, a ja członka podziemia. By przywołać tamte wydarzenia historyczne, ubrany zostałem w białą koszulę oraz miałem imitacje strupów i krwi na twarzy z czerwonej farby i fusów po kawie. Ponadto miałem spięte łańcuchami nogi. Podczas poruszania się powstawał charakterystyczny dźwięk obijanego o podłoże łańcucha. Recytowałem m.in. swój autorski wiersz na temat życia Rotmistrza Witolda Pileckiego. Owy wiersz nosi tytuł „Rotmistrz”. Gdy skończyłem recytacje wszystkich wyznaczonych utworów w tej sekwencji, przyszło po mnie dwóch aktorów grających „UBeków”. Jeden z nich powiedział do grającego mnie członka podziemia: „Pan pójdzie z nami”. Po tych słowach aktorzy zainscenizowali jak w brutalny sposób UB zabierało członków podziemia na przesłuchanie. Opisywane wydarzenie zostało uwiecznione na filmie o tym samym tytule. Materiał filmowy montowałem sam. Został on podzielony na części. Fragment recytacji wiersza pt. „Rotmistrz” oraz fragment przesłuchania uwieczniony został w poniższym fragmencie filmu o tym samym tytule, co opisywane widowisko.

Natomiast cała playlista, wszystkich części filmu znajduje się Tutaj

Strój robotnika z wydarzeń czerwcowych z 1976 r. w Radomiu. W zbiorach autora.

Strój robotnika z wydarzeń czerwcowych z 1976 r. w Radomiu. W zbiorach autora.

Chciałbym podkreślić, że ludzie po wieczorze poetyckim gratulowali mi zrealizowanego niecodziennego widowiska. Często mając łzy w oczach, co oznaczało, że zamysł wpłynięcia na emocje w ramach „historii żywej” zdał rezultat.  Niektórzy widzowie płakali podczas smutnych scen, jak ta opisana powyżej w tym tekście. Powyższy spostrzeżenia powstały w wyniku swojej własnej obserwacji, opowieści znajomych jak i również członków rodziny.

Aktorzy dziękują widowni. W zbiorach autora.

Aktorzy dziękują widowni. W zbiorach autora.

W roku 2011 „Żołnierze Wyklęci” nie byli znani w publicznym dyskursie historycznym. To dzięki takim wydarzeniom jak m.in. „Patria Patryka” upowszechniła się historia partyzantki antykomunistycznej w świadomości społecznej mieszkańców Radomia. Ci co widzieli, wiedzę przekazali dalej.

Komentarze

Absolwent UMCS na wydziale humanistycznym, na kierunku historia. Licencjat pisał na temat: "Ruch narodowy i dążenia niepodległościowe Irlandczyków w latach 1900-1923". Natomiast pracę magisterską: "Ruch niepodległościowy na terenie powiatu radomskiego po 1945 r." W pracy historycznej bada losy Żołnierzy Niezłomnych, głównie na terenie regionu radomskiego oraz historię Irlandzkiej Armii Republikańskiej.