Bitwa pod Ishandlwaną / Źródło: Wikiemdia Commons

Zulusi i Brytyjczycy pod Isandlwaną

Jedną z najbardziej spektakularnych porażek armii brytyjskiej na kontynencie afrykańskim jest klęska żołnierzy 24. Pułku w bitwie pod Isandlwaną, stoczona 22 stycznia 1879 r. Przeciwnikiem nowoczesnej armii europejskiej byli wojownicy króla Zulusów, Catewayo.

Sklep Urodzeni Patrioci

Królestwo Zulusów powstawało w latach 1818-1824, a jego twórcą był słynny Czaka. Początkowo stosunki między Zulusami, a Brytyjczykami z Natalu były poprawne. Jednak, gdy pod koniec lat 60. XIX wieku w Kimberley odkryto bogate złoża diamentów, oczy polityków z Londynu baczniej zaczęły się przyglądać zarówno terenom plemion afrykańskich jak i ziemiom należących do Burów. Po zaanektowaniu Transwalu, kolejnym celem było Królestwo Zulusów. Upadek najpotężniejszego afrykańskiego państwa na południe od rzeki Limpopo miało pokazać słabszym plemionom i Burom, że opór przeciwko Anglikom jest bezcelowy. Brytyjczycy potrzebowali jednak jakiegoś pretekstu do wywołania wojny. 11 grudnia 1878 r. Henry Batle Frere, brytyjski gubernator Afryki Południowej wysłał ultimatum do zuluskiego króla Catewayo. Przedstawiał mu kilkukrotne naruszenie granicy między Zululandem (państwem Zulusów) a brytyjskim Natalem. Żądał od króla zrealizowania żądań, których ten nie mógł spełnić, m.in. rozwiązania armii zuluskiej czy zgody na otwarcie granic dla działalności chrześcijańskich misjonarzy. Nie otrzymawszy odpowiedzi, 11 stycznia 1879 r. Wielka Brytania znalazła się w stanie wojny z Zululandem.

Wojownicy zuluscy/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:LL1882_pg279_ZULU_SOLDIERS_AND_KRAAL.jpg

Wojownicy zuluscy/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:LL1882_pg279_ZULU_SOLDIERS_AND_KRAAL.jpg

Plan oficerów angielskich przewidywał atak na wroga przez pięć oddzielnych kolumn, z których oddział nr 3. miał skierować się prosto na stolicę Zulusów, Ulundi. Jednak z powodu braków odpowiedniej ilości wozów, furgonów i zwierząt pociągowych tylko trzy kolumny mogły prowadzić działania ofensywne. Pozostałe dwie miały za zadanie ubezpieczać pozostałe. Kolumną nr 3., która wzięła udział w bitwie pod Isandlwaną formalnie dowodził pułkownik Richard Glynn. Jednak z powodu obecności generała Fredericka Thesigera, lorda Chelmsford (dowódcy sił brytyjskich w Afryce Południowej) w jego rękach spoczywało właściwe dowództwo. Kolumna składała się z: 1. i 2. batalionów 24. Pułku, baterii „N” (sześć dział siedmiofuntowych i dwóch wyrzutni rakiet Hale’a) z 5. Brygady Artylerii, 5. kompanii saperów, trzech szwadronów lokalnej kawalerii, dwóch batalionów tubylczej piechoty, oddziału tubylczej kawalerii i kompanii tubylczej saperów, którzy tworzyli 3. Regiment z Natalu. Łącznie liczyła 20 oficerów brytyjskich, 1275 piechurów, 132 artylerzystów, 320 białych kawalerzystów i 2566 murzyńskich żołnierzy. Pokonując drogę z Pietermaritzburga do Helpmekaar i dalej w głąb Zululandu, wojsko brytyjskie znalazło się 20 stycznia w pobliżu kamiennego wzgórza Isandlwana, gdzie rozbito obóz. Od początku kampanii, celem lorda Chelmsforda było sprowokowanie Zulusów do ataku i rozbicie ich za pomocą artylerii oraz salw z karabinów. Po drodze do Isandlwany stoczono potyczkę z wojownikami wodza Sihayo, która podbudowała morale angielskich żołnierzy, dając im kolejny powód, że „dzicy” nie są w stanie im zagrozić.

Król Catewayo po ataku na wojowników Sihayo zdecydował, że kolumna, która ich zaatakowała jest najniebezpieczniejsza i wszystkie siły jakimi dysponował rzucił przeciwko żołnierzom lorda Chelmsforda. Niewielka liczba wojowników miała nękać pozostałe dwie kolumny brytyjskie. W stronę obozu napastników maszerowało około 25 000 zuluskich wojowników.

Wzgórze Isandlwana/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:LL1882_pg255_ISANDHLWANA

Wzgórze Isandlwana/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:LL1882_pg255_ISANDHLWANA

21 stycznia dowódca brytyjskiej kolumny rozkazał przeprowadzić zwiad grupie majora Johna Dartnella, składającej się z 200 tubylców, a następnie wysłał za nim dwa bataliony piechoty murzyńskiej, którymi dowodził podpułkownik Rupert Lonsdale. Na swojej drodze napotkały luźne formacje Zulusów, z którymi jednak nie podjęły walki. Po otrzymaniu wiadomości o napotkaniu nieprzyjaciela, lord Chelmsford wyruszył o godzinie 430 nad ranem 22 stycznia z 2. Batalionem i czterema armatami w stronę ppłk. Lonsdale’a. Dowództwo nad obozem powierzył ppłk. Henryemu Pulleinowi, któremu pozostało 750 białych żołnierzy i 620 tubylców. Po dotarciu do swoich żołnierzy, lord stwierdził, że jego podwładni są nieniepokojeni i nakazał powrót do obozu. Grupa miała już wracać, ale pojawiło się nagle kilkudziesięciu zuluskich wojowników, z którymi trzeba było sobie poradzić. O 930 zarządzono śniadanie, odkładając powrót pod Isandlwanę. Tymczasem wojownicy króla Catewayo, nocą z 21/22 stycznia zbliżyli się niepostrzeżenie w pobliże obozu brytyjskiego. Zamaskowali swoją obecność w zagłębieniach terenu na tym obszarze.

Do obozu brytyjskiego o godzinie 1030 dotarł oddział płk. Anthony’ego Durnforda, znajdującego się w Rorke’s Drift. Niedługo potem oczom żołnierzy brytyjskich ukazało się kilkuset zuluskich wojowników, którzy jednak nie zaatakowali. Po jakimś czasie, tubylcy wycofali się. Płk Durnford ze swoimi ludźmi wyruszył o 1100 w kierunku domniemanej pozycji żołnierzy lorda Chelmsforda. W tym czasie obecność głównych sił Zulusów wykrył dopiero oddział zwiadowców brytyjskich, dla których szokiem było spotkanie tak ogromnej armii wojowników. Zulusi, wiedząc, że zostali odkryci rozpoczęli atak na obóz brytyjski. Wycofujący się zwiadowcy co chwilę zatrzymywali się, oddając strzały do nadbiegających wojowników. Taktyką, którą zastosowali dowódcy zuluscy, m.in. Inkosi Ntshingwayo kaMahole i Matshana kaMondisa był atak „głowy bawołu”. Oba skrzydła – „rogi” miały za zadanie okrążyć brytyjski obóz i połączyć się. Centrum miało zaatakować od frontu. Tak okrążeni żołnierze europejscy i ich tubylczy sojusznicy mieli zostać rozbici przez zdeterminowanych zuluskich wojowników. Po otrzymaniu meldunku o nacierających tubylcach, ppłk Pullein nakazał rozwinąć linię obronną, której długość wynosiła 1600 metrów. Tworzyły ją dwa szeregi żołnierzy. Poszczególne brytyjskie kompanie dzieliła odległość 200 – 300 metrów. Zulusi natomiast byli rozwinięci na 6 km w kolumnach liczących po 12 wojowników.  Na napastnika trafili ludzie płk. Durnforda, który rozkazał wycofywać się w kierunku obozu, ostrzeliwując jednocześnie atakujących. Poszczególne kompanie brytyjskiej piechoty celnym ogniem kosiły kolejne linie wroga. Zdarzyło się kilka przypadków, kiedy to zuluscy wojownicy zdezerterowali ze strachu, ale wielu z nich zostało przez swoich dowódców schwytanych i ukaranych śmiercią, pokazując pozostałym co ich czeka, jeśli stchórzą. Przerażeniem napawał także atakujących huk brytyjskich armat. Wydawało by się, że sytuacja zdaje się być opanowana, Zulusi byli trzymani na dystans. Jednak Anglicy zaczęli odczuwać braki w amunicji. Wozy z zaopatrzeniem znajdowały się w dość sporej odległości od linii obronnej. Dochodziła do tego też paradoksalna sytuacja, kiedy to kwatermistrzowie odmawiali wydawania pocisków żołnierzom z nie swoich kompanii! Ponadto skrzynie z amunicją były przykręcane śrubami, przez co sporo czasu zajmowało ich otwieranie. Karabiny Martini – Henry, którymi posługiwali się żołnierze pod Isandlwaną szybko się nagrzewały, przez co spadło natężenie ognia. Widząc, że obrońcy odczuwają jakieś problemy, zuluscy dowódcy rozkazali natężenie ataków. Część tubylczych żołnierzy z 3. Regimentu uciekła widząc zbliżającego się wroga. Jednak pozostali, szczególnie członkowie plemienia Basutów walczyli dzielnie do końca. Brak spójności w linii brytyjskiej obrony spowodował, że około godziny 1330 Zulusi „zalali” żołnierzy angielskich. Brytyjczycy wycofywali się w szyku, rażąc nacierających wojowników z karabinów. Z włóczniami wroga starły się brytyjskie bagnety. Umilkły angielskie działa, gdy Zulusi zadźgali artylerzystów.

Bitwa pod Isandlwaną/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Isandlwana.jpg

Bitwa pod Isandlwaną/ Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Isandlwana.jpg

Widząc, że sytuacja jest krytyczna, ppłk Pullein polecił porucznikowi Teignmouthowi Mellvillowi ratować sztandar 24. Pułku. Ta sztuka nie udała mu się jednak. Por. Mellvill wraz z porucznikiem Nevillem Coghillem, który się do niego przyłączył, zginęli po sforsowaniu Rzeki Bawolej. Sztandar został jakiś czas później odnaleziony i dzisiaj znajduje się w katedrze w Brecon.

Poszczególne grupy obrońców były izolowane i unicestwiane przez wściekłych wojowników. Ostatnim miejcem oporu Anglików był brzeg Rzeki Bawolej. Walki trwały do godziny 1500, choć pojedynczy żołnierze, którym udało się przeżyć masakrę słyszeli odgłosy starć jeszcze jakiś czas później. Bitwę pod Isandlwaną przeżyło jedynie 350 osób. Pozostali polegli, a ich ciała zostały zbezczeszczone przez Zulusów – trupom obcięto głowy i rozcięto brzuchy. Obóz brytyjski został splądrowany, zwycięzcy zabrali ze sobą trofea wojenne, m.in. działa, żywność, rzeczy osobiste, broń, amunicję, hełmy i kurtki poległych żołnierzy angielskich. Straty brytyjskie w bitwie pod Isandlwaną wyniosły łącznie 1329 ludzi, sam 24. Pułk stracił 599 zabitych. Historycy obliczyli, że król Catewayo stracił około 2000 – 3000 zabitych i 8000 rannych. Lord Chelmsford nie był świadom klęski jaką ponieśli jego żołnierze. Otrzymał meldunki, że obóz jest atakowany, ale nie uwierzył i nie pospieszył z pomocą swoim podwładnym. Dopiero wieczorem 22 stycznia po powrocie, zobaczył co spotkało jego żołnierzy. Operacja przeciwko Zulusom została wstrzymana.

Klęska w bitwie pod Isandlwaną, spowodowała, że rząd w Londynie wysłał do Afryki Południowej większe siły, które miały doprowadzić do pokonania walecznych Zulusów i odzyskania utraconego prestiżu. W wyniku przytłaczającej przewagi technologicznej upadek Zululandu był tylko kwestią czasu. Tubylcy nie byli w stanie opierać się nowoczesnej europejskiej armii przez długi okres. 4 lipca 1879 r. Zulusi zostali ostatecznie pokonani w bitwie pod Ulundi, a ich kraj stał się częścią Imperium Brytyjskiego.

Komentarze

Absolwent historii UMCS. Jego zainteresowania to historia XX-lecia międzywojennego, front wschodni podczas II Wojny Światowej, historia wojsk powietrznodesantowych oraz dzieje Waffen SS.

Najpopularniejsze posty