Leopard 2 na usługach greckiej armii. Źródło: Wikimedia Commons

Kryzys ekonomiczny a budżet obronny Grecji

Dręczona przez finansowe nieszczęścia od 2008 roku, Grecja ma wszystko, prócz możliwości spłaty pożyczek po fiasku rozmów z Unią Europejską i resztą wierzycieli. Nadal, pomimo ogromnych problemów finansowych kraj ten konsekwentnie utrzymuje pozycję jednego z liderów Europy jeśli chodzi o wydatki obronne.

NATO przewiduje iż do 2015 roku, Grecja poświęci 2,4% PKB na wydatki obronne, co biorąc pod uwagę wydatki z roku ubiegłego (tj. 2014) stanowi wzrost o 0.1%. W poprzednim roku, zadłużenie kraju w relacji do PKB było na poziomie 175%, podczas gdy Grecka gospodarka skurczyła się o 3.3%.

W czasie, gdy gospodarka Grecji jest w zapaści – a obywatele uprawnieni są do wypłat z bankomatów z dziennym limitem 60 € (251 zł) – a rząd szuka sposobów na zaciśnięcie pasam, poziom wydatków na obronność budzi zaskoczenie. Ale istnieją trzy główne powody dla których Grecja, utrzymuje budżet obronny na tak wysokim poziomie nawet w czasie kryzysu ekonomicznego: koszty osobowe, polityka regionalna i naciski polityczne.

Po pierwsze, NATO ocenia iż 73.3% Greckiego budżetu obronnego na rok 2015 zostanie przeznaczona na tzw. wydatki na personel. Tylko sześć państw NATO wydaje więcej w tej dziedzinie więcej niż Grecja. Według Carnegie Europe – w 2013 roku, 2,7% siły roboczej Grecji trudniło się pracą w wojsku. Przez oszczędności uzyskane poprzez cięcia w wojskowym budżecie Grecja może nadal wypłacać pensje kadry – choć wysokie wynagrodzenie może być również kolejnym przykładem nadęć w sektorze publicznym doprowadzającym kraj do kryzysu ekonomicznego.

Po drugie, budżet woskowy Grecji odzwierciedla spuściznę nieufności wobec każdego kraju z którym graniczy, w szczególności Turcji. Chociaż zarówno Turcja i Grecja są członkami NATO i są technicznie sojusznikami, oba państwa konkurują ze sobą militarnie od czasów tureckiej inwazji na Cypr która miała miejsce ponad cztery dekady temu. Napięcia pomiędzy tymi dwoma ustawały stopniowo, jednakże zostały rozbudzone w związku z rywalizacją o potencjalne zasoby ropy i gazu na Morzu Śródziemnym – konfrontacje tureckich i greckich myśliwców nasiliły się w 2014 roku. To między innymi strach przed Turcją spowodował konsekwentne utrzymywanie poziomu wydatków na obronność

Grecki RF-4E Phantom II (źródło: Wikimedia Commons)

Grecki RF-4E Phantom II (źródło: Wikimedia Commons)

 

Jedni mogą argumentować że posiadając 1300 czołgów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w Wielkiej Brytanii, Grecja ma ich o wiele więcej niż potrzebuje. Ale nikt nie zmuszał jej do tak dużych wydatków. Stało się to z powodu postrzegania zagrożenia z Turcji i konieczności jej dorównania” powiedział w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika Guardian, Grecki ekspert z dziedziny obronności Thanos Dokos.

Prognozowane wydatki Grecji na obronność w roku 2015, na poziomie 2,4% PKB to rzeczywiście ogromny spadek w nawiązaniu do lat osiemdziesiątych. Wówczas, głównie z powodu napięć z tureckim sąsiadem średni budżet obronny Grecji wynosił 6,2% PKB.

Grecja nie posiada najlepszych relacji także z resztą swoich sąsiadów: w 2008 roku zablokowała kandydaturę Macedonii do NATO przez trwające lata kontrowersje, Ateny zajęły także twarde stanowisko w sprawie rozstrzygnięcia sporu na Cyprze.

Ostatnim powodem dla którego Ateny mogą niechętnie dokonać cięć wydatków obronnych jest presja polityczna wywierana przez Republikę Federalną Niemiec i Republikę Francuską. Broń wysłana do Grecji w 2012 roku stanowiła około 15% całego eksportu broni Niemiec i około 10% eksportu Francji.

Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem, Grecja kontynuowała zakupowanie dużych ilości broni, z tych dwóch krajów w latach 2010 do 2014, czyli w latach największej zapaści finansowej. W tym czasie, Ateny kupiły sprzęt o wartości 551 milionów dolarów z Niemiec i o wartości 136 milionów dolarów z Francji.

W każdym razie wkrótce, Ateny mogą zostać zmuszone do obcięcia wydatków na obronność. W dniu 16 czerwca, Yiannis Bournous, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych zasygnalizował gotowość do ponownej oceny budżetu wojskowego.

Już zaproponowaliśmy cięcia w budżecie obronnym na poziomie 200 milionów euro” Bournous powiedział podczas wydarzenia jakim było Centrum Polityki Gospodarczej i Badawczej. „Jesteśmy gotowi, aby go zwiększyć – to dla nas przyjemność„.

 

Komentarze

Absolwent Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie ukończył politologię o specjalności Polityka bezpieczeństwa państwa. Zainteresowania: szeroko pojęta kwestia bezpieczeństwa, wojskowość, polityka międzynarodowa, historia najnowsza, kino, książki, gry wideo.

Najpopularniejsze posty